„Kowal zawinił, Cygana powiesili?”
Podczas ostatniej sesji rady powiatu dyskutowano o oświacie. „Ziemia Sochaczewska” w artykule zatytułowanym ”Czy powiat będzie musiał zwrócić subwencję oświatową, przeszacowaną w poprzedniej kadencji?”napisała po sesji, że „przy okazji wyszedł na jaw proceder zawyżania wysokości subwencji oświatowej, za co odpowiedzialny był zarząd powiatu ubiegłej kadencji. Bardzo możliwe, że starostwo będzie zmuszone zwrócić Ministerstwu Edukacji Narodowej kwotę nawet 2,4 mln zł”. Kilka dni później wypowiedzenie z pracy otrzymał dyrektor Powiatowego Zespołu Edukacji (PZE), którego ponoć obarczono winą za popełniony błąd.
Na czym polegał błąd?
„ Ziemia Sochaczewska” wskazała w artykule źródło błędu, pisząc „Całe zamieszanie polega na tym, że szkoły ponadgimnazjalne, które do 30 września każdego roku, gdy są zobowiązane do podania organowi prowadzącemu (Powiatowy Zespół Edukacji) liczby wychowanków, w praktyce wskazywały ilość miejsc dla uczniów w danej placówce, a nie ich rzeczywistą liczbę” oraz, że „Najbardziej rażące nieprawidłowości miały miejsce w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Załuskowie. Placówka każdego roku podawała, że sprawuje opiekę nad 75 wychowankami, czyli wskazywała po prostu maksymalną liczbę miejsc w ośrodku. W rzeczywistości liczba przebywających tam dziewcząt wynosiła w granicach 40-50”. To było bardzo istotne, bo przelicznik subwencji dla tej placówki był 11-krotnie wyższy niż w pozostałych placówkach powiatowych. Powiat wykorzystywał więc wyższą subwencję oświatową, niż powinien.
Czy błąd powstał tylko w 2012/13 roku?
Nieprawidłowości w tym zakresie wykazał audyt przeprowadzony przez Urząd Kontroli Skarbowej, odnoszący się do roku szkolnego 2012/2013. Protokół pokontrolny wskazał zawyżenie wysokości subwencji o 1,2 miliona złotych. Mniej więcej o taką kwotę skorygowana została subwencja oświatowa dla powiatu sochaczewskiego na rok szkolny 2014/15.
„Nie dość, że tegoroczny budżet samorządu powiatowego z tego powodu został uszczuplony o 1,2 mln zł, co stanowi ogromną kwotę, to jeszcze pozostajemy w niepewności, czy nie będziemy zmuszeni zwrócić nadwyżki z kolejnych lat” - mówiła starosta Jolanta Gonta.
Sugeruję, aby sprawdzić, czy wcześniej było dobrze. Z analizy uchwał budżetowych zamieszczonych w BIP starostwa wynika, że mechanizm wyliczania subwencji mógł być podobny i powielany na przestrzeni kolejnych lat szkolnych od 2008/9 do 2013/14. Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy zaczął funkcjonować od 1 września 2007 roku i wkrótce (porównując rok 2008 i 2009) roczna subwencja oświatowa wzrosła o ok. 6,7 mln zł. Subwencję oświatową w mniej więcej podobnej wysokości (ok. 33-34 mln zł, z uwzględnieniem wskaźnika inflacji) powiat otrzymywał do czasu wspomnianej kontroli. Trudno więc winić za ewentualne wieloletnie nieprawidłowości systemowe ostatniego dyrektora PZE i narażać powiat na prawdopodobne odszkodowanie przed Sądem Pracy.
Po co dyrektorom szkół Powiatowy Zespół Edukacji?
Twór o nazwie Powiatowy Zespół Edukacji w Sochaczewie, który funkcjonuje pomiędzy starostwem a szkołami, rozpoczął działalność z dniem 1 lipca 2007 roku. Kosztuje rocznie prawie 900 tys. zł i finansowany jest z subwencji oświatowej. Odpowiada za finanse i funkcjonowanie szkół oraz realizację zadań oświatowych, wydłużając drogę decyzyjną i budżetową. Jako samorządowiec z dwudziestoletnim stażem oświatowym od początku krytycznie oceniałem powstanie tej moim zdaniem zbędnej jednostki. W poprzedniej kadencji jako niezależny radny powiatowy postulowałem wielokrotnie likwidację PZE i upodmiotowienie dyrektorów szkół. Bez efektu. Postulatu nie poparli pozostali radni, nawet ci związani z oświatą. Jestem pewien, że oświata bardziej samorządna działałaby sprawniej i uniknięto by m.in. takich błędów.
Starosta Jolanta Gonta apelowała do obecnych na sesji dyrektorów szkół : - „Placówki oświatowe już dzisiaj muszą przeanalizować swój sposób funkcjonowania i przeprowadzić pewne redukcje. Należy też rozejrzeć się za innymi źródłami finansowania, tak żeby móc robić dalsze twarde i miękkie inwestycje w zakresie szkolnictwa ponadgimnazjalnego w powiecie”. Czy ten apel nie powinien być skierowany do PZE? Jaka ma być jego dalsza rola, jeśli starosta apeluje do dyrektorów szkół? Dlaczego dyrektorzy mają przeprowadzać pewne redukcje w szkołach, skoro główne źródło nieprawidłowości powstało w MOW Załusków?
Czy tak poprawia się wizerunek powiatu?
Lecą głowy w powiecie ponoć w trosce o jego wizerunek, ale czy mieszkańcom nie należy się rzetelna informacja? Jeśli to nie TKM, to każda decyzja personalna powinna mieć uzasadnienie i oficjalne źródło informacji. Nie jest rolą „Ziemi Sochaczewskiej” wyręczanie władz powiatowych w informowaniu o tym co dzieje się w powiecie, zwłaszcza w sprawach personalnych. Zdawkowe, dotyczące marginalnych spraw oficjalne informacje powiatowe na portalu esochaczew są blokowane od komentarzy. W inne komentowane na portalu wątki włażą nachalnie jakieś anonimowe postaci (delikatnie określając - dzieci wiatru i kurzu, udające zorientowanie w tematyce powiatowej i miejskiej), które uprawiają jakąś karykaturalną wschodnią propagandę w obronie władz miejskich i powiatowych, bezsensownie komentując i obrażając innych Internautów. Najwyraźniej takie niecne postępowanie jest na rękę powiatowi, bo milcząco aprobuje świadczoną mu bezpardonową obronę bez netykiety. Natomiast zaniedbywanie Biuletynu Informacji Publicznej (BIP), który powinien być pierwszym i przystępnym źródłem rzetelnych informacji dla mieszkańców, nie wzmacnia wizerunku powiatu.
A problemy będą się piętrzyć i kalkowanie propagandy miejskiej powiatowi nie pomoże.
Jerzy Żelichowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież strata nie dotyczy "zmniejszenia tegorocznej subwencji", a KONIECZNOŚCI zwrotu z obecnego budżetu subwencji skonsumowanej w 2012 w wysokości 1,2 mln zł! No chyba, że uważa Pan, że MEN uzna, że zwracać nie trzeba i machnie na to ręką.
Strata? O jakiej stracie mowa? Przecież po kontroli poziom subwencji skorygowano do rzeczywistego i teraz powiat dostaje tyle ile powinien. Czy można stracić coś co nie jest należne? Błąd? Czyj błąd. Panie Zirgu2 sprawdził Pan? A może błąd powstał za poprzedniego kierownictwa? A może to była kwestia innej interpretacji, którą zweryfikowała dopiero kontrola? Takie błędy popełniały też inne powiaty.
Urzędniczy błąd kosztujący powiat 1,2 mln zł to nie jest wystarczający powód rozwiązania umowy z pracownikiem!? Ile wg Pana „powinna” wynosić strata urzędu, aby „można było” zwolnić pracownika: 5 mln zł, 10 mln zł czy więcej?! A może urzędnicy mogą popełniać błędy, powodować finansowe straty instytucji, ale nie powinni ponosić za to odpowiedzialności?
cyt.Zigru :Nie mam w zwyczaju komentować WSZYSTKICH wypowiedzi, a w szczególności tych, które sprowadzają się do „bezmyślnego bicia piany” (vide: wątek na forum dot. drogi Staszica). Ktoś zadał ci chłopie proste pytanie na które oczekuje odpowiedzi ,nie komentarza .Mamy rozumieć,że z odpowiedziami na pytania jest problem a istnieje tylko możliwość komentowania wypowiedzi innych.Czy tak to trzeba interpretować?
Doszukaliście się Panowie nie zmanipulowanych wypowiedzi Zigru?Ja mam z tym problem.
Obawiam się, że nasi urzędnicy powiatowi mają zablokowane takie strony. Po co mają czytać kiedy mogą knuć (czyt. pracować):))))))
Powiat sochaczewski za błędne wyliczenie subwencji zwolnił dyrektora Powiatowego Zespołu Edukacji, a Minister Finansów nakazuje skontrolowanym powiatom zwrot części środków z zawyżonej subwencji. Czy w innych powiatach też poleciały głowy? http://wartowiedziec.org/index.php/start/aktualnosci/24514-zwrot-subwencji-te-pienidze-nale-si-samorzdom
@Zirgu2 ZAPEWNIAM, że każda Twoja przekłamana i zmanipulowana odpowiedź na jakikolwiek wpis doczeka się również mojego komentarza równie przekłamanego i zmanipulowanego. I co? Dokąd zabrniemy, gdy będziemy opierać dyskusje na takich założeniach??? To będzie jeszcze dyskusja, czy mówienie obok siebie? W odróżnieniu od Ciebie za własne opinie tu wyrażane odpowiadamy naszym wizerunkiem, imieniem i nazwiskiem, a Ty?
Pozwoli Pan, że nie będę kontynuował Pańskiej słownej szermierki argumentami ad personam. Udanego weekendu życzę!
Moich antypopulistycznych przedwyborczych, jak i obecnych analiz nie trawią obecne władze i ich kilku janczarów często zmieniających maski. Wyciąga Pan błędne wnioski i próżno się pociesza. Odnotowałem chwilową zadyszkę w ubijaniu przez Pana piany na portalu. Na merytoryczną odpowiedź na postawione Panu pytania raczej nie liczyłem. Pańska deklaracja kontynuowania dotychczasowej "twórczości" kreuje twarz obecnych decydentów, bo przecież Pan jej nie ma. :(
Panie Jerzy, akurat ŻADNE władze nie mają przełożenia na moje komentarze i poglądy, więc Pańska „teoria z gotowymi już wnioskami” jest po prostu nietrafiona (jak zresztą wiele wcześniejszych analiz np. tych wygłaszanych przed wyborami. ;) Nie mam w zwyczaju komentować WSZYSTKICH wypowiedzi, a w szczególności tych, które sprowadzają się do „bezmyślnego bicia piany” (vide: wątek na forum dot. drogi Staszica). Z drugiej strony cieszę się, że brakuje Panu „mojej twórczości” i ZAPEWNIAM, że każdy Pana przekłamany i zmanipulowany wpis doczeka się mojego komentarza. ;)
Zirgu2 dostał zakaz komentowania? Czyżby władze zaczęły się wstydzić takiej hybrydowej obrony? Od rozwiązywania afer i egzekwowania odpowiedzialności są kompetentne organy. Politykierzy i krzykacze często wymyślają afery dla politycznych porachunków, z których najbardziej poszkodowane wychodzą najczęściej budżety samorządowe. :(
Panie Zirgu2, sprawdził Pan jaka była wysokośc subwencji oświatowej w powiecie od momentu powstania Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Załuskowie? Przypuszczam, że zrobi to zwolniony dyrektor Powiatowego Zespołu Edukacji, którego obciążono błędnym wyliczeniem subwencji. Ważnym jest ustalenie momentu od którego zaczęto zawyżać subwencję. Zirgu2, oby brawa nie okazały się przedwczesne i źle adresowane!
