Burmistrz o poszukiwaniu miejsca dla schroniska - byli chętni oferować teren

/ 4 komentarzy
Zdjęcia i foto: Burmistrz o poszukiwaniu miejsca dla schroniska - byli chętni oferować teren  Wiadomości z UM sochaczew

Do urzędu miasta wpłynęło pismo dotyczące terenu dla schroniska dla zwierząt z terenu miasta Sochaczewa. Autorem był radny Jacek Krzemiński. Podczas rady podjęto temat jakiego dotyczyła interpelacja radnego. 


Do biura Rady Miasta trafiło zapytanie radnego Krzemińskiego. Zawarł w nim między innymi następujące pytanie: 

- Jakie konkretnie kroki zostały podjęte w celu ratowania schroniska Azorek i znalezienia nowej lokalizacji dla niego od czasu ostatnich wyborów samorządowych? tu prośba o udostępnienie pism 


W odpowiedzi na pytanie radnego burmistrz odpowiada, iż podjęta uchwała rady Gminy Sochaczew w sprawie przekształcenia miejscowego planu zagospodarowania obejmującego teren schroniska została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skarga została odrzucona przez sąd. Dodatkowo wystosowano pisma do Starostwa Powiatowego oraz urzędów gmin z terenu powiatu. W odpowiedzi Starostwo przekazało, iż nie dysponuje działką, którą mogłoby przekazać nieodpłatnie na schronisko, gminy ościenne także nie mają terenów spełniających wymagania dla schroniska. 


Miasto zwracało się do właścicieli działek sąsiadujących z Azorkiem z propozycja wykupu gruntów sąsiadujących. Osoby te, nie wyraziły zgody bądź nie były zainteresowane sprzedażą. 


Bardzo ważnym aspektem, który Rada Gminy Sochaczew musiała podjąć jest stanowisko mieszkańców znajdujących się obok schroniska. Z odpowiedziami osób, którym Miasto Sochaczew zaproponowało wykup gruntów można zapoznać się pod adresem -

http://www.sochaczew.pl/AppData/tinymcegallery/za%C5%82%C4%85czniki%20do%20odpowiedzi.pdf


Na każde z oferowanych miejsc, UM odpowiadał treścią: (...) w związku z tym, iż lokalizacja winna spełniać określone warunki, proszę o przedstawienie decyzji o warunkach zabudowy lub wypisu z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla przedmiotowego terenu, których zapisy wskazują, że schronisko mogłoby być tam usytuowane.


Podczas sesji rady miasta Adam Kloch podjął temat innej lokalizacji schroniska - Odpowiedzi, które zostały udzielone nie za bardzo mnie satysfakcjonują. (..) Wydaje mi się, że sprawdzenie tego czy teren się nadaje powinno leżeć w gestii burmistrza. Teren, który został oferowany mógłby być dobry na schronisko. Chodzi o to, czy urząd nie mógł sprawdzić dokumentów we własnym zakresie i interesie. (...) Nic by nie kosztowało wysłanie zapytania do UG czy na tej działce może być zlokalizowane schronisko.  

 

Do kwestii oferowanych nieruchomości na schronisko odniósł się burmistrz Piotr Osiecki - Odpowiedzi, które zostały udzielone są jak najbardziej dobre i dbają o interesy naszego samorządu. Jak mamy podjąć rozmowy o zakupie działki, jeśli nie mamy pewności czy schronisko może tam w ogóle być. Podstawowymi dokumentami jakie dają nam odpowiedzi jest miejscowy plan zagospodarowania terenu i o to prosimy. Właściciel musi to wiedzieć. Jeśli nie ma planu to musi nam dać warunki zabudowy. Zakup działki wiąże się przeznaczeniem środków z kasy miasta. 


Jeśli się pojawia ktoś, kto oferuje nam grunty, prosimy go o dostarczenie wypis z planu albo o warunki zabudowy. Jeśli takich dokumentów, to oferent powinien złożyć wniosek o wydanie wypisów, w których wskazuje, że właściciel gruntu chce tam umiejscowić schronisko. Jeśli przejdzie postępowanie administracyjne i uzyska decyzję to taka działka już jest dla nas atrakcyjna. (...) kierując się dobrem finansów publicznych zwracamy się do właściciela: chcesz nam sprzedać działkę pod schronisko, to proszę nam pokazać dokument, który potwierdzi, że tam może być schronisko. 


Na pytanie dlaczego urząd nie zwrócił się do UG z zapytaniem o umiejscowienie schroniska na oferowanych mu działkach burmistrz odpowiedział - W niektórych sytuacjach lepiej, żeby potencjalny kupiec się nie ujawniał, a właściciel proceduje sprawy, które do niego należą. Ja uważam, że tu nie ma żadnego uchybienia, a wręcz przeciwnie jest przykład dbałości o finanse publiczne. 


Przewodniczący Rady Miasta Sylwester Kaczmarek - Nie będziemy kupować terenu, który nie posiada określonych cech. Tak samo jest naszym urzędem, nie będziemy kupować placu, który nie ma wymaganych przez nas cech. Te cechy muszą być scedowane na sprzedającego. 


 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (4)

wbienkowbienko
0
W odpowiedzi na pytanie burmistrz odpowiada, iż podjęta uchwała rady Gminy Sochaczew w sprawie przekształcenia miejscowego planu zagospodarowania obejmującego teren schroniska została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, która została odrzucona.

Droga Redakcjo, ale o co chodzi w tym zdaniu? :) (2019-07-12 13:30)
dominika36dominika36
0
Miejmy nadzieję poprawione na polski :) (2019-07-12 13:59)
jerzyk2205jerzyk2205
+3
Nie dostrzegam w działaniach burmistrza chęci dalszego prowadzenia przez miasto schroniska "Azorek". Obecna lokalizacja ostatecznie wyklucza dalszą działalność, ale to nie znaczy, że "Azorek" musi być zniknąć. Współpraca z płockim schroniskiem jest kupieniem usługi dla zwierząt z terenu miasta, której już nie będzie pełniło własne schronisko. Jeśli pojawiły się prywatne oferty terenu pod nową lokalizację dla "Azorka", to władze miasta powinny je sprawdzić pod kątem możliwości takiego przeznaczenia. Sugerowanie radnym, że to jest obowiązkiem właściciela jest wprowadzaniem ich w błąd. Jest powszechną praktyką, że zainteresowany występuje o decyzję o warunkach zabudowy (WZ), aby "nie kupić kota w worku". Oczekiwanie, że każdy oferent przyjdzie do magistratu z decyzją WZ i mówienie, że to oczekiwanie jest w interesie samorządu jest bajką dla naiwnych.

https://warunki-zabudowy.com.pl/kto-moze-wystapic-o-warunki-zabudowy/ (2019-07-13 17:52)
RouterRouter
0
Panie jerzyk tu sie z Panem zgadzam,miastu zupełnie nie zależało na schronisku i tym bardziej na poszukiwaniu miejsca pod nową budowe ,tyle lat co mieściła sie ochronka na wynajetym terenie to było do przewidzenia że kiedyś nastąpić musi koniec,tym bardziej że wkoło są atrakcyjne działki teren nie spełniający wymagań etc.Teraz to mozna sobie pisać i udawać ze się chciało to nie ma gdzie ,to nikt niechce itp.Już nie wspomnę przedwyborczych hecy na Żeromskiego,jakie to były super plany a wyszło jak to zwykle bywa po wyborach. Tylko tych psów żal. (2019-07-13 20:08)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy