Reklama

Reorganizacja czy dekompozycja?

Reorganizacja czy dekompozycja ?

Ta myśl dręczy mnie od kiedy dowiedziałem się, że wypowiedzenie z pracy wręczono Naczelnikowi Wydziału Spraw Obywatelskich w Urzędzie Miejskim w Sochaczewie - Tomaszowi Wojciechowskiemu, osobie bardzo kompetentnej i doświadczonej, profesjonalnie przygotowanej do realizacji odpowiedzialnych zadań z zakresu administracji i spraw obywatelskich miasta. Pamiętam, że naczelnik Wojciechowski rozpoczynając pracę w magistracie w 2003 roku, praktycznie organizował nowy wydział, a później wraz ze swoim zespołem sprawnie radził sobie ze wszystkimi nowymi wyzwaniami. Dbał o szkolenia dla współpracowników oraz własny rozwój zawodowy, kończąc studia podyplomowe z administracji oraz studia podyplomowe z zarządzania jakością w administracji publicznej. Nie rozumiem, jak można eliminować po 12 latach pracy człowieka, który etykę zawodową pracownika administracji publicznej miał we krwi i był jednym z pionierów wdrażania w Urzędzie systemu zarządzania jakością i świadczenia lepszych, bardziej przyjaznych usług mieszkańcom miasta. Reorganizacje  w magistracie są konikiem obecnego burmistrza, a ich skala jest bezprecedensowa. Niestety zauważam, że poza zmianami personalnymi nie przynoszą one korzyści finansowych dla samorządu miejskiego. Przykładem są systematycznie rosnące wydatki na oświatę i administrację samorządową. A jakie bedą koszty naprawy zmienionych obszarów?

Reklama

Po kolejnej reorganizacji sprawy obywatelskie mają być bliżej Urzędu Stanu Cywilnego. Z jakim skutkiem, czas pokaże.


Co z dotychczasowym samorządowym dorobkiem?

Efektem wieloletnich starań poprzednich władz miejskich było zbudowanie kompetentnego, sprawnego zespołu urzędników, którzy byli w stanie przygotować i skutecznie realizować ambitne zadania gminne. Wszystkie znaczące projekty unijne zrealizowane przez obecną władzę miejską były możliwe dzięki  perspektywicznemu myśleniu i staraniom poprzedników, którzy potrafili motywować swoich współpracowników. Przeszkolono kadrę i wprowadzono nową filozofię świadczenia usług administracyjnych. Wdrożono w Urzędzie System ISO i systematycznie go doskonalono. W 2007 roku Urząd Miejski w Sochaczewie otrzymał Mazowiecką Nagrodę Jakości w kategorii administracji publicznej. Z powodzeniem wdrażano później w Urzędzie elementy nowoczesnego zarządzania (new public menagement, Program Rozwoju Instytucjonalnego - PRI, metodę samooceny - CAF), co plasowało Sochaczew w gronie liderów samorządowych w kraju. Co zostało do dzisiaj z ówczesnego zaangażowania? Gdzie troska o etos pracownika samorządowego? Zwalnia się ludzi, którzy dbali o rozwój instytucjonalny i kulturę organizacyjną Urzędu.

Reklama


Strategia rozwoju miasta wyznacza kierunki wieloletniego działania

Dobrze zorganizowany samorząd działa w oparciu o dokumenty strategiczne. Efektem takiego myślenia było opracowanie przez poprzedników wielu niezbędnych dokumentów, bez których miasto nie byłoby w stanie pozyskać finansowego wsparcia unijnego. W tym roku wygasa Strategia Rozwoju Sochaczewa na lata 2008-2015. Czy przez ostatnie cztery lata kierowano się w rozwoju miasta priorytetami owej strategii? Owszem główne zadania inwestycyjne musiały być realizowane  ze względu na ich stopień zaawansowania. Pojawiły się jednak w budżecie miasta zadania nowe, a równocześnie zignorowano inne zapisane w dokumencie strategiczne priorytety.

Reklama

Ostatnio Unia Europejska zatwierdziła Regionalny Program Operacyjny Województwa Mazowieckiego na lata 2014-2020. Warunkiem korzystania z tych środków jest wcześniejsze opracowanie przez samorządy lokalne zintegrowanych dokumentów strategicznych. Czy Sochaczew ma już takie dokumenty? Wątpię, a czas płynie. To prawdopodobnie ostatnie pieniądze unijne na rozwój samorządów. Na razie w magistracie rodzą się jakieś mgliste obietnice na unijne środki. Radzę więc się na tym skoncentrować, zamiast tracić energię  na kolejne reorganizacje i personalne roszady. Czy od samego mieszania herbata będzie słodsza?

Reklama

Martwię się, że za cztery lata wszyscy będziemy mieli czego żałować. Apeluję o pełną mobilizację i rezygnację z filozofii TKM, o czym pisałem już wcześniej na moim blogu:

http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,slynne-tkm-ruszylo-w-sochaczewie,46337.html

http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,standardy-demokratyczne-a-wizerunek-samorzadu,46434.html

http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,czy-ruszyl-hybrydowy-tkm,46921.html

i czego symptomy są coraz bardziej widoczne.

 

Zatroskany i negujący bylejakość, 

Jerzy Żelichowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2015-03-10 19:51:25

    No tak, zapewne chlebodawcy nakazali Zirgu2 myślenie strategiczne i w konsekwencji musiał nabrać wody w usta. :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    plastek 2015-03-09 14:45:01

    Nie zaznaczyłem,że to przytoczona wypowiedż Zigru.Mały zong.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wbienko 2015-03-09 09:32:22

    @plastek - gadasz ze sobą? Schizofrenia, czy wypadek przy pracy? :)))))))

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama