Wszyscy dostali dotacje. Jedni po trzy, inni po jednej.
Szanuję Senatora RP, doświadczonego samorządowca - Wadima Tyszkiewicza, który jest niezależnym, bezpartyjnym parlamentarzystą wyrażającym swoje zdanie w tematach politycznych i samorządowych. Podzielam jego dzisiejszą opinię na temat ogłoszonego dwa dni temu przez premiera rozstrzygnięcia II naboru Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych. Wszystkie samorządy, które złożyły chociaż jeden wniosek w II naborze, tym razem otrzymały dotacje. Obdzielono wszystkie województwa. Można było złożyć po 3 wnioski. Ciekawostką jest, że w Sochaczewie kilka godzin po oficjalnym ogłoszeniu, już były prezentowane do kamer tekturowe czeki z nadrukowanymi milionami złotych przyznanych na zgłoszone inwestycje.
Oto co pisze senator Tyszkiewicz na swoim facebookowym profilu: "Nigdy dotąd nie sądziłem, że kiedyś będę się musiał wstydzić za (niektórych) samorządowców.
PiS dla utrzymania władzy jest gotów na wszystko. Bez najmniejszych skrupułów wykorzystują wszystkie narzędzia i instrumenty władzy, w tym przejęte przez partyjnych namiestników tzw. media Narodowe. Wybory się zbliżają, więc sowicie opłacani z publicznych pieniędzy mistrzowie propagandy ruszyli do boju.
PiS przeszedł do ofensywy. Kaczyński wie, że do władzy absolutnej brakuje mu tylko przejęcia i podporządkowania sobie samorządów (blisko 3000 wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów, marszałków- w tym 80% niePiSowskich). Wzorem niedoścignionym jest Orban, który wprowadził jednowładztwo, a samorządy są w 100% opanowane przez Fidesz.
Polska to nie Węgry, póki co, ale żeby spełnił się sen satrapy z Nowogrodzkiej, partia musi osiodłać samorząd.
Samorząd, jak sama nazwa wskazuje, działa wg zasady: sami się rządzimy. Tak miało być. Ale jeśli samorządowcy się nie ockną- tak nie będzie. Samorządowcy, wybierani w wolnych wyborach, dzisiaj czapkując władzy zastawiającej na nie pułapki, jutro zostaną zastąpieni sekretarzami jedynie słusznej partii, chyba że sami włożą partyjne uniformy.
Dzisiaj już wiemy na 100%, że wybory nawet jeśli będą zgodne z prawem, to na pewno będą nieuczciwe, tak jak i te ostatnie prezydenckie. Trudno konkurować z partią, która w swoją kampanię angażuje gigantyczne pieniądze wszystkich Polaków i wykorzystuje media publiczne do siania totalnej propagandy.
PiS za publiczne pieniądze kupuje poparcie. Drukarnie pracują pełną parą drukując kartonowe czeki z Polskim Ładem. Limuzyny z komisarzami i partyjnymi notablami ruszyły w teren.
W ostatnich dniach Morawiecki podzielił kolejne kilkadziesiąt miliardów złotych jak swoje, a suweren, a przynajmniej jego ok. 33%, uwierzył, że to pieniądze rządowe będące prezentem od Kaczyńskiego i od PiSu, zapominając, że rząd nie ma swoich pieniędzy. Mało kto się zastanawia, że pieniądze te pochodzą albo z UE (Krajowy Plan Odbudowy jeszcze nie jest zatwierdzony, ale PiS już dzieli skórę na niedźwiedziu), albo z gigantycznego, lawinowo rosnącego zadłużenia, które będą spłacać kolejne pokolenia.
(Gierek zostawił dług, ale też fabryki, drogi, huty, szkoły..., Kaczyński pozostawi po sobie tylko dług).
Ale nie przeszkadza to niektórym samorządowcom cieszyć się z rzuconych ochłapów, dziękować uniżenie i witać z fanfarami partyjnych namiestników rozściełając przed nimi czerwony dywany. Fałsz i zakłamanie biorą górę nad rozumem i honorem. Cieszą się ci, co dostali bardzo dużo za uległość wobec partii, i cieszą się ci, którzy dostali 10 razy mniej, ale uważają, że dobre i to, lepsze niż nic. I biją dzwony na powitanie wojewodów, posłów i senatorów, oczywiście tylko jednej partii, tej jedynie słusznej.
Samorządowcy zanim zaczną piać hymny na cześć partii, powinni zrobić bilans zysków i strat, ile samorządy w dochodach straciły na podatkach, o ile wzrosły koszty i ile w swojej łaskawości dał premier Morawiecki (nie swoje).
Wygląda też na to, że Kaczyński zafunduje samorządowcom jeszcze jeden prezent przedwyborczy- 6-cio letnią kadencję, osładzając im gorycz dwukadencyjności (wg mnie zostanie zniesiona).
I tylko suweren zapatrzony w kłamstwa propagandy TVP nie dostrzega tego, że wszystko w tym 38-mio milionowym kraju jest podporządkowane utrzymaniu władzy PiS za wszelką cenę. Za cenę przyszłości Narodu.
Tylko Polski żal.
PS Przez 17 lat byłem samorządowcem, prezydentem miasta, przez 9 lat prezesem zrzeszania gmin WL, przez 5 lat członkiem zarządu Związku Miast Polskich. Dzisiaj jestem wiceprzewodniczącym komisji samorządu w Senacie".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy jako radny powiatu jest Pan zadowolony z otrzymanych przez nasz powiat środków, czy może część powinniśmy oddać biedniejszym powiatom?
Kryterium zamożności nie miało tu znaczenia. Warto zapoznać się z ze szczegółami tego rozstrzygniętego naboru, żeby zrozumieć sens wyrażonych wyżej zastrzeżeń.
Misiewicz, Kacze wieże, Szumowski, Sasin, SKOK i bardzo wiele innych przykładów tych rządów to tylko wierzchołek lodowego masywu górskiego z tysiącem takich szczytów.
Elektrownia w Ostrolece..zlodziejaszki z partii Kaczynskiego ...teraz przed prokuratorem...zdefrsudowali okolo Dwa miliardy zlotych....takich spraw jest duzo wiecej ktos musi Polsce do pierdla...trafic za to
Jednak nie jest zadowolony.
Serce boli,że nic nie skapnie wam do kieszonki.Trzymajcie się od tej kasy,jak najdalej.Pana uczciwość jest szerko znana mieszkańcom.Pamiętamy pana przekręty.
Pokaż synku konkrety. Jeśli masz rację nic ci nie grozi. Jeśli kłamiesz i oczerniasz, miej się na baczności, bo pomówień nie toleruję.
wasze przekręty też ujrzą światło.dzienne jak pis pójdzie.w pis....., wtedy się okaże ile lat są warte.
To tak jak z podwyżka płacy w powiecie. Pan Jerzy krzyczał, nie zgadzał się ale się nie zrzekł nie przekazał na szczytny cel ? To taka gra w złego i dobrego policjanta. Którym policjantek jest pan J ???
Lubimy kasę oj lubimy.
Oto jeden z przykładów sprawiedliwego podziału pieniędzy z KPO: „Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie” – tym znanym cytatem prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz skwitował rozdział funduszy w ramach II edycji Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych. Kwota na którą może liczyć każdy mieszkaniec Olsztyna, to zaledwie 29,20 złotego, podczas gdy np. na mieszkańca miasta Chełm przypadła dotacja w wysokości 997,79 zł. Jako samorządowcy chcemy uczciwej polityki samorządowej, a nie polityki realizowanej wyłącznie pod kątem wyborów - pisze Piotr Grzymowicz. Wcześniej Olsztyn został także pominięty w rozdziale środków w ostatnich dwóch edycjach Rządowego Funduszu inwestycji Lokalnych. Prezydent Olsztyna należy do tych włodarzy, którzy nie kryją rozczarowania podziałem pieniędzy w ramach Programu Inwestycji Strategicznych. - Z dużym niedowierzaniem zapoznałem si z wynikami II edycji Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych. Aplikując do programu wiązaliśmy z nim, jako miasto, duże nadzieje i byliśmy przekonani, że nasze kluczowe projekty doskonale wpisują się w jego założenia, i co więcej - odpowiadają potrzebom i oczekiwaniom mieszkańców Olsztyna. Niestety, mamy otrzymać pieniądze tylko na najtańszy projekt - modernizację przyszkolnego boiska piłkarskiego (5 min zł) – napisał do Mateusza Morawieckiego, prezydent Piotr Grzymowicz. Jak podkreśla, ubolewa, że odrzucono projekt zakupu 20 niskopodłogowych autobusów elektrycznych (65 mln zł) Dodaje, że nie rozumie także, dlaczego nie znalazł uznania projekt uczytelnienia i wyeksponowania średniowiecznych fortyfikacji olsztyńskiego Starego Miasta (30 min zł) - Takie potraktowanie Olsztyna jest dla mnie niezrozumiałe. W przeliczeniu na jednego mieszkańca otrzymaliśmy praktycznie najmniej środków z II edycji Polskiego Ładu, zarówno w przypadku miast wojewódzkich, jak i miast podobnej wielkości - komentuje prezydent. Jak wylicza, kwota na którą może liczyć każdy mieszkaniec Olsztyna, to zaledwie 29,20 złotego, podczas gdy np. na mieszkańca miasta Chełm przypadła dotacja w wysokości 997,79 zł. Dodatkowo przypadająca na Olsztyn kwota dotacji jest o wiele niższa niż w całym województwie warmińsko-mazurskim (150 zł), w powiecie olsztyńskim (663 zł), a szczególnie w gminach ościennych (np. w Purdzie - 1103 zł, w Stawigudzie - 973 zł). Grzymowicz pisze, że widzi świadomą dysproporcje w traktowaniu dużych miast na prawach powiatu, do których zalicza się Olsztyn. - Skierowanie do tych ośrodków 2,5 proc dotacji w żadnym stopniu nie odpowiada ich udziałowi w populacji mieszkańców Polski oraz potencjałowi gospodarczemu. Jednoczesne skierowanie blisko 81 proc. środków do gmin wiejskich i miejsko-wiejskich wskazuje na pozamerytoryczną ocen wniosków i polityczny charakter rozstrzygnięć - ocenia. Zdaniem prezydenta w świetle zbliżających się wyborów samorządowych i parlamentarnych jest to ,,kupowanie" wyborców. Czytelne i oczywiste. - Jako samorządowcy chcemy uczciwej polityki samorządowej, a nie polityki realizowanej wyłącznie pod kątem wyborów – napisał Grzymowicz. Jego zdaniem działanie rządu, przypomina słynne stwierdzenie z filmu ,,Sami swoi" - ,,sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie". Prezydent dodaje, że wcześniej Olsztyn został także pominięty w rozdziale środków w ostatnich dwóch edycjach Rządowego Funduszu lnwestycji Lokalnych – „bowiem otrzymaliśmy z niego przysłowiowe ,,O+". Grzymowicz apeluj do premiera o ponowne przeanalizowanie decyzji o podziale tych środków , z uwzględnieniem rzeczywistych potrzeb Olsztyna.
Nie jestem Janosikiem. Najważniejsze że na tym skorzysta powiat sochaczewski, gminy i miasto. Taka okazja inwestycyjna nigdy się nie powtórzy. Brawo panie pośle i dziękujemy.
A ja jestem za tym, żeby wszyscy w powiecie pozyskiwali jak najwięcej, ale w sposób, który premiuje profesjonalizm zawodowy, innowacyjność i racjonalność finansową przy przejrzystych kryteriach wyboru, a nie cofał nas do czasów peerelowskich, gdzie o wszystkim decydowały tylko dobre układy z pezetperowskimi kacykami. Jedynie lansu wówczas nie było takiego jak teraz. Partii nie był potrzebny!
powiat skorzysta miasto skorzysta oczywiście tylko wybrani a my mieszkańcy zostaniemy z długimi długami
Takie były czasy i to prawda że decydowała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza i Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej.
Działaczko, może dostałaś wtedy coś od partii, ale co mógł dostać uczeń od organizacji młodzieżowej? ZSMP lub ZMW to mógł zabrać ucznia szkolnego na krajowy wakacyjny wypoczynek lub dwutygodniowy wakacyjny wyjazd do pracy w NRD lub Czechosłowacji, gdzie poziom życia był wyższy niż w PRL i skąd za zarobione marki czy korony można było legalnie przywieźć rodzinie czekoladę, zabawki, dobre piwo dla rodzica. Takie były czasy. Kiedy nastąpiła transformacja ustrojowa mogłem już wysyłać uczniów z Ogrodnika do USA, Norwegii, Danii na praktyki bez konieczności przynależności do organizacji młodzieżowej w szkole. Te wyjazdy motywowały uczniów do nauki języków obcych i otwierały im okno na świat.
PZPR w porównaniu z lewackim pis nie kradło, pogoniło żydów, dbało o ludzi, ścigało patologię, nie rozdawało kasy.
Na szczęście nie należałam do ZSMP w Ogrodniku ponieważ skończyłam LO w Sochaczewie. Do organizacji "dorosłam" dopiero jako studentka SGGW, bo takie były czasy.
A na czym to Twoje szczęście miało polegać? Na edukacji w LO? Uczniowie Ogrodnika nie narzekali na brak szczęścia. :)
działaczko, za to twój pan, władca, guru i mocodawca należał jako jedyny w klasie, takie miał parcie na władzę, kasę i koryto oraz brak politycznego i patriotycznego kręgosłupa.
Szczęście moje polegało na tym że nie musiałam należeć do ZSMP w Ogrodniku a nie że nie uczęszczałam do Ogrodnika. Bo to była i nadal jest bardzo dobra szkoła z wielkimi tradycjami i osiągnięciami.
Działaczko, nie mam już wątpliwości, że jesteś trollem. Bredzisz o szczęściu, że nie musiałaś, jakby ktoś musiał! Przynależność do czegokolwiek była i jest dobrowolna. Czy musisz być poplecznikiem lanserstwa? Dostałaś się na SGGW, żeby teraz chować się za jakąś działaczkę i na portalu robić za trolla?
Żeby wyjechać na praktyki zagraniczne musiałam zapisać się do ZSMP.
Wśród dzisiejszych popleczników władzy miejskiej i powiatowej nie brakuje dawnych działaczy PZPR, którzy przywykli do tego, że władza to należne przywileje i profity. Im się należy, reszta ma siedzieć cicho!!!
Czy jako radny powiatu jest Pan zadowolony z otrzymanych przez nasz powiat środków, czy może część powinniśmy oddać biedniejszym powiatom?
Kryterium zamożności nie miało tu znaczenia. Warto zapoznać się z ze szczegółami tego rozstrzygniętego naboru, żeby zrozumieć sens wyrażonych wyżej zastrzeżeń.
Misiewicz, Kacze wieże, Szumowski, Sasin, SKOK i bardzo wiele innych przykładów tych rządów to tylko wierzchołek lodowego masywu górskiego z tysiącem takich szczytów.