Niestety. W dniu wczorajszym zmarła dwumiesięczna dziewczynka, poszkodowana w wypadku na przejściu dla pieszych w Giżycach. Jak powiedziała na rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska – Kowalska, kierowca jest zdruzgotany. 31-letni sochaczewianin przyznał się do winy, potwierdził, że jechał za szybko.
Do wypadku doszło 17 sierpnia przed godziną 10.00 rano na przejściu dla pieszych pod szkołą podstawową w Giżycach w gminie Iłów w ciągu drogi wojewódzkiej 577. Kierujący Skodą Octawią 31-letni mieszkaniec Sochaczewa uderzył w wózek z dwumiesięcznym niemowlęciem w chwili, gdy matka z dzieckiem schodziła już z pasów. Zarówno kierowca, jak i matka byli trzeźwi.
Kierowcę natychmiast zatrzymano na 48 godzin. Prokuratura już w dniu wypadku postawiła mu zarzut z artykułu 177§2 kodeksu karnego o spowodowaniu wypadku drogowego, którego następstwem jest śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, za co grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Poszkodowana w wypadku dziewczynka w ciężkim stanie została przetransportowania śmigłowcem do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Niestety, dziś rano Prokuratura Okręgowa w Płocku otrzymała wiadomość, że dziecko wczoraj zmarło.
- Kwalifikacja czynu się nie zmienia – komentuje rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska – Kowalska. – Kierowca jest zdruzgotany. Przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, które pokrywają się z wcześniejszymi ustaleniami. Potwierdził, że przekroczył dozwoloną prędkość, powiedział też, że nie widział matki z wózkiem na pasach, że coś mu zasłoniło przejście. Wobec takiej postawy, prokurator odstąpił od środka izolującego. Wobec sprawcy zastosowano dozór policyjny i kilkutysięczne poręcznie majątkowe.
Zdaniem Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie, przejście, na którym doszło do tragedii, jest dobrze oznakowane.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pokój Jej duszy. A kierowca, cóż, co mu sąd zasądzi to jedno, a to że będzie musiał z tym żyć to drugie...
Ta..... twoja wiara w kierowców nie jest raczej uzasadniona. Jesli by tak bylo to próg na 1 maja też byłby nie potrzebny. 2 dni temu jechałem i jeden WSC w Guzowie wyprzedzał na podwojnej i przejsciu miał pecha bo w krzakach akurat stała policja zalaczyla bomby i goscia w BMW dorwali jak skrecił w polna droge by sie schowac. Jednego wariata mniej niestety jest jeszcze ich duzo stad trzeba nadrabiac infrastruktura. Swoją drogą TEMPO 30 na 1 maja, Waskiej, Reymonta, Grabskiego powinno byc.
Teren zabudowany ,każdy powinien wiedzieć i zwalniać .
Agatkana słupie i pasy to jednak troche mało jak na oznakowanie kluczowego przejscia na DW po której jezdzi sie realnie 80km/h bo kto by się tam przejmował "50". Tutaj prosi się o czerwone przejście i znaki poziome żółte co powinno byc standardem w kraju. Do tego "trzeba coś zrobić z długą prostą przez Gizyce" jakieś azyle/wyspy itd... To jest zreszta problem wielu wsi i miasteczek gdzie droga przecina wieś na połowe
Pokój Jej duszy. A kierowca, cóż, co mu sąd zasądzi to jedno, a to że będzie musiał z tym żyć to drugie...
Ta..... twoja wiara w kierowców nie jest raczej uzasadniona. Jesli by tak bylo to próg na 1 maja też byłby nie potrzebny. 2 dni temu jechałem i jeden WSC w Guzowie wyprzedzał na podwojnej i przejsciu miał pecha bo w krzakach akurat stała policja zalaczyla bomby i goscia w BMW dorwali jak skrecił w polna droge by sie schowac. Jednego wariata mniej niestety jest jeszcze ich duzo stad trzeba nadrabiac infrastruktura. Swoją drogą TEMPO 30 na 1 maja, Waskiej, Reymonta, Grabskiego powinno byc.
Teren zabudowany ,każdy powinien wiedzieć i zwalniać .