W ósmą rocznicę śmierci papieża Jana Pawła II w galerii Most mieszczącej się w ratuszu odbyło się otwarcie niezwykłej wystawy sochaczewskiego fotografika Karola Pruskiego.
Wystawa nosząca tytuł W drodze to zbiór niepowtarzalnych fotografii z uroczystości pogrzebowych, na których autor uwiecznił przede wszystkim emocje Polaków, to w jaki sposób przeżywali ostatnią drogę Ojca Świętego, oraz jak potrafią się zjednoczyć.
Tam, w Watykanie, staliśmy się jedną wielką rodziną. I to dosłownie od najmniejszego do największego. Spotkałem wiele osób z Sochaczewa. I to było fantastyczne. Niezwykłym momentem była chwila, gdy niesiono trumnę i nagle z zachmurzonego nieba wyjrzało gorące słońce - wspomina Karol Pruski. Na pl. św. Piotra było około półtora miliona ludzi, pamiętam jak wszyscy bili brawo i śmiali się przez łzy. Takie emocje i takie reakcje widziałem pierwszy raz w życiu. Myślę, że przesłanie było jasne, iż na śmierci fizycznej nie kończy się świat, że wszystko, czego uczył nas Ojciec Święty jest żywe i my mamy to dalej przekazywać.
Przygoda Karola Pruskiego z fotografią zaczęła się jak był kilkuletnim chłopcem. Jego rodzice byli zaprzyjaźnieni z ówczesnym dyrektorem zakładów boryszewskich, panem Pfütznerem, pochodzącym ze Lwowa. Z zawodu był fizykiem, a z zamiłowania fotografikiem.
- Dzięki niemu zainteresowałem się fotografią. Już wtedy wszystko co było związane z ciemnią, wywoływaniem zdjęć, ich wykonywaniem, robiło na mnie ogromne wrażenie i wydawało mi się nieziemskie wspomina Karol Pruski.
We wtorkowym spotkaniu udział wziął wiceburmistrz Marek Fergiński oraz grono sochaczewskich malarzy. Poprowadził je jak zwykle Marcin Hugo-Bader. W galerii Most, ze względu na małą powierzchnię, zostało umieszczonych tylko kilka fotografii. Pozostałe znajdują się w muzeum oraz w MOK Boryszew. W sochaczewskim ratuszu wystawę można oglądać do 15 maja. Gorąco zachęcamy, bo, oprócz doskonałego warsztatu, autor prezentuje niezwykłe ujęcia przepełnione emocjami.
Katarzyna Łażewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze