20 marca 2015 roku, jak co roku, wszyscy uczestnicy wraz z terapeutami ze Środowiskowego Domu Samopomocy w Sochaczewie pożegnaliśmy zimę topiąc marzannę. Marzannę wrzuciliśmy do rzeki Bzury, aby zima odpłynęła, a zawitała piękna i ciepła wiosna. Następnie spacerem wróciliśmy do ośrodka na zajęcia. Ten dzień był dla mnie szczególnie radosny, ponieważ moją ulubioną porą roku jest wiosna. Astronomiczna wiosna trwa od 20 marca do 22 czerwca.
Świat budzi się po zimowej drzemce, topnieje śnieg, a ptaki zaczynają radośnie śpiewać. Ptaki wróciły już z ciepłych krajów, zaczynają budować swoje gniazda. Inne zwierzęta również czują wiosnę, ponieważ wychodzą ze swoich norek. Słońce zaczyna mocniej podgrzewać , na dworze robi się coraz przyjemniej, dni stają się dłuższe. Z każdym dniem można obserwować jak trawa się zieleni, a drzewa wypuszczają liście i kwiaty.
Świat staje się piękniejszy. Przypomina kolorową krainę. Wiosną lubię patrzeć na ogródek mojej Mamy, w którym to rośnie mnóstwo kwiatów. Kwitną w nim stokrotki, narcyzy, różnokolorowe tulipany…
W tym okresie mam w sobie mnóstwo energii i chęci do życia. Wiosna sprawia, że ludzie stają się radośni, coraz chętniej wychodzą z domów, aby spacerować, oddychać świeżym powietrzem oraz, aby podziwiać piękną przyrodę. Rolnicy w tym czasie rozpoczynają już pierwsze prace wiosenne.
Bardzo lubię tę porę roku, zawsze czekam na wiosnę z utęsknieniem. Wiosna sprawia, że świat staje się barwny i radosny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Poświęcam sporo swojego czasu ochronie środowiska, ale nie uważam, żeby wrzucenie kilku egzemplarzy Marzanny do polskich rzek miało decydujący wpływ na ich czystość, tym bardziej, że można je zrobić z materiałów całkowicie ekologicznych. Są pewne granice absurdu. Zresztą i ta tradycja już powoli wymiera.
Tylko przebieraniec w Trzech Króli nie zanieczyszcza środowiska. Mamy w Polsce trochę przedszkoli i szkół i co, każda klasa robi kukłę i wrzuca ją sobie do rzeki? Ja dziękuję.
To taka sama tożsamość narodowa jak przebierańcy w Trzech Króli.
No i po co tak zanieczyszczać rzeki jakimiś głupimi przesądami?
Poświęcam sporo swojego czasu ochronie środowiska, ale nie uważam, żeby wrzucenie kilku egzemplarzy Marzanny do polskich rzek miało decydujący wpływ na ich czystość, tym bardziej, że można je zrobić z materiałów całkowicie ekologicznych. Są pewne granice absurdu. Zresztą i ta tradycja już powoli wymiera.
Tylko przebieraniec w Trzech Króli nie zanieczyszcza środowiska. Mamy w Polsce trochę przedszkoli i szkół i co, każda klasa robi kukłę i wrzuca ją sobie do rzeki? Ja dziękuję.
To taka sama tożsamość narodowa jak przebierańcy w Trzech Króli.