Reklama

Film GENERAŁ NIL - PREMIERA !!!

Kino Mazowsze
14/04/2009 10:21
Kino Mazowsze zaprasza na premierę filmu Generał Nil.Jest to opowiedziana z wielkim rozmachem poruszająca i prawdziwa historia człowieka, który dowodził największymi akcjami bojowymi w czasie II-giej Wojny Światowej.Generał August Emil Fieldorf pseudonim "Nil"to wybitna niesłusznie skazana na zapomnienie postać Polskiego Państwa Podziemnego. Reżyserem filmu jest Ryszard Bugajski, twórca głośnego filmu "PRZESŁUCHANIE" nagrodzonego na MFF w Cannes 1990.W rolę Generała Nila wcielił się Olgierd Łukaszewicz.Polacy czekają na filmy o swoich bohaterach.Są z nich dumni. ZAPRASZAMY.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    matacz 2009-04-14 19:08:03

    A dowodem na śmierć plakatu filmowego jest nekrolog, który można zobaczyć tutaj: http://www.digart.pl/praca/3316088/Plakat_film_Popieluszko.html

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2009-04-14 14:25:14

    Nie zamierzam nikogo zniechęcać do oglądania tego typu filmów, ale ich wysyp nie wziął się znikąd. Branża wyczuła pismo nosem, widzi, że społeczeństwo chce się dowartościować, no i kręci się. Nil, Sikorski, Popiełuszko, Katyń... Same tylko tytuły filmów wskazują, że chodzi tu o wyciągnięcie kasy, a nie o jakieś tam wartości artystyczne.
    Dawniej mieliśmy Kanał, Przesłuchanie Śmierć jak kromka chleba itp. Dzisiaj, aby trafić do widza, filmy te musiałby się nazywać Powstanie warszawskie albo Zomo w Kopalnii Wujek. Innymi słowy, chodzi o to, aby nawet miłośnik Piotra Kupichy i M jak miłość nie miał wątpliwości i nie musiał dokonywać jakkiegokolwiek wysiłku intelektualnego. Plakaty reklamujące owe zjawiska też nie pozostawiają złudzeń. Jest mężczyzna i szubienica - musi chwycić. Na marginesie można dodać, że całkowicie umarła sztuka plakatu filmowego i teatralnego.
    Co do zasady nie różni się to wiele od Kochaj i tańcz i tym podobnych produkcji, które trudno nawet nazwać filmem.Czy są jakieś dobre strony? Pewnie tak, ostatecznie coś jednak do zdegradowanej kulturalnie publiki masowej dotrze. Ale za parę lat nikt o tych filmach nie będzie pamiętał. Szkoda również, że w tych wątpliwych przedsięwzięciach biorą udział ludzie z ogromnym dorobkiem, jak Wajda choćby.
    Rzeczywiście warto mówić o naszych bohaterach i warto mówić o cierpieniu. Szkoda jednak, że w tej tandecie giną (po raz kolejny) i bohaterowie i pamięć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama