Wyjątkowe spotkania
Wydarzeniem bez precedensu jest pierwsza w historii wizyta Patriarchy Moskwy i całej Rusi Cyryla I w Polsce. Dzisiaj na Zamku Królewskim w Warszawie został podpisany pierwszy w historii wspólny dokument Kościołów: katolickiego w Polsce i prawosławnego w Rosji z przesłaniem do narodów Polski i Rosji. W dokumencie tym zawarte zostało wezwanie do pojednania obu narodów i przebaczenia wzajemnych win.Ten dokument otwiera drogę do porozumienia między prawosławiem a katolicyzmem. Cyryl odwiedzał wcześniej Polskę, ale jeszcze jako metropolita smoleński. Bardzo miło wspominam możliwość spotkania z nim w tamtym czasie. Jako wicestarosta sochaczewski w kilkuosobowej delegacji, odwiedziłem Wiaźmę, miasto w Rosji, z którym powiat sochaczewski nawiązał współpracę. W tym czasie kościół prawosławny obchodził Dzień Trójcy Świętej, jedno z ważniejszych świąt, a gościem specjalnym podczas uroczystości religijnych w Wiaźmie był Cyryl (Rosjanie mówili Kirył), wówczas już zastępca patriarchy Aleksieja II. Po uroczystościach byliśmy ze starostą Wiaźmy (po rosyjsku Gławą) zaproszeni na wspólny obiad na plebanię. Po obiedzie opowiedziałem metropolicie o Mazowszu, Sochaczewie, Chopinie i na koniec spotkania wręczyłem mu album o Papieżu Janie Pawle II. Przyjął go z zadowoleniem, a ja odniosłem wrażenie, że jest osobą ciepłą, nie wyniosłą i życzliwą Polsce.
Innym szczególnym dla mnie spotkaniem podczas Great Yorkshire Show w 1994 r. - największej w Anglii wystawy rolniczej w czasie wakacyjnej wizyty z młodzieżą w Harrogate, było spotkanie bardzo dystyngowanej damy, księżniczki Małgorzaty (niestety już nie żyjącej), młodszej siostry królowej Elżbiety II. Spacerując w obstawie panów w melonikach, dostrzegła mnie próbującego zrobić jej zdjęcie. Na chwilę zwolniła, wykonała życzliwy gest, po czym wymieniliśmy kilka zdań na temat Polski, czym uczyniła mi wielki zaszczyt wobec zgromadzonego wokół tłumku Anglików.
Innym znaczącym dla mnie spotkaniem było przypadkowe wypicie kawy w przydrożnej restauracji na trasie koło San Francisco w Kalifornii w towarzystwie Whoopi Goldberg w 1993 roku. Ja byłem z amerykańskimi przyjaciółmi, ona podróżowała z koleżanką i zatrzymały się na łyk kawy. Wówczas była znaną już aktorką na całym świecie, zdobywczynią Oskara za rolę wróżki-oszustki w filmie "Uwierz w ducha" (Ghost). Była zaskoczona, że ktoś z Polski o niej słyszał. Tego spotkania niestety nie udało mi się uwiecznić, gdyż było to podczas mojego dłuższego pobytu w USA w codziennych okolicznościach, a zdjęć z telefonu komórkowego jeszcze wówczas nie robiono. Pozostało jednak miłe wspomnienie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze