Reklama

Shido Liga

Dragon Fight Club
29/10/2011 13:51
Jesień, początek roku szkolnego i akademickiego, to również czas imponującej ilości zawodów sportów walki. Nierzadko tego samego dnia odbywają się dwie, a czasem i trzy imprezy tego typu w różnych częściach naszego kraju. Taka sama sytuacja miała miejsce także w ostatnią sobotę, 22 października. W Łasku koło Łodzi odbywały się Mistrzostwa Polski Amatorskiego MMA z galą finałową Federacji Ring XF, podczas gdy w samej Łodzi miała miejsce XVI edycja Shido – ligi, zorganizowana przez UKS Shi - Kon Łódź. Właśnie tam udała się ekipa Dragona Sochaczew, by spróbować swych sił w starciach na zasadach Shido – MMA, nieco różniących się od obowiązujących na zawodach rozgrywanych pod patronatem MMA Polska.
Zawody rozgrywane były w czterech formułach: Shido – grappling, Shido – MMA, Shido – thai boxing oraz Shidokan – karate. Niestety z niewiadomych przyczyn walki odbywały się na jednej macie, a nie na dwóch, jak planowano początkowo, co spowodowało znaczne wydłużenie czasu zawodów. Również zasady obowiązujące w formule Shido – grappling, rozgrywanej jako pierwsze, sprawiły, że Dragoni, Patryk Półka i Łukasz Kozłowski, startujący w Shido – MMA Junior, na swoje walki musieli czekać naprawdę długo.
Patryk swą pierwszą zwycięską walkę zakończył po upływie regulaminowych dwóch 3 – minutowych rund, niestety druga po dodatkowej dogrywce, decyzją sędziów została rozstrzygnięta na korzyść jego przeciwnika. Jednak ze względu na kontuzję jednego z zawodników, a tym samym niezdolność do dalszej walki, Patrykowi przypadło w udziale drugie miejsce w jego kategorii wagowej.
Natomiast Łukasz pierwszą walkę zakończył w rekordowym czasie 20 sekund, rozbijając gardę przeciwnika z poziomu pasa, wymuszając tym samym ogłoszenie przez sędziego wygranej przez RSC, tj. stwierdzeniu niezdolności przeciwnika do walki. Druga zaś walka, dająca Łukaszowi pierwsze miejsce, zakończyła się niemal tak samo błyskawicznie w 40. sekundzie duszeniem zza pleców.
Ciekawy pomysł połączenia walk staczanych w różnych formułach z pewnością zasługuje na uwagę. Szkoda jedynie, że organizatorzy nie od samego początku przeplatali walki grapplerskie, charakteryzujące się przeważnie niewielką dynamiką, starciami w pozostałych, nieco bardziej emocjonujących formułach.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama