Często Go widywałem jak powoli szedł ulicą Żeromskiego. Był tatą mojego szkolnego kolegi. Zawsze się z nim przywitałem. Odpowiadał „dzień dobry” i odchodził. Szczupły. Niski. Niepozorny człowiek. Mały, Wielki Człowiek.
Do Sochaczewa przyjechał z Ornety. Był pilotem 32 Pułku Lotnictwa Rozpoznania Taktycznego stacjonującego w Bielicach. Jednym z najlepszych pilotów myśliwskich w Polsce. Dla swoich kolegów wielki autorytet, a jednocześnie przyjaciel, który zawsze służył pomocą, radą, a gdy trzeba było, rozładowywał sytuację odpowiednio dobraną anegdotą.
W Armii Polskiej dosłużył się stopnia podpułkownika. Miał szacunek do munduru i … kochał latać. Był bliżej nieba od wszystkich z nas przywiązanych do ziemi. W powietrzu spędził ponad 3000 godzin. Czy z kokpitu widział Boga tego nie wiem. Widział natomiast naszą Ojczyznę z lotu ptaka. Był jak orzeł, który broni własnego gniazda.
Po raz ostatni wsiadł do ukochanego Miga 28 listopada. Wystartował pozostawiając swoje 86-letnie ciało na ziemi, gdyż wiedział, że to Jego ostatni lot. Lot w jedną stronę bez prawa do lądowania.
Osierocił swojego jedynego syna, pozostawił rodzinę, przyjaciół pilotów oraz znajomych. Dla Boga, panie Pułkowniku! Larum grają! A ty się nie zrywasz? Broni nie chwytasz? Do samolotu nie wsiadasz? Co się stało z tobą żołnierzu, że nas samych w żalu jeno i trwodze zostawiasz?
(na podstawie „Pana Wołodyjowskiego” Henryka Sienkiewicza)
Ciało podpułkownika Bogdana Najmrockiego zostało złożone do grobu na cmentarzu Wypalenisko 3.12.2021 roku.
Żegnaj Żołnierzu, żegnaj obrońco polskiego nieba. Cześć Twojej pamięci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na wieczny odpoczynek odchodzą ostatni z J.W. 1031, zawsze dumni w stalowych mundurach z korpusówką Wojsk Lotniczych w klapie. Cześć Ich Pamięci.
Na zawsze w naszych sercach i pamięci. ✈️
….Będzie zył w pamieci najblizszych i przyjaciół….
Był wspaniałym pilotem, zawsze bardzo skoncentrowany, trochę zamknięty w sobie i przeżywajacy kazdy swoj lot, ale potrafił się uśmiechnąć - takiego zapamiętałem służąc w Służbie Wysoko-Ratowniczej w latach 81/82 To byla elita i duma naszego półku❤️
BYŁ -niestety,pewne rzeczy są nieuniknione
Na wieczny odpoczynek odchodzą ostatni z J.W. 1031, zawsze dumni w stalowych mundurach z korpusówką Wojsk Lotniczych w klapie. Cześć Ich Pamięci.
Na zawsze w naszych sercach i pamięci. ✈️