Kto manipuluje informacjami odnośnie kanalizacji Sochaczewa?
W dniu 3 marca br. sochaczewskie Radio Fama wyemitowało rozmowę z rzecznikiem burmistrza Osieckiego, dotyczącą rzekomego sukcesu z cenami wody i ścieków w Sochaczewie oraz problemów ze skutecznym zakończeniem kanalizacji miasta finansowanej ze środków unijnych. W opinii rzecznika mówiącego za burmistrza nie ma powodów do niepokoju i obaw dotyczących skutecznego rozliczenia uzyskanej przez miasto dotacji unijnej na przeprowadzenie I Etapu projektu "Poprawa gospodarki wodno-ściekowej miasta Sochaczew". Natomiast zdaniem osób, które posiadają wiedzę na temat tego projektu oraz obserwujących poczynania obecnych władz miejskich i prowadzoną politykę informacyjną ratusza, obawy o końcowy sukces tej inwestycji są uzasadnione.
Unia przymruży oko?
Pan rzecznik Małolepszy w swojej wypowiedzi naiwnie liczy na mądrych ludzi pracujących w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska, którzy mieliby tolerować ewentualną nieskuteczność w osiągnięciu efektu ekologicznego przez ZWiK. Panie rzeczniku jedyne na co może Pan liczyć, to na wątpliwą tolerancję słuchaczy dla potoczystych radiowych wywodów. Dostrzegam w nich oprócz stwierdzeń prawdziwych również przekłamania i manipulacje o które w audycji m.in. i ja zostałem wielokrotnie posądzony.
Jak kreuje się sukces
Rzecznik burmistrza zdaje się ignorować fakt, że nie słowa, a rachunek ekonomiczny decyduje o zasadności ustalania cen na wodę i ścieki. Mówienie, że ceny są obniżone o połowę w stosunku do planowanych w studium, bo inwestycję wykonano tanio, jest demagogią. Eksperckie szacunki z wcześniejszych lat nie mogą być odniesieniem do dzisiejszych cen. Dla propagandy miejskiej stały się one miarą rzekomego sukcesu obecnych władz. W studium założono też dopłaty, aby odciążyć mieszkańców. Dlaczego więc ich teraz nie ma? Dzięki kryzysowi, na który przez całą kadencję burmistrz Osiecki narzekał, rozstrzygnięto przetargi znacznie taniej niż szacowano. Inwestycję wykonano nie za szacowane ok.180 mln zł, a za ok.100 mln zł. Miasto zyskało na kryzysie kilkadziesiąt milionów. Mam nadzieję, że nie kosztem jakości. Rzecznik w wywiadzie wspomniał, że może ceny spadną, a na razie od dwóch lat nie muszą rosnąć. Kiełbasa wyborcza? Kolejne obietnice?
W roku wyborczym wiele gmin postanowiło przedłużyć obowiązywanie ubiegłorocznych taryf, ale nie wszystkie będą musiały ponosić w następnym roku ciężary finansowe wykonanej kanalizacji. Czy uwzględnione zostały w cenowych kalkulacjach ZWiK związane z inwestycją koszty jej amortyzacji? Poczekajmy do opinii biegłego rewidenta i sprawozdania finansowego, które w połowie roku powinno być przedstawione Radzie Miasta.
Falujący kapitał spółki
Zadano mi ostatnio pytanie o kondycję finansową ZWiK. W budżecie miasta na 2014r. zaplanowano dokapitalizowanie spółki kwotą ok. 2,6 mln zł, więc jest to jakiś sygnał.
Z obserwacji niektórych dostępnych dokumentów spółki trudno o jednoznaczną ocenę jej kondycji, jeśli np. kapitał zakładowy spółki na koniec 2011 roku różni się w dwóch kluczowych dokumentach o ok. 3 mln zł! W opinii biegłego rewidenta z kwietnia 2012 r. kapitał zakładowy na koniec 2011r. wynosił ok. 46,4 mln zł, a w akcie notarialnym ze stycznia 2012 r. wynosił na koniec 2011r. ok. 43,4 mln zł. Gdzie powędrowały te 3 mln zł? Biegły rewident badający finanse spółki się nie znał? Panie rzeczniku, to pytanie, a nie manipulacja. Proszę to właściwie rozumieć, aby znowu nie posądzać mnie, podobnie jak z pytaniem o Kramnice, że manipuluję faktami.
Pieniądze nie przepadły?
W swoim radiowym występie pan Małolepszy odniósł się też do kwestii pieniędzy unijnych mówiąc (cytat z części radiowej wypowiedzi):"słyszę, że miasto straciło jakieś pieniądze unijne, bo niczego proszę państwa nie straciliśmy. Jest drugi etap projektu i na razie ten drugi etap nie został po prostu uruchomiony. Pieniądze nie przepadły. W każdej chwili możemy po nie sięgnąć, ale najpierw musimy skończyć ten etap. Musimy doprowadzić do przyłączenia 2600 osób. Musimy ustabilizować ceny na odpowiednim poziomie, a dopiero myślmy o drugim etapie, bo jeśli dziś pan Jerzy Żelichowski apeluje uruchamiajmy, sięgajmy po te środki, to on apeluje o jedno. Zwiększmy ceny wody i ścieków, bo to trzeba sobie jasno powiedzieć.....".
Odpowiadam na tę insynuację. BZDURA! Świetny przykład manipulacji miejskiej propagandy.
A fakty są takie. Z ok. 104 mln przyznanych na realizację kanalizacji unijnych pieniędzy, Sochaczew wykorzystał ok. 53 mln zł. Resztę musiał zwrócić. Około 50 mln zwróconych do puli wykorzystały inne samorządy, które okazały się skuteczne w staraniach.
Sekret władz miejskich?
Kolejne pieniądze unijne Sochaczew mógł pozyskać składając wniosek w VII konkursie Priorytetu I, działania 1.1. Z dokumentów Ministerstwa Środowiska wynika, że ZWiK złożył wniosek do WFOŚiGW na II Etap projektu na kwotę ok. 48 mln zł, w tym ok. 24 mln zł dofinansowania unijnego (w przywoływanym studium wykonalności II Etap projektu szacowano na ok. 72,5 mln zł, z czego dofinansowanie unijne szacowano na kwotę ok. 41,3 mln zł). Nabór trwał od 30.04. do 18.06. 2012r. Na 73 złożone wnioski, dofinansowanie otrzymało 48 projektów. Lider listy rankingowej uzyskał nieco ponad 60 pkt. Niestety sochaczewski wniosek nie uzyskał 37 pkt. i przepadł.
Podczas konferencji na zakończenie inwestycji kanalizacyjnej w czerwcu 2013 roku, uczestnicząca w niej p. Maria Ptaszyńska - dyr. Departamentu Wód NFOŚiGW zachęcała władze miasta „by może rozszerzyć projekt o kolejne działania, bo ciągle są na to pieniądze unijne”.
Kolejnych prób w następnych konkursach w 2013 r. już nie podejmowano. Dlaczego o tym fakcie milczą burmistrz i jego rzecznik? Bo ma być teraz sukces, a resztą niech się martwią inni?
Pieniądze nie przepadły? Czy Unia i inne samorządy starające się maksymalnie wykorzystać szansę na dofinansowanie swoich projektów będą czekać, aż Sochaczew się wreszcie zdecyduje?
Panowie, Sochaczew nie może stracić kolejnej szansy.
Jerzy Żelichowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Odnośnie falującego kapitału spółki.
Z dokumentów finansowych spółki wynika, że na koniec 2010 r. kapitał spółki wynosił ok. 43,4 mln zł. Pod koniec 2010 r. burmistrz Czubacki przekazał do ZWiK, zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej ok. 3 mln zł. Pieniądze te powiększyły kapitał zakładowy spółki do kwoty ok. 46,4 mln zł na koniec 2011 r., co potwierdzają dokumenty finansowe spółki z początku 2012 r. i opinia biegłego rewidenta badającego sprawozdanie finansowe spółki za 2011 rok.Jest również akt notarialny z 30 stycznia 2012 r. mówiący, że kapitał zakładowy spółki wynosi ok. 43,4 mln zł, czyli tyle ile wynosił na koniec 2010 roku.
Oczekuję, że burmistrz Osiecki wyjaśni Radzie Miejskiej i mieszkańcom, co stało się z ok. 3 mln zł przekazanych z budżetu miasta w poprzedniej kadencji. Te pieniądze burmistrz Czubacki przekazał spółce z budżetu miejskiego na 2010 r., aby wzmocnić ją finansowo przed rozpoczęciem inwestycji kanalizacyjnej. Mógł za te pieniądze zrobić kilka dróg, ale chciał ulżyć mieszkańcom w opłatach. Potwierdza to sprawozdanie z wykonania budżetu miasta za 2010 rok. Podobnie było w latach wcześniejszych. W 2008 r. przekazano spółce ok. 2,3 mln zł zwiększając jej kapitał, w 2009 r. dokapitalizowano spółkę kwotą ok. 5,5 mln zł. To m.in. dzięki temu ceny wody i ścieków nie musiały wyglądać jak w studium wykonalności projektu.
Czy te brakujące 3 mln zł w ZWiK nie spowodowały wzrostu cen za wodę i ścieki z 3,49 zł i 6,86 zł płaconych przez mieszkańców w 2011 r. (ustalonych za burmistrza Czubackiego w 2010 r.) do 3,78 zł i 8,61 zł w 2012 r? Ten poziom cen utrzymuje się do dzisiaj z 35 groszową obniżką za ścieki w ostatnich dwóch latach.
W 2014 r. po raz pierwszy w tej kadencji miasto ma dokapitalizować ZWiK kwotą ok. 2,6 mln zł.Co spowodowało, że po raz pierwszy w tej kadencji burmistrz pomaga ZWiK?
Ponieważ z trollem nie gadam, zwracam się do pozostałych Internautów. Zostałem właśnie uprzedzony, że jeśli nadal będę się bronił przed atakami trolla, to grożą mi paragrafy. Jako osoba publiczna mam twardą skórę i traktuję trolla z pobłażliwością. Nie robią na mnie wrażenia jego groźby i chętnie poznam jego tożsamość i jego minę, kiedy dowie się, że to on ubliża, a nie jemu.
Tymczasem ważniejszą kwestią jest pytanie dlaczego burmistrz Osiecki nie pochwalił się, że oddał ok. 50 mln zł, pozyskanych z takim trudem unijnych pieniędzy i nieprawdziwą jest bajka rzecznika, że w każdej chwili można po nie sięgnąć. Próbowano sięgnąć, bo złożono wniosek na II Etap na kwotę ok. 48 mln zł (połowa pieniędzy z Unii), ale nie wystarczy chcieć. Trzeba jeszcze mieć dobry wniosek. Winni poprzednicy?Ulicę Staszica też burmistrz bardzo chciał robić, tylko przetargi mu nie wyszły. Winne starostwo?
Przypomnę panu, że za ubliżanie są jeszcze paragrafy i uprzedzam iż mogę z nich skorzystać więc proszę o powściągliwość w wypowiadaniu się na mój temat. Jak widać prawda bardzo boli a Daniel ma rację i dziękuję za podpowiedź mam własną oczyszczalnię. Wyrosłem z krótkich majtek i nie robię nikomu osobistych wycieczek jak pan. Weekend spędzę w/g własnego pomysłu nie musi się pan o mnie martwić. Niech pan zadba o swój język i trochę dyplomacji w rozmowach z forumowiczami bo nie wie pan z kim rozmawia a czyta to wielu wyborców i nie ze wszystkich zrobi pan trolli.
Karol
Czy można się czepiać trolla, który wie jak udawać głupka i który już dawno przebił skunksa? Jak się kanalizacja nie podoba, to proponuję skorzystać z pomysłu p. Daniela i zastosować oczyszczalnię biologiczną zamiast otwierać szambo na forum publicznym. Oczywiście bez gwarancji, że trollowi pomoże. Nie marnuj człowieku weekendu. :)
W dalszym ciągu się czepia i nie potrafi jak widać czytać ze zrozumieniem- odpowiedziałem Tarze a pan udaje głupka i we wszystkich swoich wtrąca moją osobę. Nie pcham się na stołek wicka z za pleców Czubackiego nie wciskam ludziom kitu typu to nie my to oni, nie to był wasz plan który musiał kontynuować Osiecki, to wy naważyliście tego piwa a śmietankę spijamy po waszych rządach...zrozumiał czy migowym przetłumaczyć?
Daniel nie daj się wkręcić ten typ tak już ma i lata praktyki pokazują, że powinien mieć choć odrobinę ogłady nawet gdy nie wie z kim rozmawia. Jak widać trudno szukać tu kultury, buta i pycha rozpierają tego typa. Ceny wody nie zmieniły się od ich rządów więc kto tu manipuluje?
