Reklama

PRZED WSCHODEM SŁOŃCA

Sochaczewski Klub Filmowy / św.Dominik
25/01/2014 01:34

Już dziś w ramach Sochaczewskiego Klubu Filmowego, o godz. 17.00, w Ostoi św. Dominika, pokażemy film Z 1995 roku - „Przed wschodem słońca”  - wyreżyserowaną przez Richarda Linklatera pierwszą z trzech części opowieści o pewnym związku, a właściwie relacji łączącej pewnych ludzi odmiennej płci, ponieważ czy będzie z tego związek czy nie, przekonamy się w kolejnych częściach cyklu tj. „Przed zachodem słońca” (pokażemy 8 lutego) i „Przed północą” (15 lutego).  

Amerykanin Jesse (Ethan Hawke) i Francuzka Celine (Julie Delpy) podróżując pociągiem, przypadkowo nawiązują znajomość. Konwersacja staje się na tyle wciągająca, że Celine i Jesse postanawiają wysiąść w Wiedniu, aby spędzić ze sobą jeszcze trochę czasu. Nie mając pieniędzy i nie znając miasta, wyruszają w podróż po zakamarkach stolicy Austrii, poznają przypadkowe miejsca i osoby, konwersują. Mają czas tylko do wschodu słońca, potem ich pociągi odjadą w różne strony. Kilkanaście godzin wystarczy, aby zwykła znajomość przerodziła się w coś o wiele głębszego.

Reklama

Co znajdziemy w filmie "Przed wschodem słońca"?:

Fenomen szczerej, fascynującej rozmowy między obcymi sobie osobami o sprawach, o których często nie potrafią dzielić się z bliskimi

Urok, który tkwi w prostej sytuacji, wartość rozmowy, ciekawość poznania drugiego człowieka, celowość otworzenia się na innych.

Znajomość, z której narodzi się niezwykła więź między dwojgiem ludzi, znających się zaledwie od kilku godzin...


Brak akcji jest atutem, a inteligentny scenariusz i dwoje aktorów wystarczą w zupełności, żeby nazwać film jednym z najlepszych romansów ostatnich lat.

Reklama

Wszystko w tym filmie opiera się na inteligentnych dialogach. Bohaterowie rozmawiają niemal bez przerwy. Wyłania się z tego spójna wizja świata współczesnych dwudziestoparolatków, romantycznych, trochę zagubionych, szukających nowych doznań, ciekawych ludzi i miejsc. Ich rozmowy od błahych, przez „życiowe”, aż po metafizyczne, są w całym filmie najpiękniejsze, poza nimi nie widać już uroków Wiednia.

Wydawać się może że to film, w którym właściwie nie dzieje się nic, a jednocześnie dzieje się wszystko. Liczy się rozmowa, coraz bardziej szczera - o życiu, śmierci, religii, miłości, polityce, przyszłości, seksie, marzeniach, rodzinie, itd.

Reklama

Gesty, spojrzenia, dotknięcia dłoni stają się uzupełnieniem i przerywnikiem między pokładami słów wypowiadanych przez bohaterów. Największe znaczenie zaczynają odgrywać drobne szczegóły, niby niewiele znaczące detale. Pozornie nic się tu nie dzieje, ale ten nietypowy romans wciąga jak mało która historia o miłości.

Film ma słynną magię, której tak wielu reżyserów szuka, a tak wielu widzów pragnie odkryć.


Przypominamy, że filmowe spotkanie ma ciąg dalszy –„Przed zachodem słońca”, a ten już 8 lutego.

Reklama

Wstęp na seans wolny,

Gorąco polecamy i zapraszamy.


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama