Reorganizacja czy dekompozycja ?
Ta myśl dręczy mnie od kiedy dowiedziałem się, że wypowiedzenie z pracy wręczono Naczelnikowi Wydziału Spraw Obywatelskich w Urzędzie Miejskim w Sochaczewie - Tomaszowi Wojciechowskiemu, osobie bardzo kompetentnej i doświadczonej, profesjonalnie przygotowanej do realizacji odpowiedzialnych zadań z zakresu administracji i spraw obywatelskich miasta. Pamiętam, że naczelnik Wojciechowski rozpoczynając pracę w magistracie w 2003 roku, praktycznie organizował nowy wydział, a później wraz ze swoim zespołem sprawnie radził sobie ze wszystkimi nowymi wyzwaniami. Dbał o szkolenia dla współpracowników oraz własny rozwój zawodowy, kończąc studia podyplomowe z administracji oraz studia podyplomowe z zarządzania jakością w administracji publicznej. Nie rozumiem, jak można eliminować po 12 latach pracy człowieka, który etykę zawodową pracownika administracji publicznej miał we krwi i był jednym z pionierów wdrażania w Urzędzie systemu zarządzania jakością i świadczenia lepszych, bardziej przyjaznych usług mieszkańcom miasta. Reorganizacje w magistracie są konikiem obecnego burmistrza, a ich skala jest bezprecedensowa. Niestety zauważam, że poza zmianami personalnymi nie przynoszą one korzyści finansowych dla samorządu miejskiego. Przykładem są systematycznie rosnące wydatki na oświatę i administrację samorządową. A jakie bedą koszty naprawy zmienionych obszarów?
Po kolejnej reorganizacji sprawy obywatelskie mają być bliżej Urzędu Stanu Cywilnego. Z jakim skutkiem, czas pokaże.
Co z dotychczasowym samorządowym dorobkiem?
Efektem wieloletnich starań poprzednich władz miejskich było zbudowanie kompetentnego, sprawnego zespołu urzędników, którzy byli w stanie przygotować i skutecznie realizować ambitne zadania gminne. Wszystkie znaczące projekty unijne zrealizowane przez obecną władzę miejską były możliwe dzięki perspektywicznemu myśleniu i staraniom poprzedników, którzy potrafili motywować swoich współpracowników. Przeszkolono kadrę i wprowadzono nową filozofię świadczenia usług administracyjnych. Wdrożono w Urzędzie System ISO i systematycznie go doskonalono. W 2007 roku Urząd Miejski w Sochaczewie otrzymał Mazowiecką Nagrodę Jakości w kategorii administracji publicznej. Z powodzeniem wdrażano później w Urzędzie elementy nowoczesnego zarządzania (new public menagement, Program Rozwoju Instytucjonalnego - PRI, metodę samooceny - CAF), co plasowało Sochaczew w gronie liderów samorządowych w kraju. Co zostało do dzisiaj z ówczesnego zaangażowania? Gdzie troska o etos pracownika samorządowego? Zwalnia się ludzi, którzy dbali o rozwój instytucjonalny i kulturę organizacyjną Urzędu.
Strategia rozwoju miasta wyznacza kierunki wieloletniego działania
Dobrze zorganizowany samorząd działa w oparciu o dokumenty strategiczne. Efektem takiego myślenia było opracowanie przez poprzedników wielu niezbędnych dokumentów, bez których miasto nie byłoby w stanie pozyskać finansowego wsparcia unijnego. W tym roku wygasa Strategia Rozwoju Sochaczewa na lata 2008-2015. Czy przez ostatnie cztery lata kierowano się w rozwoju miasta priorytetami owej strategii? Owszem główne zadania inwestycyjne musiały być realizowane ze względu na ich stopień zaawansowania. Pojawiły się jednak w budżecie miasta zadania nowe, a równocześnie zignorowano inne zapisane w dokumencie strategiczne priorytety.
Ostatnio Unia Europejska zatwierdziła Regionalny Program Operacyjny Województwa Mazowieckiego na lata 2014-2020. Warunkiem korzystania z tych środków jest wcześniejsze opracowanie przez samorządy lokalne zintegrowanych dokumentów strategicznych. Czy Sochaczew ma już takie dokumenty? Wątpię, a czas płynie. To prawdopodobnie ostatnie pieniądze unijne na rozwój samorządów. Na razie w magistracie rodzą się jakieś mgliste obietnice na unijne środki. Radzę więc się na tym skoncentrować, zamiast tracić energię na kolejne reorganizacje i personalne roszady. Czy od samego mieszania herbata będzie słodsza?
Martwię się, że za cztery lata wszyscy będziemy mieli czego żałować. Apeluję o pełną mobilizację i rezygnację z filozofii TKM, o czym pisałem już wcześniej na moim blogu:
http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,slynne-tkm-ruszylo-w-sochaczewie,46337.html
http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,standardy-demokratyczne-a-wizerunek-samorzadu,46434.html
http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,czy-ruszyl-hybrydowy-tkm,46921.html
i czego symptomy są coraz bardziej widoczne.
Zatroskany i negujący bylejakość,
Jerzy Żelichowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No tak, zapewne chlebodawcy nakazali Zirgu2 myślenie strategiczne i w konsekwencji musiał nabrać wody w usta. :)
Nie zaznaczyłem,że to przytoczona wypowiedż Zigru.Mały zong.
@plastek - gadasz ze sobą? Schizofrenia, czy wypadek przy pracy? :)))))))
plastek, Twoja ignorancja powala, po prostu powala! SGH (dawnej SGPiS) to była, jest i zapewne długo będzie najlepsza uczelnia ekonomiczna w kraju. Gdybyś poszerzył swoją wiedzę, to byś takie rzeczy wiedział. Niestety, musisz się zdać na biogram podany do prasy, bo na kopie dyplomu nie masz co liczyć! ;) [2015-03-07 13:09] Zigru podobnie jak ty z uporem maniaka uczepiłem się pytania,twoja szkoła.To ty jesteś fachowcem od podawania info.linków ale jak widać tylko w zakresie lokalnej gazety tuby miejskiej.Dalej nie sięgasz,łatwiej jest robić z kogoś głupka niż udzielić wyczerpującej informacji a są dostępne na stronach tak zacnych uczelni.Co do oceny owej to powinieneś potwierdzić to rankingiem,też ogólnie dostępny,podobnie jak lista absolwentów ,CV omawianej osoby można też udostępnić .Sam wypisujesz o posługiwaniu się konkretami a jesteś w stanie podać tylko te z gazety Ziemia Sochaczewska bo do nich masz łatwy dostęp.Wniosek jest oczywisty uwagi pod moim adresem ośmieszają ciebie.
Zirgu2, a co ze strategiami rozwoju miasta? Tą dotychczasową, zapomnianą i tą na kolejne lata, której jeszcze nie ma. Zamiast ubijaniem piany lepiej niech Pan się tym zajmie, bo kasa przejdzie miastu koło nosa i nawet jej nie powąchamy. :(
Proszę czytać ze zrozumieniem. Wymieniłem prawie roczne doświadczenie dyrektorskie w administracji. Wczęśniej przez 10 lat jako wicedyrektor uczestniczyłem w zarządzaniu dużą szkołą. A powiaty wówczas dopiero startowały Panie znawco włoszczyzny. Wszyscy mieliśmy więc zerowe doświadczenie w sprawach powiatowych. Owe cztery lata w powiecie zaowocowało wieloma sukcesami zawodowymi i wspominam je z satysfakcją. :) Panie Zirgu2!!! Ja czynię Pani Staroście jakieś zarzuty? Bzdura i nieporozumienie! Jeśli już miałbym jej coś zarzucać jako znający się też na pogłowiu, to tylko to, że znając się na finansach i zarządzaniu ludźmi z całym szacunkiem dla niej, nie dostrzega plączących się wokół niej capów. Dziwne, że nie zdradza ich nawet ich przykra woń. :(
Rozpoczynając przygodę z samorządem na stanowisku wicestarosty miał Pan kilkumiesięczne doświadczenie dyrektorskie, czyli w sprawach samorządowych był Pan zielony jak szczypiorek! Podnoszony przez Pana zarzut wobec Pani Starosty jest po prostu totalnie nietrafiony, bo ona nie dość, że ma świetne wykształcenie (z całym szacunkiem dla Pana, ale pogłowiem rogatym inaczej zarządza się niż ludźmi), to jest specjalistą w dziedzinie finansów i księgowości, ma ukończone studia podyplomowe i ma jeszcze 4 letnie doświadczenie w sprawach samorządowych przewodnicząc radzie miejskiej. Kolejny zarzut "od czapy" z Pana strony!
Panie Zirgu2, niech Pan za mnie nie odpowiada. Potrafię to zrobić uczciwie. Kiedy zostałem wicestarostą miałem rzeczywiście zerowe powiatowe doświadczenie samorządowe, ale oprócz znajomości oświaty, zetknąłem się z administracją. Miałem prawie roczne doświadczenie dyrektorowania (kierowania wydziałem i współpracy z wieloma samorządowcami) w Urzędzie Wojewódzkim. Przez cztery lata pracując w powiecie pilnie poznawałem samorząd i raczej nikogo nie pouczałem. Pracowałem z ludźmi, którzy wcześniej funkcjonowali w urzędach gminnych i rejonowych. Dopiero po następnych ośmiu latach pracy w samorządzie miejskim, mogłem już powiedzieć, że znam samorząd. Od tej chwili zacząłem uczestniczyć w dyskusjach na samorządowe tematy, zwłaszcza kiedy populizm zaczyna przekraczać poziom mojej akceptacji. Uczciwie też powiem, że bycie radnym, a praca w urzędzie i ponoszenie odpowiedzialności za własne decyzje, to dwie różne bajki.
Co do kompetencji: Pani Gonta zawodowo zajmuje się finansami i księgowością, więc jest to bardzo mocny atut przy zarządzaniu powiatem, a ostatnie 4 lata była przewodniczącą rady miasta, więc sprawy samorządowe nie są dla niej nowością. Proszę mi tak szczerze powiedzieć, ale tak szczerze: "jakie było Pańskie doświadczenie w samorządzie gdy 1999 roku został Pan wybrany wicestarostą"? A może odpowiem za Pana - ZEROWE! Zmienił pan zawód nauczyciela na samorządowca. Więc po co Pan teraz podnosi ten argument?!
Oto sformułowanie plastka: "Jakoś nic tam nie ma o wybitnych uczelniach Pani Gonty" i moja odpowiedź dot. uczelni: "SGH (dawnej SGPiS) to była, jest i zapewne długo będzie najlepsza uczelnia ekonomiczna w kraju". To chyba wyjaśnia temat, który Pan próbuje zawikłać.
Zirgu2 o jakiej ignorancji Pana Artura mowa? Jego oczekiwania są bardzo konkretne i oczywiste. Czy tutaj jest mowa o rankingu uczelni, czy też o kompetencjach i doświadczeniu osoby publicznej, o której wiedza powinna być powszechnie dostępna na stronie internetowej starostwa, bez szukania w Google? Czy Pana zdaniem renoma uczelni przechodzi automatycznie na osobę? Delikatnie określając prezentuje Pan w tej dyskusji poziom dziecka wiatru i kurzu.
plastek, Twoja ignorancja powala, po prostu powala! SGH (dawnej SGPiS) to była, jest i zapewne długo będzie najlepsza uczelnia ekonomiczna w kraju. Gdybyś poszerzył swoją wiedzę, to byś takie rzeczy wiedział. Niestety, musisz się zdać na biogram podany do prasy, bo na kopie dyplomu nie masz co liczyć! ;)
Jakoś nic tam nie ma o wybitnych uczelniach Pani Gonty.Prosiłem o wiarygodne a nie z tuby miejskiej pt.ziemia sochaczewska.Tak świetnie wklejasz to wklej mi link z uczelni z absolwentami wśród których będzie nasza starościna i może konkrety z miejsc zatrudnienia a nie kolejny artykuł miejskiej gazeciny.
plastek, już 8-latkowie potrafią korzystać z wyszukiwarek, ale służę pomocą: Jolanta Gonta nową Przewodniczącą Rady Miejskiej
@Zigru a gdzie są te informacje o wybitnym wykształceniu i pracy jako księgowy lub finansista Pani Starosty.(nie przesadż tylko z umiejętnościami księgowymi)Chętnie poczytam wiarygodne materiały bez wodolejstwa.
A ja wciąż chętnie usłyszę co były radny powiatowy ma do powiedzenie w temacie "subwencji oświatowych" i konieczności zwrotu tylko za 2012 rok blisko 1,2 mln zł. Temat wart chyba Pańskiej uwagi, prawda? Link do forum: http://forum.e-sochaczew.pl/forum,jak-w-powiecie-subwencje-oswiatowe-rozliczano-czyli-gdzie-podzialo-sie-12-mln-zl-za-2012r,83983,0.html
Cóż za konsekwentna propagandowa impregnacja. Pytania z 14 komentarza przemilczane. Jeśli odpowiedź z 24 komentarza ma wyjaśniać kwestię doświadczenia samorządowego w zarządzaniu, to szkoda czasu na jałową dyskusję i dalsze poważne traktowanie dyskutanta. Przysłowiowe bicie piany to marne zajęcie dla kogoś z twarzą.
@Zirgu2 - Nie zrezygnuję, będę bardziej bezwzględny niż Orzeszkowa w "Nad Niemnem" ]:> Chyba że Ty zrezygnujesz z odwracania kota ogonem :)
wbienko, co bardziej konkretnego chciałbyś usłyszeć? Podałem Ci linki dot. wydatków na drogi w powiecie, zachęcam do przejechania się drogami powiatowymi (np. za wypaleniskiem w stronę Marsa czy przedłużeniem ul. Boryszewskiej w stronę Orłowa). Wiem, że masz lekkość do męczących, epickich opisów i sprowadzania tematów ad absurdum, ale dla przejrzystości konwersacji czasami możesz z nich zrezygnować. Pozdrawiam.
@Zirgu2 - ty nasz "miszczu" googlania. Ja wiem, że w sieci dużo można znaleźć na temat, szczególnie gdy większość linków prowadzi do źródła wiedzy www.ziemia-sochaczewska.pl. Niedługo www.ziemia-sochaczewska.pl będzie się powoływać na cytaty z Ziemi Sochaczewskiej i także vice versa :)))) A konkretnych odpowiedzi jak nie było, tak nie ma. Aha, na rowerze trochę jeżdżę i podstawowe miejsce gdzie wpadam w dziury regularnie to ul.Wojska Polskiego. Dasz Pan wiarę, jakie te drogi miejskie inwestycyjnie zaniedbane? :))
Pana pytanie - komentarz (8): Jakim prawem (siłą politycznej koalicji?) robią to ludzie bez niezbędnej wiedzy i doświadczenia w zarządzaniu samorządowym! [2015-03-03 22:16] Moja odpowiedź - komentarz (24): Pan się zastanawia czy osoba, który skończyła najbardziej prestiżową uczelnię ekonomiczną w kraju SGH/SGPiS (a nie jakiegoś "rolnika" na kresach ;), studia podyplomowe PAN, zawodowo zajmuje się finansami i księgowością poradzi sobie w zarządzaniu grupą "wybitnych urzędników" z powiatu. [2015-03-05 16:38] Rozumiem, że teraz mając odpowiedź na moje pytanie (kolejny raz) zabierze Pan głos w dyskusji na forum ;)
Odnoszę wrażenie, że rolą Zirgu2 jest robienie na portalu esochaczew propagandowego bigosu. Ucieczka od głównego tematu w komentarzach oraz wrzucanie innych wątków to zamierzony sposób naśladowania hybrydowego stylu destrukcji i hipokryzji, który jak pokazuje życie testowany na wschodzie przynosi zamierzone efekty. Putinowski wirus trafił na dobry grunt i działa. W jednym z początkowych komentarzy (8) zadałem Zirgu2 konkretne pytania. Udał, że ich nie dostrzegł i w swoim stylu zaczął odwracać kota ogonem i wrzucać inne wątki. Ciekawe, bo w innym miejscu Zirgu2 pisze:"plastek, mieszasz wątki i nie trzymasz się tematu ;)". Władza uskrzydlona zwycięstwem wyborczym ufa propagandzie. Blokada komentarzy, strach i zwolnienia. Jaka władza, taka propaganda i vice versa?
Panie Jerzy zamiast "maltretować" ten wątek kolejnymi wpisami proszę zabrać głos dot. subwencji oświatowych w powiecie i wyników kontroli US. Chętnie usłyszę co ma Pan, jako były radny powiatowy, ma do powiedzenia w tym temacie. Link do forum: http://forum.e-sochaczew.pl/forum,jak-w-powiecie-subwencje-oswiatowe-rozliczano-czyli-gdzie-podzialo-sie-12-mln-zl-za-2012r,83983,0.html
wbienko, zrób sobie tour wokół Sochaczewa i zobacz jak wyglądają drogi powiatowe. Żebyś miał punkt odniesienia to obejrzyj również drogi gminne. Może taka wycieczka "porównawcza" poza miasto sprawi, że przestaniesz pisać takie dyrdymały! ;)
Panie Jerzy, wciąż będę namawiał Pana do korzystania z Google w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące pytania. Tym razem zrobiłem to za Pana - podaję link: http://www.ziemia-sochaczewska.pl/spolecznosc/zarzuty-dla-dyrektorow-ze-starostwa/
Powracam do kluczowego pytania: "Co wspólnego z zalewanymi dachami mają zwolnieni fachowcy od komunikacji i ochrony środowiska, pracujący z czterema kolejnymi ekipami w starostwie? Teraz polegli z damskiej ręki. Nie uśmiechali się do Pani Starosty? Pan Zirgu2 wszystko wie najlepiej, więc jaki był powód ich zwolnienia?
@Zirgu2 Link fajny, ale to znowu tylko jedna strona, ba jeden element układanki. Jako "laikonik" mogę się domyślić, że planowanie i realizacja wydatków celowych to proces bardziej skomplikowany. Myślę, że wchodzą w to następujące kroki, które wykonywane są na każdym szczeblu struktury samorządowej. I tak potrzeba: - zebrać zapotrzebowanie na inwestycje od jednostek podrzędnych - przygotować propozycję budżetu - poddać propozycję budżetu dyskusji w celu urealnienia zapotrzebowania - zatwierdzić budżet - zrealizować zadania związane z przyjętym budżetem - rozliczyć stan po realizacji w stosunku do zakładanego budżetu Proste jak drut, choć pewnie w realnym życiu bardziej skomplikowane. Niestety dostępnym w linku raporcie mamy tylko jeden mały wycinek (realizację), a nie pełną wiedzę o inwestycjach drogowych. W wycinka danych "grubej" pozycji "Wydatki inwestycyjne jednostek budżetowych" wynika pewna sezonowość: duże - małe, duże - małe. Fachowiec pewnie jest w stanie wytłumaczyć, czy wynika to z partycypacji w programach rządowych, czy z pozyskania funduszy unijnych. W dodatku brak jest danych za 2014. Wciąż się więc czuję niedoinformowany :).
Przypuszczam, że wśród tych "fachowców" ukrywa się też niejaki Zirgu2, który ma problemy ze zrozumieniem prostych stwierdzeń. Wskazałem mechanizm jak rodziły się sukcesy w mieście. Teraz ich brak i nie ma szans na ich powtórzenie. Napisałem, że za sukcesami tęsknią ludzie, więc proszę mnie nie wkręcać, że chodzi o poprzednią władzę. Chodzi o sukcesy, sukcesy Panie Zirgu. Niech Pan codziennie powtarza to swoim szefom. Może się obudzą. :)
Proszę częściej korzystać z google, to i Pana udziałem stanie się owa „źródłowa wiedza” ;) To, że „owa wiedza źródłowa” nie jest dostępna np. na stronie powiatu to kolejny dowód „jakimi fachowcami” jest otoczona Pani Starosta. A jak ma Pan jakieś badania mówiące o tym, iż mieszkańcy tęsknią za poprzednią władzą to proszę się podzielić, bo podejrzewam, że to jedynie wymysł Pańskiej wyobraźni i póki co niespełnione marzenie.
Cenię każde wykształcenie i nie robią na mnie wrażenia nazwy uczelni. Natomiast zastanawiam się, podobnie jak wielu mieszkańców nie znających pani starosty, jakie ma kompetencje, bo na stronie starostwa nie ma na ten temat nawet słowa. A Zirgu2 ma być wyrocznią? Zaskakuje mnie natomiast fakt wynikający z Pańskiej źródłowej wiedzy, że osoba publiczna może mieć w Pana osobie rzecznika - tajniaka, który zza parawanu obraża inne osoby publiczne. Tak, miastem zarządzał człowiek ze średnim wykształceniem, bo tak chcieli wyborcy, ale zarządzał mądrze i nie latał z kosą po urzędzie. Budował życzliwą atmosferę pracy i wzorową kulture organizacyjną urzędu, jeśli jest Pan w stanie zrozumieć co to oznaczało. Ludzie o innych sympatiach politycznych nie drżeli ze strachu i mogli spokojnie i efektywnie pracować dla dobra miasta i mieszkańców. Tak rodziły się sukcesy miasta, za którymi ludzie znowu zaczynają tęsknić.
Panie Jerzy! Cały czas mnie Pan zadziwia! 8 lat miastem zarządzał facet ze średnim wykształceniem, który nawet po tym okresie niewiele wie o funkcjonowaniu samorządu, a Pan się zastanawia czy osoba, który skończyła najbardziej prestiżową uczelnię ekonomiczną w kraju SGH/SGPiS (a nie jakiegoś "rolnika" na kresach ;), studia podyplomowe PAN, zawodowo zajmuje się finansami i księgowością poradzi sobie w zarządzaniu grupą "wybitnych urzędników" z powiatu. Oj potrafi Pan rozbawić do łez ;)
wbienko - podaję link (kategoria 605): http://sprawdzsamorzad.pl/jeszczebardziejszczegolywydatki.php?indx=14280001&rozdzial=60014&ile=3318535
Zirgu2 - możesz wyjaśnić na czym polega zarzut określony przez Ciebie jako "bierność w obszarze inwestycji drogowych" i kto dopóścił sie owej bierności. To jakiś nowy dla mnie wątek "zarzutowy" i strasznie mnie zaciekawił. Nie masz - broń Boże - na myśli ludzi burmistrza, ani jego samego oczywiście, gdyż specjalizujesz się tylko w sprawach powiatu, więc kogo on dotyczy? ;)
Zirgu2 tak swobodnie ocenia Pan kompetencje innych osób i stawia zarzuty, to może proszę przedstawić kompetencje managerskie pani Starosty, której posunięcia kadrowe Pan tak życzliwie komentuje. Na stanowisko została wskazana przez koalicyjnych radnych z politycznego klucza, ale wyborcy powinni też poznać jej kwalifikacje do zarządzania zespołem wysoko wykwalifikowanych urzędników, na co składa się wykształcenie i dotychczasowe doświadczenie zawodowe.
Nieudolność w prowadzeniu inwestycji, potwierdzanie nieprawdy w dokumentach (zarzuty prokuratorskie), bierność w obszarze inwestycji drogowych, nieumiejętność rozliczania dotacji i narażanie powiatu na zwrot kilku mln zł – to krótka charakterystyka managerów ze starostwa. I Pan się dziwi, że pani Starosta wymienia tych ludzi? To ja się dziwię, że Pan się dziwi ;) Ale ma Pan rację, pożyjemy i zobaczymy jakie będą efekty jej działań.
Zirgu2, wreszcie pisze Pan jasno. Pani Starosta - manager z trzymiesięcznym stażem, ma własny klucz doboru ludzi i koncepcję. Pożyjemy, zobaczymy po owocach. Jeśli nie ma Pan zielonego pojęcia za co zwolniono fachowców, to po co wyjeżdża Pan z dachami szkolnymi i zalewaniem budynków? Panie Zirgu2, ja nie odpowiadałem za funkcjonowanie urzędu również w poprzedniej kadencji, ale przed wyborami Panu się o tym zapomniało, bo obwiniał mnie Pan za wszystko. A teraz pisze Pan, że to jest autonomiczna decyzja starosty z kim chce pracować. Przedtem nie? :)
Był czas przyjrzenia się kadrom i nastąpił moment wymiany tych ludzi, którzy nie pasowali do koncepcji pani Starosty. Nie mam zielonego pojęcia co było akurat powodem zwolnienia obu wymienionych Panów, ale każdy manager ma prawo dobierać sobie ludzie wg własnego klucza. Pani Starosta (a nie Pan) odpowiada za funkcjonowanie urzędu i to jest jej autonomiczna decyzja z kim chce pracować. Proszę więc nie odbierać jej tego przywileju.
Panie Zirgu2, jeśli zabiera Pan głos w dyskusji, to proszę czytać ze zrozumieniem wypowiedzi innych. Niech Pan znowu nie odwraca kota ogonem. Wypowiadam się na temat osób, które znam, z którymi pracowałem jeszcze w pierwszej kadencji powiatu. Pana dyrektora Powiatowego Centrum widywałem tylko na sesjach. Nie miałem okazji współpracować. W starostwie pracował przez cztery lata. Ocenę jego pracy pozostawiam przełożonym. Powtarzam, zabiegałem o likwidację całej zbędnej instytucji (żyjącej z subwencji oświatowej) bez uprzedzeń do kogokolwiek. Nie odpowiedział Pan na jasno postawione pytanie!!!
Aż przykro mówić, ale każdy kolejny "fachowiec" z powiatu okazuje się "jeszcze lepszy od poprzedniego". Nie dziwię się Pani Staroście, że czyści kadry, bo to jedyny sposób, aby tą stajnię Augiasza oczyścić.
Czy dyrektor Powiatowego Centrum Edukacji to wg Pana kolejny przykład świetnego fachowca z 12-letnim stażem, którego zwalniają w ramach TKM? To, że ów „specjalista” (notabene zarabiający rocznie 142 625 zł, a miesięcznie 11 885 zł) nie potrafił prawidłowo rozliczyć dotacji ministerstwa i naraził powiat na konieczność zwrotu/zapłaty niesłusznie przyznanych środków w wysokości 1,2 mln zł (jedynie za rok 2012) nie burzy u Pana obrazu doskonałego fachowca!? Jeżeli dalsza kontrola skarbowa wykaże konieczność zwrotu za lata 2013-14 podobnych kwot, to razem będzie to ok. 3,6 mln zł! Dalej uważa Pan, że to sami fachowcy?!
"Remont dachów w Załuskowie i Ogrodniku (zakończony zalaniem budynków) czy wadliwy remont termoizolacyjny w Załuskowie (zarzuty prokuratorskie za potwierdzenie nieprawdy w dokumentach) to pojedyncze przykłady „fachowości” owych pracowników z 16-letnim stażem". Panie Zirgu2, a co wspólnego z zacytowaną Pańską wypowiedzią mają zwolnieni fachowcy od komunikacji i ochrony środowiska, pracujący z czterema kolejnymi ekipami w starostwie? Teraz polegli z damskiej ręki. Nie uśmiechali się do Pani Starosty? Pan wszystko wie najlepiej, więc jaki był powód ich zwolnienia?
Panie Zirgu2, proszę pytać o "kwiatki" obecnych radnych, którzy w poprzedniej kadencji byli członkami Komisji Oświaty i wg Pańskiej pokrętnej logiki podobnie jak radni z innych komisji mieli wszystko widzieć i wiedzieć. Nie powinni więc dopuścić do wyhodowania takich "kwiatków" i zalania dachów na szkołach! Przez całą kadencję, przy każdym budżecie zgłaszałem postulat zlikwidowania Powiatowego Centrum Edukacji. Niestety nie miałem wsparcia w tym temacie. Uważałem i zdania nie zmieniłem, że zarówno w powiecie, jak i w mieście to są zbędne i kosztowne twory. Teraz zapewne pojawi się dobry pretekst, aby sprzedać pałac w Gawłowie i inne nieruchomości powiatowe za marne pieniądze, bo trzeba będzie ratować budżet.
@Zirgu2 Ja o konkretnym przypadku, a ty mi że w Ameryce murzynów biją (Oups! Afroamerykaninów). To są dwie różne sprawy. Jeśli to będą faktyczne nadużycia, a nie wydmuszki politycze to zgoda. Na pysk, przed sąd i tyle. Tylko jak się zaczyna analizować tak ulubione przez Ciebie K O N K R E T Y wysłu***ąc drugiej strony, to okazuje się, że zarzuty nie są już tak bardzo oczywiste jak w ujęciu jednostronnym. OK, niech decyduje niezawisły sąd, a nie subiektywny osąd. Boję się jednak o nasz wymiar sprawiedliwości. Nie jest to model brytyjski, ani skandynawski. Przez swoją nieudolność i długi czas wyrokowania staje się także mimowolnym narzędziem walki politycznej lub gospodarczej. Kieruje się sprawę do sądu, a ona trwa, trwa, trwa, a wyrok wydawany jest wtedy kiedy nikt juz nie pamięta o co chodziło i przeważnie jest to piłatowe umycie rąk. Czyli pospolicie rzecz ujmując: generuje się wokół kogoś smród, a sąd mimowolnie dba o to, aby ten smród unosił się odpowiednio długo. Niestety praktyka stosowana jest coraz częściej w naszym kraju ze względu właśnie na wady wymiaru sprawiedliwości. A tracimy na tym wszyscy.
wbienko, ładna mowa obrończa, ale będziesz musiał już przygotowywać nową dot. "fachowości" specjalistów z Powiatowego Centrum Edukacji. Tylko w roku 2012 pobrana została subwencja o 1,2 mln zł wyższa niż przysługuje! Taki jest finał kontroli skarbowej. Na razie nic nie wiadomo o latach 2013-14, ale wstępnie możesz sobie przyjąć podobne kwoty. Czyli kolejny trup wylatuje z szaf poprzednich władz powiatu. Panie Jerzy, była Pan radnym powiatowym poprzedniej kadencji - dużo takich "kwiatków" czeka jeszcze na Panią Starostę?!
@Zirgu2 Do takich prac jak remonty, budowy, przebudowy zatrudnia się fachowców: projektantów, wykonawców, nadzór budowlany itp. ponieważ inwestor lub osoba go reprezentujaca nie jest omnibusem. Akceptując dokumenty bazuje na stanie wiedzy przekazanym mu przez tych fachowców. Jeśli nadzór budowlany stwierdza, że inwestycja jest zgodna ze sztuką, to on bieze za to odpowiedzialność. Zalanie stropów przez deszcz to przypadek losowy nie argument przeciw komuś :). To powinno być załatwione w ramach ubezpieczenia. W związku z Twoim sposobem myślenia: czy należy postawić zarzuty komuś, kto formalnie odebrał halę sportową w czwórce bo dach przecieka? czy należy postawić zarzuty komuś, kto odebrał formalnie kramnice bo ściany pękają? Itd Czy Starościna będzie teraz zdobywać wiedzę z każdej dziedziny po to, aby osobiście dogladać i odbierać wszelkie inwestycje powiatu (budynki, drogi, mosty) - wszak bierze za to odpowiedzialność i nie może sobie pozwolić na kolejne "takie remonty". Rozumiem, że Twoja wiedza fachowa pozwala Ci na podpisanie się pod sformułowaniem "wadliwy remont termoizolacyjny".
Remont dachów w Załuskowie i Ogrodniku (zakończony zalaniem budynków) czy wadliwy remont termoizolacyjny w Załuskowie (zarzuty prokuratorskie za potwierdzenie nieprawdy w dokumentach) to pojedyncze przykłady „fachowości” owych pracowników z 16-letnim stażem. Starosta ma dalej brać odpowiedzialność za kolejne „takie remonty”? A co z dyrektorami wsadzonymi na posady po poprzednich wyborach z klucza politycznego (np. komunikacja czy promocja)? To też fachowcy z niezbędną wiedzą i doświadczeniem? Raczej z politycznymi koneksjami! Nie wspomnę już o etatowym członku zarządu (na szczęście koniec kadencji oznaczał dla niego koniec funkcji), który otrzymał posadę za popieranie działań poprzedniego zarządu. Tak, tacy fachowcy w powiecie to gwarancja kolejnych 4 lat zalewanych dachów, niewyremontowanej ul. Staszica i paru innych „katastrof”.
@Zirgu2 Człowieku, przestań bredzić, że ja znam klucz zwolnień jakim posługuje się nowa ekipa w starostwie. Rozumiem potrzebę eliminowania ludzi przypadkowych i zastępowania ich kimś kompetentnym. Jeśli jednak zwalnia się również ludzi, którzy pracowali w starostwie od momentu jego powstania (16 lat), to pozbawia się urząd najlepszych fachowców. Jakim prawem (siłą politycznej koalicji?) robią to ludzie bez niezbędnej wiedzy i doświadczenia w zarządzaniu samorządowym! Zanosi sie raczej na to, że herkulesową pracę będzie miał do wykonania następny starosta.
Ja wiem, Pan wie to jeszcze lepiej wg jakiego klucza znaczna część osób była zatrudniana. Tu nie chodzi o czynienie zła, a o przywracanie normalności. Szczególnie w powiecie nowy Starosta ma herkulesową pracę do wykonania. Są ogłaszane konkursy i mam nadzieję, że zatrudnią osoby najbardziej kompetentne. Jeżeli będą zatrudniać "znajomych królika" to za 4 lata skończą jak smutni panowie z PZS.
Z początkiem marca zwolniono w starostwie kilka kolejnych osób. Gdzie zwolnią więcej? W mieście, czy w powiecie? TKM nabiera znaczenia. Panie Zirgu2 takim myśleniem i metodami nie da się utrzymać wizerunku "cywilizowanej organizacji". Czynione innym zło wraca jak bumerang.
@Zirgu2, nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy Pewex`ami. Równie zgrabnie metaforycznie opisując sytuację można by nawiązać do sceny "zarządzania" firmą, której prezesował pewien jowialny Włoch grany przez R.De Niro i do jego praktycznego wykładu o lojalności, który kończył się ... (doogladaj sobie film Nietykalni). :)
Przyrównując UM do „cywilizowanej organizacji” to faktycznie „norma”, że odwołany przez akcjonariuszy (wyborców) były już członek zarządu (wiceburmistrz) głośno kwestionuje zmiany organizacyjne nowego prezesa zarządu (burmistrza) i głośno krytykuje zwolnienie z pracy jednego z dyrektorów (naczelnika). Nie biorąc oczywiście za nic odpowiedzialności, były członek zarządu (wiceburmistrz), chce układać nowemu prezesowi zarządu (burmistrzowi) budżet, odpowiadać za politykę personalną (czyli kogo w wyniku reorganizacji zostawiamy, a kogo zwalniamy) czy nadzorować wydatki na kulturę i muzealnictwo. No tak, to zdecydowanie „norma w cywilizowanych organizacjach”. ;):)
W cywilizowanej organizacji w których przeprowadzane są "reorganizacje", osobom których one dotyczą proponuje się inny zakres obowiązków czy inne stanowiska. W sytuacji z jaką mamy odczynienie w UM to chyba powinniśmy mówić o restrukturyzacji i to restrukturyzacji zatrudnienia, ale to z kolei tylko w przypadku kiedy burmistrz nie będzie przyjmował nowych pracowników, a to chyba niemożliwe...chociażby ze względu na fakt, iż w chwili obecnej to burmistrz osobiście jest odpowiedzialny za USC...
No to przypatrzmy się kto "dostanie" stanowisko Naczelnika Wydziału Spraw Obywatelskich w Urzędzie Miejskim w Sochaczewie. Z pewnością będzie szybki konkurs ;) Wygra BMW?
W Sochaczewie samorząd nie istnieje... jest tylko novoosiecka polityka agresywno-patologicznego prowadzenia miasta metodą kija bez marchewki bo jest po wyborach... ostatnie wybory pokazały że wielu novoosieckich czeka na etaty a marchewkę rozdano dawno temu, teraz czas na czystki... czyli patologię samorządową... nikt z tych ludzi nie zaprząta sobie głowy czymś takim jak dobro miasta, pojęcie lokalnego patriotyzmu zostało przekształcone w aparat novoosieckich intryg politycznych... wystarczy przeczytać artykuł na stronie fundacji lexnostra... ciekawa zapowiedź moim zdaniem... http://fundacja.lexnostra.pl/malego-miasta-czar/
No tak, zapewne chlebodawcy nakazali Zirgu2 myślenie strategiczne i w konsekwencji musiał nabrać wody w usta. :)
Nie zaznaczyłem,że to przytoczona wypowiedż Zigru.Mały zong.
@plastek - gadasz ze sobą? Schizofrenia, czy wypadek przy pracy? :)))))))