Wyborcze obiecanki i Sochaczew 10 lat później! Dekada to wystarczający okres czasu, żeby obiektywnie spojrzeć na dokonania obecnej miejskiej władzy samorządowej i zweryfikować słowa burmistrza, który w 2010 roku chcąc wygrać wybory, szafował obietnicami. Miał być dynamiczny rozwój gospodarczy, nowe miejsca pracy w mieście i łatwiejszy dojazd do pracy w stolicy. Co mamy? Mamy podporządkowaną i finansowo uzależnioną, hermetyczną dla opozycji propagandę, która za pośrednictwem lokalnych mediów kreuje wizerunek i dba o dobre samopoczucie władzy. Mamy rosnące zadłużenie miasta (prawie o 50%) i inwestycje, które w większości generują koszty i rosnące wydatki budżetowe. Mamy drogie usługi komunalne: woda, ścieki, śmieci, ciepło, kiepską komunikację miejską, zakorkowane miasto i zaniedbane strategiczne kwestie komunikacyjne. I co ważne dla dalszej przyszłości miasta - mamy coraz gorszą sytuację demograficzną, o której magistrat milczy. I albo robi to świadomie, albo nie ma o niej zielonego pojęcia.
Sochaczew „lokomotywą rozwoju” wśród miast tracących funkcje społeczne i gospodarcze
Zespół prof. Śleszyńskiego z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN przygotował Delimitację Miast Średnich Tracących Funkcje Społeczno-Gospodarcze dla potrzeb Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Badano wszystkie 913 miast w Polsce. Wśród 255 miast, do których w 2019 roku Ministerstwo Rozwoju skierowało pomoc ze środków EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego był również Sochaczew. Miasta biorące udział w programie miały z gratisową pomocą Związku Miast Polskich opracować Nową Ścieżkę Rozwoju, która pomogłaby powstrzymać negatywne procesy w miastach. Dla Sochaczewa zidentyfikowano 4 z 7 kryteriów utraty funkcji. Sochaczew był blisko grupy 122 miast, w których zidentyfikowano 5 do 7 kryteriów utraty funkcji. Niestety nasze miasto nie było zainteresowane programem i nie wzięło w nim udziału!!! Miesiąc temu magistrat pochwalił się informacją, że Sochaczew od 2019 roku jest wśród „Lokomotyw rozwoju rynków lokalnych”. Polski Instytut Ekonomiczny brał pod uwagę takie wskaźniki jak: sytuacja finansowa samorządów, sytuacja życiowa mieszkańców (poziom życia, sytuacja materialna, sytuacja zawodowa, w tym wzrost bezrobocia), sytuacja na lokalnym rynku pracy. Nie brano pod uwagę, że dług rozłożony jest na następne 10 lat, że prawie 4 tys. osób wyjeżdża do pracy poza Sochaczew, z czego większość do Warszawy, gdzie zarobki są dużo wyższe. Stąd wysoka średnia dochodów mieszkańców (5099 zł - 2019 r.) i wpływy dla miasta z udziału w PIT (1111 zł od mieszkańca - średnia 3 letnia) w porównaniu do grupy porównawczej - 100 gmin miejskich, ośrodków wielofunkcyjnych (E2) w kraju. Dane pochodzą z Monitora Rozwoju Lokalnego. Żadna w tym zasługa magistratu! A bezrobocie przecież drastycznie spadło w całym kraju i ratują nas pracownicy ze wschodu.
Ludność i jej struktura w Sochaczewie
Jak wygląda sytuacja demograficzna w Sochaczewie przedstawia tabela z Monitora Rozwoju Lokalnego, zawierającego dane statystyczne GUS z lat 2009-2019. Niestety Sochaczew ma demograficzny problem. Ludność ogółem spada systematycznie z każdym rokiem od 2011 roku, co przedstawia poniższa tabela. Liczba mieszkańców spadła w stosunku do 2009 roku o 1329 mieszkańców. Znacząco spadła liczba mieszkańców w wieku produkcyjnym, bo o 3345 osób w stosunku do 2009 roku. Spadła również ilość mieszkańców w wieku przedprodukcyjnym, bo o 457 osób w stosunku do 2009 roku. Natomiast znacząco, bo o 41% wzrosła liczba osób w wieku poprodukcyjnym, tzw. 60+ (z 6002 do 8475 osób). Jeśli część z nich jeszcze pracuje, to miasto ma większe wpływy z PIT.
Bardzo duże znaczenie dla przyszłej sytuacji społeczno-gospodarczej i kondycji budżetu miejskiego ma przyszła struktura wiekowa mieszkańców miasta. Niestety tendencja za ostatnie 10 lat wyraźnie pokazuje narastający problem demograficzny, który będzie się nadal pogłębiał. W 2019 roku w porównaniu z 2009 rokiem nastąpił znaczący odpływ ludzi młodych w wieku 15-24 lat w ilości 1940 osób. Bardzo niepokojący jest odpływ 1251 osób w wieku 25-34 lat, ponieważ to jest najbardziej perspektywiczna dla rozwoju miasta grupa społeczna, zakładająca rodziny, kreująca popyt na usługi, mobilna i poszukująca dobrze płatnej pracy. Lokalizacja dobrze płatnych miejsc pracy poza miastem oraz zmęczenie ciągłymi dojazdami do pracy zmusza oczekujących stabilizacji młodych ludzi do migracji.

Rośnie natomiast znacząco populacja osób w wieku poprodukcyjnym, w wieku 60+. W stosunku do 2009 roku liczba seniorów wzrosła w Sochaczewie w 2019 roku o 2473 osoby. Struktura wieku mieszkańców miasta wyraźnie wskazuje na dalszy wzrost tej grupy wiekowej, co stawia pod znakiem zapytania optymizm władz miasta przy zadłużaniu budżetu miejskiego. Powyższą analizę sytuacji demograficznej Sochaczewa polecam decydentom w magistracie, radnym miejskim i mieszkańcom pochopnie zadłużanego miasta.
Jerzy Żelichowski - radny powiatowy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
10 lat temu to pan był burmistrzem
Czy tak trudno napisać prawdę? Byłem zastępcą burmistrza, odpowiedzialnym za oświatę, sprawy społeczne, ochronę środowiska i zagospodarowanie przestrzenne.
No tak Pan chował się za plecami tego który teraz się na Pana wypiął. Życie takie jak Pan, jak betonowy Plac Kościuszki...
smutne ;/
Mizia, nie kiziuj. Nie zgadzam się na pochopne zadłużanie miasta. Nie chcę, żeby moje podatki szły na spłatę długów, finansowanie fałszywej propagandy i m.in. trolli.
deiata spokui to taki dobry cłek.
Wszyscy uciekają z tego nudnego i smutnego jak pi*&%*&da miasta. Nawet burmistrz już w nim nie mieszka.
Populistyczna polityka rozdawnictwa ulg dla mieszkańców miasta ogranicza możliwości inwestycyjne. Budżetu miasta nie stać już na żadne większe inwestycje bez zadłużania się. Mieszkańców mami się nowymi budowlami, pozorując rozwój gospodarczy. Tymczasem rosną drastycznie koszty funkcjonowania miasta i wydatki na bieżące utrzymanie, niestety sprzyjające migracji. Jeśli podatników ubywa, to miasto bez kolejnych długów nie może inwestować, nawet przy wykorzystaniu dotacji unijnych. Sytuacja demograficzna spowoduje, że wkrótce nie będzie już budżetu miasta stać na zaciąganie kolejnych długów, a długi trzeba spłacać. Czy radnych miejskich, którzy tak łatwo głosują za wyprzedażą mienia miejskiego i powiększaniem zadłużenia miasta, stać jeszcze na wciśnięcie hamulca?
Ale bzdury. Przecież powstają nowe osiedla a mieszkania sprzedawane są na pniu. Jeśli powstaną wszystkie te budynki które już się budują i te w trakcie załatwiania formalności to w ciągu dwóch lat w Sochaczewie przybędzie 2-3 tysiące mieszkańców. Takie są realia. Przestańcie płakać i krytykować bo i tak władzy nie przejmiecie. Pozdrawiam
Owszem, powstają nowe bloki mieszkaniowe, wcześniej przy Pokoju, ostatnio przy Okrzei, ale spadkowego trendu demograficznego to nie zatrzymało. W 2020 roku nastąpił dalszy spadek liczby ludności (36 138 mieszkańców). Zwiększenie liczby ludności w ciągu 2 lat o 2-3 tysiące mieszkańców, to taka sama fikcja, jak skuteczne dla demografii miało się okazać 500+. Mieszkania sprzedają się na pniu, bo ludzie chcą poprawiać sobie warunki mieszkaniowe, ale depopulacji może zapobiec tylko zrównoważony rozwój miasta. Przykładem są takie miejscowości jak: Grodzisk Mazowiecki (2009-2019 - przyrost ludności o ponad 9 tys.mieszkańców); Ożarów Mazowiecki (2009-2019 - przyrost o ponad 4 tys. mieszkańców); Błonie (2009-2019 - przyrost o 1,5 tys. mieszkańców); Mińsk Mazowiecki (przyrost o ponad 2,6 tys. mieszkańców). Powstają tam miejsca pracy i równolegle nowe mieszkania. Sochaczew przespał ostatnie 10 lat, a konkurencja o mieszkańców jest coraz silniejsza. Oby ten boom mieszkaniowy nie skończył się tak, jak planowane 2 tys. miejsc pracy na polach czerwonkowskich, gdzie wizjonerzy powiatowi wówczas i teraz wspólnie z miejskimi, pozbyli się perspektywicznych terenów i zmarnowali szanse miasta na innowacyjny rozwój.
Wymienione miasta to praktycznie Warszawa. Mieszkania w tych miastach są dużo tańsze niż w Warszawie. Dlatego warszawiacy mają tam swoje sypialnie.
Deweloperzy budują. A kto kupuje mieszkania? Czy na pewno mieszkańcy Socho? Czy na własny użytek czy pod wynajem?
Prognoza GUS 2017-2030, zmiana liczby ludności ogółem
Mieszkańcy i podatnicy uciekają z Sochaczewa do gmin ościennych. Dlaczego mnie to nie dziwi. Koszty mniejsze nawet autobusy tańsze. W sumie to logiczne przecież nawet burmistrz uciekł z Sochaczewa
Prognoza GUS 2017-2030, mapa starości, odsetek osób 65+ w 2030 roku
Zapraszam do Gminy Sochaczew. Tam wiadrem ścieki wylewa się na pole bo nie ma kanalizacji.
Ale wiesz co to przydomowa oczyszczalnia?
Niestety dane z wyborów samorządowych, publikowane przez Państwową Komisję Wyborczą, są bardziej drastyczne niż dane z GUS, ale potwierdzają smutną demograficzną rzeczywistość dla Sochaczewa: 2006 rok - 38 352 mieszkańców (30 733 wyborców); 2010 rok - 37 306 mieszkańców (30 648 wyborców); 2014 rok - brak danych (29 804 wyborców); 2018 rok - 34 376 mieszkańców (28 416 wyborców). Na przestrzeni lat 2006-2018 ubyło w Sochaczewie 3976 mieszkańców, natomiast o 2317 zmniejszyła się liczba wyborców, co potwierdza duży spadek ludzi młodych (poniżej18 lat) wśród mieszkańców miasta.
Jerzy Żelichowski na burmistrza !!
Nieładne świadectwo daje niejaki Radny Sochaczewa posługując się moimi danymi personalnymi, a samemu ukrywając swoje. Zignoruję tę zaczepkę, żeby nie karmić trolla. Natomiast moich licznych wyborców, którzy mi zaufali w wyborach zamierzam reprezentować jak najlepiej. Ich dobrostan jest dla mnie priorytetem.
Chyba już za stary. W 2023 roku będzie miał be paru miesięcy 70 lat.
Powtarzasz się znowu trollujący glucie. Kiedyś w szkole uczono szacunku dla starszych, ale jak się w szkole tylko bywało, to próżno oczekiwać ogłady i rozumienia sensu powiedzenia stary, ale jary.
Dzisiaj wicepremier mówiąc o potrzebie budowy nowych mieszkań przytoczył statystyki, z których wynika, że prawie 45 proc. Polaków w wieku 25-34 lat mieszka z rodzicami, a prawie połowa młodych małżeństw nie może sobie pozwolić na zakup mieszkania. Jeśli w Sochaczewie ta statystyka jest podobna, to około 2,5 tysiąca młodych ludzi w naszym mieście będzie zainteresowanych kupnem budowanych przez deweloperów mieszkań, jeśli wcześniej część z nich nie emigruje poza granice miasta. Poprawią się więc warunki mieszkaniowe, ale mieszkańców miastu raczej nie przybędzie.
Nie wiem czemu się denerwujesz. Ja ma 68 lat cieszę się dobrym zdrowiem, pomagam rodzinie i nie pcham się do władzy, bo mój czas w polityce się już skończył. Życzę dużo zdrowia
Jesteś w błędzie zjawo sądząc, że się denerwuję. Po prostu odpowiadam adekwatnie. Twój czas się skończył? Ok, to Twoja sprawa. Ja byłem i jestem nadal w samorządzie lokalnym, a póki w nim jestem, to nie chcę być statystą dla decydentów, którzy grzeszą bylejakością. Zabieram głos w sprawach samorządowych, w których mam wiedzę i doświadczenie. Bronię podatników, w tym siebie, przed taką władzą, która też jak widać nie potrafi się komunikować z radnym inaczej, jak tylko za pośrednictwem trolli.
Życzę Ci zdrowia i wytrwałości oraz szacunku dla innych ludzi nawet tych mających inne zdanie. Mniej buty i zarozumiałości. Pozdrawiam.
Za życzenia zdrowia dziękuję, chociaż wątpię w ich szczerość. Wytrwałości mi nie brakuje, czego dowody daję na tym portalu od 2012 roku. Szanuję ludzi, zwłaszcza jeśli chcą być szanowani. Lubię ludzi i doświadczałem tego przez 20 lat pracy z młodzieżą. Nie toleruję ludzi fałszywych, a takich niestety spotkałem w samorządzie lokalnym. Nie lubię trolli. Tych czasami traktuję, jak na to zasługują.
No no no. Takiego wpisu od tego pana się nie spodziewałem. Brawo! brawo! brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!
10 lat temu to pan był burmistrzem
Czy tak trudno napisać prawdę? Byłem zastępcą burmistrza, odpowiedzialnym za oświatę, sprawy społeczne, ochronę środowiska i zagospodarowanie przestrzenne.
No tak Pan chował się za plecami tego który teraz się na Pana wypiął. Życie takie jak Pan, jak betonowy Plac Kościuszki...