Reklama

Sochaczew słono zapłaci za śmieciowy populizm

Sochaczew słono zapłaci za śmieciowy populizm

Po dwóch nieudanych próbach magistrat podpisał w końcu nową, dużo droższą umowę na odbiór odpadów komunalnych z nieruchomości zamieszkałych w Sochaczewie. Umowa obejmie okres ośmiu miesięcy, od 1 listopada 2015 r. do końca czerwca 2016 r., a potem następny przetarg. W związku z tym od stycznia 2016 roku znacznie wzrosną mieszkańcom opłaty za odbiór i zagospodarowanie śmieci w Sochaczewie. Radni uchwalili nowe opłaty: 12,80 zł od osoby za śmieci segregowane i 22,00 zł za śmieci zmieszane (wzrost odpowiednio: 45,5% i 83,3%). Natomiast za listopad i grudzień zapłaci budżet miasta. Czy mieszkańcy otrzymają lepszą usługę? Czy spełnią się obietnice burmistrza co do modelowego systemu? Jest prawdą, że dobrze realizowana gospodarka śmieciowa niestety kosztuje. Krajowa Izba Gospodarcza jeszcze pod koniec 2013 roku oszacowała, że uwzględniając wszystkie ustawowe wymogi koszt zagospodarowania 1 tony śmieci wynosi ok. 450 zł.

Reklama

                                                            

Modelowy system w Sochaczewie?

Burmistrz Osiecki w 2012 roku, przed reformą śmieciową, obiecał mieszkańcom Sochaczewa modelowy system do powielania przez sąsiednie samorządy. Jego istotą miała być taniość usługi. Jednak w dążeniach burmistrza było zbyt wiele chaosu i dyletanctwa, pudrowanych przez miejską propagandę. Najpierw radni podjęli uchwałę o przystąpieniu do Związku Gmin Regionu Płockiego, ale pomysł wkrótce upadł. Następnie pojawił się pomysł z utworzeniem Związku Gmin Powiatu Sochaczewskiego. Rada Miasta przyjęła uchwały ustalając opłatę od mieszkańca na poziomie 6 zł za śmieci segregowane i 12 zł za śmieci zmieszane. Te same opłaty za śmieci miały być w ościennych gminach. Propaganda lokalna „podkręcała bębenek”, sochaczewscy włodarze wróżyli, że może być jeszcze taniej, ale doświadczeni burmistrzowie Grodziska Mazowieckiego i Mszczonowa nie pozostawili złudzeń kwestionując sochaczewskie kalkulacje.                     

Reklama

http://zyroskop.info.pl/2013/01/stawki-za-smieci-od-sasa-do-lasa/                                               

Wkrótce życie zweryfikowało pomysł jednakowych opłat dla miasta i gmin wiejskich. Gminy zorganizowały własne, tańsze systemy. W Sochaczewie po przetargu na wyłonienie firmy odbierajacej odpady okazało się, że miejskie kalkulacje musiano zweryfikować i opłata za śmieci segregowane wzrosła. Podniesiono opłatę za śmieci segregowane na 8,80 zł od osoby (tj. o 46,7%). Opłata ta była głównym źródłem dochodów do systemu, gdyż ok. 91% mieszkańców Sochaczewa zadeklarowało segregację śmieci. Z ilości śmieci zbieranych rocznie wynikało, że zagospodarowanie 1 tony śmieci w Sochaczewie przez obsługującą firmę kosztowało przeciętnie ok. 300 zł. Po dwóch latach okazało się, że w następnym okresie miasto musi zapłacić firmie  ok. 430 zł za zagospodarowanie 1 tony śmieci.

Reklama

Czy za wyższą opłatę mieszkańcy dostaną wyższy standard usługi? Niestety, nie. Ponadto z usługi wypadł odbiór gruzu.                                       

Co się stało? Wcześniej firmy walczyły o rynek odpadów często zaniżając swoje oferty, teraz urealniły ponoszone koszty, rosną więc opłaty za śmieci. Widać, że sytuacja zaskoczyła sochaczewski samorząd, który próbując wpłynąć na firmę, unieważnił wcześniejsze dwa przetargi. Jak się ostatecznie okazało, z mizernym efektem, bo firma obniżyła trzecią ofertę symbolicznie .

Reklama

 

Dlaczego taki drogi system?

Burmistrz Sochaczewa tłumaczy obecną podwyżkę opłat za śmieci koniecznością wożenia ich do Płońska. Doprawdy? Sochaczew był i jest przypisany do regionu płockiego, co oznaczało, że od początku nowego systemu sochaczewskie śmieci  powinny trafiać do którejś Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) dla tego regionu (Płock lub Płońsk - obie instalacje z dobrą infrastrukturą). Zatem gdzie dotychczas jeździły śmieci z Sochaczewa, że było taniej? Burmistrz Sochaczewa powinien to wiedzieć!                                                          

Reklama

Kolejny pomysł burmistrza, tym razem z przeniesieniem miasta do regionu łódzkiego jest krótkowzroczny   i iluzoryczny. Nie jest tajemnicą, że dzisiaj tańsze RIPOK łódzkie będą musiały inwestować, aby poprawić infrastrukturę i osiągnąć ustawowe wymagania. Będą więc drożeć, a ceny w RIPOK będą się do siebie zbliżać. Natomiast w prezentowanej w Płocku pod koniec października br. propozycji aktualizacji Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami dla Woj. Mazowieckiego, nie przewiduje się zmiany regionu odpadowego dla Sochaczewa. Dlaczego magistrat ignoruje ten fakt i nie informuje o nim mieszkańców?  W dniu 18 grudnia br. w Płocku odbyły się kolejne konsultacje dla gmin z proponowanego regionu płocko-ciechanowskiego. Obecny na spotkaniu Marszałek Struzik nie pozostawił złudzeń, że Zarząd Województwa nie wyrazi zgody na przeniesienie mazowieckich gmin do regionu łódzkiego. Szkoda, że nie było tam żadnego z sochaczewskich decydentów, którzy dużo mówią na temat odpadów, a kompletnie ignorują potrzebę pozyskania wiedzy dla sprostania wyzwaniu. 

                

Reklama

Budżet miasta dopłaci

Firma podniosła swoje usługi od 1 listopada br., a miasto wprowadzi podwyżkę opłat za śmieci od nowego roku. Dotychczas magistrat płacił firmie ok. 300 tys. zł miesięcznie. Teraz ma płacić ok. 500 tys. zł. Aby nie psuć ludziom klimatu świąt radni postanowili zapłacić firmie brakującą różnicę za listopad i grudzień z budżetu miejskiego - bagatela, tylko 560 tys. zł. W tę kwotę zapewne wchodzą też ulgi w opłatach za odpady i nieściągnięte należności. Padła już zapowiedź burmistrza, że w przyszłym roku, pomimo wyższych opłat za śmieci w miesiącach od stycznia do czerwca, budżet miasta dopłaci jeszcze do systemu ponad 900 tys. zł. W projekcie budżetu na 2016 rok pojawiła się na razie kwota ok. 579 tys. zł. To są pieniądze z naszych podatków dorzucone do śmieci, zamiast na rozwój miasta. No i wkrótce magistrat będzie musiał zorganizować następny przetarg na nowy okres rozpoczynający się od lipca 2016 roku. Czy będzie taniej? Ustawa śmieciowa mówi, że system ma się bilansować, tzn. opłaty za śmieci mają pokrywać wszystkie koszty funkcjonowania systemu. Taki sposób dopłat do śmieci z budżetu budzi wśród prawników kontrowersje.

Reklama

http://prawodlasamorzadu.pl/2015.07.15-czy-mozna-doplacac-do-systemu-%E2%80%9Esmieciowego%E2%80%9D.html

Do tego czasu okaże się, czy zasadny jest optymizm burmistrza i jego kilku radnych (obwiniających parlamentarzystów o ustawowy bubel), którzy liczą na szybką zmianę ustawy śmieciowej. Radzę raczej zmienić myślenie i pogłębić wiedzę o gospodarce odpadami. Czy to parlamentarzyści podejmowali uchwały zmieniające plany zagospodarowania przestrzennego, blokujące funkcjonowanie firm śmieciowych w Sochaczewie? Faktycznie mamy w Sochaczewie „modelowy system”. Tylko czy ktoś zechce go naśladować?

Reklama

 

A za miedzą funkcjonują wzorcowe rozwiązania

W Sochaczewie mamy dwa różne systemy odbioru odpadów. Jeden organizowany jest przez gminę z nieruchomości zamieszkałych. Drugi obsługiwany przez kilka firm wg. starych zasad, z nieruchomości niezamieszkałych. Podróże kształcą, więc wystarczy odwiedzić Płock czy Płońsk. W obu miastach od dawna prowadzi się racjonalną gospodarkę śmieciową, a obecnie funkcjonuje tam jeden system gospodarki odpadami, obejmujący zarówno nieruchomości zamieszkałe, jak i niezamieszkałe. Przy czym w Płońsku taki system funkcjonuje od początku reformy śmieciowej. Płock po wizycie studyjnej wziął przykład z Płońska. W efekcie nie powstają dzikie wysypiska, zniknął też proceder podrzucania śmieci do koszy ulicznych. Taki model jest zalecany przez NIK po ostatnich kontrolach w wielu gminach. W obu miastach po następnych przetargach wysokość opłat za śmieci pozostała bez zmian: Płock - 11 zł od osoby za segregowane i 16 zł za zmieszane; Płońsk - odpowiednio 11 zł i 15 zł. Magistrat płoński od początku miał wysokie wymagania jakościowe odnośnie systemu śmieciowego. Firma musiała wprowadzić elektroniczny monitoring odbioru śmieci. Pojemniki na odpady zmieszane są wyposażone w czipy identyfikujące mieszkańca przy odbiorze śmieci, a śmieciarki w czytniki wysyłające informacje do systemu komputerowego. Podobnie kolorowe worki na odpady segregowane opatrzone są naklejanymi kodami kreskowymi, identyfikującymi mieszkańca. System komputerowy pozwala na bieżący monitoring i kontrolę odbioru śmieci.

Reklama


Zaproszenie dla dziennikarzy

Ponieważ sochaczewscy samorządowcy nie korzystają z corocznych zaproszeń do Płońska, tym razem kieruję zaproszenie do sochaczewskich dziennikarzy. Zapraszam do Płońska na zorganizowany wyjazd studyjny poświęcony zagospodarowaniu odpadów komunalnych, gdzie system się sprawdza, a burmistrz nie narzeka na ustawę śmieciową. Dobre przykłady należy upowszechniać.

 

Jerzy Żelichowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2016-01-03 19:11:59

    Dlaczego burmistrz nie zgłosił do Wojewódzkiego Planu Gospodarowania Odpadami (WPGO) zamiaru rekultywacji wysypiska na Kuznocinie? W uchwalonym ostatnio budżecie miejskim zaplanowano niewielkie środki własne na ten cel, ale jeśli nie wprowadzi się tego zadania do WPGO, nie będzie możliwości pozyskania środków unijnych na rekultywację wysypiska. Jest jeszcze kilka dni na zgłaszanie uwag do Urzędu Marszałkowskiego i naprawienie tego błędu. Ale czy miasto naprwdę zamierza rekultywować ten teren, skoro chce go marnie sprzedać?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2016-01-01 13:04:37

    Witam w 2016 roku. Od dziś tanieje prąd o 1,5% i gaz o 2 do 3%. W pierwszym przypadku ceny zmieniają się na cały rok, w drugim do końca marca. Niestety oszczędności te nie pokryją kilkudziesięcio procentowego wzrostu cen za śmieci rodzinom w Sochaczewie. Wbrew temu co publicznie głosi burmistrz, nie widzę racjonalnego usprawiedliwienia dla tego wzrostu. Takie ceny śmieci będą do lipca 2016 roku, a co potem? Potem się trochę ceny obniży i będzie sukces!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2015-12-28 22:36:43

    W uchwalonym budżecie miejskim na 2016 rok w wydatkach w dziale 900 Gospodarka Komunalna i Ochrona Środowislka oprócz pieniędzy na gospodarkę odpadową przeznaczono kotę 170.676 zł z uzasadnieniem: "ponadto środki zabezpiecza się na prowadzenie prac związanych z porządkowaniem zdegradowanego terenu przez zgromadzone odpady komunalne na działkach należących do miasta w miejscowości Kuznocin...". http://www.sochaczew.pl/AppData/Files/uchwala%20bud%C5%BCetowa%20na%202016%20rok.pdf W tym samym czasie , o czym informuje świąteczny biuletyn miejski, na tablicy ogłoszeń zostało wywieszone Zarządzenie Burmistrza Sochaczewa w sprawie: 2. ogłoszenia wykazu nieruchomości przeznaczonych do zbycia Nr 263/15 z dnia 17.11.2015r. (działki gruntu nr 60/4, 60/6, 60/8, 60/12, 60/13 położonych w Kuznocinie, gm. Sochaczew). To jest poważne traktowanie radnych? Tylko niektórzy z nich głosowałi w poprzedniej kadencji za uchwałą wyrażającą zgodę na sprzedaż tych działek. Czyli ta kwota w budżecie na rekultywację to fikcja? Przypomnę, że miasto kupiło te działki za 1 mln zł, aby nie płacić wysokich kar, bo umowa terminowa dzierżawy działek obejmowała również ich rekultywację, a miasto nie było w stanie zrekultywować wysypiska do końca umowy. Nie było wówczas środków pomocowych na wykonanie tego zadania. Dzisiaj takie pieniądze można pozyskać i sensownie po rekultywacji zagospodarować teren. Burmistrz chce jednak sprzedać te działki za 600 tys. zł. Za taką kwotę 11 ha, czyli ok. 5,45 zł za metr. Czy swoje działki burmistrz sprzedałby za takie pieniądze? Przecież miasto ma w ten sposób 400 tys. zł "w plecy". A co tam, przecież są jeszcze obligacje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama