Reklama

Kto manipuluje?

Kto manipuluje informacjami odnośnie kanalizacji Sochaczewa?

W dniu 3 marca br. sochaczewskie Radio Fama wyemitowało rozmowę z rzecznikiem burmistrza Osieckiego, dotyczącą rzekomego sukcesu z cenami wody i ścieków w Sochaczewie oraz problemów ze skutecznym zakończeniem kanalizacji miasta finansowanej ze środków unijnych. W opinii rzecznika mówiącego za burmistrza nie ma powodów do niepokoju i obaw dotyczących skutecznego rozliczenia uzyskanej przez miasto dotacji unijnej na przeprowadzenie I Etapu projektu "Poprawa gospodarki wodno-ściekowej miasta Sochaczew". Natomiast zdaniem osób, które posiadają wiedzę na temat tego projektu oraz obserwujących poczynania obecnych władz miejskich i prowadzoną politykę informacyjną ratusza, obawy o końcowy sukces tej inwestycji są uzasadnione.

Reklama

Unia przymruży oko?

Pan rzecznik Małolepszy w swojej wypowiedzi naiwnie liczy na mądrych ludzi pracujących w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska, którzy mieliby tolerować ewentualną nieskuteczność w osiągnięciu efektu ekologicznego przez ZWiK. Panie rzeczniku jedyne na co może Pan liczyć, to na wątpliwą tolerancję słuchaczy dla potoczystych radiowych wywodów. Dostrzegam w nich oprócz stwierdzeń prawdziwych również przekłamania i manipulacje o które w audycji m.in. i ja zostałem wielokrotnie posądzony.

Reklama

Jak kreuje się sukces

Rzecznik burmistrza zdaje się ignorować fakt, że nie słowa, a rachunek ekonomiczny decyduje o zasadności ustalania cen na wodę i ścieki. Mówienie, że ceny są obniżone o połowę w stosunku do planowanych w studium, bo inwestycję wykonano tanio, jest demagogią. Eksperckie szacunki z wcześniejszych lat nie mogą być odniesieniem do dzisiejszych cen. Dla propagandy miejskiej stały się one miarą rzekomego sukcesu obecnych władz. W studium założono też dopłaty, aby odciążyć mieszkańców. Dlaczego więc ich teraz nie ma? Dzięki kryzysowi, na który przez całą kadencję burmistrz Osiecki narzekał, rozstrzygnięto przetargi znacznie taniej niż szacowano. Inwestycję wykonano nie za szacowane ok.180 mln zł, a za ok.100 mln zł. Miasto zyskało na kryzysie kilkadziesiąt milionów. Mam nadzieję, że nie kosztem jakości. Rzecznik w wywiadzie wspomniał, że może ceny spadną, a na razie od dwóch lat nie muszą rosnąć. Kiełbasa wyborcza? Kolejne obietnice?

Reklama

W roku wyborczym wiele gmin postanowiło przedłużyć obowiązywanie ubiegłorocznych taryf, ale nie wszystkie będą musiały ponosić w następnym roku ciężary finansowe wykonanej kanalizacji. Czy uwzględnione zostały w cenowych kalkulacjach ZWiK związane z inwestycją koszty jej amortyzacji? Poczekajmy do opinii biegłego rewidenta i sprawozdania finansowego, które w połowie roku powinno być przedstawione Radzie Miasta.

Falujący kapitał spółki

Zadano mi ostatnio pytanie o kondycję finansową ZWiK. W budżecie miasta na 2014r. zaplanowano dokapitalizowanie spółki kwotą ok. 2,6 mln zł, więc jest to jakiś sygnał.

Reklama

Z obserwacji niektórych dostępnych dokumentów spółki trudno o jednoznaczną ocenę jej kondycji, jeśli np. kapitał zakładowy spółki na koniec 2011 roku różni się w dwóch kluczowych dokumentach o ok. 3 mln zł! W opinii biegłego rewidenta z kwietnia 2012 r. kapitał zakładowy na koniec 2011r. wynosił ok. 46,4 mln zł, a w akcie notarialnym ze stycznia 2012 r. wynosił na koniec 2011r. ok. 43,4 mln zł. Gdzie powędrowały te 3 mln zł? Biegły rewident badający finanse spółki się nie znał? Panie rzeczniku, to pytanie, a nie manipulacja. Proszę to właściwie rozumieć, aby znowu nie posądzać mnie, podobnie jak z pytaniem o Kramnice, że manipuluję faktami.

