Reklama

Panowie róbcie drogę, nie marną politykę

Rada miasta powie TAK, ruszy remont ul. Staszica. Panowie róbcie drogę, nie marną politykę!

Urząd Miasta w Sochaczewie informuje, że 5 sierpnia przekonamy się, czy w wakacje ruszy remont ulicy Staszica. Jeśli radni powiedzą TAK na zwiększenie kosztów remontu o ok. 200 tys. zł. A czy pomimo indolencji burmistrzów mogą powiedzieć NIE? Przecież ten remont musi ruszyć niezwłocznie, aby zakończyć go przed zimą. Rada Miejska stoi więc pod ścianą. Ale czy taki scenariusz był konieczny?

Pierwszy przetarg na przebudowę ulicy Staszica ogłoszono 6 czerwca. Wówczas zgłosiło się 5 firm, ale najtańsza oferta przekraczała zarezerwowaną w budżecie miejskim kwotę o ok. 80 tys. zł. Wówczas można było dołożyć tę brakującą kwotę i już w połowie lipca rozpocząć remont ulicy, ale wiceburmistrz Wachowski zaproponował pokerową zagrywkę mówiąc:„To zawsze sprawa chłodnej oceny, czy sięgać do miejskiej kasy i zwiększyć planowane wydatki, bo terminy naglą, zima blisko, każdy dzień się liczy, czy może zostawić taką kwotę, jaką zabezpieczono w budżecie i ogłaszać przetarg po raz drugi. W przypadku ul. Staszica uznaliśmy, że w drugim podejściu uda się uzyskać jeszcze lepszą cenę, nie zwiększymy zatem puli pieniędzy i wykonawcy będą musieli się zmieścić w 1.666.000 zł. Mimo, że przez konieczność ogłoszenia drugiego przetargu z kalendarza robót wypadną nam tak cenne 3-4 tygodnie wierzę, że uda się przebudować ulicę Staszica przed zimą. Zainteresowanie kontraktem jest duże, praca pewna, miasto jako płatnik to idealny partner, jestem pewien, że w drugim postępowaniu osiągniemy sukces”.

Reklama

A rzeczywistość skrzypi. Do drugiego przetargu zgłosiły się tylko dwie firmy, obydwie droższe. Stracono wakacyjny czas na remont i jeszcze trzeba dołożyć więcej pieniędzy niż miesiąc temu. Chłodna kalkulacja burmistrzów kosztuje więc dodatkowe 120 tys. zł!!! Ładny sukces i prezent dla miasta.

A co na to burmistrz Osiecki? „Niestety potwierdziły się moje obawy, że w szczycie budowlanym nie uzyskamy satysfakcjonującej ceny, a firmy zajęte innymi kontraktami zwyczajnie podniosą stawki. Tak się stało. Gdyby powiat, właściciel tej drogi, nie zwlekał z decyzją i ogłosił przetarg wiosną, roboty by już trwały i nikt nie musiałby szukać dodatkowych 200 tys. złotych. Cieszy mnie jedno, że uzyskane w przetargu kwoty i tak są poniżej cen, jakie wskazywały kosztorysy” powiedział strojąc dobrą minę do złej gry burmistrz Piotr Osiecki.

Reklama

I znowu powiat zawinił, że roboty jeszcze nie trwają, że trzeba szukać dodatkowych 200 tys. zł do zorganizowanego przez miasto przetargu. Brawo Panie burmistrzu za „logiczne i błyskotliwe” usprawiedliwienie chybionej intuicji. Należy się spodziewać, że powiat będzie winien jeszcze wielu komplikacji związanych z tym remontem i radni z koalicji burmistrzowskiej w to uwierzą. Oby zimy nie było w tym roku.

Dlatego Panowie róbcie drogę, nie uprawiajcie marnej polityki, nie denerwujcie swoją indolencją mieszkańców Sochaczewa i nie konfliktujcie samorządów.

Reklama

Jerzy Żelichowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2013-08-04 22:03:19

    OK! Zakończę tę dyskusję nazywając rzecz po imieniu. To jest właśnie manipulacja Panie rzeczniku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2013-08-01 11:01:32

    Ponawiam apel: Panowie róbcie drogę, nie marną politykę. Upłynęło zaledwie kilka dni od opublikowania na e-sochaczew artykułu z Urzędu Miasta w Ziemi Sochaczewskiej pt."Co dalej ze Staszica" oraz "Radni powiedzą TAK, ruszy remont ul. Staszica", gdzie końcówka artykułu brzmiała następująco: Tuż po otwarciu ofert, burmistrz konsultował się z Przewodniczącą Rady Miejskiej, czy możliwe jest zwołanie sesji Rady Miasta. 
    - "Zwrócę się do radnych o przeniesienie 200 tys. zł z programu o nazwie  Zintegrowany projekt zarządzania przestrzenią publiczną w Sochaczewie. W jego ramach na kompleksową przebudowę placu Armii Ludowej wraz z otoczeniem zabezpieczyliśmy łącznie 2,5 mln, w tym 1,7 mln z unijnego programu JESSICA i 800 tys. środków własnych. Dziś już wiemy, że plac wyremontujemy za 2,3 mln, zatem wolne 200 tys. można przeznaczyć na inny projekt"  dodaje burmistrz Piotr Osiecki. Zwróciło moją uwagę źródło skąd burmistrz chce przesunąć pieniądze. A teraz w tym samym tekście pochodzącym z Urzędu Miejskiego znajduje się ta sama informacja, ale z inną końcówką: Tuż po otwarciu ofert, burmistrz konsultował się z Przewodniczącą Rady Miejskiej, czy możliwe jest zwołanie sesji Rady Miasta. Ustalono, że radni zbiorą się w poniedziałek, 5 sierpnia i wtedy zapadnie decyzja o dalszych losach przetargu i samej inwestycji. Burmistrz zaproponuje przeniesienie ok. 200 tys. zł z innego zadania inwestycyjnego budowy Integracyjnego Żłobka Miejskiego, gdzie istnieje pewna rezerwa finansowa. Panie rzeczniku burmistrza, co Pan na to? Jak to nazwać?
    Dzisiaj Urząd Miejski na swojej stronie w tej samej sprawie pisze: "Rada wygasi mandat radnej?" To już temat ul. Staszica nie jest najważniejszy? Sprawa radnej jest newsem dla mieszkańców, który należy eksponować, odwracając uwagę od kosztownej indolencji burmistrzów?                To klasyczne przykłady jak za publiczne pieniądze działa miejska propaganda. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kosztorysy 2013-07-31 23:15:05

    Bardzo podoba mi się zwrot " ... :„To zawsze sprawa chłodnej oceny, czy sięgać do miejskiej kasy i zwiększyć planowane wydatki, bo terminy naglą, zima blisko, każdy dzień się liczy, czy może zostawić taką kwotę, jaką zabezpieczono w budżecie i ogłaszać przetarg po raz drugi. W przypadku ul. Staszica uznaliśmy, że w drugim podejściu uda się uzyskać jeszcze lepszą cenę, nie zwiększymy zatem puli pieniędzy i wykonawcy będą musieli się zmieścić w 1.666.000 zł.".  Wykonawcy jak się okazuje nic nie muszą :-) , no może poza właśnie tą chłodną  kalkulacją kosztów i potencjalnych zysków lub strat. Firma z Chin by się zmieściła ale czy zdołałaby wykonać zamówienie ? To już zupełnie inna bajka. Różnica niecałych 5% to naprawdę niewiele i z czysto gospodarskiego punktu widzenia ,było warto dołożyć. Co do chłodnego myślenia to moim zdaniem trochę szwankuje. Drogi najlepiej buduje się kiedy  jest ciepło i pogoda dobra. Wtedy najlepiej można przygotować podbudowy  i wykonać nawierzchnie. Za chwilę jesień i będzie licho wie co za oknem. Każdy kto miał do czynienia kiedykolwiek z budownictwem drogowym wie, że w takich przypadkach każdy rozsądny wykonawca zakłada zwiększone koszty na ryzyko z tym związane , chociażby jako koszty późniejszych ewentualnych napraw gwarancyjnych.       

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama