Zostań klakierem burmistrza i polub Miasto Sochaczew na facebooku.
Nie ma miejsca dla anonimowych, etatowych obrzucaczy. Jest tylko dla klakierów burmistrza!
Miejska propaganda założyła fanpage miasta na facebooku. Codziennie odwiedza go podobno kilka tysięcy gości. Miasto Sochaczew ma już prawie dwa tysiące fanów. Jednym z nich jestem ja, ale podkreślę dobitnie, że jestem fanem Miasta Sochaczewa, a nie piszących w jego imieniu propagandystów miejskich. Przewodzi im doświadczony dziennikarz, p. Robert Małolepszy, co nijak się ma do stosowanych metod komunikowania się z mieszkańcami miasta. Metod, które polegają na jednostronnym przekazie informacji, bez możliwości polemiki. Kiedy utworzono portal miejski naczelnik Małolepszy wyjaśnił, że jego formalny charakter wyklucza możliwość komentowania. Zapewniał, że komentować i krytykować te same miejskie artykuły można na portalu e-Sochaczew.pl. Początkowo Pan Małolepszy odpowiadał na moje krytyczne komentarze, wykorzystując swój dziennikarski warsztat. Wówczas były słowa przeciwko faktom i medialne ryzyko. Ale tylko do czasu, kiedy nie zaczęto stosować funkcji : Autor tego artykułu wyłączył możliwość komentowania. Teraz taki napis pojawia się pod każdym artykułem zapobiegawczo lub wkrótce po kilku krytycznych wpisach internautów.
Panie Małolepszy proszę pamiętać, że prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Pan chyba nie ma czasu na polemikę, podobnie jak Pański szef. Za to za Panów aktywnie zabierają głos i walczą (trollują) w Internecie anonimowi poplecznicy.
Teraz naczelnik zachęca do polubienia miejskiego fanpage na facebooku, zachęcając do komentowania, ale tylko pozytywnego. „Nasze założenie jest takie, że miejski fanpage stanie się pierwszym i najszybszym źródłem informacji o mieście. Na facebooku można też komentować informacje, czego brakuje niektórym na oficjalnym portalu miasta sochaczew.pl. Facebook wyklucza możliwość komentowania przez anonimowych, etatowych obrzucaczy. Zapraszamy serdecznie do polubienia miasta Sochaczew na facebooku”- mówi naczelnik Wydziału Promocji Robert Małolepszy.
Nie ma miejsca dla anonimowych, etatowych obrzucaczy. Jest tylko dla klakierów burmistrza!
To
nie żart, nie ma miejsca na krytykę obecnych władz miejskich.
Żadną, nawet kulturalną i merytoryczną, jak moja. Ja nie jestem
osobą anonimową, piszę pod własnym nazwiskiem. Nie obawiam się konsekwencji prawnych, bo stawiam zarzuty wynikające z wiedzy i doświadczenia samorządowego. Moja krytyka jest konstruktywna. Pracowałem dla
mojego miasta przez osiem lat, jestem jego fanem, lubię go również na facebooku, a
pracujący dla burmistrza od dwóch lat dziennikarz uzurpuje sobie
prawo do decydowania o cenzurze i robienia farsy z demokracji. Na fanpage Sochaczewa na facebooku
wyłączono mi dzisiaj funkcję komentowania. Nie podobało się
kilka delikatnych komentarzy dotyczących Kramnic. Żałosna reakcja.
Wróciły mroczne czasy?
Jerzy Żelichowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Doceniam troskę sochaczewskiego środowiska PO o los unijnej inwestycji kanalizacyjnej oraz kieszeń mieszkańca miasta, wyrażoną w artykule "Ceny wody w Sochaczewie", tym bardziej, że propozycja przewodniczącego PO jest zbieżna z intencjami poprzednich władz miasta. Niestety realizacja tych intencji przez obecne władze miejskie jest identyczna jak organizacja Dni Sochaczewa, czego efekty odczuwają mieszkańcy miasta.Ponieważ informacja pod artykułami na portalu mówiąca, że: Autor tego artykułu wyłączył możliwość komentowania stała się bardzo powszechną bronią propagandy miejskiej, zwracam się z prośbą do środowiska PO o zaniechanie podobnych praktyk.
Na fanpagu Miasta Sochaczew na facebooku napisałem:
1) pod zdjęciem patio w Kramnicach, że tego patio miało nie być, ale ja łatwo nie rezygnuję z dobrych pomysłów.
2) pod zdjęciem i informacją o pozyskaniu 1,7 mln zł z programu JESSICA, że te pieniądze nie są kolejnymi pozyskanymi pieniędzmi unijnymi, ponieważ poprzednie były dotacjami bezzwrotnymi. Pieniądze z programu JESSICA są pożyczką, którą należy w całości oddać. Czy nie ma bardziej pilnych spraw w mieście niż robienie parkingu kosztem parku?
Guru od propagandy miejskiej uznał, że wypowiedzi te kwalifikują mnie do miana anonimowego, etatowego obrzucacza. I oczywiście uznał jako doświadczony dziennikarz, że najlepiej się bronić blokując takie wpisy. Niezły numizmat. Na awersie cenzura, a na rewersie społeczeństwo obywatelskie! Żałosne rozwiązanie. :(
Witam Panie Tomaszu. Oczekuje Pan krytyki z mojej strony pod adresem powiatu jeśli jako jedyny niezależny radny Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej wspieram Zarząd Powiatu w dobrych działaniach? Mam świadomość niedostatków odczuwanych przez mieszkańców powiatu. Szczególnie uzasadnione są opinie na temat dróg powiatowych, które są naprawiane, ale efekt nie jest zadowalający. Temat jest powszechnie znany jako bolączka wszystkich polskich powiatów. Związek Powiatów Polskich od lat monituje o wsparcie powiatów specjalnym funduszem na drogi powiatowe.Natomiast dostrzegam starania o środki zewnętrzne i skuteczność starosty w pozyskiwaniu środków od marszałka. W efekcie naprawiono gruntownie kilka dróg, mosty, prowadzi się poważne inwestycje termomodernizacyjne, zwłaszcza w ZSR CKU. Ten temat od dawna (od kiedy sprzedano pola czerwonkowskie) leżał mi na sercu. Gdyby powiat dysponował 100 mln budżetem i mógł decydować jak wydatkować jego prawie 70% i działał tak jak władze miejskie, to wówczas powód do krytyki byłby racjonalny. Niektóre sprawy mogłyby wyglądać inaczej i pewnie wyglądałyby inaczej gdybym był decydentem. Moje doświadczenie samorządowe pozwala mi jednak na milczenie, aby nie wyręczać liczebnej przecież opozycji powiatowej.Natomiast sprawami miejskimi żyłem przez ostatnie osiem lat, więc bez problemu odróżniam propagandową papkę. Mam też osobiste powody, aby mieć mniej tolerancji dla burmistrza. Jako wicestarosta i burmistrz skrzywdził, wyrzucając z pracy troje wartościowych i bardzo perspektywicznych pracowników. Nie zdecydowały o tym względy merytoryczne. Ci ludzie odnosili sukcesy w swoich dziedzinach. Tak się składa, że wszyscy troje to członkowie Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej. W samorządzie to kryterium nie powinno mieć znaczenia. Mnie to nie dotyczyło, gdyż na moją prośbę zostałem zwolniony z funkcji zastępcy wcześniej, jeszcze przez burmistrza Czubackiego, więc chodziło o moich przyjaciół.
Pozdrawiam i do zobaczenia na pikniku. Wówczas możemy temat kontynuować.
Czekam na krytykę władz powiatu z Pana strony, oczywiście kulturalną i merytoryczną....
Warto zająć się choćby dramatyczną sytuacją dróg powiatowych.
Powstał jeszcze jeden ciekawy fanpage :)https://www.facebook.com/pages/Goniec-Sochaczewski/579732792061033?fref=ts
Doceniam troskę sochaczewskiego środowiska PO o los unijnej inwestycji kanalizacyjnej oraz kieszeń mieszkańca miasta, wyrażoną w artykule "Ceny wody w Sochaczewie", tym bardziej, że propozycja przewodniczącego PO jest zbieżna z intencjami poprzednich władz miasta. Niestety realizacja tych intencji przez obecne władze miejskie jest identyczna jak organizacja Dni Sochaczewa, czego efekty odczuwają mieszkańcy miasta.Ponieważ informacja pod artykułami na portalu mówiąca, że: Autor tego artykułu wyłączył możliwość komentowania stała się bardzo powszechną bronią propagandy miejskiej, zwracam się z prośbą do środowiska PO o zaniechanie podobnych praktyk.
Na fanpagu Miasta Sochaczew na facebooku napisałem:
1) pod zdjęciem patio w Kramnicach, że tego patio miało nie być, ale ja łatwo nie rezygnuję z dobrych pomysłów.
2) pod zdjęciem i informacją o pozyskaniu 1,7 mln zł z programu JESSICA, że te pieniądze nie są kolejnymi pozyskanymi pieniędzmi unijnymi, ponieważ poprzednie były dotacjami bezzwrotnymi. Pieniądze z programu JESSICA są pożyczką, którą należy w całości oddać. Czy nie ma bardziej pilnych spraw w mieście niż robienie parkingu kosztem parku?
Guru od propagandy miejskiej uznał, że wypowiedzi te kwalifikują mnie do miana anonimowego, etatowego obrzucacza. I oczywiście uznał jako doświadczony dziennikarz, że najlepiej się bronić blokując takie wpisy. Niezły numizmat. Na awersie cenzura, a na rewersie społeczeństwo obywatelskie! Żałosne rozwiązanie. :(
Witam Panie Tomaszu. Oczekuje Pan krytyki z mojej strony pod adresem powiatu jeśli jako jedyny niezależny radny Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej wspieram Zarząd Powiatu w dobrych działaniach? Mam świadomość niedostatków odczuwanych przez mieszkańców powiatu. Szczególnie uzasadnione są opinie na temat dróg powiatowych, które są naprawiane, ale efekt nie jest zadowalający. Temat jest powszechnie znany jako bolączka wszystkich polskich powiatów. Związek Powiatów Polskich od lat monituje o wsparcie powiatów specjalnym funduszem na drogi powiatowe.Natomiast dostrzegam starania o środki zewnętrzne i skuteczność starosty w pozyskiwaniu środków od marszałka. W efekcie naprawiono gruntownie kilka dróg, mosty, prowadzi się poważne inwestycje termomodernizacyjne, zwłaszcza w ZSR CKU. Ten temat od dawna (od kiedy sprzedano pola czerwonkowskie) leżał mi na sercu. Gdyby powiat dysponował 100 mln budżetem i mógł decydować jak wydatkować jego prawie 70% i działał tak jak władze miejskie, to wówczas powód do krytyki byłby racjonalny. Niektóre sprawy mogłyby wyglądać inaczej i pewnie wyglądałyby inaczej gdybym był decydentem. Moje doświadczenie samorządowe pozwala mi jednak na milczenie, aby nie wyręczać liczebnej przecież opozycji powiatowej.Natomiast sprawami miejskimi żyłem przez ostatnie osiem lat, więc bez problemu odróżniam propagandową papkę. Mam też osobiste powody, aby mieć mniej tolerancji dla burmistrza. Jako wicestarosta i burmistrz skrzywdził, wyrzucając z pracy troje wartościowych i bardzo perspektywicznych pracowników. Nie zdecydowały o tym względy merytoryczne. Ci ludzie odnosili sukcesy w swoich dziedzinach. Tak się składa, że wszyscy troje to członkowie Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej. W samorządzie to kryterium nie powinno mieć znaczenia. Mnie to nie dotyczyło, gdyż na moją prośbę zostałem zwolniony z funkcji zastępcy wcześniej, jeszcze przez burmistrza Czubackiego, więc chodziło o moich przyjaciół.
Pozdrawiam i do zobaczenia na pikniku. Wówczas możemy temat kontynuować.