Proszę mnie nie tykać więcej, ja z panem nie rozmawiam.
Karol
Panie Danielu5, ceny są wysokie, ale to nie one załatwią nasze miasto, a dalszy frywolny sposób zarządzania budżetem miejskim. Budżet jest przejadany na niespotykaną dotychczas skalę i ratowany obligacjami, których emisja byłaby sensowna tylko w przypadku inwestycji.
Gdyby poprzednie władze nie przygotowały spółki do wielkiej inwestycji kanalizacyjnej, wspierając ją finansowo bardzo znacząco, to dzisiaj byłby krach cenowy. Na dowód wystarczy prześledzić budżety miejskie od 2008 roku. Wyraźnie widać, że od 2011 roku zmieniła się polityka miasta względem spółki, co odbiło się na kieszeni mieszkańców Sochaczewa.
Panie Danielu5, czy myśmy zapraszali jakiegoś trolla do naszej kanalizacyjnej polemiki? Przybłąkał się nam jakiś wstydzący się swojej tożsamości mądrala, zgrywający "eksperta" od wizerunku.
Odwiedzam często ta stronę.W województwie mazowieckim Sochaczew jest na 10 miejscu pod względem wysokości ceny.z okolicznych miast tylko Żyrardów jest droższy.Słabo to wygląda. Takie ceny załatwią nasze miasto!Uważam że projekt nie był do końca przemyślany.Pozd.Daniel
Czego się mnie czepia, odpowiedziałem tylko Tarze i nie mam zamiaru wchodzić w polemikę z bufonem który uważa się za omnibusa co przez dwie kadencje przespał się wygodnie a teraz się budził przed wyborami stając się "doradcą-znawcą" by mógł spokojnie spać na wygodnym stołeczku. Nic dwa razy się nie zdarza...
Ktoś starający się o pełnienie funkcji wicka musi dbać o własny wizerunek i doświadczenie a pan sam sobie go psuje a doświadczenie już widzieliśmy.
Karol
Panie Danielu5, proszę zajrzeć na stronę :
http://www.cena-wody.pl/index.php?p=1&po=2&da=gd&Klo=1&Kol=4&lu=&iw=14
Bez trudu znajdzie Pan tam przykład. Przy okazji na tych stronach jest wiele ciekawych informacji dla zainteresowanych tematem. Nawet jeśli byłyby stosowane sugerowane przez Pana rozwiązania, ZWiK i tak byłby miastu potrzebny i nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości, bo trzeba utrzymywać w gotowości całą infrastrukturę wod-kanu w mieście budowaną w kolejnych latach jeszcze od czasów PRL. Natomiast nie znane mi są osobiście żadne doświadczenia rodzinne z miejscami pracy w tej spółce. Nie wykluczam, że teraz tak jest, skoro Pan pisze.
A co do ewentualnego trollowania, to nie dostrzega Pan różnicy? W naszą rozmowę wtrąca się ktoś taki, co widać i czuć. Nie ma nic do powiedzenia w poruszanym temacie, poza szarpaniem mnie za nogawkę i insynuowaniem, że oprócz pisania pod własnym nazwiskiem mam jeszcze być ukryty pod inną postacią. Chory wymysł i tyle.
BRAWO TARA, te słowa od dawna cisną się na usta...uważaj też na wypowiedzi szarmy bo to ta sama postać.
Karol
Kto manipuluje......
.....czytając Pańskie "obiektywne" artykuły nie pozostawia Pan wyboru czytelnikom sugerując odpowiedź.
Jeżeli do Pana przez ostatnie trzy lata pisania jeszcze nie dotarło, to informuję Pana, że mieszkańcy interesują się co sie dzieje w ich mieście, WIDZĄ i doceniają zachodzące zmiany.
Proszę przestać traktować mieszkańców Sochaczewa (w tym mnie)jak idiotów.........
Tara
WitamOczywiście albo jestem trollem albo pracuje dla obecnego burmistrza.Niech pan napisze przykład miasta w okolicy gdzie jest drożej niż u nas?Oczywiście że przydomowe oczyszczalnie nie rozwiązują kompleksowo problemu kanalizacji, ale znacząco ją upraszczają.Samorządowcy tacy jak pan, nigdy nie będą przychylni takim rozwiązaniom, ponieważ mogłoby się okazać, że ZWiK jest nie potrzebny. A w takim przedsiębiorstwie jest tyle miejsc pracy dla rodziny że hej.PozdrawiamDaniel
Panie Danielu5, być może ma Pan rację twierdząc, że mamy teraz zapachowy produkt, ale przecenia mnie Pan przypisując mi współautorstwo. Chyba, że realizuje Pan strategię dyskredytacji na czyjeś zlecenie, to rozumiem. Moja rola skończyła się na wspieraniu starań o pozyskanie dofinansowania unijnego i udziale w przygotowaniu sterty dokumentacji niezbędnej do uzyskania pozwoleń na budowę.Koncepcję kanalizacji opracowali eksperci i kompetentni w sprawach wod-kanu fachowcy. Realizacją projektu i wykorzystaniem załatwionych pieniędzy zajęła się następna ekipa z burmistrzem Osieckim na czele. Z jakim skutkiem, czas pokaże. Fundusz Ochrony Środowiska ogłosił dotychczas kilkanaście konkursów unijnych na dofinansowanie samorządowych kanalizacji. Samorządy mocno się mobilizują, aby spełnić wymagania unijne i uniknąć kar. W każdym z konkursów uczestniczyło po 50-70 wniosków samorządowych z całej Polski. Proszę podać przykłady samorządów, które zastosowały Pański rewelacyjny pomysł, aby kompleksowo wykorzystać proponowaną technologię oczyszczalni biologicznych dla rozwiązanie problemów miast podobnych dla Sochaczewa.
Pan Jerzy był już dwie kadencje wiceburmistrzem i gołym okiem widać że dalej ma parcie na władzę. A co do projektu kanalizacji, to moim zdaniem pogrąży on miasto. Był zupełnie nie przemyślany.Za te pieniądze można zbudować tysiące małych oczyszczalni biologicznych(nie mylić z ekologicznymi). Mówimy tu o osiedlach domków jednorodzinnych. Oczyszczalnia kosztuje około 10 tys. powiedzmy unia dopłaca 7 tys. pozostałe 3 tys. płaci mieszkaniec. Może to i drogo dla niektórych, ale koszty zwracają się po kilku latach. A później ścieki prawie za darmo. A teraz mamy wielkie gówno, którego jednym z autorów jest bezkrytyczny autor tego artykułu.Pozdrawiam.Daniel
Szarma, masz dziwnie znajomy styl wypowiadania się bardzo podobny do autora artykułu i nie dziwię się tej opinii...{
Karol
Obecne władze Sochaczewa chyba biorą mieszkańców za idiotów albo Pan Rzecznik nie ma najmniejszego pojęcia na temat, w którym się wypowiedział. Kolejna żenada do kolekcji, pewnie nie ostatnia.
Panie Małolepszy , zazwyczaj kiedy czegoś nie wiem , to nie zabieram głosu , wychodząc z założenia ,że człowiek nie może znać się na wszystkim . Przypadkowo słyszałem także Pana w Famie i stwierdzam jednoznacznie , że większych bzdur odnośnie tematu poruszanego wyżej to ja nie słyszałem . Czy Pan myśli , bo wydaje mi się , że ma Pan z tym trudności . Jaki samorząd rezygnując z dotacji może do wysokości ich powrócić . Czy Pan myśli ,że te oddane pieniądze leżą sobie na kupce w odpowiedniej przegrodzie i czekają aż łaskawie Burmistrz Osiecki podejmie decyzję o ich wykorzystaniu . Te pieniądze już dawno zostały wykorzystane przez inne myślące samorządy.Po trzecie jeżeli liczy Pan na dobre serca ludzi w funduszu Środowiskowym , to ja się pytam na jakich falach Pan nadaje . Czy Pan myśli ,że ludzie to idioci i można im gadać nie stworzone rzeczy a my wszystko kupimy.Indolencja Pana w tym temacie jest nie spotykana .
Panie Jerzy jest Pan moim faworytem w wyborach samorządowych 2014r. proszę pana o poważne potraktowanie mojego głosu ,myślę że Sochaczew stać na uczciwego merytorycznego burmistrza. Pozdrawiam Odwagi i do przodu trzymam kciuki
Odnośnie falującego kapitału spółki.
Z dokumentów finansowych spółki wynika, że na koniec 2010 r. kapitał spółki wynosił ok. 43,4 mln zł. Pod koniec 2010 r. burmistrz Czubacki przekazał do ZWiK, zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej ok. 3 mln zł. Pieniądze te powiększyły kapitał zakładowy spółki do kwoty ok. 46,4 mln zł na koniec 2011 r., co potwierdzają dokumenty finansowe spółki z początku 2012 r. i opinia biegłego rewidenta badającego sprawozdanie finansowe spółki za 2011 rok.Jest również akt notarialny z 30 stycznia 2012 r. mówiący, że kapitał zakładowy spółki wynosi ok. 43,4 mln zł, czyli tyle ile wynosił na koniec 2010 roku.
Oczekuję, że burmistrz Osiecki wyjaśni Radzie Miejskiej i mieszkańcom, co stało się z ok. 3 mln zł przekazanych z budżetu miasta w poprzedniej kadencji. Te pieniądze burmistrz Czubacki przekazał spółce z budżetu miejskiego na 2010 r., aby wzmocnić ją finansowo przed rozpoczęciem inwestycji kanalizacyjnej. Mógł za te pieniądze zrobić kilka dróg, ale chciał ulżyć mieszkańcom w opłatach. Potwierdza to sprawozdanie z wykonania budżetu miasta za 2010 rok. Podobnie było w latach wcześniejszych. W 2008 r. przekazano spółce ok. 2,3 mln zł zwiększając jej kapitał, w 2009 r. dokapitalizowano spółkę kwotą ok. 5,5 mln zł. To m.in. dzięki temu ceny wody i ścieków nie musiały wyglądać jak w studium wykonalności projektu.
Czy te brakujące 3 mln zł w ZWiK nie spowodowały wzrostu cen za wodę i ścieki z 3,49 zł i 6,86 zł płaconych przez mieszkańców w 2011 r. (ustalonych za burmistrza Czubackiego w 2010 r.) do 3,78 zł i 8,61 zł w 2012 r? Ten poziom cen utrzymuje się do dzisiaj z 35 groszową obniżką za ścieki w ostatnich dwóch latach.
W 2014 r. po raz pierwszy w tej kadencji miasto ma dokapitalizować ZWiK kwotą ok. 2,6 mln zł.Co spowodowało, że po raz pierwszy w tej kadencji burmistrz pomaga ZWiK?
Ponieważ z trollem nie gadam, zwracam się do pozostałych Internautów. Zostałem właśnie uprzedzony, że jeśli nadal będę się bronił przed atakami trolla, to grożą mi paragrafy. Jako osoba publiczna mam twardą skórę i traktuję trolla z pobłażliwością. Nie robią na mnie wrażenia jego groźby i chętnie poznam jego tożsamość i jego minę, kiedy dowie się, że to on ubliża, a nie jemu.
Tymczasem ważniejszą kwestią jest pytanie dlaczego burmistrz Osiecki nie pochwalił się, że oddał ok. 50 mln zł, pozyskanych z takim trudem unijnych pieniędzy i nieprawdziwą jest bajka rzecznika, że w każdej chwili można po nie sięgnąć. Próbowano sięgnąć, bo złożono wniosek na II Etap na kwotę ok. 48 mln zł (połowa pieniędzy z Unii), ale nie wystarczy chcieć. Trzeba jeszcze mieć dobry wniosek. Winni poprzednicy?Ulicę Staszica też burmistrz bardzo chciał robić, tylko przetargi mu nie wyszły. Winne starostwo?
Przypomnę panu, że za ubliżanie są jeszcze paragrafy i uprzedzam iż mogę z nich skorzystać więc proszę o powściągliwość w wypowiadaniu się na mój temat. Jak widać prawda bardzo boli a Daniel ma rację i dziękuję za podpowiedź mam własną oczyszczalnię. Wyrosłem z krótkich majtek i nie robię nikomu osobistych wycieczek jak pan. Weekend spędzę w/g własnego pomysłu nie musi się pan o mnie martwić. Niech pan zadba o swój język i trochę dyplomacji w rozmowach z forumowiczami bo nie wie pan z kim rozmawia a czyta to wielu wyborców i nie ze wszystkich zrobi pan trolli.
Karol