Setki sochaczewian, mimo prawdziwej nawałnicy śnieżnej, tradycyjnie obchodziło Sylwestra na Podzamczu. Miasto zapewniło zgromadzonym świetną zabawę. Do tańca porywał zespół „Wasyl i Cygańskie Gwiazdy”, o północy burmistrz Bogumił Czubacki złożył wszystkim życzenia noworoczne, a następnie wszyscy zadarli głowy, by podziwiać pokaz sztucznych ogni. Sochaczewianie witający Nowy 2006 Rok, mieli w tym roku, prócz zwyczajowych sylwestrowych atrakcji jeszcze jedną – ogromne śniegowe zaspy, które nagromadziły się między ławkami amfiteatru przy muszli. Co najważniejsze, nikt nie traktował tego jako niedogodność, ale jako atrakcję właśnie. Część zgromadzonych na muszli sochaczewian tańczyła zatem na ławkach, część z radością i zaangażowaniem rozdeptywała śniegowe zaspy. W śniegowej pierzynie zabawa była przednia. Gościom amfiteatru przygrywał w tym roku cygański zespół „Wasyl i Cygańskie Gwiazdy”. Sochaczewianie dobrze już znają tę grupę, a ona gwarantuje szampańską zabawę, bez względu na to, czy to Sylwester, czy jakakolwiek inna impreza. O północy życzenia sochaczewianom składał burmistrz Bogumił Czubacki. Po poczęstunku szampanem, rozpoczął się porywający pokaz sztucznych ogni. Ludzie wpadali sobie objęcia, a noworoczne życzenia można było usłyszeć nawet między zupełnie obcymi sobie osobami. Mimo śniegu, jakiego nie oglądaliśmy od pamiętnej zimy stulecia, frekwencja na muszli była dobra. Bawiło się tutaj grubo ponad tysiąc osób. W pięknej zimowej scenerii miło było witać Nowy Rok i na pewno każdemu z przybyłych na muszlę ten Sylwester zapadnie na długo w pamięci.
ag
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze