Kampinoski Park Narodowy to miejsce które cieszy się dużym powodzeniem wśród mieszkańców powiatu oraz miasta. Jedno z najpiękniejszych terenów cieszy różnorodnością fauny oraz flory. Chętnie wybieramy się na spacery. Należy jednak pamiętać, że czas rekreacji w puszczy przeznaczony jest na wizyty bez czworonogów.
Z kampinoskiego powietrza korzystamy chętnie oraz często. Każda pora roku cieszy się powiedzeniem wśród turystów. Mieszkańcy powinni pamiętać jednak, iż na szlaki wybieramy się bez psów. nawet kiedy są one na smyczy oraz posiadają kagańce. Natura Kampinoskiego Parku Narodowego chroniona jest pełnym zakazem wejść z psami na teren szlaków. Decyzja podyktowana jest przede wszystkim względami bezpieczeństwa dzikich zwierząt.
Zgodnie z art. 15 ust. 1 pkt 16 ustawy o ochronie przyrody nie możemy zatem spacerować po puszczy z psami, a jeśli mimo wszystko wejdziemy na szlaki ze zwierzakiem podlegamy pod wykroczenie w myśl art. 127 ustawy o ochronie przyrody który stanowi, że: kto umyślnie narusza zakazy obowiązujące w parkach narodowych, podlega karze aresztu albo grzywny.
Pies jest dla nas przyjacielem, jednak należy pamiętać, iż zachowuje swoje instynkty. Pogoń za dzikim zwierzęciem, sprawdzanie gniazd może być zagrożeniem dla młodych czy ugryzienie przez żmiję czy też zagrożenie zarażenia chorobą może stanowić duże niebezpieczeństwo zarówno dla psa jak i dzikiego zwierzaka. Bądźmy odpowiedzialni i w przestrzeni parku zachowujmy się jak gość, którego chętnie byśmy przyjmowali. Dobrze być częścią natury na jej zasadach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z mojej wiedzy i doświadczenia wynika natomiast że Kampinoski jest jednym z 8 polskich parków narodowych, gdzie psy są mile widziane. Dozwolone za wszystkich znakowanych szlakach turystycznych, na krótkiej smyczy. Nie znajduję informacji jakoby coś się zmieniło tej zimy. Tak więc szanowna Redakcjo, skąd ta wiadomość??
Nawet na krótkiej smyczy żaden pies nie może być na teren. K. P. N....wprowadzany!!
Przecież tu są same "rzetelne" , sprawdzone i z du.y wyssane artykuły. Aż litość bierze kto to pisze ???
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3433317733353452&id=412275542124368
Szanowna redakcja ma takie wiadomości z pierwszej ręki. Nawet z palca.Wyssane z palca.
Aż tak dalekich wniosków bym nie wysnuwał. Mogło się coś zmienić w tym temacie. Ale, póki co, ja nic nie znajduję
KPN z otuliną bez myśliwych, mordercy bezbronnych dzikich zwierząt precz !!!
Rozumiem, że jesteś weganką bądź weganinem. Inaczej będziesz się smażyć w p...
Każdy roslinożerca potrzebuje drapieżnika który w sposób naturalny bedzie ograniczal jego populację. W przypadku braku takowego, jego role muszą przejąć myśliwi. I tyle w tym temacie.
A pasek i buty to jakie nosisz? Skórzane, czy plastikowe? Zalatuje mi tu hipokryzją a'la Sylwia Spurek.
Trochę odchodzicie od tematu. Jak to zazwyczaj w komentarzach tu bywa. Ale jak widzę takie posty to ręce same się rwą do pisania. Nie trzeba być weganizmem, wystarczy porządnym człowiekiem, żeby wiedzieć że myślistwo to patologia. Nie ma nic wspólnego z regulacją gatunków czy ochroną przyrody. Powtarzanie argumentów myśliwych nie zmienia faktu, że to jedna wielka hipokryzja, lansowana przez związek sadystów. Bardzo wpływowy niestety. A co do drapieżników, akurat w KPN ich nie brakuje. Są wilki i rysie I w całej Polsce odradza się populacja wilka. Co już się zresztą hipokrytom z pzł nie podoba. Wszystkie parki narodowe powinny być, z zasady, wolne od takich patrologii. Również od wyrębu i wszelkich form komercyjnego użytkowania lasu. Po to są parkami narodowymi. Zresztą od myślistwa akurat powinien być wolny cały ten kraj
Do wykonywania selekcji naturalnej w przypadku zbyt małej liczby drapieżników wystarczy w okręgu jeden zawodowy łowczy, wykształcony i kompetentny a nie zgraja niekompetentnych często będących pod wpływem sadystów strzelających do wszystkiego co się rusza, zdarzało się niestety, że i do ludzi.
Nie ma to jak ktoś zna myślistwo tylko z opowiadań i zabiera glos w sprawie o której nie ma zielonego pojęcia. A także często myli myślistwo z kłusownictwem. Myślistwo to nie tylko przywilej strzelania do zwierzyny, ale i obowiązki. To obowiązek dokarmiania zwierząt zimą, to obowiązek wypłacania odszkodowan rolnikom którym dzikie zwierzęta niszczą uprawy. Wiec jesli nie będą robili tego myśliwi, to rozumiem ze jesteś gotowy robić to za nich? To także akcje roznoszenia po lesie szczepionek, liczenia zwierząt i utrzymywania ich odpowiedniej liczebności poprzez kontrolowane odstrzały. Widzisz tylko efekt końcowy w postaci tego ze mysliwy strzela do zwierzyny, a nie widzisz całej reszty obowiązków jaka na nim ciąży. Nie jest tak że myśliwy moze strzelać sobie gdzie chce, kiedy chce i do czego chce. Są określone liczby zwierząt do odstrzału, są okresy ochronne, są wyznaczone okręgi lowickie w których można strzelać.
PRowa opowieść rodem z pzł, rzekomo uzasadniająca jego rolę. Z jednej strony dokarmianie i szczepionki, z drugiej kontrolowany odstrzał zbyt dużych populacji. Czy to się trzyma kupy? Czysta HIPOKRYZJA! Regulacja tak powszechnych gatunków jak choćby borsuk, szakal złocisty, słonka. Wie ktoś z Was co to słonka, widzieliście ją kiedyś? Nie? To czemu figuruje na liście 13 gatunków ptaków łownych? Odszkodowania za straty dla rolników wypłacane z pieniędzy za mięso zabitych zwierząt i polowania komercyjne. Sporo jeszcze ich zostaje w kasach kół łowieckich. Bo to całkiem dobry biznes Poza tym nie tylko pzł je wypłaca, także lasy państwowe i skarb państwa. To poniżej 100 milionów złotych rocznie czyli jakieś 3 zł na obywatela. Rocznie. Telewizja Kurskiego dostała 2 miliardy, nie pamiętam ile pewien biznesmen w koloratce z Torunia... w tym temacie też poradzimy sobie bez pzł. Myśliwi strzelają bo to lubią a cała reszta ich działań jeet tylko temu podporządkowana. Przy okazji coraz bardziej ograniczają prawa innych, niedestukcyjnych użytkowników przyrody. I tyle w temacie
Jak dobrze,że pan Roman się odezwał bo już się martwiłem,że nie będzie "cennej "lekcji z cyklu - znam się na wszystkim i się pomądrzę.
Troche cie fantazja poniosła. Z jednej strony myślistwo, z drugiej strony TV i Rydzyk. I kto tu odchodzi od tematu? Typowo lewacki odlot, pasuje jedno do drugiego jak goooowno do miodu. Różnica między myśliwymi a TV jest taka, że te 100 mln pochodzi ze składek członkowskich, oplat za polowania i zabite mięso. Wiec ile Ty do tego dopłaciłeś? Nic. A za TV będziesz placil Ty, Twoje dzieci i wnuki, bo zostały wyemitowane obligacje. Skoro piszesz o ograniczaniu praw innym niedestrukcyjnym użytkownikom przyrody, to warto byłoby podać jakieś przyklady.
barbarzyńco klepiesz frazesy w które mam nadzieję sam nie wierzysz ale z powodów subiektywnych je głosisz, zarzucając innym niewiedzę sam się nią wykazujesz. Myślistwo to przywilej, od kiedy odbieranie życia naszym braciom mniejszym bez uzasadnionych przyczyn dla zaspokojenia swych chorych żądz można nazwać przywilejem, toż to zwykłe morderstwo nic nie różniące się od zastrzelenia psa za które to pójdziesz do więzienia, przypomnij sobie słowa Jezusa o braciach mniejszych; to obowiązek dokarmiania, wypłacania odszkodowań, kolejna kpina, więcej zbóż i innych upraw wydepczą myśliwi niż dzika zwierzyna a odszkodowania powinno płacić państwo polskie jako właściciel zwierząt, pogoda to też naturalny element selekcji więc to całe dokarmianie to też chwyt propagandowo marketingowy, szczepionki to działka weterynarii i jest co najmniej dziwne, że to myśliwi a nie leśnicy decydują o miejscach dystrybucji w terenie, przecież wy do lisów, jenotów nie strzelacie bo się nie opłaca, wilki wam się marzą, bo to konkurencja, kolejna bajka liczenie zwierząt, doskonale i lepiej robią to od was leśnicy i ośrodki naukowe i uczelnie o kierunkach przyrodniczych, kontrol liczebności, kolejna bzdura, myśliwi mają gdzieś kontrolę oni nie są w stanie ze względów merytorycznych ocenić wysycenie danym gatunkiem siedliska naturalnego i potrzebnej skali redukcji populacji od tego są leśnicy, myśliwi to specjaliści od strzelania cielnych łań i prośnych loch, to ludzie wg. badań moralnie upośledzeni pozbawieni tak potrzebnych do życia w społeczeństwie cech jak współczucie, litość. Obecnie większa część społeczeństwa uznaje te "hobby" jako zbędny przeżytek kulturowy. Już sam wybór św. Huberta na patrona myśliwych to wielka kpina, przecież ten święty w imię człowieczeństwa porzucił myślistwo dla piątego przykazania,
Nie wiem Roman czy sam jesteś myśliwym czy tylko powtarzasz te bzdury. Ale nie, nie poniosła mnie lewacka wyobraźnia. Mówię o skali zjawiska. Te wspaniałomyślne odszkodowania wyplacane przez pzł rolnikom są doskonałe wkomponowane w jego krwawy budżet. Gdyby wreszcie zlikwidować ten patologiczny związek i koszty przerzucić na skarb państwa, nie byłoby to dla niego większym problemem. 3 złote na obywatela rocznie. A co do ograniczenia praw innych. Po ostatniej zmianie ustawy łowieckiej w 2019 r.polujący myśliwi mają prawo wyrzucić z terenu polowania zbiorowego wszystkich innych pod groźbą sankcji prawnych, w tym ograniczenia wolności. Taki przykład. Nie wiedziałeś? Nie macie żadnych argumentów, macie za dużo prominentnych członków (!) którzy dbają o swoją du.ę i wstawiają ludziom swój kit. Przy okazji tworzą swoje prawa. Do czasu. Ale przypomnę, temat główny tego artykułu to możliwość wprowadzania psów na teren pobliskiego parku narodowego.
Nadal mylisz myślistwo z kłusownictwem. Żaden myśliwy nie strzeli jak ty to napisałeś do: "cielnych łań i prośnych loch". To robią tylko kłusownicy. Skoro już wszedłeś na grunt religijny i cytujesz Jezusa, to warto też wspomnieć o tym, co Bóg powiedział do pierwszych ludzi: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi". Co do drapieżników w KPN. Naprawdę myślisz że parę rysi i kilkanaście, wilków jest w stanie skutecznie ograniczyć rozmnażanie ponad 4 tys. saren, tysiąca dzików??? Czy wiesz czym skończy się brak odstrzału zwierząt? ATAKAMI NA LUDZI!!!! Miejsce zwierząt jest w lasach i jeśli ludzie nie będą strzelać do zwierząt, te nie będą się ich bały i zaczną przychodzić do miast. Już zdarzają się przypadki ataków wilków na ludzi. Ludzie od lat do nich nie strzelają, więc te nie kojarzą już człowieka z zagrożeniem. I tak samo będzie z dzikami. Zaczną coraz częściej przychodzić do miast. Zaczną niszczyć ogródki, trawniki, ogrodzenia, rozgrzebywać śmietniki w poszukiwaniu pożywienia itd. Zaczną się też ataki na ludzi, a dzik to nie świnka morska, tylko niebezpieczne dzikie zwierzę. Spotkanie z lochą i małymi nie to nie przelewki. Pamiętaj że ona waży 300 kg i może biec z prędkością do 50 km/h. Więc nie masz najmniejszych szans uciec. Naprawdę chcesz mieć na sumieniu ludzi?? Naprawdę chcesz chronić zwierzęta kosztem ludzkiego życia?? Dzikie zwierzęta to także choroby. I to nie tylko wścieklizna, ale ASF (Afrykański Pomór Świń). Obecnie trwa akcja wybijania dzików w przypadku zaobserwowania ogniska tej choroby na danym terenie. I kto ma te dziki wybić żeby zabezpieczyć nas przed tą chorobą? Jeśli nie myśliwi, to kto? Leśniczy? Jest ich zbyt mało. Weterynarze, ośrodki naukowe czy uczelnie o kierunkach przyrodniczych? A może Ty pójdziesz?? A jeśli będzie zakaz odstrzału dzików, to jesteś gotów wziąć na siebie ryzyko rozprzestrzeniania się tej choroby? Napisałeś że: "Obecnie większa część społeczeństwa uznaje te "hobby" jako zbędny przeżytek kulturowy". Jak duża jest to część? Podaj link do badań?
Skoro cytujesz Biblię to zaraz za miejscem w którym urwałeś jest: „Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem". Roślina będzie dla Ciebie pokarmem. Nie zwierzę które wcześniej zabijesz. Zresztą, przecież nie z glodu je zabijacie. Nawet w tym fragmencie który przytoczyleś, który tak uwielbiał cytować też współczesny guru polskiego łowiectwa Jan Szyszko, były minister zagłady środowiska co zasłynął na cały świat dewastacją puszczy białowieskiej, nie ma nic na temat mordowania zwierząt. Jest zaś o tym, że mamy być odpowiedzialni za planetę którą otrzymujemy. Skoro jest za dużo zwierząt to po co je dokarmiacie? Czy za dużo jest takze zajęcy, borsuków, szakali, ptaków na które polujecie, co to w ogóle znaczy że jest za dużo zwierząt? Dziki wejdą do miast i nas pożrą, stratują i zakopią?! Apokalipsa według pzł. W wielu miastach w Polsce dziki do niedawna jeszcze żyły obok łudzi w miejskich parkach, lasach, nad rzekami. Nie słyszałem o przypadkach ich ataku na ludzi. Za to o postrzalach, również śmiertelnych na polowaniach słyszę kilka razy, każdego roku. Choćby przykład z listopada zeszłego roku gdzie pod Lublinem, licencjonowany członek pzł zabił nastoletniego chłopaka z Kazachstanu, ucznia na praktykach. Strzelał z samochodu, po zmroku, w sadzie obok zabudowań. Czyli całkowicie wbrew zasadom prawa łowieckiego. To najlepiej obrazuje podejście myśliwych do własnego prawa. Wilki atakują ludzi? Proszę o wiarygodne źródła. Wiem, że już Wam wilki nie pasują, już byście do nich postrzelali. Bo to prawdziwi selekcjonerzy, rasowe drapieżniki. Za duża konkurencja. A wspomniałeś jeszcze o walce z ASF. Tak to doskonały przykład kompetencji myśliwych i obecnego rządu. Z pojedynczych przypadków choroby na wschodzie Polski, 5-6 lat temu, mamy dziś zdziesiątkowaną populację dzika i ASF na terenie całego kraju aż pod niemiecką granicą. Tak działa w praktyce sanitarny odstrzał i bioasekuraxja na polowaniach i na fermach świń. Za swojego patrona obraliście św.Huberta, człowieka który porzucił polowania. I temu człowiekowi, który porzucił polowania ukladacie na łąkach krwawe pokoty. Takie podsumowanie myśliwskiej hipokryzji.
