Co z Kramnicami? To pytanie nie daje mi spokoju od kiedy na sesji radni dowiedzieli się o problemach związanych z inwestycją.
Przejeżdżam codziennie obok budynku
Kramnic i z satysfakcją patrzę na zmienioną i efektowną bryłę
zabytkowego obiektu. Można zaobserwować, że wewnątrz trwają
prace wykończeniowe, ale ich tempo zaczyna weryfikować kalendarz.
Mamy koniec lutego, a zgodnie z umową podpisaną w grudniu 2010 r. z
MJWPU, obiekt pierwotnie miał być zrealizowany do 30 listopada 2012
roku.
Zaczynam się martwić, bo 85% kosztów inwestycji tj. ok. 7,2 mln zł pochodzi z funduszy unijnych, a bez nich ta inwestycja nie miałaby szans realizacji.
W grudniowym wywiadzie dla Ziemi Sochaczewskiej na podsumowanie połowy kadencji burmistrz poruszył wiele spraw, ale na temat Kramnic powiedział tylko, że będą oddane w 2013 roku, mimo, że inwestorem i beneficjentem takiej dużej pomocy unijnej jest Urząd Miejski. W przeciwieństwie do kanalizacji miasta, której inwestorem był ZWiK, a o której burmistrz mówił wiele, jakby był jej realizatorem.
Tymczasem na styczniowej sesji radni dowiedzieli się o problemach, związanych z inwestycją i o przesunięciu terminu zakończenia prac na koniec lutego 2013 roku.
Czy ten termin jest realny?
Panowie burmistrzowie apeluję o
maksymalną determinację i doprowadzenie do szczęśliwego
zakończenia budowy z równoczesnym odsunięciem groźby utraty
pieniędzy unijnych, bo to byłby dramat dla budżetu miejskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
może ktoś napisać o co chodzi z tymi problemami przybliżonymi podczas styczniowej sesji rady miasta dot. finansowania kramnic??
Zastanawia mnie tylko czy po tej porażce nasz włodarz znów "rzuci na pożarcie" jakąś niewinną urzędniczkę której nie zatrudnił? - czy sam zachowa się tym razem jak mężczyzna i przyzna, że sam zaniedbał sprawę?
Swoją drogą to wielki wstyd dla naszego miasta.
Jeżeli chodzi o kramnice , to mam niestety dużo obaw , że i ten nowy termin nie zostanie dotrzymany . A jeżeli już to zaraz po oddaniu obiekt ten będzie nadawał się do remontu. Na dzień dzisiejszy kramnice podobno nie są ogrzewane , a prace wykończeniowe trwały kiedy na dworze dochodziło do -16 , to po pierwsze. Po drugie burmistrz może srodze się zawieść oczekując kolejki chętnych na wynajem pomieszczeń . Niestety kryzys nie pomaga .I po trzecie sprawa kramnic podobno jest już w sądzie , a to nie wróży nic dobrego.
może ktoś napisać o co chodzi z tymi problemami przybliżonymi podczas styczniowej sesji rady miasta dot. finansowania kramnic??
Zastanawia mnie tylko czy po tej porażce nasz włodarz znów "rzuci na pożarcie" jakąś niewinną urzędniczkę której nie zatrudnił? - czy sam zachowa się tym razem jak mężczyzna i przyzna, że sam zaniedbał sprawę?
Swoją drogą to wielki wstyd dla naszego miasta.
Jeżeli chodzi o kramnice , to mam niestety dużo obaw , że i ten nowy termin nie zostanie dotrzymany . A jeżeli już to zaraz po oddaniu obiekt ten będzie nadawał się do remontu. Na dzień dzisiejszy kramnice podobno nie są ogrzewane , a prace wykończeniowe trwały kiedy na dworze dochodziło do -16 , to po pierwsze. Po drugie burmistrz może srodze się zawieść oczekując kolejki chętnych na wynajem pomieszczeń . Niestety kryzys nie pomaga .I po trzecie sprawa kramnic podobno jest już w sądzie , a to nie wróży nic dobrego.