Opóźniają się działania związane z modernizacją jednej z najstarszych miejskich kamienic przy ul. Wąskiej 17 i przejęciem przez samorząd zabytkowego domu przy ul. Farnej 13. Powód? – brak niezbędnej dokumentacji. W przypadku Farnej mowa o akcie notarialnym, na mocy którego samorząd przejmie budynek od dotychczasowych właścicieli domu, jeśli zaś chodzi o kamienicę przy Wąskiej - brak projektu na wymianę dachu. Farna nie przejęta Obie kamienice mają już długą historię. Temat Farnej 13, czyli ponad 150-letniego domu, który nigdy nie doczekał się wpisu do rejestru zabytków, regularnie powraca do samorządowych planów. „Z zarządzania tym budynkiem wycofaliśmy się w grudniu ub. r., kiedy okazało się, że zakończyły się już wszystkie sprawy spadkowe i znaleźli się jego właściciele. W trakcie przekazywania nieruchomości okazało się, że chodzi o wielu spadkobierców, w tym starsze osoby, którzy wspólnie zdecydowali bezpłatnie przekazać budynek miastu” – mówi naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Agnieszka Kupryjaniuk. Decyzja zapadła w czerwcu tego roku, kiedy zgodnie z uchwałą radnych miasto rozpoczęło działania związane z przejęciem budynku. Chodzi o ponad 250 m2 domu zamieszkałego przez 8 rodzin, którym urząd, po uzyskaniu praw własnościowych, będzie musiał zapewnić lokale zastępcze. Wszelkie działania od połowy roku praktycznie stoją jednak w miejscu, bo podpisanie aktu notarialnego wstrzymuje brak dokumentów, a do tego momentu, jak przekonuje samorząd, nie może inwestować w obce mienie. „Wielokrotnie wzywaliśmy już właścicieli do złożenia dokumentów, ale bezskutecznie. Potrzebne są zaświadczenia z Urzędu Skarbowego, wypisy z rejestru gruntów, odpisy z ksiąg wieczystych itd., ale to niezbędna dokumentacja przy każdej transakcji” – tłumaczy Agnieszka Kupryjaniuk. Aktu ciągle nie ma, ale miasto ma już gotowy plan, co do dalszych losów budynku. Nakreśliła je wrześniowa ekspertyza techniczna, która wykazała, że budynek, bez olbrzymich nakładów, nie może służyć dalej na cele mieszkaniowe. „Rzeczoznawca stwierdził w dokumencie, że dom wymaga kapitalnego remontu, jednak ze względów ekonomicznych jest to niecelowe. Biorąc natomiast pod uwagę zakres koniecznych robót, kamienica powinna być przeznaczona do rozbiórki, ewentualnie może funkcjonować dalej, ale jako obiekt zabytkowy z funkcją muzealną czy gastronomiczną. Budynek chce przejąć Muzeum Ziemi Sochaczewskiej, ale nie wiadomo czy będzie miało środki na jego utrzymanie czy ewentualną przebudowę. Wszystko zależy od środków, jakie uda nam się na ten cel pozyskać, chcemy bowiem wystąpić o nie do Unii” – dodaje naczelnik Kupryjaniuk. Plany, a możliwości Przedłużają się również procedury związane z remontem zabytkowej kamienicy przy ul. Wąskiej 17, łącznie z częścią od strony ul. 1 Maja i zabytkowymi kramnicami od strony ul. Warszawskiej. Chodzi o rewitalizację całego obiektu – termomodernizację, wymianę dachu, okien i instalacji. Plany krzyżuje jednak brak dokumentów, które pozwolą na niezbędną w pierwszej kolejności wymianę dachu. „ W tegorocznym budżecie mamy na ten cel 120 tys. zł, ale najprawdopodobniej środki nie zostaną wykorzystane, ponieważ żadna firma nie podjęła się wykonania projektu. Na pewno zapewnimy dodatkowe środki w kolejnym budżecie, tym bardziej, że obecna suma nie wystarczy na uzyskanie całej potrzebnej dokumentacji”. Ambicje hamowane na razie są możliwościami budżetu. W niepamięć odeszła już koncepcja budowy dodatkowego piętra, które podrożyłoby inwestycję o kolejne 2 - 3 miliony złotych. „Nie jest to funkcjonalny budynek, każda kondygnacja wymagałaby windy, a to dodatkowe Będziemy starać się o środki unijne na ten cel, ale takie inwestycje wymagają czasu” – twierdzi Agnieszka Kupryjaniuk. O nowych poczynaniach w obydwu sprawach, postaramy się informować na bieżąco. Martyna Mikulska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze