Starosta uratuje honor burmistrza? Pod warunkiem, że zignoruje napastliwą propagandę miejską i odpowie na prośbę burmistrza.
W połowie sierpnia namawiałem samorządy powiatu i miasta do złożenia wspólnego wniosku na remont ulicy Staszica, po tym jak 12.08.2013 r. burmistrz Osiecki wysłał pismo do powiatu w którym zaproponował Staroście Sochaczewskiemu rozpisanie jeszcze jednego przetargu, ale z terminem wykonania prac - 31 sierpnia 2014. Przypomnę, że zwycięska w przetargu firma wycofała się z realizacji remontu ulicy Staszica, gdyż nie wydłużono terminu zakończenia prac. Nie czekając na reakcję powiatu, następnego dnia w "Ziemi Sochaczewskiej" i w Internecie pojawił sie artykuł pt."Będzie trzeci przetarg na Staszica" w którym burmistrz Osiecki stwierdził:
"Wobec wycofania się konsorcjum Granar, nie mamy innego wyjścia, jak ogłoszenie kolejnego przetargu. Ale musimy postępować odpowiedzialnie. Kolejny przetarg oznacza miesiąc odłożenia w czasie terminu podpisania umowy. To z kolei oznacza, że na plac budowy firma, która go wygra, mogłaby wejść na początku października. Nie ma więc szans, by tak duża i rozległa inwestycja mogła skończyć się przed nastaniem zimy. Dlatego zdecydowaliśmy się, że rozciągniemy ją na przyszły rok. Oczywiście pod warunkiem, że na taki obrót sprawy zgodzi się właściciel drogi - starosta sochaczewski. W poniedziałek wysłałem do Tadeusza Korysia pismo z prośbą o to, byśmy podpisali aneks do naszego porozumienie o współpracy. Aneks zakłada termin wykonania robót na 31 sierpnia 2014".
Uważałem wówczas, że zamiary burmistrza są przedwczesne i błędem byłoby nie skorzystać z szansy na duże pieniądze jaką dawał program tzw. "schetynówek". Niestety szansa została zmarnowana, wniosku nie złożono. Oskarżenia płynące z ratusza pod adresem starosty są wymysłem propagandy miejskiej, która próbuje odwrócić uwagę mieszkańców od istoty sprawy.
Fakty są następujące:
1) ze względu na niewspółmierne do miejskich możliwości finansowe powiatu, od początku wspólnych działań obydwa samorządy zgodziły się na znacznie większy udział miasta w inwestycji. Burmistrz podniósł na ten cel podatki. Domaganie się więc równego udziału finansowego we wniosku automatycznie skazywało temat na niepowodzenie.
2) starosta wykazał większą skłonność do poszukiwania porozumienia, gdyż następnego dnia po sesji powiatowej na prośbę kilku radnych, jeszcze w piątek 27 września zaproponował burmistrzowi nową wersję porozumienia z większym udziałem finansowym powiatu,
3) w tym czasie burmistrz Osiecki żył już wyjazdem na Ukrainę. Nie przejął się moją prośbą, aby wobec powagi sytuacji wysłał tam swojego zastępcę, a sam negocjował z powiatem aż do wspólnego sukcesu. Zostawił pełnomocnictwo do podpisania porozumienia, wybrał relaks.
Ponieważ propaganda miejska już prawie dwa miesiące temu obwieściła, że będzie trzeci przetarg na Staszica, zwracam się z prośbą do starosty o samorządową wyrozumiałość dla niegrzeszącego skromnością burmistrza. Proszę dać byłemu koledze szansę na trzeci przetarg i zrealizowanie remontu części ulicy Staszica, zgodnie z proponowanym przez niego aneksem. Niech ratuje swój honor, niech nie uprawia marnej polityki, a robi drogę. Mieszkańcy miasta wnieśli do kasy miejskiej wyższe podatki od nieruchomości, aby burmistrz mógł zrealizować remont Staszica. Niech burmistrz skończy, co zaczął. Niech powiat nadal tak jak dotychczas pomaga. Mieszkańcy oczekują od burmistrza działań, nie gadania. Jeśli burmistrzowi uda się zrealizować ten pierwszy etap, w następnej kadencji samorządu nadal będzie można starać się o wspólny wniosek na resztę ulicy.
Jerzy Żelichowski, radny powiatowy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do Daniela
Zobacz kogo i ilu nowych zatrudnił ostatnio Osiecki , wtedy dodaj i zsumuj ich wynagrodzenia to źrenice Ci się dopiero rozszerzą .
WitamPanie MasłowskiNie wiem komu są potrzebne Powiaty, ale na pewno nie mieszkańcom!Jeśli powiat stać na zatrudnianie etatowych członków zarządu za 10 000zł to powinno by tez stać na remont dróg.Przechodząc do sedna.Jakie są koszty utrzymania np. powiatu Sochaczewskiego?Czy nie lepiej te pieniądze podzielić na samorządy i przeznaczyć na inwestycje.Pozd.Daniel
Zgadzam się z przedmówcą, że sprawy remontu ulicy nie powinno się rozpatrywać jako sprawy honorowej czy ambicjonalnej. Remont infrastruktury drogowej to coś normalnego ale może też urosnąć jak to ma miejsce obecnie do sprawy honoru. Ale czy tu o honor chodzi? Nie sądzę. Pamiętam jak w poprzedniej kadencji rady miałem okazję z kilkoma radnymi uczestniczyć w kilku spotkaniach z mieszkańcami ul. Staszica. Nie było wówczas wątpliwości, że to miasto powinno wpierw dokonać wymiany instalacji sieci podziemnych oraz przy wsparciu ze strony budżetu miasta wesprzeć przebudowę drogi powiatowej. Każdy z radnych miejskich doskonale wiedział i wie jak jest ze środkami finansowymi na drogi w powiecie. Doskonale też wiedział o tym ówczesny wicestarosta Piotr Osiecki, który też w moim odczuciu był zwolennikiem większej partycypacji miasta w tej ważnej inwestycji. Niestety powiat jako szczebel samorządu lokalnego nie posiada takich narzędzi aby móc pozyskiwać środki jak samorząd miejski po przez regulacje podatków lokalnych. Dlatego też tak jak w poprzedniej kadencji powiatu tak i teraz starosta szuka wsparcia zewnętrznego w ramach różnych programów wraz z samorządami lokalnymi. Przykładów udanej współpracy jest bardzo wiele np odbudowany most w Kozłowie Szlacheckim w partnerstwie z gm. Nowa Sucha. Powiat ma bardzo rozbudowaną sieć drogową i koszty zarówno utrzymania i remontów są ogromne. Czy szczebel powiatowy jest potrzebny?Na tak postawione pytanie odpowiem, że tak. Potrzeba tylko większych dofinansowań z budżetu państwa na przebudowę dróg. Likwidacja powiatów nic nie zmieni, gdyż drogi pozostaną, a przekazanie im gminą jeszcze bardziej obciąży i tak małe budżetu. Dodam, że za darowaniem takiego "majątku " nie poszłyby większe pieniądze, a wręcz odwrotnie. A co ze szkołami, domem dziecka, itd czy samorząd miejski chętnie przejąłby nowe zadania przy braku środków? Nie sądzę. I dobrze o tym wiedzą decydenci w Warszawie.
Sprawy remontu ulicy nie powinno się rozpatrywać jako sprawy honorowej czy ambicjonalnej. Nie jest to też walka z kimś lub z czymś. Troska o dobro wspólne jest obowiązkiem określonego samorządu , w tym wypadku to samorząd powiatowy jest właścicielem ul. Staszica i to on powinien wyremontować rzeczoną ulicę. Powoływanie ciał społecznych jest tu zbędne. Niech tylko odpowiednie urzędy robią co do nich należy.Inną sprawą jest czy powiat powinien być właścicielem ulicy w mieście i czy szczebel powiatowy jest potrzebny?
Panie Krzysztofie, z tym kalendarium byłby problem, ale na moim blogu jest już całkiem pokaźna historia zdarzeń i faktów. Zapraszam tam w wolnych chwilach. Nie pracuję w żadnym z sochaczewskich urzędów, więc miałbym w przeciwieństwie do magistratu, problem z chronologią o takiej szczegółowości. Nie mam uwag co do dat, ale towarzyszące im komentarze są tylko miejską, bardzo subiektywną prawdą. Wśród znanych trzech prawd, tę miejską oceniłbym najniżej.Ponieważ magistrackie kalendarium zwyczajowo zabezpieczono blokadą od komentarzy, to ja buntując się przeciwko takim praktykom, zmuszony jestem odpowiedzieć na miejską propagandę kolejnym artykułem, kwestionującym miejską prawdę.Co do nacisku społecznego w sprawie mostu, nie przypominam sobie, żeby spowodował on zmianę uwarunkowań prawnych, będących przedmiotem ówczesnego sporu. Z pewnością pomógł. Most został zrealizowany z zastosowaniem rozwiązującej zawiłości prawne tzw. specustawy drogowej, sugerowanej przez miasto od początku jej wejścia w życie.
A zobacz jeszcze z wcześniejszej kadencji RM z sld, ocieplano i odnawiano bloki głównie zamieszkiwane przez radnych, znakiem tego RM rządzi prywata bez względu na to kto...
maczetaostra, właśnie to małe ale też ce***e wszystkie kolejne ekupy.
W popredniej Radzie kiwdy kanalizowano ul. 600 Lecia, nale wykonano skręt inwestycji i prowadzono ją w kierunku pana radnego nazwisko na A. z PO, czyli zburzono całkowicie kolejność wykonywanych prac tylko po to aby zrobić dobrze panu radnemu.
Poprosiłem Pana Jerzego o kalendarium zdarzeń odnośnie ul. Staszicu, a tu proszę UM prezentuje wszystko w nowym artykule.
Niewątpliwie świadczy to o tym, że pracownicy UM śledzą fora, brawo za szybką reakcję!
Być może skoro oba urzędy nie potrafią się dogadać sami, to może trzeba powołać "społeczny komitet dialogu" z udziałem samych zainteresowanych czyli mieszkańców? Z chęcią włączył bym się w takie rozmowy. Kto jeszcze? ;)
Przypominam tylko, że sprawa odbudowy mostów w Chodakowie nabrała znacznego przyśpieszenie po spotkaniu z mieszkańcami w domu kultury, po wcześniejszym naciskaniu na urzędy przez mieszkańców.
Proponuję zorganizowanie takiego spotkania w sprawie ul. Staszica!
Olaf po raz pierwszy się z Tobą zgadzam choć małe ale zostaje . Przez obecną ekipę są w/g mojego rozeznania robione ulice przy których mieszkają radni z ekipy rządzącej. Prześledź to .W takim razie brakuje pieniędzy tak jak mówisz na wizytówki miasta.
A spór trwa, czy trwa mać?
Ja obserwuję od wielu lat rządziły w naszym mieście różne ekipy które mają swoich przedstawicieli w Parlamencie. Ich wspólna cecha to dbałość głównie o Centrum miasta, a wszystkie prawie dzielnice na peryferiach, czy też nawet PKP,Boryszew, ul. Żyrardowska za wiaduktem , Trojanów, a już Chodaków to chyba całkiem zapomniany że jest częścią tego miasta. Wspominając o poprzedniej ekipie którą reprezentuje pan Jerzy należy wspomnieć o wielu działaniach pozytywnych w naszym mieście, nota bene będę upierał się uporem maniaka iż można było zrobić więcej i lepiej. Nie mniej to samo się tyczy właśnie tamtej ekipy, czy tylko Centrum podlega nakładom inwestycyjnym, czy tylko Centrum zapewnia odpowiedni i właściwy pijar polityczny, bo odnoszę wrażenie iż inwestycje w centrum są najbardziej spektakularne,widoczne i że to o to tu właśnie chodzi.
No usłyszałem taką odpowiedź że jest wizytówką naszego miasta, ale czy teren wokół PKP nie jest? Czy osoba przyjeżdżająca pociągiem musi odnosić takie odczucia : "co to za wiocha, gdzie ja przyjechałem/am, czy ja nie pomyliłem/am stacji?- takie słowa usłyszałem od mieszkanek Skierniewic i Ciechanowa które przyjechały pociągiem do Sochaczewa
To jest żenujące. Panowie Burmistrz i Starosta zachowują się jak udzielni władcy feudalni a nie jak urzędnicy samorządowi których podstawowym zadaniem jest troska o dobro wspólne.Proponuję obu panom przypomnienie sobie czym jest samorząd terytorialny , najlepiej zacząć od konstytucji.A tak na marginesie - czy nie wydaje się państwu że o jeden szczebel administracji samorządowej za dużo?
Zablokował możliwość komentowania? To jak odpowie starosta? Ale numer!
jerzyk nikt nie odpowiedzial na pytanie burmistrza bo ten pewnie zablokowal mozliwosc komentowania hahahah
Jak to burmistrz pojechał na Ukrainę, gdy ważyły się losy Staszica? To wycieczka - urlop, czy wyjazd służbowy? Jak wyjazd służbowy to mógł jechać zastępca, a tu trzeba było zostać i negocjować. O co tu chodzi? Ludzie!!!
WitamJa mam inną propozycję rozwiązania problemu remontu ulicy Staszica.Proponuje aby Burmistrz jak i Starosta podali się do dymisji!!!Mam też prośbę do redakcji E-Sochaczew aby nie publikowali albo usuwali wszystkie artykuły na ten temat. Prośbę swoja motywuję tym że większości mieszkańców Sochaczewa chce się po prostu "rzygać"PozdrawiamDaniel
Panie Jerzy mam do Pana prośbę, czy mógłby Pan przedstawić chronologię wspólnych działań miasta i powiatu w sprawie ul. Staszica?
W całym tym gąszczy wypowiedzi i komentarzy, chyba już nikt nie może się połapać.
Zaczyna być groteskowo i Gizmo może być biedny w tej sytuacji. Najwidoczniej burmistrz lub jego rzecznik nie czytają mojego bloga, bo opublikowany dzisiaj przez nich artykuł pt. "Burmistrz Osiecki pyta starostę co dalej ze Staszica..." pokazuje do czego służą im media. Odnoszę wrażenie, że teraz w magistracie panuje wiara w spryt medialnego przekazu. Że nie ważne co się robi lub raczej nie robi, ważne jak się to sprzeda i kto kogo zagada. Burmistrz więc napisał: ".....proszę o pilną odpowiedź, dlaczego Zarząd Powiatu nie dotrzymuje podpisanych przez siebie porozumień, nie złożył wniosku o dofinansowanie przebudowy ul. Staszica, i dlaczego nie skorzystał z szansy pozyskania 4,5 mln złotych na remont tej niezwykle ważnej arterii? Proszę o wyjaśnienie, kiedy zamierza Pan przystąpić do remontu ulicy Staszica, oraz jakie kroki zamierza Pan podjąć, by projekt przebudowy drogi kosztujący mieszkańców Sochaczewa 85 tys. nie trafił na półkę?"
Zapewne burmistrz Osiecki zapomniał będąc na Ukrainie, że nie podpisał porozumienia, które było niezbędne do złożenia wspólnego wniosku. Dotację 3 mln zł mógł pozyskać starosta, ale do burmistrza nie dociera, że to on pozbawił miasto tej szansy. Szansy nieosiągalnej dla burmistrza, który bezskutecznie starał się wcześniej o taką dotację, wyrzucając z planu ulicę Licealną, a wstawiając ulicę Kościńskiego. Dlaczego burmistrz nie złożył wniosku na Licealną w tym roku, mimo, że ta ulica ma duże szanse na dotację? Burmistrz pyta dalej kiedy starosta zamierza przystąpić do remontu ulicy? A co z honorem burmistrza i trzecim przetargiem? Już mu przeszła ochota na remont części ulicy Staszica? Czy burmistrz wyśle projekt za 85 tys. zł na półkę? Czerwona kartka!!!
Proszę tylko nie zarzygać mojego bloga, bo nikt Pana tu nie zablokuje, a przynajmniej połowa Pańskiego "poczęstunku" należy się przecież burmistrzowi.A teraz do meritum.Proszę też nie traktować mojego postu jako odpowiedzi dla Pana M.S. - Gizmo. Trudno byłoby polemizować z kimś kto z 8 lat poprzedniej kadencji zapamiętał "skwar" i wielkie nic, czyli naprawdę dysponuje niemal zerową wiedzą. Na portal zagląda też przecież wielu czytelników, którzy interesują się bieżącym funkcjonowaniem samorządu i lokalną polityką, potrafią wyciągać własne wnioski i jeśli nie zabierają głosu na forum, to głównie z powodu takich "rzygających" dyskutantów. W działalność publiczną należy jednak wliczać takie koszty, stąd tak trudno zachęcić do samorządowej aktywności ludzi dla których agresja i obrzucanie błotem są nieakceptowalną barierą. Dlatego też nieliczni samorządowcy zabierają głos na forum. W zasadzie wyjścia są dwa, albo nie brać w takich dyskusjach udziału, pisząc co się chce i blokując możliwość komentowania (burmistrz i jego rzecznik), albo brać stawiając czoło i ponosząc konsekwencje bycia traktowanym "z buta", jak zdarza się to mnie. Budzi we mnie sprzeciw i silną dezaprobatę polityka medialna obecnych władz miejskich, gdzie burmistrz i jego rzecznik, w przeciwieństwie do poprzedników, nie biorą udziału w interaktywnych dyskusjach. Artykuły miejskie na portalu urzędowym i e-sochaczew są zablokowane przed komentarzami, gazeta miejska jest spacyfikowana. Krytykować na swoim blogu też nie wolno, bo zaraz jest się osaczonym przez agresywnych i najczęściej anonimowych obrońców, ignorujących netykietę. Nie akceptuję takiej demokracji i nie dam się zwieść pozorom. Nie taki samorząd lokalny dotychczas budowałem i chcę nadal budować w Sochaczewie. Obecnie też jestem zaangażowany w dobry samorząd, pracując nie w starostwie (jak pisze Gizmo), a w innym urzędzie miejskim. Ten fakt ułatwia mi porównanie i wzmacnia moją dezaprobatę. Jeśli burmistrzowi nie podoba się moja merytoryczna krytyka, niech sam polemizuje, a nie milcząco akceptuje obecną sytuację, chowając się za czyjeś kiepskie plecy.
Panie Jerzy Nie jestem ani za Burmistrzem czyli UM ani za Starostwem powiatowym w SochaczewieNadal uważam, że jest to Wasz przedwyborczy LANS i nic więcej, a ulica Staszica prędzej czy później zostanie wyremontowana tylko za czyjej kadencji ?. Wasza walka słowna to tylko aby przypisać sobie sukces !
Był Pan 8 lat przy burmistrzu Sochaczewa i jedna kadencja to "skwar" (od słońca): Kościuszki sukces pożal się Boże a następna kadencja to wielkie nic ! Trzeba było myśleć o już zniszczonej ulicy Staszica a nie dopiero teraz prowadzić wojnę powiat - miasto. Myślę,że powiat powinien zająć się remontem dróg powiatowych we wsiach Młodzieszyn i innych a nie siać popelinę w Sochaczewie.Kwestia dogadania się między Wami kto i ile da na remont tak naprawdę mieszkańców Sochaczewa nie interesuje - ważne jest kiedy ta ulica zostanie naprawiona ?
Kiedyś Pan pisał,że jak nie Sochaczew to zechcą Pana gdzie indziej - niech Pan już się stara razem z burmistrzem i resztą tych partaczy a nie wypaca się Pan na forach i chce zbawiać miasto. Trzeba było kandydować na burmistrza ale krytykować z boku. Chętnie poczytałbym jakiekolwiek Pana wpisy ( na jakimkolwiek forum) dotyczące Pana burmistrza Czubackiego. Czy burmistrz Czubacki był bezbłędny i taki idealny a jego zastępca ???
Pana propozycje ok ale jest Pan za bardzo taki przemądrzały i taki ostry dla burmistrza tylko dlatego, że pracuje Pan w starostwie i w 99% inaczej by Pan pisał gdyby pracował Pan w UM dla burmistrza.Jeszcze raz LAN PRZEDWYBORCZY i nic więcej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mieszkamy w jednym mieście SOCHACZEWIE i jest to wspólny interes aby Nam mieszkańcom żyło się w tym mieście i dobrze i jeździło po prostych nie dziurawych ulicach a Wasza wojna Powiat Miasto nie powinna Nas interesować. Jesteście jak d..a od s....a aby doprowadzić do tego by ul. Staszica była drogą wyremontowaną.
Rzygam tematem ul. Staszica ! Do roboty urzędasy z Miasta i Powiatu nie lansować się tylko DZIAŁAĆ !!!!Ta Wasza przepychanka to KPINA !!! i nic więcej - WSTYD !Ps.Niech mi Pan nie odpisuje bo nie chcę mi się Pana i innych urzędasów pod anonimowymi nickami czytać.Dziękuję MS.
Panie Robercie, dajmy spokój tematowi wspólnego wniosku. To już nieaktualne i szkoda sobie psuć krwi. Starosta jest doświadczonym samorządowcem. Wierzę w jego rozsądek. A Panu dla przypomnienia o czyj honor idzie załączam link do informacji z marca br. To honor remontować Staszica
Mniemam, że obydwaj chcemy dobrego końca sprawy.
Ale ubaw obrażony Pan Panie Starosto jest na to że miasto nie pomoże w remoncie , a to jest tak, że to Starostwo powinno się starać o dotację i zrobienie remontu tej drogi. Ponoć ona ta droga należy do Powiatu. Proponuje żeby starostwo posypało sobie głowę popiołem i przyznało się do swoich BŁĘDÓW !!!!.
