Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Sochaczewianin 1980 po co tak się stroszyć i zacietrzewiać. Strzela Pan zza węgła, więc od czasu do czasu może odpowiem, ale tylko na sensowne pytania. Rozumiem pańskie obawy o pracę, nie chce więc narażać na szwank pańskiej ostrożności. A może by tak radny powiatowy, były wiceburmistrz zajął się skandalem, jakim jest próba blokowania przez Starostwo budowy świateł przy wyjeździe z Gawłowskiej Podczas dzisiejszej sesji powiatowej zadałem pytanie o ten niby skandal. Starosta udzielił wyczerpującej odpowiedzi, która absolutnie nie potwierdza pańskiej tezy. Nasłuchał się Pan i powtarza plotki. W najbliższym czasie Panowie: starosta i burmistrz mają się spotkać i wyjaśnić wątpliwości. Raczej nie będą rozmawiać o budowie mostu na Karwowie! Albo może niech się Pan zajmie brudem na powiatowych ulicach w mieście O to również zapytałem podczas sesji. Pani dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg przedstawiła harmonogram sprzątania ulic powiatowych m.in. Trojanowskiej, Staszica. Prace rozpoczęte w marcu nadal trwają. Sprawy dotyczące zatrudnienia w instytucjach powiatowych nie są w kompetencji radnych. Nie chcę też pytać radnych powiatowych dlaczego zmienili opcję i przeszli na stronę opozycji kojarzonej z burmistrzem? A po co burmistrzowi opcja w radzie powiatu? Mało ma problemów do rozwiązania w mieście? Co do etatowego członka zarządu powiatu to nie jesteśmy wyjątkiem. Wiele sąsiednich powiatów ma w swoich składach zarządów etatowych członków i okazuje się, że są przydatni. Czas pokaże czy u nas także!
Panie Ziemowit przypuszczenia są chybione. Na nic nie cierpię i oby tak dalej. Pracuję dużo, ale dla mnie było to regułą, więc nie narzekam. Pracę mam ciekawą, zdobywam kolejne bardzo przydatne w samorządzie doświadczenia. Proszę mi nie mieć za złe, ale nie traktuję poważnie sarkazmu o zazdrości, frustracji i ranach do zaleczenia. Uważam, że los okazał się dla mnie łaskawy i dał mi szansę podreperowania zaniedbanego zdrowia. Natomiast szkoda miasta i jego mieszkańców (w tym Pana i mnie), których problemy rozwiązują teraz m.in. spece od żenującej destrukcji z poprzedniej Rady Miejskiej. Teraz pokażą na co ich stać!Jest Pan kolejnym po Sochaczewianinie 1980, który sugeruje, że odwracam uwagę od powiatu!Jako radny powiatowy, samorządowiec z 14 letnim, niemal "frontowym" doświadczeniem staram się zachować dystans do wielu sytuacji. Rozumiem możliwości pojedynczego, zachowującego neutralność radnego. Nie przeceniam więc swoich możliwości. Obserwuję harce i wolty nowicjuszy oraz rutyniarzy zarówno w Radzie Miejskiej jak i Powiatowej. Sam też doświadczyłem koleżeńskiego rozstania w radzie powiatowej za sprawą burmistrza. Nie robię z tego problemu! Dla mnie liczy się jednak możliwość skutecznego rozwiązywania spraw i zadań samorządowych. Tylko lepszy pomysł na samorząd, a nie zaspokojenie czyjegoś apetytu na stanowisko, wart jest mojej uwagi i zaangażowania. Stąd niektórzy dąsają się na mnie.
Czy czasami to Pan nie odwraca uwagi od tego, co się dzieje w powiecie? Moim zdaniem ma Pan wolnego czasu aż zanadto i na dodatek cierpi Pan na bezsenność. W końcu trzeba się pogodzić z tym, że nie jest już Pan wiceburmistrzem. Mogę tylko pocieszyć, że czas leczy rany. A zazdrość to uczucie spowodowane frustracją, że ktoś inny posiada obiekt zaspakajający naszą potrzebę. Jerzyk, weź się w garść!
Panie Sochaczewianinie 1980, moje odpowiedzi nie muszą być zręczne, mają być rzetelne. Wszystkie oświadczenia majątkowe z okresu kiedy byłem wiceburmistrzem zostały teraz ze strony Urzędu Miasta wykasowane, niemniej w urzędzie mają do nich dostęp. Aktualne oświadczenia radnego są w BIP starostwa, wkrótce będzie kolejne. W żadnym z nich nie znajdzie Pan sytuacji mojego funkcjonowania równocześnie w dwóch spółkach. Niczego zatem nie ukrywam, a przepisy szanuję.Pańska metoda odwracania uwagi od osoby burmistrza, to stara ale ciągle żywa radziecka taktyka konfrontacji "a u Was biją Murzynów". Proszę się nie gorączkować, że nie zająłem się pytaniami. Brak czasu! Większość dnia spędzam poza Sochaczewem, w koalicji nie jestem, więc nie noszę w rękawie odpowiedzi.A jeśli uznam, że uprawia Pan trollowanie to proszę wówczas zbyt wiele ode mnie nie oczekiwać.
" Jedna bardzo uczciwa dziewczyna (ma nawet bloga na e-sochaczew) musiała pracę zmienić, bo odważyła się jawnie poprzeć burmistrza Osieckiego. " z tym to nie przesadzajmy bo z deszczu pod rynne raczej nie spadła. podejrzewam ze Burmistrz sie odpowiednio postarał. novjan
Szanowny Panie Jerzy
Niezbyt zręcznie próbuje Pan uniknąć odpowiedzi na proste pytanie. Powtórzę więc i proszę nie odsyłać mnie do BIP - Pan chyba nie ma nic do ukrycia, a konia z rzędem temu, kto znalazłby coś na wprowadzonym za Pana czasów BIP-ie.
Proszę więc jasno odpowiedzieć, chyba że ma Pan coś do ukrycia - w ilu radach nadzorczych zasiadał Pan jako wiceburmistrz? Ile Pan z tego wyciągał i czy dziś wciąż zasiada Pan w jakiejś radzi i ile z tego wyciąga? To chyba nie są tajne dane, bo musi Pan je podawać w oświadczeniu majątkowym. Niech więc będzie Pan łaskaw niczego przed nami nie ukrywać.
A co do mojej tożsamości? No cóż nie wszyscy w mieście są tak ustawieni jak Pan. (Czasy się zmieniają, a Pan ciągle blisko władzy). Ja niestety, nie jestem w żadnej koalicji. A pracę mam w Sochaczewie. Muszę być ostrożny.
Jedna bardzo uczciwa dziewczyna (ma nawet bloga na e-sochaczew) musiała pracę zmienić, bo odważyła się jawnie poprzeć burmistrza Osieckiego.
No i czekamy na odpowiedzi na pozostałe pytania. Będziemy się przypominać.
Widzę, że różnimy się nie tylko w artykułowaniu własnej tożsamości w Internecie, ale również w ocenie znaczenia tematu. Moją intencją było jednak zwrócenie uwagi na ważny temat, dotyczący pierwszej osoby w hierarchii samorządu miejskiego, której zaufało kilka tysięcy mieszkańców miasta. Czy Pan Sochaczewianin 1980 tego nie rozumie? Nie mam za złe ludziom, że mając stosowne kwalifikacje zasiadają w radach nadzorczych. Natomiast pytam burmistrza czy uważa, że zasiadanie w dwóch radach jest zgodne z przepisami. Przytoczyłem precyzyjnie fakty i dwie ustawy z ich literalnym brzmieniem w odpowiednich artykułach, ograniczając do minimum mój komentarz. Czytelnik może wyciągnąć własne wnioski. A Panu należy się koń z rzędem za zrozumienie moich intencji, mimo agresji i złośliwości w komentarzu. Na marginesie odpowiem, że każdego roku publikowane były i są w BIP samorządów informacje na mój temat jako wiceburmistrza i radnego (nie zrobią wielkiego wrażenia) i tam proszę szukać odpowiedzi na zadane pytania.Natomiast postaram się zwrócić uwagę na inne poruszone przez Pana kwestie, ale czy wszystko co Pan wytropił w samorządzie powiatowym zasługuje na miano skandali, a może plotek?
