Reklama
  • belcia2003-03-18 16:11:16

    Boję się, tego, co już chyba nieuniknione - wojny. To już nie ma znaczenia, czy ktoś będzie za czy przeciw - znamy wszystkie argumenty. Boje się, co może stać się za kilka dni, miesięcy czy lat. Nie mam złudzeń, że wojna potrwa kilka dni i wszystko potem będzie pięknie i cywilizowanie. Po prostu się boję. I już. A Wy?

  • Rafal 2003-03-18 16:24:31

    To w sumie jest bardzo ciekawe zjawisko. Mamy szansę żyć w wyjątkowych czasach - wyjątkowych pod względem spokoju i stabilizacji. Nasi przodkowie jeszcze 2 pokolenia wstecz wojnę mieli wpisaną w codzienność życia, dla nas to czysta abstrakcja oglądana co najwyżej w telewizji, aż do momentu... kiedy zdamy sobie sprawę jak jest blisko, jak cienka granica dzieli pokój od wojny. Okazuje się, że pokój nie jest wieczny i zdobyty raz na zawsze, wciąż jeszcze trzeba o niego walczyć. Czy jest możliwe żeby wojny na zawsze zniknęły?

  • Kasior 2003-03-18 17:15:57

    Rafale - odpowiadając na Twoje pytanie:sądzę, że do moemntu kiedy isnitnieją ludzie, istenieją różne poglądy, spory, spojrzenia - a co za tym idzie i walka o nie... czyli "wojna" ...
    "Wojny" trwają ... te małe domowe, większe terytorialne hmmm i chyba ta jest nieunikniona, a jak widać doświadczenia z wcześniejszych lat nie wiele nas uczą ... przedewszystkim nie nauczyliśmy się jeszcze szanować tzw. POKOJU :(

  • Piotrek 2003-03-19 11:14:31

    W kontekście tych rozważań o strachu i obawach o Świat w czasach wojny i pokoju, o ludzkość, samych siebie, faktem jest że w naszej historii ludzkości zawsze były wielki mocarstwa i zawsze te wielkie mocartstwa wcześniej czy później upadały. Nie sądzicie że ciekwamy pytaniem jest Czy dożyjemy upadku mocarstwa Północnej Ameryki? Czy gdyby stało się coś takiego jak Świat wyglądałby bez tego Mocarstwa? Czy ktoś będzie kiedyć uczył się na historii o ekspansji Kraju za Oceanu?Moim zdaniem na prawdę żyjemy w bardzo ciekawych czasach.

  • Reklama
  • zeus 2003-03-19 12:42:24


    "Wojny" trwają ... te małe domowe, większe terytorialne hmmm i chyba ta jest nieunikniona, a jak widać doświadczenia z wcześniejszych lat nie wiele nas uczą ... przedewszystkim nie nauczyliśmy się jeszcze szanować tzw. POKOJU :(


    Swiętwe słowa - POKOJu nie jest dla nas wartością godną poszanowania, a co do tej wojny - była nieunikniona i chyba każdy sensownie postrzegający ten świat wiedział o tym od dawna.

    PS. Pustynna Burza była dla Saddama porażka militarną, ale jednocześnie zwycięstwem moralnym - amerykanie i brytyjczycy nawet na stope kwadratową nie weszli na terytorium Iraku, nie zajęli Bagdadu.
    Saddam rozgłosił wszem i wobec, że nie przegrał tamtej wojny... a skoro nie przegrał to WYGRAŁ.
    I tak w swiecie arabskich ekstremistów jest on postrzegany.

  • pauka 2003-03-19 20:37:35

    uczyć się pewnie będą ale chyba jeszcze nie nasze dzieci ani wnuki :-) a ta wojna będzie jedną z wielu poczynając od wietnamu, kuwejtu ... niepotrzebnych oczywiście - "wojna o pokój" - szczyt hipokryzji! jeśli ktoś w to jeszcze wierzy to... współczuje
    ja też się boję ale tylko dlatego że my również bierzemy w tym udział i to już jest chyba największa kaszana

  • MAC 2003-03-20 08:59:21

    Ale zaraz!
    Wojna ma też zalety.
    W okresie stagnacji gosp. jest szansa na progres.
    A koszty?
    Ludzkie są coraz mniejsze.
    Prawdziwa wojna trwa na polskich drogach.
    A może ktoś pamięta ile osób ginie codziennie na polskich drogach (pieszych itd.)
    To jest skandal.

    Najbardziej się właśnie tego boję.



Reklama
Reklama