Trzeci przetarg na ul. Staszica? Bez sensu Panie Burmistrzu!
Jest jeszcze szansa na Happy End dla umęczonych mieszkańców!
W poniedziałek 12.08.2013 r. burmistrz Osiecki wysłał pismo do powiatu w którym zdecydował się zaproponować właścicielowi drogi, staroście sochaczewskiemu, rozpisanie jeszcze jednego przetargu, ale z terminem wykonania prac - 31 sierpnia 2014, po tym jak zwycięska w przetargu firma wycofała się z realizacji remontu ulicy Staszica. Nie czekając na reakcję powiatu, następnego dnia w "Ziemi Sochaczewskiej" i w Internecie pojawił sie artykuł pt."Będzie trzeci przetarg na Staszica" w którym burmistrz Osiecki stwierdził:
"Wobec wycofania się konsorcjum Granar, nie mamy innego wyjścia, jak ogłoszenie kolejnego przetargu. Ale musimy postępować odpowiedzialnie. Kolejny przetarg oznacza miesiąc odłożenia w czasie terminu podpisania umowy. To z kolei oznacza, że na plac budowy firma, która go wygra, mogłaby wejść na początku października. Nie ma więc szans, by tak duża i rozległa inwestycja mogła skończyć się przed nastaniem zimy. Dlatego zdecydowaliśmy się, że rozciągniemy ją na przyszły rok. Oczywiście pod warunkiem, że na taki obrót sprawy zgodzi się właściciel drogi - starosta sochaczewski. W poniedziałek wysłałem do Tadeusza Korysia pismo z prośbą o to, byśmy podpisali aneks do naszego porozumienie o współpracy. Aneks zakłada termin wykonania robót na 31 sierpnia 2014".
W dalszej części artykułu po raz kolejny padły absurdalne oskarżenia pod adresem powiatu, że nie ogłosił przetargu w porę (w styczniu 2013 r.). A przecież dopiero w styczniu ogłoszono ostateczną listę "schetynówek" na której zabrakło ul. Staszica, a potem powiat odwoływał się od niekorzystnej decyzji. Trzeba być dyletantem, żeby tak pisać, ignorując fakty. Następnie, zapewne z powodu bujnej wyobraźni rzecznika burmistrza, pojawiły się nowe w stosunku do wcześniejszych informacje na temat środków brakujących do sfinansowania inwestycji.
W dniu 29 lipca br. na moim blogu w artykule pt. "Panowie róbcie drogę, nie marną politykę" cytowałem kwoty z wcześniejszych artykułów miejskich, że po pierwszym przetargu brakowało 80 tys.zł, a po drugim ok. 200 tys.zł. Indolencja burmistrzów kosztowałaby budżet miejski dodatkowe 120 tys.zł. Teraz natomiast źródło miejskie podaje już inne kwoty: "Niestety, przetarg zakończył się niepowodzeniem. Żadna z ofert nie spełniała wymagań finansowych stawianych przez miasto. Brakowało pieniędzy zarówno na część drogową, jak i oświetleniową prac. W najtańszej ofercie, jaką złożyło konsorcjum GRANAR Sp. z o.o, INVEST Sp. z o.o i DROGOMEX Sp. z o.o brakowało 168 965,26 zł. To dlatego burmistrz Osiecki ogłosił przetarg numer dwa.
W drugim najniższą ofertę ponownie złożyło konsorcjum GRANAR-INVEST-DROGOMEX, ale ponownie oferta była zbyt wysoka, jeśli chodzi o część drogową i elektryczną. Po zsumowaniu brakowało tym razem 162 672,44 zł, pojawił się więc mały zysk, wynoszący niespełna siedem tysięcy złotych".
Szanowni Czytelnicy, w
powyższym wyjaśnieniu pojawił się nawet
zysk!!!, o czym wcześniej nie było
mowy. Klasyczny przykład jak funkcjonuje miejska propaganda. A
zastępca burmistrza ds. inwestycji Stanisław Wachowski stwierdził,
uzasadniając trzeci przetarg:"Takie
posunięcie może sprawić, że uzyskamy jeszcze lepszą cenę". To nie żarty, po pierwszym przetargu należało dołożyć +80 tys.zł, po drugim +200 tys.zł, a ile po trzecim? Panowie róbcie dalej swoją politykę, a drogę to lepiej już
zostawcie fachowcom. Straciliście rok, ale na szczęście nie
pieniądze. Moim zdaniem, w tej sytuacji zabawa w tym roku w trzeci
przetarg to kolejna strata czasu bez gwarancji na lepsze warunki
finansowe remontu ulicy Staszica.
Jest jeszcze szansa na
Happy End dla umęczonych mieszkańców!
Sochaczewianie zostali w 2013 roku dodatkowo opodatkowani z przeznaczeniem tych pieniędzy na remont Staszica. Miasto ma w budżecie zarezerwowane 1 mln 125 tys.zł, a powiat przeznaczył ok. 450 tys.zł. Razem to ok. 1,6 mln zł z możliwością zwiększenia puli, czy ewentualnych niezbędnych korekt projektu.
Te pieniądze powinno się pokazać jako 50% wkład własny w kolejnym naborze "schetynówek" na 2014 rok, który ruszy niebawem (wrzesień-październik 2013 r.). Powiat ma bardzo duże szanse pozyskać drugie 1,5 mln zł, bo zwiększa się znacznie pula pieniędzy przeznaczona w 2014 roku na dofinansowanie z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Mając do dyspozycji ok. 3 mln zł, a być może więcej (w tym 1 mln 125 tys.zł miejskich pieniędzy - ok. 1/3 całości) byłaby możliwość zrealizowania znaczącej części ulicy Staszica w 2014 roku. Rozstrzygnięcie "schetynówek" będzie znane w styczniu 2014 roku. Jeśli mimo wszystko powiat nie dostałby wsparcia, miasto będzie mogło wówczas ogłosić trzeci przetarg na Staszica jeszcze w lutym przyszłego roku.
Mam nadzieję, że ten racjonalny sposób działania będzie zrozumiały dla władz miejskich. Nie warto blokować pieniędzy, których nie wykorzysta się już w tym roku. A pozyskanie do następnego sezonu budowlanego podobnych pieniędzy z programu rządowego pozwoli przebudować nie tylko najmniej zniszczoną część ulicy, ale może większą część, jeśli nie całą ulicę Staszica.
Wierzę, że troska o dobro wspólne i deklarowane przez burmistrza odpowiedzialne postępowanie zwyciężą.
Jerzy Żelichowski, radny
powiatowy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A za podpowiedź, mam nadzieję, że p. wiceburmistrz Wachowski przygotuje wniosek do "schetynówek", na odłożony od trzech lat przez obecne władze miejskie remont ulicy Licealnej.
gdyby burmistrz nie wydawał pieniędzy bez sensu to sprawa zapewne wyglądałaby inaczej, a odbijanie piłeczki w stronę powiatu, no cóż.. jeśli nie ma się nic konkretnego do napisania to piszę się cokolwiek.
No to w czym problem miało starostwo......................... pstry i już ....... !!!!!! - zrobione. AAA........... już wiem ........gadać łatwiej !!!
pozdrawiam ! :))))))))
A za podpowiedź, mam nadzieję, że p. wiceburmistrz Wachowski przygotuje wniosek do "schetynówek", na odłożony od trzech lat przez obecne władze miejskie remont ulicy Licealnej.
gdyby burmistrz nie wydawał pieniędzy bez sensu to sprawa zapewne wyglądałaby inaczej, a odbijanie piłeczki w stronę powiatu, no cóż.. jeśli nie ma się nic konkretnego do napisania to piszę się cokolwiek.
No to w czym problem miało starostwo......................... pstry i już ....... !!!!!! - zrobione. AAA........... już wiem ........gadać łatwiej !!!
pozdrawiam ! :))))))))