Klasyczny temat zastępczy. Dla odwrócenia uwagi od naprawdę ważnych tematów.
A może by tak radny powiatowy, były wiceburmistrz zajął się skandalem, jakim jest próba blokowania przez Starostwo budowy świateł przy wyjeździe z Gawłowskiej. Inwestycji, na którą czeka całe miasto. Co na ten temat ma do powiedzenia Pan Jerzy? Jak znam życie i ostatnią metamorfozę Pana Jerzego, na pewno napisze, że to miasto (które ponoć mu takie drogue) nie chce dać pieniędzy i nie chce budować.
Albo może niech się Pan zajmie brudem na powiatowych ulicach w mieście. Może by przejechał Pan Jerzy po tych ulicach i zdał nam relację z wizytacji. Polecam ulicę przy dworcu PKP, albo tę biegnącą na cmentarz na Wypalenisku. Albo Staszica.
Albo zatrudnianiem przez Powiat radnych miejskich, którzy w ostatnim czasie zmienili barwy klubowe i już jakimś dziwnym trafem coraz rzadziej popierają burmistrza. Może by Pan Jerzy zbadał tak kompetencje Pań radnych zatrudnionych w Powiecie, albo jednostkach zależnych od Powiatu. Bardzo prosimy o uczciwe zbadanie sprawy, tak dogłębne, jak powyższy temat (choć konia z rzędem temu, kto zrozumie, co też Pan Jerzy chciał w tym tekście napisać). Pan Jerzy to przecież taki uczciwy, zatroskany o nasz samorząd radny. Na pewno zbada dla nas tę sprawę i zrelacjonuje. Uczciwe!
A może by radny powiatowy napisał o nowym zawodowym członku zarządu Powiatu, co to nagle stał się potrzebny. Ile to kosztuje Powiat, czy na pewno stać na to Powiat. A może by tak te pieniądze przeznaczyć na sprzątanie ulic, albo na jakiś inny zbożny cel.
Można wyliczać długo. Tematów naprawdę ważnych, czasem skandalicznych w saorządzie, którego radnym jest Pan Jerzy jest naprawdę dużo. Mam nadzieję, że Pan Jerzy, taki uczciwy, kompetentny, wszystkowiedzący będzie dla nas tropił wszelkie nieprawidłowości. Tematy będziemy podrzucać. Regularnie.
A tak na marginesie - w ilu radach zasiadał Pan Jerzy, gdy był wiceburmistrzem. Ile z tego wyciągał. Czy teraz w jakichś zasiada?
Czekamy na odpowiedzi Panie Jerzy.
ja sie tylko boje ze za kilka dni/tygodni wszyscy o tym zapomną i wszystko wróci do normy a pan Osiecki bedzie sie z tego smiał ze nic mu nie mozna zrobic i tyle novjan
Zapytam ile musi zarabiać burmistrz Osiecki by nie dorabiać w radach nadzorczych spółek? Wspomnę iż pensja burmistrza jest porównywalna a niekiedy wyższa od pensji Premiera RP. Teraz wiem dlaczego tak wzrosły koszty CO z Geotermi Mazowieckiej a miało być tak tanio...!!! GRANDA!!! Karol
jak się oprócz urzędu burmistrzowskiego ma się tyle innych spraw związanych z inną działalnością i zasiadaniem w spółkach to nie ma się co dziwić że tak się dba o miasto jak się dba .
Panie Sochaczewianin 1980 po co tak się stroszyć i zacietrzewiać. Strzela Pan zza węgła, więc od czasu do czasu może odpowiem, ale tylko na sensowne pytania. Rozumiem pańskie obawy o pracę, nie chce więc narażać na szwank pańskiej ostrożności. A może by tak radny powiatowy, były wiceburmistrz zajął się skandalem, jakim jest próba blokowania przez Starostwo budowy świateł przy wyjeździe z Gawłowskiej Podczas dzisiejszej sesji powiatowej zadałem pytanie o ten niby skandal. Starosta udzielił wyczerpującej odpowiedzi, która absolutnie nie potwierdza pańskiej tezy. Nasłuchał się Pan i powtarza plotki. W najbliższym czasie Panowie: starosta i burmistrz mają się spotkać i wyjaśnić wątpliwości. Raczej nie będą rozmawiać o budowie mostu na Karwowie! Albo może niech się Pan zajmie brudem na powiatowych ulicach w mieście O to również zapytałem podczas sesji. Pani dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg przedstawiła harmonogram sprzątania ulic powiatowych m.in. Trojanowskiej, Staszica. Prace rozpoczęte w marcu nadal trwają. Sprawy dotyczące zatrudnienia w instytucjach powiatowych nie są w kompetencji radnych. Nie chcę też pytać radnych powiatowych dlaczego zmienili opcję i przeszli na stronę opozycji kojarzonej z burmistrzem? A po co burmistrzowi opcja w radzie powiatu? Mało ma problemów do rozwiązania w mieście? Co do etatowego członka zarządu powiatu to nie jesteśmy wyjątkiem. Wiele sąsiednich powiatów ma w swoich składach zarządów etatowych członków i okazuje się, że są przydatni. Czas pokaże czy u nas także!
Panie Ziemowit przypuszczenia są chybione. Na nic nie cierpię i oby tak dalej. Pracuję dużo, ale dla mnie było to regułą, więc nie narzekam. Pracę mam ciekawą, zdobywam kolejne bardzo przydatne w samorządzie doświadczenia. Proszę mi nie mieć za złe, ale nie traktuję poważnie sarkazmu o zazdrości, frustracji i ranach do zaleczenia. Uważam, że los okazał się dla mnie łaskawy i dał mi szansę podreperowania zaniedbanego zdrowia. Natomiast szkoda miasta i jego mieszkańców (w tym Pana i mnie), których problemy rozwiązują teraz m.in. spece od żenującej destrukcji z poprzedniej Rady Miejskiej. Teraz pokażą na co ich stać!Jest Pan kolejnym po Sochaczewianinie 1980, który sugeruje, że odwracam uwagę od powiatu!Jako radny powiatowy, samorządowiec z 14 letnim, niemal "frontowym" doświadczeniem staram się zachować dystans do wielu sytuacji. Rozumiem możliwości pojedynczego, zachowującego neutralność radnego. Nie przeceniam więc swoich możliwości. Obserwuję harce i wolty nowicjuszy oraz rutyniarzy zarówno w Radzie Miejskiej jak i Powiatowej. Sam też doświadczyłem koleżeńskiego rozstania w radzie powiatowej za sprawą burmistrza. Nie robię z tego problemu! Dla mnie liczy się jednak możliwość skutecznego rozwiązywania spraw i zadań samorządowych. Tylko lepszy pomysł na samorząd, a nie zaspokojenie czyjegoś apetytu na stanowisko, wart jest mojej uwagi i zaangażowania. Stąd niektórzy dąsają się na mnie.
Czy czasami to Pan nie odwraca uwagi od tego, co się dzieje w powiecie? Moim zdaniem ma Pan wolnego czasu aż zanadto i na dodatek cierpi Pan na bezsenność. W końcu trzeba się pogodzić z tym, że nie jest już Pan wiceburmistrzem. Mogę tylko pocieszyć, że czas leczy rany. A zazdrość to uczucie spowodowane frustracją, że ktoś inny posiada obiekt zaspakajający naszą potrzebę. Jerzyk, weź się w garść!