W ramach działań zmierzających do uruchomienia tanich lotniczych w Sochaczewie, zacieśniają się nasze kontakty z najważniejszymi przedstawicielami światowego biznesu lotniczego. W ubiegłym tygodniu burmistrzowie miasta i przedstawiciele Stowarzyszenia Port Lotniczy Sochaczew rozmawiali ze specjalistami z najbardziej liczących się w tym sektorze rynku firm brytyjskich. Udział Sochaczewa w seminarium, zorganizowanym przez British Airports Group oraz brytyjską organizację rządową UK Trade & Investment w Warszawie, zaowocował poważnymi deklaracjami zagranicznych firm włączenia się w nasze starania o uruchomienie portu.
Sympozjum Zaproszenie burmistrza Bogumiła Czubackiego i przedstawicieli Stowarzyszenia Port Lotniczy Sochaczew do udziału w seminarium było konsekwencją już nawiązanych i rozwijanych kontaktów w ramach uruchomienia lotniska w Bielicach, m. in. z Elliotem Wishlade z firmy Arup i Andrew Rowe - dyrektorem sektora zagranicznego firmy Airport Strategy and Marketing - światowego potentata, jeśli chodzi o tworzenie lotniczych szlaków międzynarodowych. Seminarium, które odbyło się w ubiegły poniedziałek w Hotelu Marriott w Warszawie, poświęcone było w całości rozwojowi portów lotniczych w Polsce. Wzięły w nim udział najbardziej liczące się firmy z brytyjskiego sektora portów lotniczych - właściciele prywatnych linii lotniczych, operatorzy prywatnych lotnisk, firmy tworzące szlaki komunikacyjne, wyposażające samoloty w systemy bezpieczeństwa. Prelegenci dyskutowali m. in. na temat rozwoju lotnisk regionalnych, projektowania portów lotniczych i przygotowania masterplanów.
Nasza sprawa Seminarium skończyło się ważnym spotkaniem z udziałem prelegentów i przedstawicieli Sochaczewa. Dyskutowano nad uruchomieniem portu w Bielicach oraz o najpilniejszych działaniach, które musimy podjąć, by tanie linie ruszyły jak najszybciej. Jedna z brytyjskich firm zadeklarowała poważny udział finansowy w stworzeniu potrzebnego na naszej drodze wstępnego studium opłacalności przedsięwzięcia. Ten dokument ma nam ułatwić kolejne kroki, przede wszystkim wykazać ekonomiczny i społeczny sens realizacji tak dużej inwestycji, jaką jest uruchomienie lotniska, w tym uzasadnić opracowanie niezbędnego, ale dość kosztownego studium wykonalności. - W każdej chwili może pojawić się potrzeba bankowej zgody na jakikolwiek kredyt potrzebny przy tym zadaniu. W takiej sytuacji studium opłacalności jest niezbędne - komentuje Beata Brymora, rzecznik prasowy SPLS. Wiadomo, że studium może powstać w ciągu 6-8 tygodni. Do tego czasu jednak Sochaczew musi spełnić kilka najistotniejszych warunków. Przede wszystkim potrzebna jest zgoda wojska na wykorzystanie obiektu w Bielicach pod ten cel. Ministerstwo już od dawna zna nasze projekty stworzenia spółki partnerstwa publiczno-prywatnego. Władze wojskowe do dzisiaj analizują zyskowność takiego przedsięwzięcia. Miejmy nadzieję, że nie ziszczą się obawy, iż ostateczna decyzja w tej sprawie będzie powodowana wyłącznie względami politycznymi, że wojsko jak najszybciej powie racjonalne "tak".
- Powstaniem lowcostowego lotniska w Sochaczewie zainteresowany jest polski i zagraniczny biznes - pisze Marlena Gałczyńska w "Pulsie Biznesu" z 21 października br. - Jednak przede wszystkim ten drugi, gdyż to jego przedstawiciele, bardzo wysoko oceniając lokalną inicjatywę stworzenia portu, chcą nawet wyłożyć pieniądze i w krótkim czasie sfinalizować inwestycję [...] Przy dobrej woli wojska i władz centralnych lotnisko mogłoby zacząć funkcjonować pod koniec roku 2006. Artykuł utrzymany jest w tonie popierającym inicjatywę sochaczewian i, co ważne dla promocji naszych planów, okraszono go w informacje uwypuklające atuty bielickiej lokalizacji dla portu. Autorka uwypukliła finansowy aspekt inwestycji, związany z kosztami uruchomienia lotniska: - Sochaczewianie nie oczekują, że środki na wybudowanie lotniska da im polski rząd. Przeciwnie, możliwości finansowania aktywnie poszukują w źródłach prywatnych lub funduszach unijnych - pisze M. Gałczyńska, po czym przytacza wypowiedź wiceburmistrza Krzysztofa Brymory: - Czas zacząć zbieranie lokalnych funduszy na studium wykonalności, które powinna przygotować renomowana firma, aby dokument był wiarygodny dla inwestorów. Fundusze na ten cel zostaną zebrane lokalnie - od samorządów i podmiotów prywatnych, którym bliska jest idea rozwoju regionu. Mamy wiele deklaracji pomocy. Zakładamy też, że to studium wykonalności wskaże najlepszą formę zarządzania projektem. Koszty realizacji lotniska szacujemy na 100-150 mln zł. Warto tutaj przypomnieć, że całkowicie nowe lotnisko, tworzone od podstaw, kosztowałoby w granicach 10 mld zł. O naszych lotniskowych planach wspomniała też w minionym tygodniu "Rzeczpospolita" w artykule "Sochaczew tanim lotniskiem".
Monika Figut
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze