Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Składam serdeczne podziękowanie pracownikom Spółdzielni Mieszkaniowej za częściowe odśnieżenie uliczek osiedlowych.
Pozdrawiam Karol
Do Pana/Pani Socho77 - Podstawa prawna nakładająca obowiązek odśnieżania chodników to ustawa z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Przy okazji polecam tekst z "Rzeczpospolitej" - http://www.rp.pl/artykul/245467_Do_kogo_nalezy_odsniezanie_chodnikow.html
Tylko elita ma przywileje... U nas Spółdzielnia Mieszkaniowa wczoraj odśnieżała koło garaży pana Jerzego Michalaka(pracownik spółdzielni). Dziś nikt nic nie robi a dojazd do bloków jest wyzwaniem dla wytrawnych mieszkańców.
Podwyżka już była od 01.01.2010r, następna od 01.04.2010r.
Ręce opadają jak patrzy się na głupotę.
To ciekawe, ponieważ wczoraj, gdy poprosiłam pana z zarządu o odśnieżenie podwórka stwierdził, że naszej wspólnoty na to nie stać, a łopaty powinni wsiąść właściciele samochodów, ewentualnie odśnieżenie związane byłoby to z podwyżką czynszu!!!!
Hm.... Nie wiem czy ktoś miał okazję być w Łodzi w czasie weekendu? Po prostu było tragicznie. Niby wielkie miasto, a nawet wielopasmowe ulice przelotowe pod względem ilości śniegu przypominały polne drogi. Nawet początek autostrady A2 pod Strykowem był pokryty białym puchem i próżno było tam szukać czarnego asfaltu. Sytuacja w Sochaczewie była nieporównywalnie lepsza.
wiec chyba powinniśmy byc wdzieczni burmistrzowi ze nakazał podległym sobie służbom wyjechać w miasto i odśnierzac ulice.
przeciez mógłby wzorem burmistrza z Bytomia Odrz. stwierdzić iz snieg sam stopnieje.
Chyba widzi Rzecznik Burmistrza różnicę między 4 tys a blisko 40 tysięcy mieszkańców, a co do 18-letniej kadencji to chyba koszmarny żart...
Ma Pan dziwne poczucie homoru wskazujące zupełną obojętność na wypowiedzi mieszkańców.
Nie dziwię się, że nie było wypadków skoro drogi nie były przejezdne i nikt po nikt nie jeździł to jak miały powstać wypadki? A skoro tak powołujecie się na te przepisy to może podacie ustawę i artykuł który mówi o odśnieżaniu chodników przez właścicieli posesji bo ja z takim artykułem się nigdzie nie spotkałem. Liczę, że go poda pan bardzo szybko panie rzeczniku.
Poczynania burmistrza nie są kontrolowane tylko przez wyborców, ale także przez Regionalną Izbę Obrachunkową, NIK, Audytora Wewnętrznego, służby prawne Wojewody, Radę Miasta i wybieraną z grona radnych Komisję Rewizyjną. Za niezgodne z prawem wydawanie publicznych pieniędzy burmistrz ponosi odpowiedzialność karną, a odśnieżanie "cudzych" ulic to taki właśnie przypadek. Powiat i województwo mają na terenie miasta swoje odcinki dróg, a przepisy zobowiązują spółdzielnie, wspólnoty i osoby prywatne do uprzątnięcia chodników. Co to znaczy, że ktoś się nie zgadza z przepisem, bo to relikt przeszłości. Przepis jest, obowiązuje i do czasu jego zmiany (uchylenia) należy się do przepisu stosować. I na koniec jeszcze jedna ciekawostka - tekst z PAP-u Samorządowego - "Przeczekać zimę", 2010-01-11, "Burmistrz Bytomia Odrzańskiego od lat nie odśnieża ulic. - Po co wyrzucać pieniądze w błoto? Śnieg i tak stopnieje - tłumaczy "Gazecie Wyborczej". W czterotysięcznym miasteczku od 18 lat rządzi Jacek Sauter. W wyborach dostaje ponad 90 proc. głosów. Uważa, że bez pługów jest bezpieczniej, co potwierdza statystyka wypadków z 3 stycznia. - Ludzie wracali ze świąt, a nikt nie zginął. To dlatego, że jeździli maksymalnie 50 km na godzinę i uważali, twierdzi Sauter. Mieszkańcy złego słowa nie chcą powiedzieć o ojcu miasta."
Wszyscy mówią że komuna była zła tak chętnie chcą zmieniać nazwy ulic ale jeśli można coś osiągnąć i nic nie płacić to każdy przepis jest dobry.
Ten przepis to relikt komunizmu i świadczy że po 20 latach komuna trzyma się dobrze.
Co do tych przepisów o których tak wspominacie to się z nimi nie zgadzam. To właściciel i zarządca dróg ma zapewnić ich należyty stan a chodniki należą do pasa drogowego więc i do właściciela drogi. Bo jeżeli chcemy coś zrobić sami na chodniku to wymaga to pozwoleń i trzeba uiścić opłaty. A po drugie nie raz widzę jak jedzie traktor z pługiem ulica która jest już odśnieżona i widać na niej asfalt czy nie może on wjechać na chodnik i go odśnieżyć? przecież i tak spala paliwo jadąc ulicą. Przy takich opadach śniegu nie patrzmy na to czy drogi są wojewódzkie, powiatowe czy gminne tylko niech ten operator wjedzie i odśnieży chodnik dla dobra wszystkich mieszkańców. Ale pewnie panu burmistrzowi nie zależy na zdrowiu mieszkańców. Niedługo wybory i mam nadzieję że zostanie on rozliczony ze swoich postępowań.
Przypomnę więc ,że istnieją takie drogi miejskie jak: Bolechowskich,Pułaskiego,Gagarina, Mała i Chełmońskiego .Mijanie pojazdów kończy się utknięciem w zaspach,nie potrzeba ciężkiego sprzętu wystarczy pług ZKM.
Składam serdeczne podziękowanie pracownikom Spółdzielni Mieszkaniowej za częściowe odśnieżenie uliczek osiedlowych.
Pozdrawiam Karol
Do Pana/Pani Socho77 - Podstawa prawna nakładająca obowiązek odśnieżania chodników to ustawa z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Przy okazji polecam tekst z "Rzeczpospolitej" - http://www.rp.pl/artykul/245467_Do_kogo_nalezy_odsniezanie_chodnikow.html
Tylko elita ma przywileje... U nas Spółdzielnia Mieszkaniowa wczoraj odśnieżała koło garaży pana Jerzego Michalaka(pracownik spółdzielni). Dziś nikt nic nie robi a dojazd do bloków jest wyzwaniem dla wytrawnych mieszkańców.
Podwyżka już była od 01.01.2010r, następna od 01.04.2010r.
Ręce opadają jak patrzy się na głupotę.