Firma Procter&Gamble – dzierżawca jednej z hal leżących na polach czerwonkowskich, rozpoczęła działania w celu ograniczenia poziomu wytwarzanego przez siebie hałasu. Jak pamiętamy, po interwencjach mieszkańców osiedla sąsiadującego z parkiem logistycznym od północy, sprawą zajęła się płocka delegatura Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Jak pamiętamy, czerwcowa kontrola WIOŚ-u potwierdziła, że hałas wydobywający się z hali Procter&Gamble (dzierżawiącej obiekt od właściciela pól, czyli firmy ProLogis), przekracza dopuszczalne normy na terenie sąsiadującego z nią osiedla. Sprawa przeszła wówczas w ręce starosty, który, zgodnie z przepisami, musiał wezwać dzierżawcę hali do ograniczenia poziomu wytwarzanego hałasu i przywrócenia obowiązujących standardów (czyli maks. 45 decybeli w nocy i 55 w dzień). Decyzję w tej sprawie starosta wydał 7 września, na dostosowanie się do niej Procter& Gamble ma teraz pół roku.
Bocznica może działać
W jaki sposób firma ograniczy poziom hałasu? Początkowo mówiło się o pasie zieleni izolacyjnej czy cichszych wentylatorach, które, jak spekulowali lokalni urzędnicy, mogły być przyczyną problemów firmy. Mieszkańcy osiedla jednoznacznie wskazywali na bocznicę kolejową i zbyt hałaśliwy ich zdaniem sposób rozładunku towaru z wagonów. Tym śladem poszedł WIOŚ, który, po decyzji starosty, wykonał kolejną kontrolę. Jak mówi Tomasz Olejniczak z Wydziału Ochrony Środowiska starostwa, 12 września Inspektorat zawiadomił starostwo o wszczęciu postępowania administracyjnego przeciwko P&G, którego efektem miał być zakaz użytkowania bocznicy kolejowej. Postępowanie, jak informuje Bolesława Żurańska, kierownik działu inspekcji płockiej delegatury WIOŚ, zostanie jednak najprawdopodobniej zawieszone. „Firma zaczęła już podejmować pierwsze działania naprawcze, na rozprawie, która odbyła się 2 października, przedstawiła dodatkowo cały harmonogram działań mających na celu ograniczenie hałasu, więc trzeba dać jej szansę” – tłumaczy kierownik Żurańska.
Co robi Procter&Gamble
Procter&Gamble może więc na razie dalej korzystać z bocznicy. Firma ma również wolną rękę, jeśli chodzi o sposób przywrócenia norm. Jak powiedziała nam Małgorzata Mejer, rzecznik prasowy firmy Procter&Gamble, firmie zależy na jak najszybszym rozwiązaniu problemu. Trwają właśnie prace związane z wyciszeniem wentylatorów. Fragment hali od strony ulicy Olimpijskiej (co widać na zdjęciu) został już odgrodzony ścianką z blachy fałdowej, planowany jest również pas zieleni izolacyjnej. Taki harmonogram działań zaakceptował WIOŚ, czy przyniesie spodziewane efekty, okaże się podczas kolejnych pomiarów, które P&G zleci fachowej firmie. Jak dodaje Małgorzata Mejer, jeśli te rozwiązania okażą się wystarczające, sprawę będzie można uznać za zakończoną, jeśli badania będą nadal wskazywać przekroczenia, firma zastosuje dodatkowe formy wyciszenia nadmiernego hałasu. Osobne pomiary, po zakończeniu działań przez P&G, przeprowadzi potem kolejny raz WIOŚ.
Miejmy nadzieję, że Procter&Gamble w miarę szybko upora się z „wyciszeniem” hali. Leży to nie tylko w interesie okolicznych mieszkańców, ale również samej firmy, która nie tylko ze względu na groźbę kary, ale i ważnej przecież dobrej reputacji, nie powinna pozwolić sobie na zignorowanie problemu.
Martyna Mikulska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
gdyby nie ten Procter to byśmy byli bez pracy. Połowa Socha tam pracuje.
KILKA SŁÓW... WEDŁUG MNIE FIRMA PROLOGIS TEŻ JEST WINNA!!! MOGŁA PRZEWIDZIEĆ TO IŻ "HALE" BĘDĽ EMITOWAŁY CHAŁASY I ZABEZPIECZYĆ TO ODPOWIEDNIO. BO CO BY BYŁO GDYBY ZAMIAST P&G BYŁ TU INNY DZIERŻAWCA??? TO WTEDY LUDZIE BY BYLI ŻLI NA NICH!!! CZYLI NA POCZĽTKU WECIE SIĘ NA POCZĽTKU ZA PROLOGIS!!! A POZATYM NAM POLAKOM NIGDY NIC NIE BĘDZIE PASOWAĆ!!! A WIECIE CZEMU MIESZKAŃCY SĽ TAK LI NA P&G??? BO NIE DOSTALI U NICH PRACY!!!!!!!!!!! A FIRMA PŁACI BARDZO DOBRZE I W TYM BYŁ PROBLEM
A kto da szanse mieszkańcom osiedla ,już przez ponad pół roku przeżywamy męki o których doskonale Proctert &Gamble wie i jeszcze mają czelność mówić o reputacji jaką mają reputacje wchodząc na tę stronkę mozna się dowiedzieć http://www.boycottpandg.co.uk/
gdyby nie ten Procter to byśmy byli bez pracy. Połowa Socha tam pracuje.
KILKA SŁÓW... WEDŁUG MNIE FIRMA PROLOGIS TEŻ JEST WINNA!!! MOGŁA PRZEWIDZIEĆ TO IŻ "HALE" BĘDĽ EMITOWAŁY CHAŁASY I ZABEZPIECZYĆ TO ODPOWIEDNIO. BO CO BY BYŁO GDYBY ZAMIAST P&G BYŁ TU INNY DZIERŻAWCA??? TO WTEDY LUDZIE BY BYLI ŻLI NA NICH!!! CZYLI NA POCZĽTKU WECIE SIĘ NA POCZĽTKU ZA PROLOGIS!!! A POZATYM NAM POLAKOM NIGDY NIC NIE BĘDZIE PASOWAĆ!!! A WIECIE CZEMU MIESZKAŃCY SĽ TAK LI NA P&G??? BO NIE DOSTALI U NICH PRACY!!!!!!!!!!! A FIRMA PŁACI BARDZO DOBRZE I W TYM BYŁ PROBLEM
A kto da szanse mieszkańcom osiedla ,już przez ponad pół roku przeżywamy męki o których doskonale Proctert &Gamble wie i jeszcze mają czelność mówić o reputacji jaką mają reputacje wchodząc na tę stronkę mozna się dowiedzieć http://www.boycottpandg.co.uk/