Reklama

Jak działa propaganda miejska!

Jak działa propaganda miejska? Wystarczy trochę wiedzy na temat samorządu miejskiego, aby skonfrontować z faktami propagandowe ambicje obecnej władzy miejskiej i lekceważenie czytelników miejskiego portalu. Portal ten od miesięcy jest reklamowany na banerach, aby zgodnie z zasadą "reklama dźwignią handlu" mógł z kolei budować wizerunek swoich mocodawców.

Jest irytującym, że kosztowna miejska propaganda zawiera nierzetelne informacje, wprowadzające w błąd zaglądającego na stronę miasta, finansującego ją mieszkańca. Przy czym nie mam zastrzeżeń do strony graficznej, funkcjonalności i dynamiki portalu, a do jego treści. Podam kilka przykładów, żeby nie być gołosłownym.

Na głównej stronie w dynamicznej zakładce "polecamy" pojawiają się ikonki w które klikając uzyskujemy dostęp do informacji związanych z osiągnięciami czy relacjami samorządu miejskiego. Jest poważnym nadużyciem eksponowanie tam ikonki Super Gmina, którą każdego roku zdobywa samorząd uczestniczący w rankingu gmin i powiatów po spełnieniu wysokich wymagań. Tytuł Super Gmina Sochaczew zdobył w 2009 roku! I mógł się nim posługiwać tylko przez cały 2010 rok. Obecna ekipa nie zdołała jeszcze powtórzyć dotychczasowych sukcesów Sochaczewa z poprzednich lat. Życzę burmistrzowi Osieckiemu, aby pod jego kierownictwem Sochaczew osiągnął prestiżowe wyróżnienie - Super Gminy ( kilka w skali kraju), ale to wymaga pracy, a nie sprytnego posłużenia się tym logo, jako odsyłacza do stron rankingu. A Rankingi gmin i powiatów również mają swoje i całkiem inne logo - http://www.zpp.pl/index.php?path=main/glowna/ranking.
Będzie wstyd jak organizatorzy zwrócą na to uwagę! Ciekawostką natomiast jest widniejąca tam ikonka "Gmina Fair Play" i tego nie mam za złe, że burmistrz Osiecki kontynuuje krytykowany wcześniej przez niego udział w konkursie Gmina Fair Play, pomimo, że za udział samorządy muszą płacić! Zrozumiano chyba jednak, że ta forma promocji samorządu wśród biznesu musi kosztować!

W zakładce "o mieście" wśród wielu oczywistych znalazła się kontrowersyjna informacja "W 2011 roku burmistrz Piotr Osiecki rzucił pomysł odbudowy Południowej Pierzei Rynku. Obecnie trwają intensywne prace planistyczne nad tym projektem". Nie mam wątpliwości, że informację tę przewartościowano, a pomysł po kilku wcześniejszych konkursach studenckich i zrealizowaniu niezbędnych opracowań konserwatorskich owszem został tylko nagłośniony przez obecnego burmistrza.
Natomiast opisy dotyczące współpracy zagranicznej i miast partnerskich doskonale oddają aktualny poziom wiedzy obecnych władz miejskich na ten temat!

W obowiązkowym na stronie miejskiej Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) w części - Dostęp do informacji jest - Archiwalna strona BIP. Próżno w niej szukać w menu podmiotowym, dział: Struktura Urzędu informacji o poprzednikach, w przeciwieństiwe do działu Rada Miejska, gdzie zachowały się wprowadzone jeszcze za burmistrza Czubackiego informacje dotyczące nawet pierwszej kadencji 1990 -1994. W dziale Struktura Urzędu jego historia w archiwum zaczyna się od burmistrza Piotra Osieckiego. Po dwóch latach jest już w archiwum, co jest bardzo wymowne!
O poprzednikach (burmistrzu i jego zastępcach) można się dowiedzieć tylko przeglądając ich zachowane oświadczenia majątkowe z poprzednich dwóch kadencji. Inne informacje zostały wykasowane. Nie ważne, że poprzednicy przepracowali na rzecz samorządu miejskiego 8 lat i tworzyli jego współczesną historię. Czy obecny burmistrz daje przykład jak powinna wyglądać internetowa strona miejska kiedy w mieście znów zmieni się władza?

