Ponad 800 miejsc pracy pojawi się w Chodakowie w związku z otwarciem nowoczesnego zakładu produkcji włókien sztucznych. Prezes „Starych Kominów” S.A. nie kryje zadowolenia. – CV można składać już od poniedziałku. Mamy już trzy kominy, a będzie ich więcej – śmieje się. Co prawda jeden z nich przesłaniają jeszcze dwa świerki, ale przygotowaliśmy stosowny wniosek o ich usunięcie.

Dla niezorientowanych zaznaczam, że jest to oczywiście ironia. Mówimy o wycince drzew pod nowe inwestycje, pokazujemy co zniknęło ot tak sobie, legalnie i nielegalnie. Żadne nowe miejsca pracy się nie szykują, a Chodaków staje się ewenementem na skalę ogólnopolską – będziemy miastem przemysłowym bez przemysłu. Ze wszystkimi tego wadami i bez jakichkolwiek zalet. Z wyeksponowanym, rozległym obiektem przemysłowym, który po usunięciu drzew pod inwestycje niepodzielnie zawładnie wyglądem dzielnicy. Ani krwiożerczy kapitaliści dwudziestolecia międzywojennego, ani straszliwa komuna nie mogą się pochwalić podobnymi osiągnięciami.
Jeśli ktoś umie robić ładne wizualizacje, to nie pogniewam się, jeśli usunie drzewa ze zdjęć i prześle mi same kominy. Za przysługę zapraszam na kawę, a pełnoletnich na piwo.

Te widoki to dopiero początek. Po wycięciu wszystkich drzew będzie jeszcze ładniej.
Czy to skandal? Nie, to inwestycje przedwyborcze.

Welcome to Chodaków!
PS Zdjęcia nie oddają prawdziwiej urody fotografowanych obiektów. Ewentualna zbieżność nazwy firmy jest przypadkowa (jeśli taka spółka istnieje naprawdę, to wymyślimy inną). Ale Chodaków się zgadza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W takim razie, Luna, będziemy już niedługo o tym rozmawiać zupełnie konkretnie. Czytajcie blog. Pozdrawiam serdecznie!
Napisałeś Andrzeju w innym poście: " W mojej ocenie w mieście, szczególnie w środowiskach 20, 30, i 40 latków, również ze środowisk twórczych, NGO-sów itp. (ale również pewnej części starszych osób) można zbudować grupę, która zdoła przeciwstawić się opisanym przeze mnie zjawiskom". Moja ocena jest podobna. Znam takie osoby, mogę je zkrzyknąć i być pierwszą osobą, która przypnie się do mającego iść pod wycinkę drzewa.
Andrzeju zgadzam się z każdym napisanym przez Ciebie słowem. Dla mnie im więcej zieleni tym lepiej. Te wysokie drzewa są od dawna nieodłącznym elementem tej okolicy, określają jej charakter, są częścią historii i niech tak zostanie. Nie powinny być wycięte lub przecięte bez mega ważnego powodu.
W komentarzu Pana, czy Pani, trudno powiedzieć, podpisującego się tajemniczym "psudonimem" Luna, brakuje jednej małej rzeczy, przecinka... Zresztą w świecie przesyconym genderyzem...Wracając do sedna sprawy- pomysł rewitalizacji fabryki sztucznego jedwabiu jest interesujący, wszak dawno, dawno temu w Głosie Chodakowa ukazał się artykuł dowodzący pozytywnego wpływu oparów siarki, z kominów fabryki, na wzrost drzew w Puszczy Kampinoskiej.
"
Luna, Chodaków jest zieloną dzielnicą. Nie trzeba w niej niczego dosadzać, to znaczy jeszcze do nie dawna nie trzeba było. Chodzi o to, żeby nie niszczyć tego, co jest. Chodzi o to, żeby kiedy już usuwa się drzewo (bo jest rzeczywista konieczność, a nie czyjeś widzimisię), posadzić kilka innych oraz przewidywać, które drzewa będą wymagać usunięcia za kilka lat i już wcześniej sadzić nowe. Tymczasem bez sensu wycina się stare drzewa, które są częścią ekosystemu i nikomu nie szkodzą, a przy okazji inwestycji zostawia się ziemię jałową. Sprawa niszczenia większych i starszych drzew narasta jako problem w skali całego kraju, pisałem o tym w poprzednich wpisach, więc nie chcę się już powtarzać. To jest problem cywilizacyjny i społeczny. Nie do rozwiązania jedynie na gruncie Sochaczewa. I my również nie będziemy działać tylko w Sochaczewie. A swoją drogą już niedługo pokażę wizualizacje dzielnicy bez pasażu Duplickiego i tych pozostałości na stadionie, to Państwo zobaczycie. Chociaż nie wiem, czy zdążę, bo drwale się uwijają, więc może będzie można zobaczyć na własne oczy.
Proponuję zgłosić wniosek usunięcia kominów i "uzielenienia" Chodakowa do Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego.
Brawo! Słuszna inicjatywa!
Popieram wniosek (jeśli się takowy pojawi) o wyburzenie chodakowskich kominów, wyburzenie i uprzątnięcie obiektów budowlanych stanowiących bezpośrednie zagrożenie dla ludzi i przede wszystkim środowiska naturalnego zlokalizowanych na terenie dawnego Chemitexu! Czekam na społeczny wniosek w tej sprawie i rezerwuje drugie miejsce, po wnioskodawcy, na petycji domagającej się powyższego!
O wiele lepiej estetykę nowego miejsca obrazuje zdjęcie z "Echa Powiatu. Proszę w wyobraźni usunąć resztę drzew i mamy obiekt sportowy dla dzieci im. "Trzech Kominów".
http://echopowiatu.pl/sochaczew/pieniedzy-malo-inwestycje-beda/
W takim razie, Luna, będziemy już niedługo o tym rozmawiać zupełnie konkretnie. Czytajcie blog. Pozdrawiam serdecznie!
Napisałeś Andrzeju w innym poście: " W mojej ocenie w mieście, szczególnie w środowiskach 20, 30, i 40 latków, również ze środowisk twórczych, NGO-sów itp. (ale również pewnej części starszych osób) można zbudować grupę, która zdoła przeciwstawić się opisanym przeze mnie zjawiskom". Moja ocena jest podobna. Znam takie osoby, mogę je zkrzyknąć i być pierwszą osobą, która przypnie się do mającego iść pod wycinkę drzewa.
Andrzeju zgadzam się z każdym napisanym przez Ciebie słowem. Dla mnie im więcej zieleni tym lepiej. Te wysokie drzewa są od dawna nieodłącznym elementem tej okolicy, określają jej charakter, są częścią historii i niech tak zostanie. Nie powinny być wycięte lub przecięte bez mega ważnego powodu.