Nie ""Zirgu2"" na temat jak najbardziej... nonsensem jest wykorzystywanie władzy do prowadzenia polityki w obecnym novoosieckim charakterze za pośrednictwem instytucji posiadających możliwość nękania poprzez donosy... nonsensem jest niszczenie ludzi z sercem do pracy społecznej tylko dlatego że nie popierają novoosieckiej polityki kadrowej... nonsensem jest pazerność ludzi na władze która nie wniosła nic dobrego do społeczności Sochaczewa a tylko i wyłącznie dokończyła w sposób mało udolny rozpoczęte projekty przez Burmistrza Czubackiego... nonsensem jest chwalenie się cudzymi osiągnięciami jak własnymi... nonsensem jest brak szacunku do konkurencji politycznej jakim charakteryzuje się obecna władza... BRAK SZACUNKU DO WSZELKICH WARTOŚCI SAMORZĄDOWYCH... Jeśli grupa Żołnierzy Wyklętych która jako jedyna cieszy się szacunkiem obecnej władzy miejskiej i powiatowej wystąpiła by przed szereg i założyła własny Komitet Wyborczy i nie poparła towarzystwa novoosieckich również ci ludzie stali by się wrogami władzy novoosieckiej i mieli by na głowie zarzutów całą paletę i kontroli wszelakich do póty dopóki nie odechciało by im się robić konkurencji politycznej ""państwu novoosieckim przedsiębiorczym urzędnikom"" ...
Szanowny ""Zirgu2"" czy piszesz o tym że w urzędzie skarbowym pracuje nad kontrolami skarbowymi rodzony brat burmistrza ? Czy uważasz że możemy liczyć na równie kreatywną kontrolę w Urzędzie Miasta w obecnej sytuacji??? Czy prawdziwy gospodarz nie powinien chroniąc interesy mieszkańców odwołać się od tej kontroli i decyzji... niezależnie od surowego ukarania winnych... ale nie narażać budżetu na uszczuplenia... Czy raczej teraz orgiastycznie będziesz starał się podpiąć do opozycji dmuchając wyimaginowany novoosiecki balonik niezgody???
Panie Jerzy, w rozmywaniu odpowiedzialności i zamiataniu powiatowych afer pod dywan osiągnął Pan mistrzowski poziom posła Mirosława Sekuły (przewodniczący "komisji hazardowej"). Jak tak dalej pójdzie, to okaże się, że ostatnie 4 lata w powiecie władzę sprawował "wadliwy system" z "nieudolnymi procedurami", a kontrolę nad tym sprawował "niewydolny mechanizm". B R A W O !!!
Dla porządku Szerzej o sposobie przekazywania danych, które decydują o naliczaniu subwencji oświatowej piszę w wątku o podobnej tematyce. W skrócie: nieścisłości w podanej liczbie wychowanków mogły pojawiać się w SIO do roku szkolnego 2012/13. Do tego czasu podawano wyłącznie dane dziedzinowe (zbiorcze) do PZE. Spośród wielu różnych danych, dane o uczniach podawało się w ujęciu liczebności oddziałów w każdej szkole. Dane o uczniach podawało się wg stanu NA DZIEŃ 30 września. Były one podawane do PZE. Zespół je sumował i posyłał dalej. Tu mogły się pojawiać poprawki, błędy. Obecnie, w nowym SIO, podaje się dane szczegółowe (PESELE) każdego ucznia w każdym oddziale (klasie) bezpośrednio do bazy danych MEN. Termin ten sam. O podawaniu błędnych liczb nie ma mowy. System sam zlicza. Teraz, po prostu, subwencja została naliczona właściwie. O winie i karze można rozmawiać gdy ustali się kto i dlaczego podawał liczbę miejsc w MOW, a nie liczbę wychowanek. W pełni zgadzam się z jerzykiem, że apel pani Starosty jest chybiony i wręcz niesprawiedliwy. Żadna ze szkół (z wyjątkiem MOW) nie mogła podać niewłaściwych danych. Ktoś dane wprowadzał, ktoś (PZE) to weryfikował. Za co więc karać dyrektorów i pracowników? Dla mnie ważniejsze jest, co dalej ze szkołami. Uszczerbek w finansach jest już bardzo odczuwalny. Dalsze oszczędności będą zagrażać właściwym warunkom pracy w szkołach (ciepło, czystość, naprawy, pomoce naukowe, pensje). Oby nie było dramatu.
A ja uważam ,że w takiej sytuacji powinno się oficjalnie , bądź anonimowo powiadomić NIK o takich sytuacjach . Jestem przekonany ,że NIK doprowadzi do końca i odpowie kto winien i od kiedy winien i oczywiście złoży konkretny wniosek o ukaranie . Spróbuję to przyśpieszyć .
Botoks, masz jakieś informacje, że w placówkach miejskich "zawyżano" liczbę uczniów jak w powiecie czy to obrona przez atak? Jakoś w MOPS nie pojawiły się "przekręty", które miały miejsce w DPS Młodzieszyn.
A ciekawe co będzie jak zaczną się kontrole w placówkach miejskich, co do subwencji i liczby uczniów ?
Mam nadzieję, że Internauci jednak wcześniej przeczytają mój tekst. Sobota, wieczór, po co się tak egzaltować? Nie widzę przeszkód, aby Pan sprawdził co US sądzi o Pańskim pomyśle z PIT. Przy okazji może dowie się Pan czegoś więcej o sobie. Może warto?
Czy sądzi Pan, że zatrudnienie urzędnika w powiecie na stanowisku dyrektora PZE z pensją 11 885 zł miesięcznie nie zawiera opcji "myśl i interpretuj przepisy"? Czy gdyby dostał pensję np. 16 000 miesięcznie to byłaby szansa, by taka opcja była zawarta?
Czy poziom urzędniczej inkompetencji osiągnął w powiecie taki poziom, że nie byli w stanie właściwie zrozumieć instrukcji ministerialnych? W powiecie dyrektorów zatrudniano z łapanki?!
Panie Jerzy, czy to oznacza, że ja w swoim PIT mogę wpisać koszty uzyskania przychodów = przychodom, co za tym idzie nie płacić podatków i ewentualnie tłumaczyć się w US, że tak robię od lat? Myśli Pan, że to przejdzie? Naprawdę, ma Pan innych za kompletnych idiotów?!
Panie wkurzony, chodzi nie o fakt, że gazety piszą, a o to, że wyręczają urząd w informowaniu. Jest źle, jeśli urząd milczy, a gazeta pisze. Urząd ma obowiązek rzetelnie poinformować o swoim działaniu mieszkańców i oczywiście dziennikarzy. Jakoś wtedy gdy pracowałem w ratuszu tak to działało i nie uwierało. Sam też często brałem udział w organizowanych dla dziennikarzy konferencjach prasowych. Słyszał Pan teraz o czymś takim?
"Nie jest rolą „Ziemi Sochaczewskiej” wyręczanie władz powiatowych w informowaniu o tym co dzieje się w powiecie, zwłaszcza w sprawach personalnych." To do czego do cholery są gazety jak nie do informowania ludzi? Jakoś wtedy gdy pracował Pan w ratuszu ta "rola" Pana nie uwierała.
Przecież strata nie dotyczy "zmniejszenia tegorocznej subwencji", a KONIECZNOŚCI zwrotu z obecnego budżetu subwencji skonsumowanej w 2012 w wysokości 1,2 mln zł! No chyba, że uważa Pan, że MEN uzna, że zwracać nie trzeba i machnie na to ręką.
Strata? O jakiej stracie mowa? Przecież po kontroli poziom subwencji skorygowano do rzeczywistego i teraz powiat dostaje tyle ile powinien. Czy można stracić coś co nie jest należne? Błąd? Czyj błąd. Panie Zirgu2 sprawdził Pan? A może błąd powstał za poprzedniego kierownictwa? A może to była kwestia innej interpretacji, którą zweryfikowała dopiero kontrola? Takie błędy popełniały też inne powiaty.
Urzędniczy błąd kosztujący powiat 1,2 mln zł to nie jest wystarczający powód rozwiązania umowy z pracownikiem!? Ile wg Pana „powinna” wynosić strata urzędu, aby „można było” zwolnić pracownika: 5 mln zł, 10 mln zł czy więcej?! A może urzędnicy mogą popełniać błędy, powodować finansowe straty instytucji, ale nie powinni ponosić za to odpowiedzialności?