Czy dojdzie do samorządowej kompromitacji? Wierzę, że nie!
W poniedziałek 23.09.2013 r. uczestniczyłem w spotkaniu radnych powiatowych wybranych z miasta, poświęconemu tematowi remontu ulicy Staszica. Odniosłem wrażenie, że bardziej chodziło o sam fakt spotkania, niż o jego efekt. Potwierdza to opublikowany przez Urząd Miejski, nazajutrz po spotkaniu, artykuł pt. „Uczciwa propozycja burmistrza w sprawie Staszica”, gdzie nie wspomniano słowem o mojej ugodowej propozycji do wykorzystania przez burmistrza (akceptowanej przez większość obecnych na spotkaniu). Natomiast zapewne dla wiedzy mieszkańców z ulicy Staszica, wyeksponowano wysiłki radnego, który zainicjował spotkanie. Idąc na nie, spodziewałem się, że to inicjator spotkania lub radni z opcji burmistrzowskiej przyjdą z jakąś uzgodnioną z burmistrzem Osieckim propozycją zbliżenia stanowisk. Niestety próbowano tylko przekonać obecnych na spotkaniu radnych powiatowych do wątpliwych racji burmistrza, ignorując możliwości finansowe budżetu powiatowego.
Burmistrz Osiecki w swojej uczciwej propozycji, zamieszczonej w internetowym artykule - ponownie blokowanym od komentarzy, aby owej uczciwości nie kalać, nie wspomina słowem o uzgodnieniach zawartych z powiatem 29 września 2012 roku w umowie o partnerstwie przy realizacji przebudowy ulicy Staszica w Sochaczewie na okoliczność wniosku składanego do programu „schetynówek” na 2013 rok!
Co ważne, w § 4 tego podpisanego przez burmistrza Osieckiego dokumentu, ustala się następujące źródła finansowania realizacji zadania:
1) Gmina Miasto Sochaczew - w wysokości 50% wartości inwestycji brutto, co stanowi równowartość 1.124.947,81 zł;
2) Powiat Sochaczewski – w wysokości 50% wartości inwestycji brutto, co stanowi równowartość 1.124.947,81 zł, w tym:
a) środki własne w wysokości 20% wartości inwestycji brutto, co stanowi równowartość 449.979,12 zł;
b) dofinansowanie w ramach Programu Wieloletniego pod nazwą „Narodowy Program
Przebudowy Dróg Lokalnych – Etap II Bezpieczeństwo – Dostępność – Rozwój” w
pozostałej wysokości kosztów realizacji zadania, nie większej jednak niż 30% wartości
inwestycji brutto, co stanowi równowartość 674.968,69 zł.
Po uzgodnieniach złożono wniosek do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. O tym, że nie jest łatwo pozyskać środki ze schetynówek, przekonał się burmistrz Osiecki ( nie pozyskał takich środków w swojej kadencji). Niestety powiatowi nie udało się zdobyć pieniędzy ze schetynówek na 2013 rok, więc wspólnie postanowiono wykonać odcinek ulicy Staszica od Warszawskiej do Pokoju, dysponując pieniędzmi zabezpieczonymi w budżetach obydwu samorządów. Inicjatywę przejął burmistrz, chcąc uwiarygodnić swoje medialne deklaracje. Ale tym razem przeliczono się w kalkulacjach i miastu nie udało się wykonać zadania, mimo że w grę wchodził honor burmistrza!
Tymczasem, wczoraj opublikowano projekt decyzji rządowej o czterokrotnym zmniejszeniu środków na schetynówki w 2014 roku ( z 1 mld zł do 250 mln zł). W efekcie powiaty będą mogły złożyć tylko po jednym wniosku, a pieniędzy na Mazowszu będzie dwa razy mniej niż w 2013 roku! Będzie więc wielką sztuką pozyskanie przez Powiat Sochaczewski pieniędzy na 2014 rok, ale powiat jest gotowy, ma pełną dokumentację. A może miasto chciałoby złożyć ten wniosek?
Sugerowanie, że samorządy mają się podzielić po równo udziałem własnym, może wydawać się uczciwe osobom słabo zorientowanym w możliwościach finansowych obu samorządów. Jednak w rzeczywistości, jeśli powiat pozyska drugie 50% kosztów zadania, to jego udział wg propozycji burmistrza wyniósłby 75% kosztów. Czy rzeczywiście miasto chce pomóc w realizacji remontu całej ulicy Staszica, jeśli teraz chce zmieniać uzgodnione i podpisane ubiegłoroczne ustalenia? Burmistrz oferuje teraz 25%, a powiat spodziewa się 33% od miasta. Brak porozumienia to brak wniosku i totalna klapa!
Moim zdaniem (pisałem o tym w sierpniu - http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,trzeci-przetarg-na-ul-staszica-bez-sensu-panie-burmistrzu,38106.html) pieniądze, które były zagwarantowane na realizację inwestycji w 2013 roku w kwocie 1.774.926,90 zł są już w puli. Burmistrz chciał ogłaszać z nimi trzeci przetarg. Starosta zaproponował, aby wykorzystać je w ubieganiu się o schetynówkę i remont całej ulicy. Brakuje 1.225.073,10 zł do maksymalnego wkładu własnego w kwocie 3 mln zł. To pozwoli powiatowi pozyskać kolejne 3 mln zł. Tak naprawdę powinno się teraz rozmawiać o podziale między samorządami brakującej kwoty. Trzeba jednak pamiętać, że nie można populistycznie stawiać znaku równości pomiędzy budżetami miasta i powiatu.
Oczekuję, że burmistrz mojego miasta zamiast udziału w najbliższych dniach w kurtuazyjnej wizycie w bratnim Gródku na Ukrainie, będzie jeszcze negocjował z powiatem i przekonywał Radę Miejską do akceptacji wspólnych uzgodnień. Zostało tylko sześć dni do końca terminu składania wniosków. Realizacja wspólnego remontu ulicy Staszica z udziałem środków rządowych jest ostatnią szansą na zrobienie tej ulicy w tej kadencji samorządów. Wierzę, że nie dojdzie do samorządowej kompromitacji w oczach mieszkańców Sochaczewa.
Jerzy Żelichowski, radny powiatowy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wierzyłem, ale stało się. Powiat złożył dzisiaj ostatnią ugodową propozycję porozumienia w sprawie wspólnego finansowania remontu ulicy Staszica. Niestety znowu została przez miasto odrzucona. Żałosne. Totalna klapa!
W piątek wypada ostatni dzień na ewentualne uzgodnienia, dotyczące wspólnego wniosku. Powiat przesłał do miasta podpisane przez starostów porozumienie. Burmistrz z kolei dzisiaj na koniec dnia przesłał do powiatu własną wersję porozumienia podpisaną przez stronę miejską. Załączył też pełnomocnictwo dla swojego zastępcy i wyjechał na Ukrainę. W poniedziałek 30 września upływa termin składania wniosków. Ciągle jeszcze widzę szansę i mam nadzieję na rozsądek zastępcy burmistrza.
Panowie podejrzewam że ta rezerwa pójdzie na ulicę Kusocińskiego.
Dlaczego?
Sprawdźcie kto mieszka tam w okolicy.
Też uważam , że Chodaków jest zaniedbany przez obecne władze pod każdym względem . Jest tam jednak radny z Forum Osieckiego , Pan Stasiak . I to on w/g mnie powinien głównie lobbować za zmianami w Chodakowie , a jak na razie tego nie widać.
Jeśli remontu Staszica nie będzie, to pewnie Burmistrz przeznaczy pieniądze na inną ulicę, tym razem miejską, a jest kilka ulic w centrum którym też należy się nowy oddech. Być może, choć to nie centrum, będzie to np. ul. Grunwaldzka w Chodakowie? :)
Ta ulica to jedna z najgorszych miejskich ulic.
Może działacze (radni miejscy, ale i powiatowi również) piszący jak to działają dla Chodakowa zajeli by się sprawą?
Bo jak remont nie dojdzie do skutku to podwyżka celowa podatku od nieruchomości zostanie mu w kieszeni.
Obawiam się, że nic w tej sprawie nie da się zrobić. Widać, że panu burmistrzowi bardzo zeleży aby remont nie doszedł do skutku.
Nie wierzyłem, ale stało się. Powiat złożył dzisiaj ostatnią ugodową propozycję porozumienia w sprawie wspólnego finansowania remontu ulicy Staszica. Niestety znowu została przez miasto odrzucona. Żałosne. Totalna klapa!
W piątek wypada ostatni dzień na ewentualne uzgodnienia, dotyczące wspólnego wniosku. Powiat przesłał do miasta podpisane przez starostów porozumienie. Burmistrz z kolei dzisiaj na koniec dnia przesłał do powiatu własną wersję porozumienia podpisaną przez stronę miejską. Załączył też pełnomocnictwo dla swojego zastępcy i wyjechał na Ukrainę. W poniedziałek 30 września upływa termin składania wniosków. Ciągle jeszcze widzę szansę i mam nadzieję na rozsądek zastępcy burmistrza.
Panowie podejrzewam że ta rezerwa pójdzie na ulicę Kusocińskiego.
Dlaczego?
Sprawdźcie kto mieszka tam w okolicy.