Wielkie wyzwanie jakie było przed Azylem dla zwierząt Judyta może skończyć się tragicznie. Brakuje środków na dokończenie inwestycji. Azyl dla szczeniaków a także niepełnosprawnych psiaków koło Sochaczewa stanął pod znakiem zapytania.
Azyl dla zwierząt Judyta znajdujący się w Nowym Białyninie słynie ze swojej pomocy maluchom, które wymagają szczególnej opieki oraz niepełnosprawnym psom. Znamy dom z programów telewizyjnych oraz wielu akcji pomocowych. To właśnie w Fundacji dla zwierząt Judyta znalazł się pies Fijo, którego pobicie obiło się głośnym echem w całym kraju. Dziś Fijo może cieszyć się życiem dzięki pracy fundacji.
Niedawno rozpoczęła się budowa nowego pawilonu, który miałby służyć jako bezpieczny dom dla zwierzaków. Ma 450 m2 i udało się zrobić naprawdę wiele. Dziś te prace stanęły w miejscu a cała dalsza budowa stoi pod znakiem zapytania.
Jaku udało nam się dowiedzieć brakuje tylko odrobiny pracy nad wykończeniem azylu, tak, żeby mógł służyć zwierzakom.
"Wykonywane prace to już prawie koniec. Mamy fantastyczną ekipę, która czeka na sygnał o wznowieniu prac. Hydraulika, wykończenia i to będzie już koniec. Po prostu nie mamy już funduszy. Ilość niepełnosprawnych psów, która do nas ostatnio trafiła jest ogromna. Fundusze jakie posiadaliśmy zostały wydatkowane na leczenie i opiekę weterynarza. Nie było innego wyjścia. Jeśli mamy do wybory remont albo zdrowie zwierząt wybieramy leczenie. Do zakończenia budowy brakuje nam około 20 procent. Okazuje się, że to niewiele, znaczy jednak bardzo dużo" – mówi Judyta z Azylu.
To co jest najpilniejszą potrzebą obejmuje hydraulikę, elektrykę, szambo, wykładziny, sufity w 50 procentach, tynki, farby, robociznę oraz wyposażenie. Praca fundacji to nie są puszyste szczeniaczki z radosnym ogonkiem. To ciężka fizycznie i psychicznie praca z szczeniętami skrzywdzonymi, pozostawionymi, niepełnosprawnymi. Te, które nie mieszczą się w kanonach piękna nie trafiają często w domowe kołdry. Nie trafiają nigdzie. Są wyrzucane i tylko dzięki pracy takich domów jak Judyta Azyl dla zwierząt mogą dowiedzieć się co to znaczy żyć.
Azyl Judytowo to jedyny tego typu ośrodek w Polsce. Potrzebuje tak mało aby móc rozpocząć działanie, które będzie w stanie obejmować pomocą 150 psiaków. Wszelkie informacje zawarte są na stronie FB Fundacja dla zwierząt Judyta, na której znajduje się adres placówki, numer telefonu oraz konto. Jeśli mogą Państwo w jakikolwiek sposób wspomóc powstający azyl gorąco zachęcamy. Psie dzieci nie mają lepszego miejsca do życia. Te pierwsze dni na świecie to chwile, które powinny być wyjątkowe dla każdego.
Nasza dobroć jest tym co do nas wraca ze zdwojoną siłą.
"Wykonywane prace to już prawie koniec. Mamy fantastyczną ekipę, która czeka na sygnał o wznowieniu prac. Hydraulika, wykończenia i to będzie już koniec. Po prostu nie mamy już funduszy. Ilość niepełnosprawnych psów, która do nas ostatnio trafiła jest ogromna. Fundusze jakie posiadaliśmy zostały wydatkowane na leczenie i opiekę weterynarza. Nie było innego wyjścia. Jeśli mamy do wybory remont albo zdrowie zwierząt wybieramy leczenie. Do zakończenia budowy brakuje nam około 20 procent. Okazuje się, że to niewiele, znaczy jednak bardzo dużo" – mówi Judyta z Azylu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Słuchajcie, jest zbiórka na fejsie, sporo ludzi już wpłaciło. Prosta metoda, żeby wesprzeć budowę azylu dla chorych szczeniaczków.
Twoje stwierdzenie jest równie mądre jak kazać 8 latkowi w bidulu wziąc kredyt na buty bo opiekunom zbrakło kasy.
mnie brakło na budowe to wziąłem kredyt,można i tak.
Słuchajcie, jest zbiórka na fejsie, sporo ludzi już wpłaciło. Prosta metoda, żeby wesprzeć budowę azylu dla chorych szczeniaczków.
Strasznie szkoda, bo to świetna inicjatywa.
Twoje stwierdzenie jest równie mądre jak kazać 8 latkowi w bidulu wziąc kredyt na buty bo opiekunom zbrakło kasy.