Pieniądze nie przepadły?

Reklama

W swoim radiowym występie pan Małolepszy odniósł się też do kwestii pieniędzy unijnych mówiąc (cytat z części radiowej wypowiedzi):"słyszę, że miasto straciło jakieś pieniądze unijne, bo niczego proszę państwa nie straciliśmy. Jest drugi etap projektu i na razie ten drugi etap nie został po prostu uruchomiony. Pieniądze nie przepadły. W każdej chwili możemy po nie sięgnąć, ale najpierw musimy skończyć ten etap. Musimy doprowadzić do przyłączenia 2600 osób. Musimy ustabilizować ceny na odpowiednim poziomie, a dopiero myślmy o drugim etapie, bo jeśli dziś pan Jerzy Żelichowski apeluje uruchamiajmy, sięgajmy po te środki, to on apeluje o jedno. Zwiększmy ceny wody i ścieków, bo to trzeba sobie jasno powiedzieć.....".

Odpowiadam na tę insynuację. BZDURA! Świetny przykład manipulacji miejskiej propagandy. 

Reklama

A fakty są takie. Z ok. 104 mln przyznanych na realizację kanalizacji unijnych pieniędzy, Sochaczew wykorzystał ok. 53 mln zł. Resztę musiał zwrócić. Około 50 mln zwróconych do puli wykorzystały inne samorządy, które okazały się skuteczne w staraniach. 

Sekret władz miejskich?

Kolejne pieniądze unijne Sochaczew mógł pozyskać składając wniosek w VII konkursie Priorytetu I, działania 1.1. Z dokumentów Ministerstwa Środowiska wynika, że ZWiK złożył wniosek do WFOŚiGW na II Etap projektu na kwotę ok. 48 mln zł, w tym ok. 24 mln zł dofinansowania unijnego (w przywoływanym studium wykonalności II Etap projektu szacowano na ok. 72,5 mln zł, z czego dofinansowanie unijne szacowano na kwotę ok. 41,3 mln zł). Nabór trwał od 30.04. do 18.06. 2012r. Na 73 złożone wnioski, dofinansowanie otrzymało 48 projektów. Lider listy rankingowej uzyskał nieco ponad 60 pkt. Niestety sochaczewski wniosek nie uzyskał 37 pkt. i przepadł.

Reklama

Podczas konferencji na zakończenie inwestycji kanalizacyjnej w czerwcu 2013 roku, uczestnicząca w niej p. Maria Ptaszyńska - dyr. Departamentu Wód NFOŚiGW zachęcała władze miasta „by może rozszerzyć projekt o kolejne działania, bo ciągle są na to pieniądze unijne”.

Kolejnych prób w następnych konkursach w 2013 r. już nie podejmowano. Dlaczego o tym fakcie milczą burmistrz i jego rzecznik? Bo ma być teraz sukces, a resztą niech się martwią inni?

Pieniądze nie przepadły? Czy Unia i inne samorządy starające się maksymalnie wykorzystać szansę na dofinansowanie swoich projektów będą czekać, aż Sochaczew się wreszcie zdecyduje?

Reklama

Panowie, Sochaczew nie może stracić kolejnej szansy.

Jerzy Żelichowski

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2014-04-05 21:27:22

    Odnośnie falującego kapitału spółki.
    Z dokumentów finansowych spółki wynika, że na koniec 2010 r. kapitał spółki wynosił ok. 43,4 mln zł. Pod koniec 2010 r. burmistrz Czubacki przekazał do ZWiK, zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej ok. 3 mln zł. Pieniądze te powiększyły kapitał zakładowy spółki do kwoty ok. 46,4 mln zł na koniec 2011 r., co potwierdzają dokumenty finansowe spółki z początku 2012 r. i opinia biegłego rewidenta badającego sprawozdanie finansowe spółki za 2011 rok.Jest również akt notarialny z 30 stycznia 2012 r. mówiący, że kapitał zakładowy spółki wynosi ok. 43,4 mln zł, czyli tyle ile wynosił na koniec 2010 roku.
    Oczekuję, że burmistrz Osiecki wyjaśni Radzie Miejskiej i mieszkańcom, co stało się z ok. 3 mln zł przekazanych z budżetu miasta w poprzedniej kadencji. Te pieniądze burmistrz Czubacki przekazał spółce z budżetu miejskiego na 2010 r., aby wzmocnić ją finansowo przed rozpoczęciem inwestycji kanalizacyjnej. Mógł za te pieniądze zrobić kilka dróg, ale chciał ulżyć mieszkańcom w opłatach. Potwierdza to sprawozdanie z wykonania budżetu miasta za 2010 rok. Podobnie było w latach wcześniejszych. W 2008 r. przekazano spółce ok. 2,3 mln zł zwiększając jej kapitał, w 2009 r. dokapitalizowano spółkę kwotą ok. 5,5 mln zł. To m.in. dzięki temu ceny wody i ścieków nie musiały wyglądać jak w studium wykonalności projektu.
    Czy te brakujące 3 mln zł w ZWiK nie spowodowały wzrostu cen za wodę i ścieki z 3,49 zł i 6,86 zł płaconych przez mieszkańców w 2011 r. (ustalonych za burmistrza Czubackiego w 2010 r.) do 3,78 zł i 8,61 zł w 2012 r? Ten poziom cen utrzymuje się do dzisiaj z 35 groszową obniżką za ścieki w ostatnich dwóch latach. 
    W 2014 r. po raz pierwszy w tej kadencji miasto ma dokapitalizować ZWiK kwotą ok. 2,6 mln zł.Co spowodowało, że po raz pierwszy w tej kadencji burmistrz pomaga ZWiK?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2014-04-05 12:10:49

    Ponieważ z trollem nie gadam, zwracam się do pozostałych Internautów. Zostałem właśnie uprzedzony, że jeśli nadal będę się bronił przed atakami trolla, to grożą mi paragrafy. Jako osoba publiczna mam twardą skórę i traktuję trolla z pobłażliwością. Nie robią na mnie wrażenia jego groźby i chętnie poznam jego tożsamość i jego minę, kiedy dowie się, że to on ubliża, a nie jemu.
    Tymczasem ważniejszą kwestią jest pytanie dlaczego burmistrz Osiecki nie pochwalił się, że oddał ok. 50 mln zł, pozyskanych z takim trudem unijnych pieniędzy i nieprawdziwą jest bajka rzecznika, że w każdej chwili można po nie sięgnąć. Próbowano sięgnąć, bo złożono wniosek na II Etap na kwotę ok. 48 mln zł (połowa pieniędzy z Unii), ale nie wystarczy chcieć. Trzeba jeszcze mieć dobry wniosek. Winni poprzednicy?Ulicę Staszica też burmistrz bardzo chciał robić, tylko przetargi mu nie wyszły. Winne starostwo?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    karol997 2014-04-05 11:05:28

    Przypomnę panu, że za ubliżanie są jeszcze paragrafy i uprzedzam iż mogę z nich skorzystać więc proszę o powściągliwość w wypowiadaniu się na mój temat. Jak widać prawda bardzo boli a Daniel ma rację i dziękuję za podpowiedź mam własną oczyszczalnię. Wyrosłem z krótkich majtek i nie robię nikomu osobistych wycieczek jak pan. Weekend spędzę w/g własnego pomysłu nie musi się pan o mnie martwić. Niech pan zadba o swój język i trochę dyplomacji w rozmowach z forumowiczami bo nie wie pan z kim rozmawia a czyta to wielu wyborców i nie ze wszystkich zrobi pan trolli.

    Karol

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama