Sochaczewskie władze zaśpiewały kolędy w Melton
Współpraca miast
Sochaczew ma dwa miasta partnerskie: Melton Mowbray w Anglii i Gródek Podolski na Ukrainie. Współpraca z tymi miastami trwa już od kilkunastu lat. W tym czasie dotyczyła ona mieszkańców zaprzyjaźnionych miast w różnych aspektach funkcjonowania samorządu. Była jeszcze szansa na sformalizowanie zapoczątkowanej w 2008 r. współpracy z norweską gminą Ullensaker, zwłaszcza w obszarze pomocy społecznej, ale obecne władze miejskie poprzestały na jednej wizycie wiceburmistrza Sochaczewa w Norwegii. Nie pomogło nawet duże wsparcie w tym kontakcie ze strony Związku Miast Polskich. Pisałem o tym na blogu w 2012 roku: http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,partnerska-wspolpraca-sochaczewa-od-kuchni,33046.html
Na Mikołaja do Melton
Na początku grudnia w ramach bliźniaczych kontaktów władze Sochaczewa złożyły kilkudniową wizytę w żyjącym już klimatem świątecznym Melton Mowbray. Cieszę się, że te stare kontakty nadal trwają, bo również i ja włożyłem w ich rozwój i utrwalenie dużo osobistego zaangażowania. Szkoda tylko, że od pięciu lat dotyczą one głównie wzajemnych odwiedzin władz miejskich. Jak poinformował biuletyn miejski „Ziemia Sochaczewska” sochaczewskie władze na Festiwalu Bożonarodzeniowego Drzewka przekazały życzenia od mieszkańców Sochaczewa i zaśpiewały kolędy wzbudzając aplauz. Nie wątpię, że śpiew władz był dobry, ale kolędy w wykonaniu sochaczewskich chórzystów czy muzyków byłyby milszym dla angielskiego ucha prezentem. Mam nadzieję, że może nie był to jedyny owoc tej wizyty, o czym skromnie przemilczano.
Jak było w przeszłości?
W latach 2004-2010 we współpracę z miastami bliźniaczymi byli zaangażowani i brali udział w wizytach partnerskich w Melton i Gródku: uczniowie szkół i nauczyciele, harcerze, sportowcy, chórzyści, muzycy, tancerze, przedsiębiorcy, muzealnicy, policjanci, strażacy, media, radni, księża. Poprzednie władze miejskie aranżowały i organizowały te obustronne wizyty mieszkańców, widząc ich sens w szerokiej integracji. Sochaczew był nawet inicjatorem i przez pewien okres liderem ożywionej trójstronnej współpracy miast, czemu nie sprzyja teraz obecna sytuacja na Ukrainie. Jestem przekonany, że kontakty ograniczające się do odwiedzin tylko samych władz samorządowych zniekształcają sens współpracy między miastami bliźniaczymi. Chcę wierzyć, że obecni decydenci mają tego świadomość.
Jerzy Żelichowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hmm a może tak wysłać burmistrza i radnych na doszkalanie ???????????
Poczekamy, zobaczymy. Zaskakuje mnie jednak, że biuletyn miejski przemilczał taki ważny temat, a newsem była informacja o kolędach śpiewanych przez nasze władze i aplauzie angielskich słuchaczy. :) Ja również nie jestem wielkim optymistą jeśli chodzi o te rozmowy, bo w 2010 roku burmistrz dostał na tacy kontakt z Gminą Ullensaker i skończyło się na jednej urzędowej wycieczce. Ale skoro władze Melton przyjęły pomysł powrotu do współpracy szkolnej i wymiany uczniów z zainteresowaniem, to już coś.
Jeśli jakieś dzieciaki wyjadą to w pierwszej kolejności będą to dzieciaki o urzędniczo brzmiących nazwiskach... ale jestem zdania że dzieci to tylko dzieci tak więc tym więcej się nauczą im więcej zobaczą... są równi i równiejsi można to prześledzić podczas wszystkich konkursów organizowanych przez obecną władzę...
Dzisiaj przeczytałem na innym portalu sochaczewskim następującą informację dotyczącą współpracy z Melton, która chyba nie ma nic wspólnego z moim powyższym artykułem: /cytuję/ "Niewykluczone, że już w tym roku dojdzie do współpracy między szkołami z Sochaczewa a angielskim Melton Mowbray. Rozmowy na ten temat były prowadzone podczas ostatniej wizyty władz miasta w Anglii. Jak stwierdził podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Piotr Osiecki, władze Melton przyjęły pomysł współpracy pomiędzy szkołami oraz wymiany uczniów z obydwu miast z zainteresowaniem. Szczegóły mają być uzgodnione podczas kolejnej wizyty sochaczewskiego samorządu w Anglii. Burmistrz dodał również, że niewykluczone, iż z czasem do współpracy dołączyłaby także młodzież z zaprzyjaźnionego z Sochaczewem Gródka Podolskiego na Ukrainie. Dodajmy, że podczas ostatniego pobytu w Melton miejski samorząd był reprezentowany przez burmistrzów Piotra Osieckiego i Marka Fergińskiego oraz Sylwestra Kaczmarka - przewodniczącego Rady Miasta". A jednak miałem rację pisząc, że coś istotnego z tej wizyty skromnie przemilczano! Okazuje się, że po pięciu latach wzajemnego poznawania się (w Melton co roku jest nowy burmistrz) nasze władze zaczęły prowadzić rozmowy o współpracy między szkołami. Popieram mocno powrót do sprawdzonych form współpracy zagranicznej. Trochę szkoda tych pięciu lat, ale lepiej późno, niż wcale. :)
Świadomość obecnych decydentów jest ukierunkowana na hedonistycznym czerpaniu z posiadanej władzy szeroko rozumianego samozadowolenia urzędniczego... jest ono wprost proporcjonalne do wszechobecnej fuszerki... bylejakości... i rządów prowizorki samorządowej jaką reprezentuje novoosiecka władza... Tak więc Szanowny Panie Jerzy... to miłe że stara się Pan jeszcze wierzyć że ktoś tam pojechał aby rozwijać współpracę na gruncie wielopoziomowej współpracy... ja nie ufam tym urzędnikom i szczerze wątpię aby po za klasycznymi obietnicami novoosieckimi wynikło cokolwiek konstruktywnego po za kosztownym... kosztem... wycieczki... :-/
Hmm a może tak wysłać burmistrza i radnych na doszkalanie ???????????
Poczekamy, zobaczymy. Zaskakuje mnie jednak, że biuletyn miejski przemilczał taki ważny temat, a newsem była informacja o kolędach śpiewanych przez nasze władze i aplauzie angielskich słuchaczy. :) Ja również nie jestem wielkim optymistą jeśli chodzi o te rozmowy, bo w 2010 roku burmistrz dostał na tacy kontakt z Gminą Ullensaker i skończyło się na jednej urzędowej wycieczce. Ale skoro władze Melton przyjęły pomysł powrotu do współpracy szkolnej i wymiany uczniów z zainteresowaniem, to już coś.
Jeśli jakieś dzieciaki wyjadą to w pierwszej kolejności będą to dzieciaki o urzędniczo brzmiących nazwiskach... ale jestem zdania że dzieci to tylko dzieci tak więc tym więcej się nauczą im więcej zobaczą... są równi i równiejsi można to prześledzić podczas wszystkich konkursów organizowanych przez obecną władzę...