Reklama

Samorządność po sochaczewsku

Samorządność po sochaczewsku

Mija właśnie 25 lat od reaktywacji samorządu terytorialnego w Polsce i utworzenia gmin. Mieliśmy dość przewodniej roli partii i decydowania o najdrobniejszych sprawach lokalnych z pozycji komitetu partyjnego. Pragnęliśmy wolności i demokracji tak bardzo, że w konsekwencji  niemal bezkrytycznie zaakceptowaliśmy i tolerujemy wszechobecny populizm i socjotechniczne manipulacje partyjne. Nowe pokolenie nie poznało tych mechanizmów, więc zapewne nie dostrzega zagrożenia w coraz częściej i odważniej wprowadzanej centralizacji zarządzania w strukturach samorządu sochaczewskiego.

Reklama

 

Oświata była pierwszym poligonem

Utworzenie gmin w 1990 roku rozpoczęło proces decentralizacji oświaty. Najpierw gminy przejęły przedszkola, a w 1996 roku szkoły podstawowe. Dokonano zmian organizacyjnych w strukturze szkół i sposobie zarządzania oświatą. Powstał wydział oświaty w magistracie, rozwiązano Zespół Administracyjno-Ekonomiczny Szkół, przyznano pełną samodzielność placówkom szkolnym. Utworzenie powiatów w 1999 roku zakończyło proces decentralizacji w oświacie. Od 1 września 1999 roku, kiedy zaczął funkcjonować  nowy ustrój szkolny, gminy prowadzą przedszkola, szkoły podstawowe i gimnazja. Powiaty przejęły szkoły ponadgimnazjalne, placówki oświaty i opiekuńczo - wychowawcze.

Reklama

W trzeciej kadencji powiatu do głosu doszli „reformatorzy”. Pierwsze posunięcia ponownie centralizujące zarządzanie oświatą w Sochaczewie zostały wykonane w powiecie w 2007 roku. Zlikwidowano księgowość w poszczególnych szkołach ponadgimnazjalnych i utworzono Powiatowy Zespół Edukacji. Ci sami reformatorzy powtórzyli kilka lat później podobne rozwiązania w oświacie miejskiej, tworząc w 2011 roku Miejski Zespół Ekonomiczno-Administracyjny Szkół w Sochaczewie. Następnie próbowano zreorganizować żywienie szkolne. Chciano wprowadzić catering w miejsce stołówek szkolnych, ale spotkało się to z masowym protestem rodziców. W 2015 roku zlikwidowano  wydział oświaty w magistracie delegując zarządzanie oświatą do ww. Zespołu.

Moje doświadczenie samorządowe i oświatowe nie pozwalało mi dostrzec w tych zmianach oczekiwanych efektów ekonomicznych, dlatego konsekwentnie broniłem oświaty sochaczewskiej przed utratą samodzielności w zarządzaniu. Dawałem temu wyraz na blogu:

Reklama

http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,centralizacja-zarzadzania-szansa-dla-sochaczewskiej-oswiaty,33671.html

http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,chodzi-o-lepsze-zarzadzanie-oswiata,40885.html

http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,oswiata-potrzebuje-partnerstwa,45319.html

O wątpliwej skuteczności takiego usprawnienia w samorządowym zarządzaniu  świadczą ostatnie kłopoty oświaty powiatowej.

 

Zmiany organizacyjne w magistracie

Obecna władza miejska (SFS/PiS) lubi reorganizacje. W ciągu ostatnich pięciu lat struktura organizacyjna sochaczewskiego urzędu miejskiego ulegała wielu zmianom. Z perspektywy czasu widać, że głównym ich motywem były najczęściej roszady personalne. Zmieniano nazwy wydziałów, zmieniano kierujących uzasadniając ich zwolnienia reorganizacjami. Dbano przy tym o aktywność Sądu Pracy nie zważając na koszty zwolnień.

Reklama

Zmiany dla zmian, a zatrudnienie i koszty bieżące administracji publicznej systematycznie rosły i stały się jednymi z wyższych w kraju. Przeciętny mieszkaniec tego nie zauważy, ale np. reorganizowany wydział zajmujący się inwestycjami po pięciu latach eksperymentu znowu wraca do pierwotnego zakresu zadań i kształtu. Ma pozyskiwać środki unijne i inwestować w rozwój miasta. W innym zakresie zadań, aby uzasadnić zwolnienie naczelnika, wydział spraw obywatelskich włączono w strukturę Urzędu Stanu Cywilnego, wydział organizacyjny przekształcono w wydział sekretarza, ignorując fakt, że sekretarz ma nadzorować pracę całego urzędu. Ale czego się nie robi, żeby uzasadnić zwolnienie z magistratu kolejnego świetnego fachowca samorządowego, bo takim od 13 lat był Jarosław Przepiórkowski, doświadczony prawnik kierujący wydziałem organizacyjnym, prowadzący od kilkunastu lat szkolenia w zakresie prawa pracy i spraw kadrowych dla pracowników z Mazowsza.

W magistracie brakuje dobrego klimatu, dominuje strach przed zwolnieniem i nieufność. Zmarnowano ośmioletni wysiłek budowania sprawnej, przyjaznej administracji.  Trzeba będzie włożyć wiele wysiłku, aby odtworzyć panującą tam wcześniej atmosferę dobrej jakości i życzliwej obsługi mieszkańców oraz przyjaznego miejsca pracy.

Reklama

 

Teraz przychodzi czas na kulturę

Żeby dokonać zmian personalnych w zarządzaniu kulturą trzeba poświęcić prężnie działający Klub Nauczyciela? Argumenty, że będzie taniej i sprawniej są frazesami, które z łatwością przychodzą obecnym decydentom. Tworząc kiedyś trzy domy kultury w mieście uwzględniano specyfikę urbanistyczną Sochaczewa oraz potrzebę różnorodności oferty kulturalnej. Podobnie było z placówką nauczycielską, która prowadziła bardzo bogatą działalność środowiskową. Teraz pod hasłem centralizacji proponuje się utworzenie jednego Sochaczewskiego Centrum Kultury.

Reklama

Wiele lat temu jako nauczyciel kupiłem cegiełki na budowę Klubu Nauczyciela. Przez jakiś czas uczestniczyłem w jego życiu, a później wspierałem jego działalność, doceniając wielką rolę dla oświaty. Protestuję przeciwko połączeniu Klubu z resztą kultury miejskiej, bo nie wierzę, że ten centralizm wyjdzie kulturze i nauczycielom na dobre.  Mam nadzieję, że nauczyciele i reprezentujące ich nauczycielskie związki zawodowe nie będą bierne w tej ważnej dla oświaty sprawie? Nie jestem tradycjonalistą i nie obawiam się sensownych zmian, które są uczciwie konsultowane i zrozumiałe dla użytkowników.

 

Reklama

Jak to później posprzątać?

Ostatni Kongres 25-lecia Samorządu Terytorialnego w Poznaniu był okazją do podsumowań i analizy samorządowego ćwierćwiecza. Ostatni z żyjących współtwórców reformy samorządowej z 1990 roku prof. Jerzy Stępień widzi konieczność przywrócenia zakłóconej równowagi pomiędzy organami wykonawczymi (prezydenci, burmistrzowie, wójtowie) a stanowiącymi radami, zwłaszcza gminnymi. Jego zdaniem - „Już nie mamy rad samorządowych, ale z powrotem rady narodowe, które nic nie mogą. Mamy samodzierżawie. Czas na zmiany”. Przykład Sochaczewa świadczy o tym dobitnie. Jeśli radny jest dociekliwy i występuje podczas sesji w interesie mieszkańców, spotyka go burmistrzowska reprymenda. Filozofia dominacji i centralizmu triumfuje. Często sami  mieszkańcy zapominają, że ich przedstawiciele w samorządzie mają odpowiedzialnie zarządzać ponad 100 mln zł publicznych pieniędzy. Zarządzać, a nie przejadać i rozdzielać pieniędzy budżetowych lekką ręką. Rozwijać miasto, a nie zadłużać na konto następnych kadencji. Samorząd potrzebuje ludzi profesjonalnie przygotowanych do funkcjonowania w administracji publicznej, gotowych do rzetelnej służby mieszkańcom, a nie wielbicieli rozgłosu i populistów, szermujących obietnicami.

Reklama

Niestety sprawy samorządowe w Sochaczewie zmierzają w złym kierunku. Moja wiedza i doświadczenie podpowiadają mi pełne wątpliwości i zatroskania pytanie, jak to później posprzątać  i jakim kosztem?


Jerzy Żelichowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wbienko 2015-03-25 16:22:44

    @Zirgu2 A Ty myślisz, że obecni "włodarze" dostali władzę na stałe, gdyż jako jedyni są właściwi, godni, nieomylni, piękni, pracowici, prawi i sprawiedliwi?? :)))) Oszukujesz się, że nigdy nie zostaną odsunięci w wyborach?? Nic nie trwa wiecznie. Kiedyś nie wystarczy sypnięcie kaską na zabawy emeryckie, ściągnięcie paru krzykaczy na zebrania organizacji pozarządowych i pokazanie się na kościelnych imprezach. Kolejny raz może to nie chwycić i może się nie udać, i co wtedy? Co nam wtedy @Zirgu2 opowie? Że wygrał wrogi spisek ciemnych sił i nastąpi armagedon? Widzę, że gdy brakuje Ci argumentów merytorycznych, zawsze nawiązujesz do wygranej/przegranej w wyborach. Przestań odświeżać stare wyborcze kotlety, bo już nie są pożywne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2015-03-25 13:46:20

    Panie Zirgu2, żeby Pan zrozumiał co to znaczy mieć klasę lub jej nie mieć, proszę wielokrotnie obejrzeć załączoną (w linku) rozmowę z programu Tomasza Lisa. Wiedzę ma Pan marną, zasłyszaną od jakiegoś bazarowego sprzedawcy kapuchy, a handluje nią udając skaryszewskiego znawcę koni. Zirgu2 gdzieś dzwonili, dlatego mędrkuje Pan jako klon. Sympatie polityczne i współpraca nie są równoznaczne z deklaracją przynależności partyjnej. Nie oceniam cudzych motywów politycznych, dbam o czystość własnych. Pan jeśli już musi, niech dla lepszego samopoczucia zastanowi się nad relacjami swoich chlebodawców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    plastek 2015-03-25 13:35:37

    Mało reprezentatywna społecznie jest ta garstka wyborców ,która was wybrała,wystarczy popatrzeć na liczby.Brak postawy obywatelskiej dał wam mandat nie ma czym się szczycić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama