Ogrodnik znowu w niełasce u władz powiatu?
Działania obecnej koalicji rządzącej powiatem sochaczewskim wobec Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego, popularnie zwanego Ogrodnikiem wskazują, że nad szkołą gromadzą się ciemne chmury. Bezprecedensowa wizyta starosty z policją w gabinecie dyrektora szkoły w celu zbadania jego trzeźwości, znaczne zmniejszenie wynagrodzenia dyrektorowi, czy ostatni zamiar przeprowadzenia wydziału geodezji do budynku szkolnego, świadczą o stosunku obecnych władz powiatowych do zasłużonej dla powiatu i Mazowsza placówki oświatowej. We wrześniu 2015 roku minęło 60 lat od kiedy szkoła rozpoczęła swoją edukacyjną misję, kształcąc m.in. sadowników, ogrodników, ekonomistów rolnictwa. Wśród absolwentów szkoły jest wielu sadowników grójeckich, sochaczewskich, łowickich oraz podwarszawskich ogrodników. Jubileusz szkoły skromnie upamiętnili obecni uczniowie posadzeniem przed budynkiem placówki, w obecności starosty i wicestarosty, dębu o imieniu „Feliks” nawiązującego do patronów szkoły.
Czy próba zajęcia następnej części budynku szkolnego pod biura starostwa to jubileuszowy prezent? Starostwo tłumaczy się poszukiwaniem oszczędności. Znowu kosztem Ogrodnika?
Od kiedy datuje się regres szkoły
W wyniku reformy administracyjnej od 1999 roku szkoła trafiła pod kuratelę powiatu. W pierwszej kadencji powiatu (1998-2002) dokończono budowaną przez długie lata halę sportową. Gospodarstwo szkolne z pomocą powiatu spłaciło zadłużenie i wyszło na prostą. Zanosiło się na dalszy rozkwit szkoły. Przed wyborami samorządowymi w 2002 roku pojawiła się w mediach lokalnych pokusa wykorzystania pól czerwonkowskich jako oferty dla lokalizacji biznesu i nowych miejsc pracy dla Sochaczewa. Po wyborach nowe władze powiatu w drugiej kadencji (2002-2006) zmieniły dotychczasową siedzibę starostwa i wprowadziły się do części budynku internatu. Te same władze ratując budżet powiatu przed finansowym krachem w końcówce 2005 r. doprowadziły do sprzedaży 54 ha pól czerwonkowskich za marne 10 mln zł. Gospodarstwo szkolne zostało zlikwidowane, a szkoła pozbawiona dotychczasowego warsztatu dydaktycznego. Mimo złożonych obietnic Ogrodnik nie dostał od władz powiatu żadnej rekompensaty. Na polach powstały dwie hale magazynowe, a resztę terenu pokrywa do dzisiaj las drzew - samosiewek. W kolejnej, trzeciej kadencji (2006-2010) ze względu na słaby nabór zlikwidowano perspektywiczny dla Ogrodnika kierunek - hodowlę koni. Starostwo nie widziało potrzeby zainwestowania w zakup kilku koni, przystosowania do potrzeb budynku dawnej stajni i stworzenia hali do jazdy konnej w dawnej przechowalni warzyw. Dzisiaj ten kierunek cieszy się dużą popularnością wśród młodzieży w kilku innych szkołach w kraju. W konsekwencji „oszczędnego traktowania szkoły” rację bytu zaczął tracić internat. Wkrótce Rada Powiatu wykreśliła go ze struktury organizacyjnej szkoły. Podobny los spotkał następnie kuchnię i stołówkę szkolną. Wszystkie powyższe decyzje usprawiedliwiano poszukiwaniem oszczędności. W rzeczywistości chodziło o przyszłe wykorzystanie pustostanów pod biura starostwa. Przykładem było usytuowanie wydziału komunikacji w byłej świetlicy szkolnej, a tę z kolei przeniesiono obok, na byłą stołówkę. Przy okazji świetlica szkolna zaczęła pełnić funkcję sali konferencyjnej starostwa. Kolejna kadencja (2010-2014) przyniosła szkole trochę optymizmu. Przeprowadzona została inwestycja termomodernizacji, obiecywana jeszcze w 2004 roku. Szkoła nabrała estetycznego wyglądu, a władze powiatu nie planowały żadnych aneksji kolejnych pomieszczeń szkolnych w budynku byłego internatu.
Wydział geodezji starostwa w pomieszczeniach szkolnych?
Niestety w tej kadencji (2014-2018) powiat od kilku miesięcy dąży do realizacji pomysłu przeniesienia wydziału geodezji z budynku powiatowego przy ul. Ziemowita do pomieszczeń szkolnych Ogrodnika. Część z tych pomieszczeń, z woli wcześniejszych władz starostwa (może wicestarosta Osiecki pamięta?) w formie pomocy dla szpitala i policji, wykorzystywana była jako pokoje mieszkalne przez młodych lekarzy oraz policjantów. Szkoła kwaterowała tam też uczniów w ramach prowadzonej współpracy ze szkołami z Norwegii i Niemiec. Obecne władze powiatu nie widziały już potrzeby dalszej kontynuacji tej formy pomocy, więc policjanci zaczęli się wyprowadzać. Powód? Zaczęto snuć plany adaptacji pomieszczeń pod kolejne powiatowe biura. Od dyrektora szkoły oczekiwano spolegliwości, ale Rada Pedagogiczna wyraziła swoje zdanie na temat planów starostwa. Wyartykułowała je w swoim piśmie do starosty. Podczas spotkania z Radą Pedagogiczną w szkole wicestarosta też nie przekonał nauczycieli do powiatowych planów. Nauczyciele Ogrodnika z wyraźną troską i obawami myślą o przyszłości szkoły. Wiedzą, że aby szkoła mogła się rozwijać, nie może być ograniczona lokalowo, ani finansowo. Szkolnictwo zawodowe potrzebuje oprócz sal lekcyjnych, również pomieszczeń do kształcenia praktycznego. Wszystkie dotychczasowe oszczędności powiatowe dotyczące szkoły nie sprzyjały jej rozwojowi. Kształcenie ustawiczne, które szkoła ma w nazwie jest dla władz powiatu zagadką? Młodzież Ogrodnika jest bardzo usportowiona, a jak wygląda przyszkolna infrastruktura sportowa? Może warto wesprzeć szkołę finansowo, pozyskać środki unijne na kształcenie ustawiczne i modernizację obiektów sportowych oraz skończyć wreszcie z tymi wątpliwymi oszczędnościami w Ogrodniku. W 2014 roku zakończono termomodernizację spornej części szkoły z pomocą NFOŚiGW. Projekt wymaga 5 letniego okresu trwałości. Czy władze powiatu rozważyły ryzyko utraty przyznanej starostwu dotacji? Czy nie lepiej pozyskać środki na zmodernizowanie i ocieplenie budynku geodezji?
Społeczność Ogrodnika wyraziła dezaprobatę dla takich działań powiatu. Powstała na serwisie społecznościowym Facebook witryna pt. ” NIE - dla niszczenia Ogrodnika”. Witryna wyraża „protest przeciwko starostwu w Sochaczewie, które zabiera pomieszczenia ZS Rolnicze CKU, nie pozwala szkole na rozwój i dąży do osłabienia jej pozycji”. Jako długoletni pracownik tej szkoły, popieram spontaniczną akcję protestu internetowego społeczności Ogrodnika i apeluję do absolwentów o wsparcie dla szkoły, a samorządowców powiatu proszę o rewizję tego szkodliwego pomysłu.
Jerzy Żelichowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powiatowa władza reformuje oświatę, właśnie dogadzają naszej młodzieży. Festiwal cynizmu i obłudy wobec nauczycieli, rodziców i uczniów w wydaniu pisowskiej władzy .
Zgadzam się z tą diagnozą, aż nadto widać podcinanie tej szkoły, za rok to może być pozamiatane. Jak ludzie będą siedzieć cicho sądząc że jakoś to będzie, to jutro obudzą się bez szkoły. Pis wyraźnie zwija ten powiat.
Argumenty jak najbardziej trafne, na miejscu pracowników tej szkoły jak i rodziców i uczniów nie wierzył bym w ANI JEDNO SŁOWO TEJ WŁADZY, GDYŻ ZWYCZAJNIE MIJA SIĘ Z PRAWDĄ. Jedynym wyjściem i ratunkiem dla szkoły jest moim zdaniem, powołanie SPOŁECZNEGO KOMITETU OBRONY OGRODNIKA. W normalnej sytuacji można by liczyć na skuteczną obronę związków zawodowych czyli Solidarności i ZNP, ale chyba nie można na nich liczyć bo teraz są już pro., albo zwyczajnie boją się władzy PISu.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że ogrodnik będzie kolejną placówką powiatową do likwidacji. Szkoła pozbawiana zaplecza przestaje się liczyć na wymagającym rynku edukacyjnym w powiecie. A pupile nowej władzy już zostali wskazani w mediach szkoda że nie ma tam 80 ki i ogrodnika . Słowem tam gdzie pis zaraz nie będzie nic. Czas na powołanie KOMITETU OBRONY OGRODNIKA.
PIS umie tylko niszczyć, demolować, skłócać środowiska. Słowem dziel i żądz , oto taką władzę "lud ciemny nam wybrał". A tośmy czasów doczekali jak rzekłby mój dziadek, a wszystko przez katabasów, co to wiedzą najlepiej i drugich za głupich mają.
w tych wszystkich działaniach starostwo mowi nam ze dzieki takim ruchom zostanie zaoszczedzonych duzo pieniedzy a w rzeczywistosci remont i instalacja windy to wcale nie mały wydatek. dlaczego powiat nie rusza budynku geodezji przy ziemowita? poza tym o jakim internacie mowa? tam juz dawno prawie nie ma pokoi, tyle co kilka na 2 pietrze, na 1 oraz parter to sale lekcyjne oraz sale do nauki zawodu np kuchnie dla technikum zywienia a klas technikum o tym profillu jest chyba najwiecej.....i to chce zawlaszczyc powiat w rzeczywistości ale to tylko moja opinia prywatna.
Jedynie zdecydowany sprzeciw nauczycieli i rodziców może powstrzymać dalszą demolkę zasobów ogrodnika. Jeśli sami zainteresowani nie będą donośnie artykułować sprzeciwu wobec takich działań to za moment przeczytamy o wygaszaniu edukacyjnym szkoły. To nic innego jak zamach na ofertę edukacyjną sochaczewskiej oświaty i zastraszanie środowiska. Typowe metody PISowskie. Maiło być wsłuchiwanie się w głos społeczeństwa, a jest buta i arogancja władzy.
A w porównaniu z 1919 roku zwiększyły się 100 000razy. Fajnie. co Pan na to.
Wydatki na kształcenie ustawiczne w budżecie powiatowym roku 2015, w stosunku do roku 2003, zmniejszyły się ośmiokrotnie!!! Czy obawy nauczycieli o przyszłość Ogrodnika nie mają uzasadnienia?
@JORDKAS Świetny przykład jaką bronią i metodami posługują się poplecznicy obecnych władz samorządowych, kiedy pojawia się słuszna krytyka. Łatwo przychodzi rzucić fałszywe pytanie, czy jakieś anonimowe insynuacje o przykrej woni. Taki zorganizowany hejt na portalu funkcjonuje od poprzedniej kadencji (2010-2014). Najwyraźniej jest on na rękę obecnym decydentom miejskim i powiatowym, bo nie próbują się od niego dystansować. No cóż, takie mamy czasy i zmiany na lepsze. Jestem wdzięczny za obiektywizm kilku piszących tu Internautów i okazywaną więź z Ogrodnikiem. Jeśli, jak pisze JORDKAS, są mieszkańcy ciekawi odpowiedzi, to informuję: Mieszkanie zakupiłem za tyle na ile wycenił je rzeczoznawca majątkowy dla starostwa. Powiat wyszedł z ofertą zakupu mieszkań do ich lokatorów - 46 rodzin, nikogo nie preferując. Skorzystali z tego prawie wszyscy. Takie budynki budowało przy szkołach rolniczych województwo skierniewickie. Od 1999 roku weszły one w zasób mienia powiatowego. Powiat sochaczewski (Rada Powiatu I kadencji) nie mając potencjału do zarządzania substancją mieszkaniową, postanowił mieszkania sprzedać, a pieniądze pozyskane w dużej części przeznaczył na wsparcie budowy hal sportowych w Ogrodniku i Zespole Szkół w Teresinie. Wspomniany kierowca pracuje w szkole od dawna. Przez dwadzieścia lat mojej pracy w Ogrodniku pamiętam, że zawsze miał co robić i był bardzo przydatny placówce. Kiedy szkołę pozbawiono warsztatu dydaktycznego, dowoził często uczniów na zajęcia praktyczne do gospodarstw indywidualnych. Potem bywał też do dyspozycji starostwa. Jednak od kiedy nie pracuję w szkole nie jestem w stanie ocenić, ani wątpić, na ile racjonalne były kroki kolejnych dyrektorów, dotyczące spraw kadrowych i zakupów pojazdów. Wierzę, że nad prawidłowością wszelkich decyzji finansowych m.in. tej szkoły czuwał Powiatowy Zespół Edukacji i radni z Komisji Oświaty.
Półprawdy które w istocie są kłamstwami, pomawianie ludzi które w mojej ocenie zasługuje na potępienie, to są właśnie obrzydliwe metody rodem z PRLu. Zamiast rozwiązywać faktyczne problemy szkolnictwa to szykanuje się całe środowiska i osoby. A swoją drogą ciekawe gdzie są w tym wszystkim związki zawodowe ? w takiej szkole są co najmniej dwa. Taki brak reakcji wydaje się znamienny.
Czemu dyskusja na forum nie jest ukierunkowana na problem. Czemu Jordukas zdaje się ,,dobrze poinformowany" sugeruje, że Pan Żelichowski ma jakieś ""wyjądkowo", okazyjne mieszkanie ? Proszę nie pisać półprawd , bo są one kłamstwami. Mieszkania pracownicze dostały osoby zatrudnione w ZSRCKU w którym roku szanowny Pan, pewnie wie. No niestety Pan Żelichowski w żaden sposób nie był osobą uprzywilejowną, w wykup owych mieszkań odbywał się na zasadach takich samych dla wszystkich. A co dotyczy samochodów w szkole, to też nie jest Pan w temacie szkoła nie posiada żadnego samochodu do swojej dyspozycji.A jeżeli będzie Pan chciał znowu napisać małe kłamstewka pod publiczkę, to będzie bardzo źle świadczyło o Szanownym Pnu.
Wpisy wrogów tej szkoły ewidentnie pokazują że jej los został już przesądzony. Szkoda tylko tych wspaniałych pedagogów którzy tej szkole tyle życia poświęcili. Wrogowie szkoły wypisują jakieś głupoty o samochodach czy mieszkaniach, dziś nawet ksiądz pieszo nie chodzi, a co dopiero dyrektor szkoły gdzie jest tysiące spraw do załatwienia. Wrogowie szkoły powinni się wstydzić wypisywać takie głupoty.
Tradycja i zasięg edukacyjny tej szkoły miał charakter ogólnokrajowy ,bez krzty przesady.Wypisywanie bzdur o kosztach typu samochód jako niegospodarność(brak innych faktów popartych dowodami)wyciąganie uchybień w zarządzaniu starostwem poprzedniej kadencji jest nie na temat,typowa pyskówka polityczna.Każda tego typu i z taką tradycją placówka edukacyjna powinna być wspierana przez samorząd,bo jest to duma i dobra tradycja miasta Sochaczew ,która trwa niezależnie od opcji politycznej.Wiele pokoleń wychowanych dla społeczeństwa całego kraju ,zarówna grupy praktyków jak i naukowej kadry dla uczelni.Po technikach tej szkoły był prosty start na warszawską SGGW,czy inne uczelnie o podobnym profilu co świadczy o potencjale naukowym "Ogrodnika". Szkole tej należy się promocja i wsparcie w rozwoju a nie ograniczenia i blokady ekonomiczne.Piszę to jako absolwent Ogrodnika ,może lekko stronniczy z tego względu, ale na pewno Sochaczew nie może lekceważyć zasług tej szkoły jak i bez niej istnieć.
Panie Jerzy Żelichowski, nie odpowiedział Pan na pytanie "Za ile i w jakich okolicznościach" nabył Pan mieszkanie, w bloku przy "Ogrodniku", które stanowiło również mienie szkoły. Mieszkańcy na pewno są ciekawi jak Pan wtedy dbał o majątek szkoły. A wszystkim "obrońcom dyrektora Ogrodnika" podaję tylko jeden z nielicznych przykładów jego niegospodarności i nieudacznictwa. Czy wiecie, że Ogrodnik miał oprócz samochodu leasingowanego osobowego również dziewięcioosobowego busa, do jazdy którym zatrudniony jest kierowca na etacie ? A na pytanie pani starosty w jaki sposób jest ten bus wykorzystywany ( czyli dokąd, w jakich sprawach i jak często jeździ ) pan dyrektor odpowiedział mniej więcej tak, "no np. wczoraj zawiózł kierownika x z dokumentami". Ciekawi mnie zdanie na ten temat pana Żelichowskiego i wszystkich pozostałych "zatroskanych o los szkoły".
Ciekawe czemu wszyscy widza jedynie fakt, że osoba, której zależy nie dobru nie tylko placówki ale przede wszystkim naszych dzieci przez wiele lat była profesorem oraz zastępcą dyrektora "Ogrodnika" Odkąd pamiętam sor zawsze dbał o szkołę. Większość z Was nie ma bladego pojęcia, co prof. Żelichowski, Prof. Tracz, prof. Zięcina, prof. Sokołowska, prof. Wójcik i wielu innych cudownych ludzi robili dla tej szkoły. Wypruwali sobie żyły. Przychodzili po godzinach zajęć aby pomóc uczniom, którzy mieli jakieś kłopoty. Ilu z Was posiada prawo jazdy tylko dlatego, że za darmo robili je w "Ogrodniku"? Jest Was masa. Spotkałam dzisiaj jedną z w/w osób. Podczas rozmowy rozpłakała się, ponieważ powiat zabiera to, w co włożyła serce i na co poświęciła całe swoje życie. Olejnika nie pytajcie bo ja mam swoje zdanie na jego temat wiedzy. Były lata, gdzie jako jedyna placówka organizowała wymiany uczniowskie z Francji, Danii, Niemiec, Norwegii. Płakać się chce widząc, że szkoła, która dała nam nie tylko wiedzę ale też przyjaźnie na lata, szacunek (nie tylko uczono nas przedmiotów ale także człowieczeństwa, kultury i szacunku)i obycie w świecie jest zabierana bo jakiemuś urzędnikowi jest mało miejsca. Skoro tak zależy im na miejscach to może niech tym razem na świeczniku będzie "80-tka". NIE DLA NISZCZENIA OGRODNIKA
Szanowni forumowicze, rodzice uczących się tam dzieci, kadro ucząca, OBUDŹCIE się i brońcie swojej szkoły. Ponoć jak mówi się w mieście, to w kuluarach nowej władzy PICów już od roku mówi się o konieczności likwidacji co najmniej jednej szkoły średniej . I dla wtajemniczonych to żadna rewelacja, ta zła władza najwyraźniej chce doprowadzić to środowisko do upadłości z rozmysłem. Ludzie stracą pracę a dzieci możliwość uczenia się w dobrej szkole z tradycjami. Nie bądźcie ślepi na pełzający zamach na zaplecze tej szkoły. Ta władza nie boi się podnieść ręki na Trybunał Konstytucyjny,to pomyślcie co może ich obchodzić jakaś tam szkoła. To są ludzie bez pojęcia o tym co robią i nie dopuszczający krytycznych myśli do swoich ograniczonych nienawiścią umysłów. Brońcie się bo będzie to ostatni tok tej szkoły ?
Panie Jerzyk zrobię wyjątek i spytam Pana nie wstydzi się Pan że dzięki Panu stworzono etat w zarządzie powiatu dla POpaprańca za 150000zł rocznie, że wspierał Pan nieudacznika "SIWEGO", że tolerował Pan to co działo się w DPS w Młodzieszynie, że zgodził się Pan na wynajem kilku pokoików internackich w Ogrodniku, że godził się Pan na zatrudnienia rozbudowanej dyrekcji, kierowników i administracji w Ogrodniku co położyło finansowo ta placówkę ???????????....................... i na koniec z takim jastrzębiem nie ma sensu dyskutować. Życzę Panu aby ta dyskusja przeniosła się na portale miasta, które Pan pokochał, bo Sochaczewa zapewne Pan teraz bardzo nie lubi pisząc takie posty. Na koniec Pani Bożenko nikt poza pseudopolitykami nie mówił i nie mówi o jakiejś likwidacji Ogrodnika, co można było usłyszeć w wywiadzie Wicestarosty. Jako absolwent Ogrodnika pierwszy stanąłbym w jego obronie. Pozdrawiam.
widzę ,że zebrały się chmury nad Ogrodnikiem .Nie chcę wchodzić w polityczne spory, kto z kim i dlaczego ,bo nie o to chodzi. myślę ,że 3 lata obecnych rządów szybko minie i pozostawi swój ślad w historii tej szkoły .jako rodzic włączam się w akcję NIE DLA NISZCZENIA OGRODNIKA ,NIE POZWOLĘ ,by kadra ucząca moje dziecko zastanawiała się ,skąd ma wziąć pieniądze na najpotrzebniejsze rzeczy ,by moje dziecko zostawało po lekcjach, przygotowując wigilie i śniadania wielkanocne dla starostwa, a podziękowaniu ZA TO miało perspektywę okrojonej szkoły. JESZCZE RAZ NIE .
Pozwolę sobie na wyjątek małej polemiki z "gruchającym pięciojedynkowym szachistą". Czytanie ze zrozumieniem, to podstawa sensownej dyskusji. Kadencja 2010 - 2014 była dobrym okresem dla ZSR CKU. Mimo, że moje coroczne apele na sesjach powiatowych o zlikwidowanie Powiatowego Zespołu Edukacji trafiały w próżnię, nie niszczono Ogrodnika. Jako 11 radny, nie będący w koalicji, popierałem Zarząd Powiatu w dobrych działaniach, m.in. termomodernizacji szkoły. Koalicjanci obsadzili stanowiska, ja pracowałem w innym samorządzie nie bacząc na codzienne dojazdy. Zależało mi na szkole, nie kalkulowałem jak drugi radny ze Wspólnoty Samorządowej, co ja będę z tego miał. On zyskał ciepły stołek, a ja za swój nonkonformizm stałem się tarczą dla portalowych hejterów. Ludzi, którzy prawdopodobnie stoją za plecami decydentów i wstydzą się swoich personaliów, taj jak gołąb szachista ochoczo obrzucający mnie pomiotem. Zdjęcia obiektów sportowych pokazują trwającą od dawna mizerię finansową szkoły. Niestety dyrektorzy szkół mogą zdziałać tyle na ile pozwolą im w trzymającym kasę Zespole Obsługi Szkół, który powstał w 2007 roku w pogoni za oszczędnościami. Efekty są widoczne, powiat stać na wysokie pensje decydentów, a w szkołach piszczy bieda. :(
Szkoły publiczne to nie jest kwestia durnych politycznych gierek, jakie uprawiacie. Kształcenie i edukacja naszych dzieci są naszą obywatelską sprawą, prawem i obowiązkiem. Samorządowcy sprawujący służbę zarządzania w danej społeczności (choć oni sami wolą zawsze słowo rządzący), mają tej społeczności pomagać i wspierać jej rozwój bez względu na własne sympatie. I dbać o rozwój lokalnych instytucji publicznych, nie o własną wygodę. A, że żadna władza nie lubi ludzi wykształconych. A niektóre opcje nie lubią ich - wykształciuchów - jeszcze bardziej - to fakt bezsporny. Ogrodnik od dawna ma pod górkę, ale to co teraz robicie - adamie11111 i Twoi polityczni koledzy, to jest apogeum. Ta wizyta z alkomatem, w ciągu dnia, w obecności uczniów, to iście bolszewicka zagrywka. Ale, niestety nie udało się. Wynik 0,00, więc nagonka trwa nadal, teraz z innej flanki. Władze powiatowe, od dłuższego czasu odbierają tej szkole, kawałek po kawałku, jej zaplecze dydaktyczne i przestrzeń a tym samym odbierają szansę na rozwój. O ile sprzedaż pól czerwonkowskich, można było tłumaczyć lokalną ekonomią - kwestia słuszności tego jest do dziś bardzo sporna - o tyle, to co dzieje się obecnie, dzieje się nie dlatego, że szkoła jest gorsza. To jest wyłącznie element politycznej gierki uprawianej przez aktualnie wypełniających mandat narodu. A gdzie jest dobro szkoły, dobro jej obecnych i przyszłych uczniów oraz zatrudnionych ta pedagogów? Kręcąc się w kółko w swoich komentarzach, poza personalnymi atakami, piszesz adamie11111 o jakimś przeroście kadry zarządzającej w Ogrodniku. A może tak konkretniej? Może napiszesz o jakich nadliczbowych kierownikach i dyrektorach piszesz, porównując z innymi szkołami na terenie miasta? Może tak Ty lub ktokolwiek ze Starostwa Powiatowego przedstawi wreszcie publicznie, na łamach wybranego lokalnego medium, swoje argumenty? Tak, żeby można się było odnieść do nich wprost, tak jak Ty masz możliwość tutaj.
No........! a jednak do likwidacji, czas organizować komitet obrony ogrodnika przed władzą piców.
Po co piszecie te bzdury o jakiejś likwidacji czy innych działaniach negatywnych odnośnie Ogrodnika. Prze chwilą słuchałem wywiadu z Wicestarostą, który rzeczowo poinformował o planach Starostwa odnośnie tej szkoły. Tylko nieudolność dyrekcji spowodowała, że otworzono tak mało klas I. Po co Panie Jerzy te mylące wpisy i wprowadzające niepokój w tej szkole. Ilu tam zatrudnionych dyrektorów, kierowników i administracji to jest chore i prowadzi do ruiny finansowej tą szkołę. Trochę rozsądku Panie Jerzy i rozwagi. Niech Pan mąci w innym przez Pana ukochanym mieście.
Wszystko fajnie ale to co przedstawiaja zdjęcia trwa od wielu lat,jedno jak i drugie boisko jest w takim stanie od bardzo dawna. Spójrzcie sobie na 80-tkę i Chopina tam podobny stan boisk był i jest od równie dawna,na ten temat jakoś nikt nie lamentuje ????? natomiast lata w których obiekty nazwę je ,,zewnętrznymi,, zaczęły popadać w ruinę to lata kadencji Czubackiego. Na jego miejsce przyszli ,,nowi,, którzy również nie bardzo palili się aby wyremontować młodym ich boiska,korty,boiska do koszykówki itd Jedni szczekają na drugich i odwrotnie a tak naprawdę powinni was wszystkich zesłać na przymusowe roboty,i za tą jak wy to nazywacie ,,rzetelną pracę,,
Plan mający na celu wygaszenie i w konsekwencji likwidację tej placówki nabiera tempa. PIS przyjacielem sochaczewskiego szkolnictwa ha ha wolne żarty . Teraz dopiero pokazują swoją kaprawą prawicową mściwą i małostkową gębę. O stanie wiedzy już nie wspomnę, do szkoły się powinno nieuctwo posłać.
Panowie trochę zastanowienia. Czy nie widzicie tych zdjęć? Przecież to zasługa Pana Dyrektora obecnie panującego zatrudnionego w poprzedniej kadencji Powiatu kiedy m.in. Pan Jerzyk był w koalicji rządzącej? Może Pan Jerzyk odpowie na pytanie kiedy i za ile i kto wynajął pokoje internatu i komu .... Jeśli Pan nie pamięta to powiem, że miało to miejsce w poprzedniej kadencji Powiatu. A do wypowiedzi Pana kacperskyy nie będę się odnosił - szkoda czasu. Proszę jednak poćwiczyć czytanie i ocenianie zdjęć..... ze zrozumieniem.
ot i wypowiedz trola ktoremu umiejetnosci pozwolily tylko na przeczytanie tematu artkulu a potem to juz wylewanie żółci zupelnie nie zwiazane z tematem. jakis uraz persolnalny do p Jerzego? badz facetem wez sie w garsc a nie wyplakujesz żale publicznie i pisz na temat jak masz cos do powiedzenia.
Panie Jerzy "nie dla niszczenia Ogrodnika" to było mówić w poprzedniej kadencji Powiatu, kiedy był Pan podobno jedenastym w koalicji, która rządziła przepraszam nie rządziła Powiatem. Trochę zastanowienia w tych Pana wpisach i nie wcinać się i podburzać środowiska. Sochaczew już Panu Powiedział NIE.
Powiatowa władza reformuje oświatę, właśnie dogadzają naszej młodzieży. Festiwal cynizmu i obłudy wobec nauczycieli, rodziców i uczniów w wydaniu pisowskiej władzy .
Zgadzam się z tą diagnozą, aż nadto widać podcinanie tej szkoły, za rok to może być pozamiatane. Jak ludzie będą siedzieć cicho sądząc że jakoś to będzie, to jutro obudzą się bez szkoły. Pis wyraźnie zwija ten powiat.
Argumenty jak najbardziej trafne, na miejscu pracowników tej szkoły jak i rodziców i uczniów nie wierzył bym w ANI JEDNO SŁOWO TEJ WŁADZY, GDYŻ ZWYCZAJNIE MIJA SIĘ Z PRAWDĄ. Jedynym wyjściem i ratunkiem dla szkoły jest moim zdaniem, powołanie SPOŁECZNEGO KOMITETU OBRONY OGRODNIKA. W normalnej sytuacji można by liczyć na skuteczną obronę związków zawodowych czyli Solidarności i ZNP, ale chyba nie można na nich liczyć bo teraz są już pro., albo zwyczajnie boją się władzy PISu.