Radni gminy Sochaczew zdecydowali się w końcu przeznaczyć środki na budowę Orlika w Feliksowie. Zarezerwowano również fundusze na budowę nowych studni głębinowych, choć w tym przypadku sprawa wzbudza kontrowersje.
Za nami kolejna sesja rady gminy Sochaczew. Podczas jej trwania radni po raz kolejny zajęli się zmianami w Wieloletniej Prognozie finansowej oraz w budżecie gminy.
Była ona pokłosiem sytuacji, do jakiej doszło podczas nadzwyczajnej sesji, która odbyła się 27 maja. Miano na niej dokonać zmian w WPF i budżecie gminy, chodziło o przesunięcie środków na inwestycje, na które gmina między innymi otrzymała dotacje.
To jednak nie spodobało się części radnych. Ci zarzucili wójtowi, że część środków przesunięto na inwestycje, które nie były z nimi konsultowane. Dlatego na wniosek radnej Dominiki Misiak, zdecydowano o wykreślenia z projektu uchwały dotyczącej zmiany WPF czterech inwestycji. Chodziło o projekty budowy trzech studni dla czerpania wody oraz projektu remontu budynku GZGK w Kątach. Podobnych zmian miano dokonać także w uchwale budżetowej.
Nic jednak z tego nie wyszło z powodu opuszczenia sesji przez część radnych i tym samym zabrakło kworum. Ten błąd miano naprawiony, 29 maja na kolejnej sesji. Jednak została ona przesunięta na 10 czerwca.
Tym razem miało być inaczej. Tym bardziej, że obie uchwały zostały pozytywnie ocenione przez komisje rady. Okazało się jednak, że to co ustalono na komisjach nie zostało zatwierdzone na sesji.
Na początku obrad radny Gabriel Krakowiak złożył wniosek w sprawie wprowadzenia zmian w projektach uchwały budżetowej i WPF. Wniosek radnego dotyczył zmian w budżecie i WPF, które umożliwiłyby budowę trzech studni głębinowych w tym roku. Na budowę studni w Bronisławach zaproponował - 165 tys. zł, studni w Janaszówku - 195 tys. zł oraz w Mokasie - 165 tys. zł. Łączna kwota potrzebna na realizację tych inwestycji wynosi 525 tys. zł.
Aby tak się stało, radny zaproponował przesunięcie środków na ten cel z innych zaplanowanych przez wójta inwestycji. Chodziło o rezygnację z zaproponowanej przez wójta modernizacji PSZOK w Kątach, na którą zamierzano przeznaczyć 118 969,50 zł. Radny zaproponował także wykreślenie z projektów uchwał zwiększenia środków na modernizację budynku GZGK o 154 tys. zł oraz rezygnację ze zwiększenia środków na promocję gminy - 100 tys. zł, które planowano przeznaczyć na organizację w tym roku gminnych dożynek.
Do tego Gabriel Krakowiak zaproponował, aby na budowę studni przeznaczyć również środki pozyskiwane przez gminę z opłat za wycinkę drzew - 84 870 zł.
Na tą propozycję nie zgodził się wójt. Jak argumentował, realizacja inwestycji dotyczących budowy studni nie jest możliwa w ciągu tego roku. Dlatego w uchwałach znalazł się zapis o przeznaczeniu na środków na opracowanie projektów. Po 56 tys. zł na każdą ze studni. Wynikało to z faktu, że na samo uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego trzeba czekać w Wodach Polskich od 10 do 13 miesięcy, co sugerował zwycięzca przetargu, firma AQUA PRIVATE FUND. Tym samym - jak przekonywał Dariusz Krupa - zwiększenie środków na inwestycji, byłoby po prostu zamrażaniem funduszy, które można byłoby przeznaczyć na inne cele.
Z argumentacja wójta nie zgodzili się opozycyjni radni i wniosek Gabriela Krakowiaka został przegłosowany. Za jego przyjęciem było 7 radnych, 4 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Dodajmy, że w przyjętej przez radnych uchwale budżetowej znalazły w środki na budowę Orlika w Feliksowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To słuchamy co ty wiesz baranie
Już sam nagłówek wskazuje na stronniczość.
A jakie są zasoby dyspozycyjne wód podziemnych dla każdej z tych miejscowości?
Dochodzi jeszcze fakt niezgłoszonych studni głębinowych, które zostały wykonane przez mieszkańców tych miejscowości. Niezgłoszone studnie (nieewidencjonowany pobór wody) zaburzają bilanse wodne. Nawet jeśli zgodnie z zasobami, wody wystarczy to dodatkowy nielegalny pobór może prowadzić do spadków ciśnienia w warstwach wodonośnych, a nawet do wyczerpania wód podziemnych.
A jakie są zasoby dyspozycyjne wód podziemnych dla tych ujęć?
Byłem na tej radzie, podobno metro mają budować, tylko pytam się co na to ekolodzy!?
Panie redaktorze, utrzymywany pośrednio z pieniędzy publicznych, powinien Pan rzetelnie informować mieszkańców o wszystkich istotnych sprawach dotyczących gminy. Podczas prac nad Planem Ogólnym mieszkańcy nie byli wystarczająco informowani o jego założeniach, skutkach oraz wpływie na przyszłość gminy. Brakowało publikacji wyjaśniających znaczenie Planu Ogólnego oraz zachęcających mieszkańców do udziału w konsultacjach społecznych. Mieszkańcy mieli prawo oczekiwać pełnej informacji o jednym z najważniejszych dokumentów planistycznych gminy. Nie bierze Pan redaktor pod uwagę głosu mieszkańców i ich problemów, nie traktuje pan ich z taka samą uwagą jak wójta. Dopiero w okresie referendum dotyczącego odwołania wójta zaczął Pan publikować wywiady i materiały z włodarzem, a gdzie jest głos radnych i mieszkańców? Taka aktywność rodzi pytania, gdzie jest w tym wszystkim równowaga. Rolą dziennikarza jest patrzenie władzy na ręce, zadawanie trudnych pytań oraz przedstawianie różnych punktów widzenia. W skrócie - a u pana wójt cacy, mieszkańcy be....
To nie redaktor powinien wysłuchać mieszkańców Gminy tylko radni wybrani przez każdego mieszkańca danej wsi.Jak narazie to radni zainteresowani są tylko odwołaniem Wojta a nie problemami mieszkańców.Na wszystkich sesjach jest tylko sprzeciw.
Czytając artykuły Pana redaktora i komentarze pod nimi wyłania się z nich obraz „niezłomnego” i obiektywnego redaktora u którego cechy te nasilają się wraz ze zbliżającym się referendum w sprawie odwołania Wójta Gminy Sochaczew. Oby tak dalej! Niech żyje obiektywne dziennikarstwo!
Oj boli was . Dobrze PANIE SZOSTAK.
Wando oj boli boli co niektórych.Chce się przejąć władzę w Gminie i trzeba stoczyć niestety brudną walkę.A najgorsze jest to że że swoich poczynań nie wyciągają żadnych wniosków.
Boli brak obiektywnego dziennikarstwa, brak zestawienia racji obydwu stron. Tylko tyle i aż tyle.
Kiedy ma sie odbyc budowa tego orlika ?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To słuchamy co ty wiesz baranie
Już sam nagłówek wskazuje na stronniczość.