Reklama

Na Staszica popłoch! Poniedziałkowe otwarcie odwołane?

Jeszcze dwa dni temu Starostwo zapewniało, że zostały tylko kosmetyczne poprawki. Żaden urzędnik zapewne nie raczył pofatygować się na plac budowy. Gdyby się tam pojawił, to zobaczyłby, że do zakończenia prac nie wystarczy tylko wymalować pasy, bo 3/4 ulicy Staszica wygląda, jakby doszło tam do bombardowania. Chociaż mam wrażenie, że zbombardowana Warszawa prezentowała się o wiele lepiej.

Chaos to mało powiedziane, bo nie ma tam praktycznie elementu, który byłby dokończony. Kostka jest ułożona prawie na całości, ale brakuje jej na IV etapie. Prawie wszędzie wylany jest asfalt, ale „prawie” robi wielką różnicę, bo brakuje go na zjazdach w boczne uliczki. Braki występują też w oznakowaniu, którego nie ma wcale, ale jak wiemy znaki drogowe, to kwestia, którą Starostwo przejmuje się najmniej. Zapewne nie zauważyliby różnicy, gdyby wykonawca po prostu nie zamontował znaków. Na budowie nie brakuje jednego – balustrad. Tego cholerstwa jest od groma.

Jakość wykonania
Można kombinować i spróbować powiedzieć, że robili wolno, ale dokładnie. Niestety ani wolno, ani dokładnie. Wykonawca nie grzeszy szybkością prac. Zazwyczaj, gdy byłem na miejscu, pracowało tam tylko max. 4 brukarzy, co nie wróży zawrotnego tempa prac. Nagle doszło do zrywu i zaczął się wyścig, którego skutki widzimy. Praca w szaleńczym tempie spowodowała, że ulica wygląda, jak szaleństwo jakieś zdesperowanej grupy budowlańców, którzy postawili sobie za zadanie zrobić robotę bez względu na jakość i skutki uboczne.

Ze złota nie budowali… bardziej z „amelinium”
Jakość materiałów nie urywa… głowy. Najlepszym przykładem jest kostka brukowa, która z terminem „pasujące elementy” nie ma nic wspólnego. Jak widać na zdjęciu, szczeliny są z duuużym zapasem. Zdarzają się też kostki ułożone – tak jak cała budowa – do góry nogami. Są też zakręty i próby zaokrąglenia kąta prostego, co jak wiadomo, z góry skazane jest na niepowodzenie. Problem stanowią też krawężniki, które po ułożeniu kostki, zaczęły złośliwie odsuwać się od chodnika, tworząc tym samym spore szpary.

Cel uświęca środki
Jak na każdej budowie, tak i tu pojawiły się rozwiązania niekonwencjonalne. Przykładem może być dostosowywanie obiektów zielonych do planowanego przebiegu chodnika. Na zdjęciu widać nowoczesną metodę podcinania drzew i umieszczania niemal w ich pniu krawężnika. Oczywiście drzewa odrosną i wypchną krawężnik, ale jakie będzie to miało znaczenie, gdy wystrzelą szampany, a pierwsi kierowcy oficjalnie przejadą po nowej drodze.

Bałagan, jakiego powiat nie widział
Wszędzie walają się palety i plastikowe paski zabezpieczające kostkę przy transporcie. Co moment można natknąć się na porozrzucany wszędzie asfalt. Znalazłem go nawet przyklejonego do drzewa! Studzienki wystają z chodnika. Część nie ma dekli. Co kilka metrów z ziemi wystają kable albo można wpaść w jakieś niezasypane doły. Jedna z latarń umieszczona jest w drzewie!

Wisienka na tej kupie nawozu
Gdzieś pośród tego bałaganu i zbioru budowlanych niedoróbek jest malutka rzecz, ale jak bardzo cieszy. Raduje moje serce jeden ze zjazdów na boczną posesję, który powstał w ramach IV etapu (tzn. na ostatnich 200 metrach). Zjazd ten wykonany jest w sposób, w jaki powinny zostać wybudowane wszystkie zjazdy, które przecina ścieżka rowerowa. Jak widać na fotografii, ścieżki nikt tam nie przerwał. Dumny rowerzysta może mknąć bezpiecznie (nie liczy się teraz, że tylko w jedną stronę). Prawnie sprawa, choć na tych kilku metrach jest jasna, bo to rowerzysta ma pierwszeństwo na tej nieprzerywanej ścieżce.

To kiedy otwarcie?
Trzeba być szaleńcem, żeby sądzić, że przez 16 godzin da się dokończyć Staszica, a jeżeli nawet ktoś to zrobi, to będzie to „domek z kart”. Dobrze będzie, kiedy pojedziemy tą ulicą 1 stycznia. Ta inwestycja od początku ma pod górę, więc może pora zakończyć tę farsę. Niech wykonawca wydrukuje znaki pionowe i przyklei je na drzewach, poziome można pociągnąć plakatówkami, a ubytki w kostce wypełni się cementem. Wyglądać będzie znośnie, a najważniejsza część inwestycji – balustrady, została już przecież z sukcesem zrealizowana. Reszta się nie liczy.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rotor 2015-12-17 10:46:09

    Bardzo dobrze się dzieje że ludzie zaczynają widzieć zło i zaczynają pisać co tam się dzieje. Dalej drodzy obywatele .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wbienko 2015-12-16 20:48:15

    O, i wszystko jasne!!! Ale zdobędą doświadczenie na inwestycji wszechczasów realizowanej przez DreamTeam samorządowy wszechczasów i świat stanie przed nimi otworem. Kurcze, kto to nadzoruje w imieniu inwestora?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    brukarz 2015-12-16 17:19:42

    witam,pracowałem przy kostce na staszica..... .proponuje zapytać kierownictwa jakie doświadczenie mają pseudo brukarze z jednej z firm ... .niestety żadne.. pierwszy raz mają do czynienia z kostką brukową gdyż do tej pory zajmowali się obsadzaniem,regulacją studni i kopaniem dołów pod rury .....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości