Reklama

Komornik bez zarzutów

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
11/03/2013 14:48

W ciągle jeszcze szeroko komentowanej sprawie Danuty B., której, na wniosek komornika, banki wyczyściły konta zamiast właściwej Danucie B., nastąpiło niespodziewane zakończenie. Sochaczewska prokuratura wycofała zarzuty wobec komornika.

Do sprawy wracaliśmy kilkakrotnie, więc tylko krótko przypomnijmy, że jeden z warszawskich komorników, ściągając długi na wniosek wierzyciela, skierował do dwóch banków nakaz sądowy, zajmując oszczędności całego życia mieszkance Sochaczewa, która nie była niczyim dłużnikiem. Grozy sytuacji dodaje fakt, że niewinna kobieta cierpi na chorobę nowotworową i pieniądze miały być przeznaczone m.in. na leczenie.

Reklama

Pieniądze pokrzywdzonej zwróciła Krajowa Rada Komornicza, a sochaczewska prokuratura postawiła komornikowi, jako funkcjonariuszowi publicznemu, zarzut niedopełnienia obowiązku i działania na szkodę interesu prywatnego. Jednak po przeprowadzeniu szczegółowego postępowania w tej sprawie, jak twierdzi prokurator rejonowa Beata Sobieraj-Skonieczna, w obliczu zbadanych dokumentów i zeznań świadków oraz samego komornika, postanowiono sprawę umorzyć.

- Okazało się bowiem - mówi pani prokurator - że komornik, wszczynając sprawę egzekucyjną, poza imieniem i nazwiskiem oraz adresem właściwej osoby nie dysponował żadnym innym adresem, który mógłby wskazywać, że istnieje inna Danuta B., tym bardziej w Sochaczewie. Mało tego, właśnie na ten właściwy adres wysyłał powiadomienia o wszczęciu egzekucji, co sprawdziliśmy. Dysponował też PESELEM, który wskazał mu pełnomocnik wierzyciela, jak się potem okazało, błędnym. W tej sytuacji uważam, że to ustawodawca popełnił błąd, likwidując paragraf w ustawie o czynnościach komorniczych nakładający na nich obowiązek weryfikacji osoby dłużnika i ustalania jej za wierzyciela. Tym bardziej, że tzw. tytuł egzekucyjny, zgodnie z przepisami prawa, może wskazywać tylko imię i nazwisko.

Reklama

Zdaniem prokurator jest to błąd systemu, bo przecież o ile wyrok karny musi zawierać wiele danych identyfikujących, poza imieniem i nazwiskiem choćby datę i miejsce urodzenia, o tyle wyrok cywilny nie.

- Nas to też boli, że w majestacie prawa do takich rzeczy może dojść, niemniej jednak nie my to prawo tworzymy. Może trzeba zaapelować do parlamentarzystów, by się nad tą sprawą pochylili - dodaje Beata Sobieraj-Skonieczna.

Sytuacja wydaje się więc kuriozalna, bo pani, która była winna, nie oddała pieniędzy, ale spłaciła dług, więc powinna być zadowolona, tak jak i firma, która ją oskarżyła, bo otrzymała pieniądze. Również poszkodowana otrzymała zwrot pieniędzy od rady komorniczej, co stanowi pewne zadośćuczynienie. Podobnie jak komornik, który został oczyszczony z zarzutów. A dla rady komorniczej  30 tys. zł to pewnie kwota niewielka. A więc jakby sprawy nie było!

Reklama

Więcej w najnowszej "Ziemi"

Sławomir Burzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    koval 2013-03-12 17:51:48

    Czy to znaczy ze właściwa Danuta B. nie będzie spłacać swoich długów a Gowin oddał Pani Danusi pieniądze z naszych podatków?? Ja już nie rozumiem...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama