13 października w kinie Sochaczewskiego Klubu Filmowego pokażemy amerykańsko-brytyjski film z 2001 roku w reżyserii Richarda Eyre – „Iris” – oparty na pamiętnikach Johna Bayley`a "Iris: A Memoir" i "Elegy for Iris" przedstawiających wydarzenia z życia ich autora – krytyka i filologa – z pisarką i filozofką – Iris Murdoch.
Iris Murdoch urodziła się w 1919 roku w Dublinie. Studiowała filozofię i historię klasyczną. Rozczytywała się w Szekspirze, Proustcie, Dickensie, Jamesie, Kafce i Dostojewskim. Pisaniem zajęła się na początku lat 50-tych. Napisała 26 powieści (m.in. „Przypadkowego człowieka”, „Czas aniołów”, „Czarnego Księcia”, „Jednorożca”, „Machinę miłości czystej i wszetecznej”, „Mędrców i kochanków”, „Morze, morze”, „Skromną różę”). Ostatnią w wieku 76 lat. Iris jest również autorką wielu prac filozoficznych, libretta oper oraz poezji. Nagrodzona m.in. prestiżową Nagrodą Bookera.
John i Iris poznali się w 1954r w Oxfordzie. Byli skrajnie różni od siebie. Bayley zamknięty w sobie, cichy, nieśmiały, jąkający się, uciekający w świat książek, starszy od niej, mało atrakcyjny wykładowca akademicki. Murdoch pełna życia i pasji, bezpośrednia, pewna siebie, otwarta na nowe doświadczenia, rozgadana, mająca wielu znajomych, prowokująca umysłem i urodą. Kiedy młody Bayley spotyka ją w Oxfordzie jest oszołomiony jej żywiołowością. Pytany: "Jesteś z Iris?", odpowiada "Mam nadzieję". On się w niej zakochuje, ona w nim, po pewnym czasie, również. Wszystko wskazywało na to, że do siebie nie pasują. Nikt nie dawał im dużo czasu, a jednak spędzili ze sobą ponad 40 lat.
W 1996r. Iris zachorowała na Alzheimera. Przestała pisać. Zmarła 3 lata później w Oxfordzie. Mózg pisarki, zgodnie z jej wolą, został przeznaczony do badań nad chorobą.
Akcja „Iris” nie skupia się na całym życiu autorki, nie opisuje prac nad kolejnymi powieściami. Fabuła obejmuje dwa okresy życia Murdoch. Pierwszy to czas, w którym młoda, w okresie rozkwitu swojej twórczości Iris (Kate Winslet) poznaje swojego przyszłego męża Johna Bayleya (Hugh Bonneville). Drugi – kiedy lekarze rozpoznają u sędziwej Iris (Judy Dench) chorobę Alzheimera.
Pisarka nieodwołalnie traci władze umysłowe. Zakochana w języku i nie przebierająca w słowach, dla której słowo jest najważniejsze, odkrywa, że stopniowo zaczyna jej tych słów brakować. Przez całe życie pracowała "na słowach", później nie rozumie znaczenia prostych wyrazów. Ktoś kto tyle wiedział nagle traci pamięć i przestaje wiedzieć cokolwiek. Choroba poddaje Johna (Jim Broadbent) próbom. Nagle on, grający dotychczas drugie skrzypce, musi nadać rytm ich wspólnemu życiu, a ona dotychczas propagująca wizje wolności jednostki, musi zaakceptować swoje zniewolenie.
Film kontrastuje dwie pary i dwa okresy z życia pisarki. Nie ma tu zachowanej chronologii, m.in. przez to montaż jest ciekawszy. Autorom udało się uniknąć prostych odpowiedzi, patetycznych rozwiązań i łatwych uogólnień. Mówi się o „Iris” że stanowi szczytowe osiągnięcie dramatu psychologicznego, że jest konsekwentniejsza i bardziej bezlitosna od "Pięknego umysłu" Rona Howarda, a precyzją w odcieniach zachowań dorównuje "Rozumowi" Mike"a Nicholsa. Dobór aktorów jest doskonały. Każdy został zauważony i doceniony nagrodą.
Zapraszamy do Ostoi św. Dominika na godz. 17.00. Wstęp nic nie kosztuje, a emocje jakich możecie doświadczyć są bezcenne.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze