Reklama

Ogrodnik znowu w niełasce u władz powiatu?

Ogrodnik znowu w niełasce u władz powiatu?

Działania obecnej koalicji rządzącej powiatem sochaczewskim wobec Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego, popularnie zwanego Ogrodnikiem wskazują, że nad szkołą gromadzą się ciemne chmury. Bezprecedensowa wizyta starosty z policją w gabinecie dyrektora szkoły w celu zbadania jego trzeźwości, znaczne zmniejszenie wynagrodzenia dyrektorowi, czy ostatni zamiar przeprowadzenia wydziału geodezji do budynku szkolnego, świadczą o stosunku obecnych władz powiatowych do zasłużonej dla powiatu i Mazowsza placówki oświatowej. We wrześniu 2015 roku minęło 60 lat od kiedy szkoła rozpoczęła swoją edukacyjną misję, kształcąc m.in. sadowników, ogrodników, ekonomistów rolnictwa. Wśród absolwentów szkoły jest wielu sadowników grójeckich, sochaczewskich, łowickich oraz podwarszawskich ogrodników. Jubileusz szkoły skromnie upamiętnili obecni uczniowie posadzeniem przed budynkiem placówki, w obecności starosty i wicestarosty, dębu o imieniu „Feliks” nawiązującego do patronów szkoły.           

Reklama

Czy próba zajęcia następnej części budynku szkolnego pod biura starostwa to jubileuszowy prezent? Starostwo tłumaczy się poszukiwaniem oszczędności. Znowu kosztem Ogrodnika?


Od kiedy datuje się regres szkoły

W wyniku reformy administracyjnej od 1999 roku szkoła trafiła pod kuratelę powiatu. W pierwszej kadencji powiatu (1998-2002) dokończono budowaną przez długie lata halę sportową. Gospodarstwo szkolne z pomocą powiatu spłaciło zadłużenie i wyszło na prostą. Zanosiło się na dalszy rozkwit szkoły. Przed wyborami samorządowymi w 2002 roku pojawiła się w mediach lokalnych pokusa wykorzystania pól czerwonkowskich jako oferty dla lokalizacji biznesu i nowych miejsc pracy dla Sochaczewa. Po wyborach nowe władze powiatu w drugiej kadencji (2002-2006) zmieniły dotychczasową siedzibę starostwa i wprowadziły się do części budynku internatu. Te same władze ratując budżet powiatu przed finansowym krachem w końcówce 2005 r. doprowadziły do sprzedaży 54 ha pól czerwonkowskich za marne 10 mln zł. Gospodarstwo szkolne zostało zlikwidowane, a szkoła pozbawiona dotychczasowego warsztatu dydaktycznego. Mimo złożonych obietnic Ogrodnik nie dostał od władz powiatu żadnej rekompensaty. Na polach powstały dwie hale magazynowe, a resztę terenu pokrywa do dzisiaj las drzew - samosiewek. W kolejnej, trzeciej kadencji (2006-2010) ze względu na słaby nabór zlikwidowano perspektywiczny dla Ogrodnika kierunek - hodowlę koni. Starostwo nie widziało potrzeby zainwestowania w zakup kilku koni, przystosowania do potrzeb budynku dawnej stajni i stworzenia hali do jazdy konnej w dawnej przechowalni warzyw. Dzisiaj ten kierunek cieszy się dużą popularnością wśród młodzieży w kilku innych szkołach w kraju. W konsekwencji „oszczędnego traktowania szkoły” rację bytu zaczął tracić internat. Wkrótce Rada Powiatu wykreśliła go ze struktury organizacyjnej szkoły. Podobny los spotkał następnie kuchnię i stołówkę szkolną. Wszystkie powyższe decyzje usprawiedliwiano poszukiwaniem oszczędności. W rzeczywistości chodziło o przyszłe wykorzystanie pustostanów pod biura starostwa. Przykładem było usytuowanie wydziału komunikacji w byłej świetlicy szkolnej, a tę z kolei przeniesiono obok, na byłą stołówkę. Przy okazji świetlica szkolna zaczęła pełnić funkcję sali konferencyjnej starostwa. Kolejna kadencja (2010-2014) przyniosła szkole trochę optymizmu. Przeprowadzona została inwestycja termomodernizacji, obiecywana jeszcze w 2004 roku. Szkoła nabrała estetycznego wyglądu, a władze powiatu nie planowały żadnych aneksji kolejnych pomieszczeń szkolnych w budynku byłego internatu.

Reklama


Wydział geodezji starostwa w pomieszczeniach szkolnych?

Niestety w tej kadencji (2014-2018) powiat od kilku miesięcy dąży do realizacji pomysłu przeniesienia wydziału geodezji z budynku powiatowego przy ul. Ziemowita do pomieszczeń szkolnych Ogrodnika. Część z tych pomieszczeń, z woli wcześniejszych władz starostwa (może wicestarosta Osiecki pamięta?) w formie pomocy dla szpitala i policji, wykorzystywana była jako pokoje mieszkalne przez młodych lekarzy oraz policjantów. Szkoła kwaterowała tam też uczniów w ramach prowadzonej współpracy ze szkołami z Norwegii i Niemiec. Obecne władze powiatu nie widziały już potrzeby dalszej kontynuacji tej formy pomocy, więc policjanci zaczęli się wyprowadzać. Powód? Zaczęto snuć plany adaptacji pomieszczeń pod kolejne powiatowe biura. Od dyrektora szkoły oczekiwano spolegliwości, ale Rada Pedagogiczna wyraziła swoje zdanie na temat planów starostwa. Wyartykułowała je w swoim piśmie do starosty. Podczas spotkania z Radą Pedagogiczną w szkole wicestarosta też nie przekonał nauczycieli do powiatowych planów. Nauczyciele Ogrodnika z wyraźną troską i obawami myślą o przyszłości szkoły. Wiedzą, że aby szkoła mogła się rozwijać, nie może być ograniczona lokalowo, ani finansowo. Szkolnictwo zawodowe potrzebuje oprócz sal lekcyjnych, również pomieszczeń do kształcenia praktycznego. Wszystkie dotychczasowe oszczędności powiatowe dotyczące szkoły nie sprzyjały jej rozwojowi. Kształcenie ustawiczne, które szkoła ma w nazwie jest dla władz powiatu zagadką? Młodzież Ogrodnika jest bardzo usportowiona, a jak wygląda przyszkolna infrastruktura sportowa? Może warto wesprzeć szkołę finansowo, pozyskać środki unijne na kształcenie ustawiczne i modernizację obiektów sportowych oraz skończyć wreszcie z tymi wątpliwymi oszczędnościami w Ogrodniku. W 2014 roku zakończono termomodernizację spornej części szkoły z pomocą NFOŚiGW. Projekt wymaga 5 letniego okresu trwałości. Czy władze powiatu rozważyły ryzyko utraty przyznanej starostwu dotacji? Czy nie lepiej pozyskać środki na zmodernizowanie i ocieplenie budynku geodezji?

Reklama

Społeczność Ogrodnika wyraziła dezaprobatę dla takich działań powiatu. Powstała na serwisie społecznościowym Facebook witryna pt. ” NIE - dla niszczenia Ogrodnika”. Witryna wyraża protest przeciwko starostwu w Sochaczewie, które zabiera pomieszczenia ZS Rolnicze CKU, nie pozwala szkole na rozwój i dąży do osłabienia jej pozycji”. Jako długoletni pracownik tej szkoły, popieram spontaniczną akcję protestu internetowego społeczności Ogrodnika i apeluję do absolwentów o wsparcie dla szkoły, a samorządowców powiatu proszę o rewizję tego szkodliwego pomysłu.


Reklama

Jerzy Żelichowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rotor 2015-12-17 10:54:21

    Powiatowa władza reformuje oświatę, właśnie dogadzają naszej młodzieży. Festiwal cynizmu i obłudy wobec nauczycieli, rodziców i uczniów w wydaniu pisowskiej władzy .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Botoks 2015-12-15 15:35:13

    Zgadzam się z tą diagnozą, aż nadto widać podcinanie tej szkoły, za rok to może być pozamiatane. Jak ludzie będą siedzieć cicho sądząc że jakoś to będzie, to jutro obudzą się bez szkoły. Pis wyraźnie zwija ten powiat.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Melon 2015-12-15 09:13:19

    Argumenty jak najbardziej trafne, na miejscu pracowników tej szkoły jak i rodziców i uczniów nie wierzył bym w ANI JEDNO SŁOWO TEJ WŁADZY, GDYŻ ZWYCZAJNIE MIJA SIĘ Z PRAWDĄ. Jedynym wyjściem i ratunkiem dla szkoły jest moim zdaniem, powołanie SPOŁECZNEGO KOMITETU OBRONY OGRODNIKA. W normalnej sytuacji można by liczyć na skuteczną obronę związków zawodowych czyli Solidarności i ZNP, ale chyba nie można na nich liczyć bo teraz są już pro., albo zwyczajnie boją się władzy PISu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama