Reklama

Pechowa pyza

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
10/05/2005 10:57
Pierwszego maja w Sochaczewie na Podzamczu zorganizowany został piknik rodzinny pod hasłem „Mazowiecka Pyza” Była to już 4 edycja tego konkursu, ale po raz pierwszy w Sochaczewie.
Jedną z atrakcji imprezy miał być konkurs w jedzeniu pyz na czas. Wszystko rozpoczęło się o godzinie 16.00 blokiem programowym dla dzieci i młodzieży. Do wspólnej zabawy zapraszał szalony konferansjer, a z nim dwoje klaunów (szczudlarzy) Całusek i Bombelek. Wszystkich nagradzano brawami i słodyczami roznoszonymi przez dziewczyny w kolorowych sukienkach. Ludzi przybywało i zabawa się rozkręcała. Pośród kramów i zjeżdżalń unosiły się zapachy z ogródków piwnych i popcornu.
Z małym opóźnieniem wystąpił zespół Quest – Boys Bend z Płocka, który rozbujał sochaczewską publiczność. Tuż około godziny 19.00 miał się rozpocząć konkurs „W jedzeniu pyz na czas”. Wcześniej dokonano zapisów i zapoznano uczestników z regulaminem. Prowadzący podkreślał, że jest to zabawa ekstremalna i każdy bierze w niej udział na własną odpowiedzialność. W konkursie uczestniczyło 10 osób, 2 panie, 8 panów. Czas trwania - 15 minut. Do przygotowanych na scenie stołów zasiedli kandydaci do głównej nagrody, jaką był rower górski, a za miejsce 2 i 3 aparaty fotograficzne.
Padła komenda start i zaczęło się. Każdy miał już przed sobą tackę z dziesięcioma pyzami. Po zjedzeniu mógł otrzymać dokładkę. Rozpoczął się wyścig. W pewnym momencie podniosła się ze swego miejsca jedna z uczestniczek. Zaczęła się trząść i uderzać ręką w stół. W jej ustach pojawiły się pyzy. Pani siedząca obok, chwyciła ją za rękę i rozpoczęło się ratowanie dławiącej się uczestniczki. Konferansjer przez mikrofon zapytał: czy jest tutaj lekarz? Na scenie pojawiła się blondynka, jak się okazało pielęgniarka. Wspólnie jeszcze z dwoma uczestnikami konkursu rozpoczęli udzielać pomocy potrzebującej. Ktoś wezwał karetkę pogotowia. Pozostali uczestnicy zostali przy swoich stanowiskach. Dalej konsumowali pyzy. Ktoś krzyczał, żeby przerwać zawody, ale tak się nie stało.
Ludzie stali na ławkach i patrzyli, wszyscy przecież nie mogli jej pomóc. Konkurs trwał nadal, jedzono i donoszono pyzy, a za stołem odbywała się akcja ratowania kobiety. Po kilkunastu minutach przyjechała karetka pogotowia i po krótkiej reanimacji zabrała poszkodowaną do szpitala. Gdy ją wnoszono do karetki, była sina na twarzy.
Zanim karetka na sygnale odjechała, ogłoszono zwycięzcę konkursu. Nie było już braw. Nagrody rozdano, a zwycięzcą został Michał Urbański (40 zjedzonych pyz), zaś aparaty otrzymali: Waldemar Rogala i Grzegorz Kucharski.
Jeszcze tego wieczoru zagrał zespół „Horyzonty”. Publiczność szalała i bawiła się na całego, piknik rodzinny zakończył się około godziny 21.30. Od czasu do czasu wspominano jeszcze o tragicznym wydarzeniu tego dnia.
Marcin Hugo-Bader


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości