Uprawomocnił się wyrok skazujący wydany przez Sąd Rejonowy w Sochaczewie w sprawie Jana Aleksandra Łopaty. Wiceprzewodniczący Rady Powiatu został uznany za winnego poświadczenia nieprawdy.
J. A. Łopacie postawiono zarzuty z art. 271 par. 1 Kodeksu Karnego. Jego treść dotyczy funkcjonariuszy publicznych lub innych osób uprawnionych do wystawienia dokumentu, które poświadczają w nim nieprawdę, co do okoliczności mającej znaczenie prawne. Za powyższe przestępstwo grozi nawet 5 lat więzienia.
Do tej kategorii zalicza się skazany, który wykonuje zawód lekarza. Jak przekazał nam zastępca prokuratora rejonowego Przemysław Tarczyński, wiceprzewodniczący popełnił ciąg przestępstw z tego artykułu. Polegały one na wystawianiu fałszywych zwolnień lekarskich. Stwierdzały one nieprawdziwy stan zdrowia oraz niezdolność do pracy. Przestępstwo to jest ścigane z oskarżenia publicznego. Działanie Jana Aleksandra Łopaty uznano za umyślne.
Sąd, biorąc pod uwagę m. in. wcześniejszą niekaralność oskarżonego, skazał go na karę grzywny. Jest to jeden z łagodniejszych wyroków przewidzianych za to przestępstwo. Warto jednak zauważyć, że zasądzona grzywna jest, jak na sochaczewskie realia, wyjątkowo wysoka. Wynosi ona aż 10 tys. zł.
Wyrok nie będzie miał wpływu na sprawowany przez Jana Łopatę mandat radnego powiatowego. Dwa lata temu nastąpiła zmiana przepisów. Gdyby wiceprzewodniczącego skazano pod rządami poprzednich regulacji, nie byłoby wątpliwości - straciłby on prawo wybieralności i musiałby pożegnać się z pełnioną funkcją. Dzięki ustawie z 5 stycznia 2011 r. - Kodeks Wyborczy, aby to nastąpiło, w sprawie musiałby zapaść wyrok skazujący na karę pozbawienia wolności.
(ap)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze