Od 2014 roku indywidualny wskaźnik zadłużenia samorządu

Zdjęcia i foto: Od 2014 roku indywidualny wskaźnik zadłużenia samorządu Sprawy urzędowo-administracyjne sochaczew

Od 2014 roku indywidualny wskaźnik zadłużenia samorządu

Wiele samorządów będzie miało kłopoty z uchwaleniem budżetów na przyszły rok z powodu art. 243 ustawy o finansach publicznych. Spowoduje on, że rada JST (gminy/powiatu/województwa) nie będzie mogła uchwalić budżetu, jeśli relacja łącznej kwoty spłat zadłużenia przypadających w danym roku budżetowym do planowanych dochodów ogółem budżetu przekroczy odpowiednio obliczoną średnią arytmetyczną (limit) z trzech poprzedzających lat.

Okrutny wskaźnik

Wskaźnik określający limit obsługi długu jednostki samorządu terytorialnego oblicza się dzieląc (dochody bieżące w danym roku + dochody ze sprzedaży majątku w danym roku - wydatki bieżące w danym roku) przez dochody ogółem w danym roku. Ponieważ wskaźnik obowiązuje od 2014 roku, bierze się pod uwagę w jego obliczeniach dane z kolejnych poprzedzających trzech lat, tj. 2011, 2012, 2013. Wskaźnik obsługi długu w 2014 roku musi być mniejszy lub co najwyżej równy limitowi obliczonemu z trzech poprzedzających lat. Ponieważ samorządy obowiązywał dotychczas 15% limit rocznego poziomu spłat w stosunku do dochodów, wiele z nich zadłużało się zbyt łatwo. W związku z odczuwanym w budżecie państwa kryzysem gospodarczym samorządy dostały kilka lat na przygotowanie się do nowego, bardziej restrykcyjnego wskaźnika, który zmniejsza procentowy limit prawie o połowę.

Reakcja samorządów

W efekcie nowy wskaźnik m.in. uniemożliwia zadłużanie się tym samorządom, które nie osiągnęły wystarczającej nadwyżki operacyjnej (z różnicy między dochodami bieżącymi, a wydatkami bieżącymi). Wskaźnik zaczął też wywierać presję na samorządy, aby sprzedawały majątek komunalny w celu poprawienia zdolności obsługi długu. Spowodował również konieczność przesunięcia wydatków związanych z obsługą zadłużenia przez samorządy na następne lata, przez co nastąpi wzrost kosztów z tego tytułu oraz kumulacja stałych wydatków w przyszłych latach.

Jak zareagował Sochaczew?

Wymienione okoliczności dotyczyły budżetu Sochaczewa. Ponieważ od bardzo dawna generował on nadwyżkę operacyjną, w latach 2011 - 2013 zbyt łatwo zaczęto się zadłużać, ignorując nadmierny wzrost wydatków bieżących. Ale jednocześnie nadwyżka operacyjna stopniowo dawała budżetowi miasta coraz mniejsze możliwości zaciągania nowych kredytów dla finansowania deficytu i kolejnych wydatków. Próbowano również sprzedaży mienia, ale okoliczności nie sprzyjały dobrym transakcjom. Ponieważ planowana w 2013 roku nadwyżka operacyjna była niższa niż kwota przypadających spłat, a wkrótce wydatki bieżące miasta miały znowu znacznie wzrosnąć ( koszty utrzymania żłobka, ZGM, Kramnic) perspektywa dla budżetu na 2014 rok była bardzo marna, żeby nie użyć mocniejszego słowa. Jedyną szansą stało się przesunięcie obsługi zadłużenia na następne lata. Radni podjęli uchwałę o emisji obligacji, ratując wykonanie budżetu w 2013 roku oraz możliwość uchwalenia budżetu na 2014 rok. Uchronili też przyszłoroczny budżet przed restrykcjami ze strony Regionalnej Izby Obrachunkowej. Więcej o konsekwencjach pod linkiem: 

http://samorzad.infor.pl/sektor/finanse/rachunkowosc_budzetowa/artykuly/673544,budzet jst na 2014_r_ a_przekroczenie_indywidualnego_wskaznika_zadluzenia.html

2014 r. - apogeum sochaczewskiego zadłużenia i konsumpcji?

W latach 2013-2014 zaplanowano emisję obligacji na kwotę ok. 26,8 mln zł w celu wcześniejszej spłaty i tym samym zrestrukturyzowania części długu miasta. Przeznaczono na to ok. 23,4 mln zł, ale powiększono równocześnie dług o kolejne ok. 3,4 mln zł. Łącznie więc dług miasta w obecnej kadencji wzrósł z ok. 34 mln zł na koniec 2010 r. do ok. 45,6 mln zł w 2014 r., czyli o ok. 11,6 mln zł. Charakterystyczne dla kadencji burmistrza Osieckiego jest to, że w budżecie miasta bardzo wyraźnie wzrosły wydatki bieżące, a stopniowo malał procentowy udział inwestycji w wydatkach ogółem. Burmistrz Czubacki w poprzedniej kadencji przeznaczył łącznie na wydatki majątkowe ok. 65.6 mln zł, gdzie wydatki budżetu miasta oscylowały w granicach od 81 mln zł (2007 r.) do 90 mln zł (2010 r.). Zostawił burmistrzowi Osieckiemu prawie 15,8 mln pozyskanych środków inwestycyjnych. Budżet w ostatnich latach rósł, ale stawał się coraz bardziej konsumpcyjny. Burmistrz Osiecki przeznaczył w swojej kadencji ok. 58,5 mln zł na wydatki majątkowe przy wydatkach budżetowych od ok. 98 mln zł (w 2011 r.) do ok. 110 mln zł (w 2014 r.). Tylko ok. 10% wydatków budżetowych w 2014 r. przeznacza się na wydatki majątkowe, czyli m.in. na inwestycje. Takiego budżetu w historii miasta jeszcze nie było! 

A będzie jeszcze gorzej, bo na 2015 r. planuje się tylko ok. 4% wydatków majątkowych (w tym inwestycje), przy ok. 105 mln zł wydatków ogółem! Totalna konsumpcja budżetu w następnej kadencji!

Ładna perspektywa

Następna czteroletnia kadencja będzie obciążona bardzo niskimi spłatami w wysokości tylko ok.10 mln zł (pojawi się więc pokusa zaciągania nowych kredytów, aby więcej inwestować), natomiast spłaty i wykup obligacji bardzo mocno obciążą lata 2021 – 2025. Zaplanowano optymistycznie, że nadwyżki budżetowe w tych latach będą w całości przeznaczane na spłatę obecnie zaciąganych zobowiązań, natomiast wydatki majątkowe (w tym inwestycje) nie przekroczą 7% wydatków budżetowych! Od 2019 r., kiedy rozpocznie się wykup obligacji, kolejni burmistrzowie będą musieli spłacić ok. 35,6 mln zł pod warunkiem, że do tego czasu nie będzie żadnych nowych kredytów. Takie są konsekwencje dobrego zarządzania finansami publicznymi w obecnej kadencji samorządu miejskiego. Ładna perspektywa. Gratuluję!

Jerzy Żelichowski, radny powiatowy 

 



0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy