Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
WŁASNIE WŁASNIE TO BARDZO BOLESNY TEMAT DLA DOJEZDZAJĄCYCH
OSTATNIO JECHAŁAM DO PRACY, BYŁO 30 STOPNI NA MINUSIE, POCIAG PRZYJECHAŁ, OWSZEM, ALE PO 40 MINUTACH. W ZWIAZKU Z TYM CZEKAŁAM NA MROZIE PRAWIE GODZINE. POZA TYM BYŁ LODOWATY MIMO ŻE PRZYJECHAŁ Z ŁOWICZA. DO WARSZAWY JECHAŁAM GODZINĘ I 30 MINUT CAŁA DROGE CZUŁAM JAKBY KTOŚ POLEWAŁ MNIE LODOWATA WODĄ. PŁACE NAPRAWDE DUŻE PIENIĄDZE ZA BILET A MIMO TO PKP WOGÓLE NIE DBA O SWOICH PASAZERÓW TO JEST SKANDAL! KRÓTSZE POCIAGI BO SIE TABORY PSUJA OKY! ALE MOŻE OGRZEWANE W MRÓZ I NIE MNIEJ OCIEPLANE W CIEPLEJSZE DNI.
Przecież prawdę napisała. Seroki jakby nie było są przed Błoniem :)
własnie tez miałem o tym napisać. W jednej jednostce jest miejsc siedzących chyba na 205 osób albo 215 jakos tak. pockol bedzie lepiej wiedział :)
Więc jednym pociagiem jedzie okolo powiedzmy 400 osób
a ile takich pociagów jest rano zaczynając od 5:41?
Ja mysle że z samego Socho spokojnie ze 2 moze nawet 3 tys. dojeżdża do WWA.
ciekawe jest to co piszą w KM. Wiele spraw wyjasnia. Szkoda, że tak późno, bo wszystkiego się juz sami dowiedzielismy. Natiomiast ciekawe jest tez to, że ostatnia akcja z wczorajszego dnia pokazuje że nasze pociągi zwalniały już koło Serok a przeciez urzadzenia sa przed Błoniem.
Dokładnie! Kilkaset osób to jeżdzi jednym pociągiem w godzinach szczytu...
Kto to pisał? Nie chcę się czepiać, ale chyba trochę więcej ludzi jeżdzi na trasie W-S S-W
cyt. "Biorąc pod uwagę, że codziennie do pracy lub szkół w stolicy dojeżdża co najmniej kilkuset mieszkańców miasta", a może kilkudziesięciu, albo kliku :)
Przepraszamy Spółka „Koleje Mazowieckie – KM” przeprasza wszystkich pasażerów za wszelkie niedogodności i utrudnienia w podróży. Zestawienie pociągów z 1 EZT zamiast 2 EZT jest wynikiem zwiększonej usterkowości eksploatowanego taboru prawdopodobnie na skutek niekorzystnego oddziaływania niskich temperatur na obręcze zestawów kołowych. Powoduje to w części tocznej zestawów kołowych mikrouszkodzenia. W związku z tym niezbędne jest wycofanie z ruchu uszkodzonego taboru w celu naprawy usterki polegające na tzw. przetoczeniu zestawów kołowych i montowaniu żeliwnych wstawek hamulcowych. Czas toczenia zestawów kołowych 1 EZT wynosi do 24 godzin. Jednostki EZT bezpośrednio po dokonaniu naprawy sukcesywnie wyjeżdżają na szlak. Usterki zestawów kołowych są wykrywane przez bardzo nowoczesne urządzenia – ASDEK (urządzenie do wykrywania deformacji bieżni kół), które zostały zamontowane przez PKP PLK m.in. w okolicach Kotunia, Halinowa i Błonia. Do dnia 28 stycznia br skala zjawiska była marginalna. Po tym terminie problem nasilił się i urósł do niespotykanych rozmiarów. Być może wpływ na to mają ekstremalne warunki pogodowe lub zaostrzenie parametrów pomiarowych urządzenia ASDEK. Z uwagi na występujące przypadki niepotwierdzania stanów awaryjnych zestawów kołowych przez rewidentów taboru, od dnia 14 lutego 2006 zostały uruchomione posterunki rewizyjne na stacjach: Sulejówek Miłosna i Błonie, w celu bieżących oględzin taboru. Obecnie na toczenie zestawów kołowych czeka około 28 EZT czyli około 15% eksploatowanego taboru. W chwili obecnej nie mamy możliwości pozyskania dodatkowego taboru. Liczymy, że sytuacja będzie się sukcesywnie poprawiać. Tym bardziej, że przyjechały kolejne autobusy szynowe. Szacujemy, że w ciągu najbliższego miesiąca po przeprowadzeniu tzw. polonizacji cześć z nich wyjedzie na tory. Dzięki temu odzyskamy kolejne składy EZT, które zasilą linie o największych potokach podróżnych. Zostały także przeprowadzone rozmowy z PKP PLK S.A. i PKP Cargo S.A. na rzecz poprawy kursowania pociągów. Informujemy, że skargi i reklamacje będą rozpatrywane tylko w przypadku przesłania w formie listownej z podaniem danych adresowych. Szczegółowe informacje na temat m.in. kursowania pociągów można uzyskać pod numerem telefonu 022 47 37 900.
Moze bede banalny piszac o Tym ze ciezko juz spotkac dwie jednostki w kierunu Warszawy i z powrotem; zwlaszcza w godzinach szczytu. Mialem dzisiaj niewatpliwa przyjemnosc jechac pociagiem 5:20 ktory przyjezdza z Lowicza. Gdy spostrzeglem iz to "jedynak" leci tylko sie usmiechnalem ( chyba przez lzy ). Ludzie od nas mogli tylko zajmowac miejsca na pomostach, a i z tym bylo ciezko
no tak. my tu sobie narzekamy a z tego co "rzepa" pisze wynika że matrix przejmuje władzę na kolejami mazowieckiemi. wstawiają im jakieś supernowoczesności na szyny, a te machiny piekielne wyprawiają jakieś dziwne harce i tylko dzięki doświadczeniu i kolejarskiej rutynie udaje się czasem dowieźć ludzi na miejsce (bo nie na czas przecież - ale o tym ani słowa). tia......
też jechałem dziś 7:41 :-D, a zaraz czeka mnie powrót.
ciekawe co mnie tym razem spotka??????
koleje mazowieckie - wszystko się może zdarzyć!!!
6:41 była dokałdnie taka sama akcja
mniej więcej od serok pociąg jechał z predkością żółwia
w Błoniu spotkalismy się z Regio
Połowa naszego pociągu przesiadła się (oczywiście biegi przez tory skoki przez perony itp. a tu nadjeżdża Pośpiech który się nie zatrzymuje w Błoniu (tylko czekać jak kiedys ktos przez takie akcje nie dojedzie do pracy) Sam zresztą biegłem przez tory dzisiaj. Kiedy wszyscy coi chieli zapakowali sie do Regio był taki tłok że jedna pani zaczęła krzyczec że się udusi tu i wyszła z tego pociągu. stalismy ze 2 minuty i usłyszelismy zapoiwiedx iz pierwszy odjedzie ten z którego własnie wysiedliśmy. I znowu tabuny ludzi przez perony i tory z powrotem do poprzedniego pociągu. Ruszyluismy i włąściwie do pracy sponiłem się tylko 20 minut. Nie wiem o co tu chodzi, ale robić coś trzeba. może nie ch każdy z nas napisze pismo i wyśle poleconym do tych baranów. janiekowalski nie chcesz nie pisz. Nawet jesli to nic nie da to ja bedę wiedział, że coś zrobiłem w tym kierunku by było mi lepiej.
Zupełnie przypadkowo natrafiłem przed chwilą na tekst Stefana Żeromskiego z 1922 r. pt. „Snobizm i postęp” Pozwolę sobie zacytować:
Ktokolwiek jechał koleją nadwiślańską w roku 1919 i 1920 i przejedzie tą samą drogą dziś, musi doznać radosnego zdumienia. Okazuje się, że kolejnictwo polskie w przeciągu krótkiego okresu czasu zdołało osiągnąć jedno z pierwszych miejsc w świecie. Na terenach tak niszczonych w czasie wojny przez wszelakich najeźdźców dążą już pociągi z precyzją i dokładnością, która zdumiewa cudzoziemca. Dwa lata temu podróżni, stłoczeni i sprasowani w przedziałach, korytarzach, wiszący na stopniach i dachach, zatarasowujący sobą wyjście i wejście, odpychali się łokciami i wśród obelg wzajemnych przebijali do okien, ażeby przez nie wyłazić na zewnątrz i wyciągać swe rzeczy, wobec niemożności dobicia się do drzwi. Lokomotywy, zniszczone w czasie wojny, ledwie z największym trudem i niezmiernym opóźnieniem terminu przybycia wlokły wozy o zniszczonych osiach i powybijanych oknach do gruzów, resztek ruin i stacyjek, do baraków z desek naprędce skleconych. Podróż w tych warunkach była torturą, bitwą i kłótnią nieustanną, powodem chorób i kalectw. Dziś pociąg przychodzi na miejsce przeznaczenia precyzyjnie, co do minuty, są dla wszystkich miejsca siedzące, obsługa pociągu jest nienaganna, a nawet (ze słowiańska) uprzejma.
To było po pierwszej wojnie światowej, po wojnie roku 1920, ale, o ile dobrze pamiętam, to w Polsce prócz stanu wojennego od 60 lat nie było żadnej wojny. Mam rozumieć, że to raj IV RP. To wszystko wpisuje się w szerszy kontekst państwa, którego urzędnicy i politycy za nic nie biorą odpowiedzialności. Biorą za to ogromne pieniądze z naszych kieszeni.
Mówią, że warto pisać również do rzecznika prawa obywatelskich.
www.brpo.gov.pl/
"Rzepa" rozbawiła mnie do łez. Problemy pasażerów sprowadzono tutaj do jakiś ciekawostek technicznych.
No ale supernowoczesne urządzenia, na dad którymi stoi sprawdzający icj poprawność człowiek, to Mrożek, Gombrowicz i Bóg wie co jeszcze, no czad, kompletny czad...
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060216/warszawa_a_5.html
to powinno wiele wyjaśnić
jechałem 7.41
to istny cyrk, do przedmówcy dodam, że pan dewident tylko spojrzał na pociąg osoby, zajęło mu to ok 1,5 min. i rzeczywiscie pociąg pomknął z łoskotem, spojrzeniem pan naprawił pociag. to się nazywa magia kolei, a na zachodniej była po prostu awaria i stąd to zamieszanie. takie dwa małe nieszczęścia na raz.
pociąg o 7.41 dziś też się spóżnił. pomiędzy teresinem a błoniem wlókł się, bo podobno jakieś bardzo mądre urządzenie wykryło usterkę w pociągu, w związku z czym podjęta została decyzja (przez kogo) o radykalnym zmniejszeniu prędkości. w błoniu wsiadł rewident (nie mylić z rewizorem) stwierdził że wszystko jest ok i można jechać panie, bo te urządzenia to tylko na tej trasie bo ona taka nowoczesna, i te intercity i kiepura muszą zaiwaniać i są monitorowane szyny bo jak takiemu pociągu stuka to może pęknąc panie...
to zaiwaniał aż do zachodniego a tam cyrk i odrobina ruch na peronie, ten co był to wie.
dla innych: na peronie stoi nasz (z sochaczewa!) i SKM. ja osobiście przesiadałem się 3 razy. w końcu pojechałem SKM.
i dobrze.
To czemu media trąbiły ostatnio o tym że w Polsce nie można składać pozwów zbiorowych o odszkodowania. Sprawa dotyczyła oskarżenia koncernów tytoniowych o zniszczenie zdrowia.
Może czegoś nie dosłuchałem. laik jestem i tyle najwyraźniej. :)
A wracając do tematu. Może jakiś program typu "uwaga" lub "pod napięciem" by się tą sprawą zainteresował.
No, ładnie. Ja od jutra zaczynam prace w stolicy i już sie zaczynam bać dojazdów. Może jak sie zepsuje po raz kolejny to trzeba zablokowac tory puki czegos nie podstawią.
Jeśli stanie kilka InterCity ktoś weźmie sie poważnie za problem kolei mazowieckich
i tu nie chodzi nawet o odszkodowania, ale o fakt że grają nam wszystkim na nosie i to za nasze pieniądze.
mamy na to pozwalać?
róbmy coś i to szybko, zanim któregoś dnia "km" przyślą nam o 6:57, albo 7:41 bydlęce wagony....
Kpc oczywiście, a nie kpk. Kodeks postępowania cywilnego.
Art 72 par 1. kpk: Kilka osób może w jednej sprawie występować w roli powodów lub pozwanych, jeżeli przedmiot sporu stanowią:
1) pomijam
2) roszczenia lub zobowiązania jednego rodzaju, oparte na jednakowej podstawie prawnej i faktycznje, jeżeli ponadto właściwość sądu jest uzasadniona dla każdego z roszczeńlub zobowiązań (współuczestnictowo formalne).
Nie chcę się czepiać, ale o ile się nie mylę to w Polskim prawie nie ma czegoś takiego jak pozew zbiorowy. Czyli każdy z poszkodowanych musiałby zakładać sprawę oddzielnie i oddzielnie ponosić koszta sądowe.
I nawet to, że jedna z osób uzyska odszkodowanie nie pomoże w niczym innym skarżącym.
a może weźmy wszyscy dwa tygodnie wolnego i podpalmy im te muzealne składy. może w końcu kupią coś nowszego i zaczną nas wozić punktualnie, w cieple i bez przesiadki w Błoniu (jak dziś 7:22)
Przede wszystkim o zwrot pieniędzy powinni się upomnieć posiadacze biletow miesięcznych (styczeń/ luty). Oficjalnie, na piśme. Odpowiedź KM już znamy, ale w dalszej kolejności mogłaby się ona stac podstawą zbiorowego pozwu. Dlatego jeszcze raz usmiecham się do biegłych prawników. Czy ktoś z Państwa mógłby pomóc w tej sprawie?
Myśle tak, można by zrobić jakąś prostą stronkę internetową, któa skupiłaby poszkodwanych przez KM. Na pewno jakiś prawnik zgodziłby się nieodpłatnie napisać kilka pism reklamacyjnych. Ja jestem niepraktykującym prawnikiem, ale uważam, że jakiś zbiorowy pozew byłby możliwy. Od razu proszę kogoś, kto pracuje czynnie w zawodzie o opinię. Reklamacje trzebaby składać na pismie i domagać sie zwrotu pieniędzy za bilety.
Co o tym sądzicie?
Dgyby były w necie, to na pewno więcej ludz by je złożyło.
Na ich obleśnej stronce to sobie mozna pisac do bólu.
Mam prośbę do Burmistrza. Po otrzymaniu odpowiedzi z KM chciałbym aby Pan opublikował ja w całosci. Gwarantuję, że w dość szybki sposób wielu tych którzy korzystaja na codzień z pociągów KM i choć trochę znają się na technice kolejowej i organizacji ruchu wskażą jakimi dziwnymi hasłami posługują się KM. Ogólnie zachowują sie jakby to nie ich dotyczyło, swoją drogą wiem, że po akcji grudniowej (po ogłoszeniu rozkładu jazdy) słowa krytyki pod adresem KM były tępione jak za czasów głębokiej komuny. Oni nie są w stanie przyznać się do złego zarządzania tą firmą. Potrafią napisać na swej stronce przepraszam i mamić, że już coś robią .... puste słowa
KM są już zasypane mailami. Bez mediów się nie pociągnie, moim zdaniem. Potrzebny byłby duży profesjonalny materiał ogolnopolski. Ciekaw jestem jak to funkcjonuje w innych województwach, podejrzewam, że nie lepiej. Wielu się zdaje, że to jest jakiś tam problemik, ale tak nie jest, to jest poważna sprawa. Sam pracowałem przez kilka lat w dużej państwowej firmie i wiem, że to są święte krowy. Z niewiadomych i niezrozumiałych przyczym media zainteresowane są wyłącznie prywatnymi firmami. Tymczasem gdzie jest najgorzej? Odpowiedzi sobie można udzielić samemu.
Wystarczy żeby reportezy jakiejś firmy pojeździli z kamerą pociągami przez jeden dzień. I materiał będą mieli.
Naprawdę wielu moich znajomych dostało już poważne ostrzeżenia w pracy. A wiesz, teraz liczy się wszystko, od ponktualności, po elegancki usmieszek przez 8 godzin pracy.
No to co z ta akcja ??? Kiedys jezdzilem tym czyms co nazywacie PKP czy jak to teraz jest KM i po 2 miesiacach przesiadlem sie na samochod. Ta akcja moze cos zmienic. Trzeba tylko Kogos Kto to pociagnie. Mozna zaczac od wysylania e-maili do PKP. Andrzej co o tym myslisz ?
Dominik
zaczął Pan Burmistrz i Szczawiu i chwała im za to
teraz kolej na Ciebie
Dobrej Nocy Andrzej
ja tam tego nie będe rozwiązywał w ogóle, a szczególnie etycznie, ale jak nie poczują presji pożądnej na swoich [ pi ]ch to nic nie zrobią i wypociny notabli Twoje i moje nie pomogą
Musi byc presja i tyle i tu popieram Szczawia, który niestety :) jak wiem za bardzo ertyczny nie jest :)
Dobra, ja już się nie nadaje do tych tłumaczeń. W tej kwestii, jeśli coś się zmieni, to tylko na gorzej. Czy to etycznie będziesz rozwiązywał, czy jak tam chcesz.
Kochaniutki
Oświadczam że jeździłem i w Indiach i Chinach pociągami i się nie nabijam bo nie ma z czego :) - nawet na dachu
Tylko cholera mnie bierze, bo w Polsce naprawdę są firmy, które potrafia zrobić dobre pociągi, są zdolni kanarzy bez wąsów.............tylko kogo to interesuje. Biednych żuczków jak my, dlatego zarzut że się nabijam jest nie miejscu :)- bo co ja panie mogę - i jesli będę rozważał na powaznie etetyczne,merytoryczne i tym bardziej polityczne aspekty sprawy tak mnie rozboli kośc ogonowa ....... że nigdy więcej do pociągu nie wsiąde
A kiedyś to były czasy :), było gorzej ( w kraju ) pociągów opór, zero kanarów :) w służbówce kart w tunelach jaja i teraz :) para para para pa to już Błonie :)
Ty, Motyl, przeczytaj dobrze co napisałem, a potem się nabijaj.
Po prostu panowie politycy (kiedyś się mówiło panowie szlachta, ale politycy ich ząstapili) opowiadają dyrdymały jak to chcą nam dogodzić. A od 16 lat nie udało im się sprawić, żeby pociągi jeździły przynajmniej z jakimś przyblizonym rozkładem. Niedługo będzie jak w Indiach czy Bangladeszu, gdzie ludzie jeżdżą na dachach, w wagonach ustawiają piecyki (dlatego pociągi się zapalają).
Nie wspomnę już o innych problemach, których nie potrafią rozwiązać.
To jest etyczna strona sprawy.
A KM nie są jakimś tam sobie przewoźnikem, tylko firmą w której są pieniądze skarbu państwa czy tam samorządowe.
hehe Panie Andrzeju kochaniutki :)
Ale Pan pojechał (prawie do Błonia w służbówce)
:) etyczna strona sprawy :)
terazwszyscy podróżujący do wawy powinni krzyczeć do maszynisty
"Panie k..wa to nie etyczne" a w każdym składzie powienien być kaowiec (najlepiej Pissu - oczywiście powinien zajmować kibelek żeby babcia z uryny nie mogła się załatwić)- żeby zadbać o polityczne aspekty przejazdu
Do tego wyborcza pod 4 litery i w drogę :)
pozdrawiam
Wszystko bardzo ładnie ipisane, tylko teks w ogóle nie dotyka etycznej i politycznej strony sprawy. Nic w nim nie ma o upodlonych podobnym postępowaniem ludziach, o kibietach w ciązy, ludziach starszych, którzy podczas podrózy nie mogą nawet udać się do toalety (o ile mozna to tak nazwać). W tym kontkście te słoneczka zamieniają cały ten bajzel w farsę potworną i ciężką.
ja krótko
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3162453.html
Dyskusja o KM rozgorzała i nieco przycichła.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że sytuacja nie uległa żadnej poprawie - 1 jednostka na trasie Socho- Wawa to już standard niezależny właściwie od godziny (czy rano czy po południu).
Bardzo się cieszę, że Pan Burmistrz podjął próbę walki z wiatrakiem zwanym KM. Szczerze życzę mu w tej walce wytrwałości i uporu.
Genralnie nam wszystkim, dojeżdżającym tego życzę - metoda "na zmęczenie materiału" bywa czasem skuteczna - wiem, bo pracuję w obsłudze klienta ;)
też jechałem tym pociągiem o którym pisze Sepix.
dziwne jest że ten pociąg już drugi raz (wiem bo jechałem) zapsół się w tym samym miejszcy trasy tj. za Teresinem. może tam jakieś podziemne promieniowanie jest...
najzabawniesze (najsmutniejsze?) jest podejście obsługi pociągu do bezpieczeństwa podróży. pociąg chyba wyrusza ze stacji bez sprawdzenia stanu technicznego. lub stan techniczny sprawdza ktoś o nazwisku "mam tu podpis odpowiednich służb".
od kilku dni po każdym takim opóżnieniu fatyguję się do kasy biletowej i wymuszam zaświadczenie.
średnio go potrzebuję, ale mam już cztery... jak ktoś chce...
ps. zapłaciłem za bilet miesięczny 190,65:(
szef już się nie pyta dlaczego...
tylko muszę dłużej zostawać w pracy.
na stronie KM jest napisane "Przepraszamy!" od razu poczułem się lepiej...
między wierszami czytamy: nasza fakso-niszczarka jest uszkodzona, automatyczna sekretarka przepełniona ale zarabiamy dodatkowe pieniądze w skupie makulatury i sprzedając dane adresowe więc piszcie listy bo sprzedamy każdą ilość papieru i adresów. a.... i mamy jeszcze procent od poczty za kupione znaczki.
Zwróćcie uwagę, że koleje są nietykalne przez ogólnopolskie media, a choćby przez regionalną TVP 3.
Ogólnie w Polsce ludzie są upadlani na różne sposoby, ale to jest po prostu bydło. Gdzie jest minister transportu, czy czego tam on teraz jest? Gdzie jest sejmik województwa? Gdzie jest wojewoda? Czym oni się w ogóle zajmują? Tylko porsze nie odsyłać mnie do ustaw;).
No bydło kompletne. Cały czas zastanawiam się nad jakąś akcją obywatelskiego nieposłuszeństwa, na którą można by zaprosić jakąś telewizję, jeśli się zgodzi, bo traktują te kolejki jak świętą krowę. Co Wy na to, macie jakieś pomysły? Sochaczew mógłby być zarzewiem walki z tym syfem dla całego kraju. Przepraszam za patos, ale...
Dzisiaj pociąg 7:40 z Sochaczewa nie dotarł do Warszawy - kazano nam wyjść na śnieg w Błoniu, informując że będzie rozszczepiana jednostka - to był blef: nie rozszczepili. W międzyczasie podjechał IC i kiedy ludzie zaczęli dobijać się do drzwi, Konduktor wydarł "ryj": "NIE WSIADAĆ!!!" i odjechał. W Warszawie byliśmy tuż przed 10.
Tragedia z tymi pociągami. KM buduje wizerunek zmieniając kasy, garniturki konduktorom, przemalowując pociągi, ale wydaje się, że bardziej celowym jest zadbanie o stan techniczny pociągów, które często ulegają usterkom, przez co spóźniamy się do szkoły czy pracy. Swego czasu był taki szum, że KM będzie prowadzić badania dotyczące zapotrzebowania na pociągi i na tej podstawie będzie ułożony rozkład i dobierane będą wielkości składów, ale jak się widzi, co się dzieje to brak słów. KM puszczając w godzinach szczytu jedną jednostkę nie bierze pod uwagę żadnych norm ani przepisów, nie zwraca uwagi na bezpieczeństwo pasażerów. W transporcie zwierząt muszą być spełnione odpowiednie przepisy ci, którzy łamią są karani. Z obserwacji wynika, że w tej firmie nie ma jakiegokolwiek systemu odpowiedzialności. Popostu szkoda słów wszyscy wiemy jak ta firma funkcjonuje.
"Jeśli w jakieś sprawie można pomóc, to trzeba to zrobić.