https://www.youtube.com/watch?v=MVyR7o81hWA A ja ciągle czekam na link do badań że większość społeczeństwa uznaje myślistwo jak zbędny przeżytek kulturowy.
Prosiłem o wiarygodne źródła, wysłałeś filmik z konta tabloidu. Dodatkowo nie ma tam mowy o atakach na ludzi, z wyjątkiem jednego "prawdopodobnie".
https://oko.press/az-94-proc-polakow-nie-chce-polowan-na-ptaki/ apropos społecznego poparcia polowań na ptaki
https://pracownia.org.pl/pracownia-aktualnosci/396-sondaz-cbos-polacy-przeciwko-szkodliwej-nowelizacji-prawa-lowieckiego-dzis-nocne-czytanie-ustawy Apropos ostatnich zmian w prawie łowieckim. Ale ponieważ moje, na szybko skopiowane źródła, okażą się zapewne zbyt lewackie, może jest badanie zlecone przez pzł. Chętnie poznam jego wyniki.
A dzika zwierzyna może do woli paść się na uprawach rolnych rolników? A spuszczać wtedy psy - niech robią porządek. Żreć nie będzie trzeba dawać przez tydzień.
Gdzie masz tych rolników dookoła Kampinoskiego Parku Narodowego? Przecież zdecydowana większość działek i nieruchomości do wille byłych mieszkańców Warszawy
Piesków nie wolno, a obwodnica Sochaczewa jest planowana tuż przy parku, pewnie będzie miała dobry wpływ.
https://kampinoski.eu/2020/01/to-w-koncu-wolno-wprowadzac-psy-na-teren-kampinoskiego-parku-narodowego.html
https://kampinoski.eu/2020/01/to-w-koncu-wolno-wprowadzac-psy-na-teren-kampinoskiego-parku-narodowego.html
Chyba ten co to pisał powinien porzucić zawód! Nie będę cytował całej ustawy. pkt 15 i 16. W skrócie to dotyczy nie tylko wejścia z psem co wejścia w ogóle. Nawet bez psa! Co za bzdety! 15) ruchu pieszego, rowerowego, narciarskiego i jazdy konnej wierzchem, z wyjątkiem szlaków i tras narciarskich wyznaczonych przez dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody - przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska; 16) wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony, psów pasterskich wprowadzanych na obszary objęte ochroną czynną, na których plan ochrony albo zadania ochronne dopuszczają wypas oraz psów asystujących w rozumieniu art. 2 katalog pojęć ustawowych pkt 11 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1172, 1495, 1696 i 1818);
Z mojej wiedzy i doświadczenia wynika natomiast że Kampinoski jest jednym z 8 polskich parków narodowych, gdzie psy są mile widziane. Dozwolone za wszystkich znakowanych szlakach turystycznych, na krótkiej smyczy. Nie znajduję informacji jakoby coś się zmieniło tej zimy. Tak więc szanowna Redakcjo, skąd ta wiadomość??
Nawet na krótkiej smyczy żaden pies nie może być na teren. K. P. N....wprowadzany!!
Przecież tu są same "rzetelne" , sprawdzone i z du.y wyssane artykuły. Aż litość bierze kto to pisze ???