W dniach 16-19 czerwca 2014r. Odbyła się wycieczka nad morze do miejscowości
Jantar.
W wyciecze brało udział 50 osób w tym opiekunowie, oraz rodzice.
O godz. 08.00 koło Ośrodka była zbiórka. Gdy wszyscy dotarli na miejsce wsiedliśmy do autokaru i wyjechaliśmy w podróż.
W drodze nad morze, był zaplanowany postój. Postój miał miejsce w Malborku. Zwiedzaliśmy tam zabytkowy zamek. Ten po Krzyżacki zamek zwiedzaliśmy z przewodnikiem, który opowiadał nam ciekawostki, o samym zamku, oraz bitwach. Gdy zwiedziliśmy już Zamek, wróciliśmy do autokaru, żeby podjechać do baru na pizze, ale niestety, nie mogliśmy dotrzeć tam autokarem, ponieważ się zespół. Postanowiliśmy pójść do baru pieszo. Po posiłku odpoczywaliśmy i poczekaliśmy na naprawę autokaru. Naprawa zakończyła się sukcesem, i mogliśmy wyruszać w dalszą drogę. Na miejsce dotarliśmy wieczorem.
W ośrodku można był chwilę
odpocząć po podróży. Następnie się rozpakowaliśmy
i poszliśmy na obiadokolacje. Po posiłku wybraliśmy się na plaże, a następnie wróciliśmy do pokoi.
Na drugi dzień po śniadaniu pojechaliśmy z przewodnikiem zwiedzać obóz
koncentracyjny, w tym obozie dowidzieliśmy się w jak sposób Niemcy mordowali Polaków i dzieci. Po zwiedzaniu obozu poszliśmy na film do kina. Produkcja była, o wojnie. Oglądaliśmy jak wojsko Polskie broniło nasz kraj. Gdy zakończył się seans pojechaliśmy na plażę, wtedy każdy mógł odpocząć oraz się poopalać. Spacerem wróciliśmy na obiad.
Po obiedzie wyruszyliśmy zwiedzać farmę strusi i pszczół, na miejscu czekał, na nas
przewodnik, który doskonale nas oprowadzał po swojej farmie, później zaprezentował nam film, o pszczołach i opowiadał o miodzie. Mogliśmy się dowiedzieć, że miód jest dobry na zdrowie i ma bardzo dużo właściwości leczniczych.
Po tej prezentacji wróciliśmy do naszego Ośrodka Wypoczynkowego. Czekała na nas
jeszcze jedna atrakcja!
W planach był grill przy ognisku, a w tle leciała fajna muzyka, każdy mógł upiec sobie kiełbaskę i posiedzieć przy ognisku, a po kolacji mogliśmy potańczyć. Gdy każdy się pobawił, wróciliśmy do pokoi spać.
Trzeciego dnia po posiłku śniadaniowym pojechaliśmy na plaże. Czas spędziliśmy na
opalaniu, mogliśmy też rozkoszować się, oddychać świeżym, zdrowym, morskim powietrzem. Około południa wróciliśmy na obiad, a po obiedzie zaczęliśmy się pakować i odjechaliśmy.
Powrotna droga była dużo lepsza, kierowca autokaru nieustannie jechał, Dzięki temu podróż był krótsza.
Wycieczka upłynęła nam, w bardzo fajnej i rodzinnej atmosferze.
Będzie co wspominać....
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Noo pozazdrościć takiego wypadu :) z opisu wynika że było rewelacyjnie :)
Fajny, sympatyczny wpis, Panie Michale. Pozdrawiam jako kolega bloger z "e-Sochaczew.pl".