Panie Danielu to proszę o pomoc w sprawie o której piszę już od grudnia zmiana rozkładu jazdy autobusów tak aby zdążyć na pociąg 6:57.
Problem dokładniej opisany jest między innymi tutaj:
www.e-sochaczew.pl/forum/pokaz.php?id=1561&pod_id=9106&source=0
Bo jak na razie to można by to określić, że "jak grochem o ściane" mimo, że telefonicznie przyznano mi racje to jednak zmiany NIE będzie a dlaczego?
Dotychczasowe odpowiedzi były coś w stylu Bo NIE ...
Według mnie w tej sprawiw można pomóc. Więc zachęcam do pomocy i czekam na zmiany...
Bardzo mnie cieszy stanowisko Pana Burmistrza. Mam też nadzieję, że ten głos zostanie odczytany w sochaczewskim ratuszu. Jednak jeszcze więcej będę się cieszył gdy Pan Burmistrz zapyta dyrekcję sochaczewskiego ZKM dlaczego autobusy o tych samych numerach jeżdżą różnymi trasami. Czy ktoś może to zrozumieć?
Szanowny Panie Marcinie - to nie magia, ale dobre wykonywanie swoich obowiązków. Jeśli w jakieś sprawie można pomóc, to trzeba to zrobić.
Po przeczytaniu tej wiadomości uświadomiłem sobie, że coraz więcej spraw o których piszecie w portalu w jakiś magiczny sposób znajduje swój pozytywny finał. Lokalne problemy typu:
- dziurawe drogi i chodniki,
- niewygodny rozkłady jazdy ZKM,
- pociągi do Warszawy, itp.,
mają szanse być rozwiązane dzięki ich nagłośnieniu w Internecie.
Z tego powodu jeszcze raz bardzo gorąco zachęcam do aktywności w e-Sochaczew.pl (forum lub emaile z felietonami)– bo to gdzie i jak żyjemy zależy tylko od Nas!
Chciałbym podziekować Burmistrzowi. Tego powinniśmy oczekiwać od samorządów. Szkoda tylko, że nastąpiło wówczas, gdy komunikacja kolejowa do Warszawy przybrała obraz totalnej patologii. Wcześniej samorząd milczał ....
WŁASNIE WŁASNIE TO BARDZO BOLESNY TEMAT DLA DOJEZDZAJĄCYCH
OSTATNIO JECHAŁAM DO PRACY, BYŁO 30 STOPNI NA MINUSIE, POCIAG PRZYJECHAŁ, OWSZEM, ALE PO 40 MINUTACH. W ZWIAZKU Z TYM CZEKAŁAM NA MROZIE PRAWIE GODZINE. POZA TYM BYŁ LODOWATY MIMO ŻE PRZYJECHAŁ Z ŁOWICZA. DO WARSZAWY JECHAŁAM GODZINĘ I 30 MINUT CAŁA DROGE CZUŁAM JAKBY KTOŚ POLEWAŁ MNIE LODOWATA WODĄ. PŁACE NAPRAWDE DUŻE PIENIĄDZE ZA BILET A MIMO TO PKP WOGÓLE NIE DBA O SWOICH PASAZERÓW TO JEST SKANDAL! KRÓTSZE POCIAGI BO SIE TABORY PSUJA OKY! ALE MOŻE OGRZEWANE W MRÓZ I NIE MNIEJ OCIEPLANE W CIEPLEJSZE DNI.
Przecież prawdę napisała. Seroki jakby nie było są przed Błoniem :)
własnie tez miałem o tym napisać. W jednej jednostce jest miejsc siedzących chyba na 205 osób albo 215 jakos tak. pockol bedzie lepiej wiedział :)
Więc jednym pociagiem jedzie okolo powiedzmy 400 osób
a ile takich pociagów jest rano zaczynając od 5:41?
Ja mysle że z samego Socho spokojnie ze 2 moze nawet 3 tys. dojeżdża do WWA.
ciekawe jest to co piszą w KM. Wiele spraw wyjasnia. Szkoda, że tak późno, bo wszystkiego się juz sami dowiedzielismy. Natiomiast ciekawe jest tez to, że ostatnia akcja z wczorajszego dnia pokazuje że nasze pociągi zwalniały już koło Serok a przeciez urzadzenia sa przed Błoniem.