Myślę że jesteśmy bardziej europejscy niż cała europa ( z australją i oceanią włącznie ) a przynajmniej nasi "tworzyciele" praw , więc od 1 maja będzie 30 km/h , poza tym 78% VAT ze trzy podatki ( na drogi , od luksusu , na biednych na paliwo do służbowych aut , ... ) poza tym przy galopującym wzroście wynagrodzeń będziemy poruszać się rowerami ( po ewentualnej sprzedaży samochodów o ile ktoś kupi ) lub pieszo więc podane 30 km/h i tak jest sporo na wyrost . Czy coś pominąłem ??????????????????? P.S. tak serio to przypuszczam żę będziemy poruszać się jak do tej pory ( z małymi wyjątkami przy bliskim spotkaniu trzeciego stopnia z radarkiem lub "filmowcami" ) Bardziej interesującą jest informacja o wzroście ilości godzin szkolenia kierowców , myśle że wszyscy zdają sobie sprawę że nikt nie rodzi się mistrzem owszem można mieć predyspozycje ale ważna jest nauka i powtarzane ćwiczenia. I prozaiczna sprawa o której raczej nikt na i po kursie raczej nie pamięta : każdy kierujący powinen myśleć za siebie ( i niestety za innych uczestników ruchu ) , przewidywać możliwe warianty rozwoju sytuacji na drodze , poboczu , chodniku . Ups zaczynam się mądrzyć sorry to wyłazi naście lat pracy kierowcy :))
Jak myslicie, jak bedzie sie jezdzic od 1 maja w terenie zabudowanym z maksymalnie dopuszczalna predkoscia az 50 km/h ( jak w UE ) ?
Myślę że jesteśmy bardziej europejscy niż cała europa ( z australją i oceanią włącznie ) a przynajmniej nasi "tworzyciele" praw , więc od 1 maja będzie 30 km/h
, poza tym 78% VAT ze trzy podatki ( na drogi , od luksusu , na biednych na paliwo do służbowych aut , ... )
poza tym przy galopującym wzroście wynagrodzeń będziemy poruszać się rowerami ( po ewentualnej sprzedaży samochodów o ile ktoś kupi ) lub pieszo więc podane 30 km/h i tak jest sporo na wyrost .
Czy coś pominąłem ???????????????????
P.S. tak serio to przypuszczam żę będziemy poruszać się jak do tej pory ( z małymi wyjątkami przy bliskim spotkaniu trzeciego stopnia z radarkiem lub "filmowcami" )
Bardziej interesującą jest informacja o wzroście ilości godzin szkolenia kierowców , myśle że wszyscy zdają sobie sprawę że nikt nie rodzi się mistrzem owszem można mieć predyspozycje ale ważna jest nauka i powtarzane ćwiczenia.
I prozaiczna sprawa o której raczej nikt na i po kursie raczej nie pamięta : każdy kierujący powinen myśleć za siebie ( i niestety za innych uczestników ruchu ) , przewidywać możliwe warianty rozwoju sytuacji na drodze , poboczu , chodniku .
Ups zaczynam się mądrzyć sorry to wyłazi naście lat pracy kierowcy :))