JESTEŚCIE OBRAŻENI I ZWALACIE WINĘ NA BURMISTRZA,
Tak wygląda gra z Pana strony, gra polityczna.
Mówi sąsiad do sąsiada "... pomogę Ci w remoncie dam 50%, a sąsiad na to "...jak dasz 65% to ja zrobię ten remont"
POKORY PANIE STAROSTO
Uważam, że mieszkańcy Sochaczewa nie oczekują od władz samorządowych kolejnych deklaracji i artykułowania tego honorem. Obowiązkiem jest realizacja zadań wynikających z podstaw zawartych w ustawie o samorządzie. Gdyby we wszystko włączać honor, to już dawno w warunkach naszej demokracji niejeden samorządowiec musiałby popełnić polityczne seppuku. Polska to nie Japonia, gdzie pojęcie honoru jest czymś więcej niż sloganem. Tam, gdy ktoś popełni blamaż odchodzi, a za nim to uczyni przeprasza społeczeństwo za swoje błędy, zaniechania. No, ale u nas są niestety inne standardy. Wracając do ul. Staszica, to jako użytkownik tej drogi zgadzam się, że sprawy muszą być doprowadzone do końca. Skoro już podniesiono nam podatek argumentując koniecznością pilnego remontu ulicy Staszica to należy to kontynuować i wykonać to zadanie. Jestem zdania, że trzeba dać szanse burmistrzowi zorganizowania trzeciego przetargu i sprawę doprowadzić do końca.
Do Daniela
Zobacz kogo i ilu nowych zatrudnił ostatnio Osiecki , wtedy dodaj i zsumuj ich wynagrodzenia to źrenice Ci się dopiero rozszerzą .
WitamPanie MasłowskiNie wiem komu są potrzebne Powiaty, ale na pewno nie mieszkańcom!Jeśli powiat stać na zatrudnianie etatowych członków zarządu za 10 000zł to powinno by tez stać na remont dróg.Przechodząc do sedna.Jakie są koszty utrzymania np. powiatu Sochaczewskiego?Czy nie lepiej te pieniądze podzielić na samorządy i przeznaczyć na inwestycje.Pozd.Daniel
Zgadzam się z przedmówcą, że sprawy remontu ulicy nie powinno się rozpatrywać jako sprawy honorowej czy ambicjonalnej. Remont infrastruktury drogowej to coś normalnego ale może też urosnąć jak to ma miejsce obecnie do sprawy honoru. Ale czy tu o honor chodzi? Nie sądzę. Pamiętam jak w poprzedniej kadencji rady miałem okazję z kilkoma radnymi uczestniczyć w kilku spotkaniach z mieszkańcami ul. Staszica. Nie było wówczas wątpliwości, że to miasto powinno wpierw dokonać wymiany instalacji sieci podziemnych oraz przy wsparciu ze strony budżetu miasta wesprzeć przebudowę drogi powiatowej. Każdy z radnych miejskich doskonale wiedział i wie jak jest ze środkami finansowymi na drogi w powiecie. Doskonale też wiedział o tym ówczesny wicestarosta Piotr Osiecki, który też w moim odczuciu był zwolennikiem większej partycypacji miasta w tej ważnej inwestycji. Niestety powiat jako szczebel samorządu lokalnego nie posiada takich narzędzi aby móc pozyskiwać środki jak samorząd miejski po przez regulacje podatków lokalnych. Dlatego też tak jak w poprzedniej kadencji powiatu tak i teraz starosta szuka wsparcia zewnętrznego w ramach różnych programów wraz z samorządami lokalnymi. Przykładów udanej współpracy jest bardzo wiele np odbudowany most w Kozłowie Szlacheckim w partnerstwie z gm. Nowa Sucha. Powiat ma bardzo rozbudowaną sieć drogową i koszty zarówno utrzymania i remontów są ogromne. Czy szczebel powiatowy jest potrzebny?Na tak postawione pytanie odpowiem, że tak. Potrzeba tylko większych dofinansowań z budżetu państwa na przebudowę dróg. Likwidacja powiatów nic nie zmieni, gdyż drogi pozostaną, a przekazanie im gminą jeszcze bardziej obciąży i tak małe budżetu. Dodam, że za darowaniem takiego "majątku " nie poszłyby większe pieniądze, a wręcz odwrotnie. A co ze szkołami, domem dziecka, itd czy samorząd miejski chętnie przejąłby nowe zadania przy braku środków? Nie sądzę. I dobrze o tym wiedzą decydenci w Warszawie.