Mam nadzieję, że i tym razem moje słuszne uwagi zostaną uwzględnione, podobnie jak w przypadku ofert inwestycyjnych na które zwróciłem uwagę podczas przedostatniej sesji w mieście. Jakiś czas temu znalazły się one na stronie miejskiej bez upoważnienia Rady Miejskiej. Moja uwaga poskutkowała, bo w tej chwili widnieją już w ogłoszeniach z zakresu mienia i nadzoru właścicielskiego na stronie BIP tylko oferty zaakceptowane przez Radę Miejską!
Czy miejska propaganda nie może obejść się bez zwrócenia uwagi?

Jerzy Żelichowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-11-09 23:38:13

    Zapewne powiedzenie "prawdziwa cnota krytyk się nie boi" burmistrzowi czy jego ludziom jest już znane. Moja krytyka jest antypropagandowa i nie jest wymierzona w osoby tylko w sposób ich działania. Moje próby zwrócenia uwagi burmistrza na niektóre ważkie dla samorządu problemy podczas sesji Rady Miejskiej (na które mnie zaproszono) niestety imitowały rzucanie grochem o ścianę. A niektórzy radni z doświadczeniem zaledwie z kilkunastu sesji Rady Miejskiej oburzali się, że ktoś z czternastoletnim i frontowym doświadczeniem samorządowym oraz niemałą wiedzą z tej dziedziny, próbuje im coś uzmysłowić. Trzeba tylko chcieć i umieć słuchać, zwłaszcza jeśli się obraca 100 mln zł publicznych pieniędzy. Pisząc na forum mogę spokojnie wyartykułować mój punkt widzenia na istotne samorządowe sprawy, bez przeszkadzania i uniemożliwiania mi wypowiedzi. Zapewniam, że chętnie dzielę się wiedzą z wieloma samorządowcami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kolo6 2012-11-09 22:12:22

    Czemu Pan, jako prawy i dobry człowiek, w dodatku z takim doświadczeniem w kierowaniu miastem, nie pójdzie do Burmistrza i nie doradzi, nie pokieruje, tylko ciągle krytykuje. Może zamiast pisać, warto zaoferować pomoc i swoją wiedzę dla dobra Naszego Miasta ???Bo to właśnie co Pan uprawia to jest propaganda, a przecież Wam podobno chodzi o dobro miasta, czy jednak nie ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-11-08 09:01:07


    W jednym ze swoich postów Pan Małolepszy napisał: "PS. Wiem, że Pan Jerzy Żelichowski zaraz napisze, że gdy on był u władzy, to nie można było dawać pieniędzy na sport. Można było. Osobiście, jeszcze jako jeden z działaczy sportowych, tłumaczyłem mu, jak to robi się w innych miastach. Tylko tam władze chciały pomagać stowarzyszeniom, a u nas mówiły, że chcą, ale nie mogą". Tak potwierdzam, że Pan Małolepszy widział potrzebę większych pieniędzy samorządowych w sporcie. Ja też je widziałem, ale ewolucyjnie, nie kosztem infrastruktury miejskiej. Tłumaczyłem mu wówczas, że budżet jest jaki jest, jeśli przeznaczy się więcej pieniędzy na sport, to będzie mniej na inwestycje. Przy czym te same pieniądze podatnika przeznaczone na inwestycje, pozwolą zdobyć dodatkowo dofinansowanie np. unijne. W ten sposób miasto jako całość zyskiwało. W ciągu ostatnich dwóch lat zburzono dotychczasowe proporcje. Dzisiaj rzecznik chełpi się, że burmistrz wydaje 800 tys.zł na sport, że obiekty sportowe są za darmo. Panie rzeczniku, nic nie ma za darmo. Kiedyś tak mówiono. Za wszystko płaci budżet miasta Sochaczewa, a decyzje za nas podejmuje burmistrz i radni! W efekcie nowego zarządzania miastem na inwestycje podnoszą podatki i bez tego pieniędzy na ul. Staszica by nie było?Po prostu nastąpiła zmiana priorytetów!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama