Reklama
  • maleństwo2009-06-26 09:05:24

    Po ciężkiej chorobie zmarła amerykańska aktorka Farrah Fawcett. Gwiazda kina i telewizji zdobyła sławę jako jeden z "Aniołków Charliego" w popularnym serialu emitowanym w amerykańskiej telewizji w latach 70. W ostatnich latach aktorka cierpiała na raka jelita. Miała 62 lata. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6758170.html

  • trycja 2009-06-26 09:36:20

    Nie dość, że babka walczyła z ciężką chorobą już dłuższy czas, to jeszcze pamięć o niej, w dniu jej śmierci, pozostanie w cieniu informacji o śmierci M. Jacksona...

  • maleństwo 2009-06-26 09:38:47

    Zgadza się. Niezwykła osobowość i silna kobieta. Współczuję rodzinie.

  • karol997 2009-06-26 14:40:10

    Patrycjo, przeczytaj wywiad przeprowadzony na WP ze Zbyszkiem Holdysem może zmienisz choć trochę swoje podejście. Farrah Fawcett nagrywała film o wale z chorobą. Natomiast Król Popu zmarł nagle co szokuje wszystkich bez wyjątku. Jak to powiedział Hołdys "to media go zabiły, on nie zabiegał jak Doda o rozgłos."

  • Reklama
  • maleństwo 2009-06-26 15:34:26

    Karolu. W takiej chwili nie ma znaczenia kto jak zmarł. Zarówno należy sie współczucie rodzinie Jackson"a jak i Fawcett. Farrah nagrała film aby pokazać jak wygląda walka z rakiem. Niestety lub na szczęście nie nagrywa się ataku serca. Odeszły dwie wielkie gwiazdy swojego stylu. Zarówno melomani jak i kinomani pogrążeni są w swojego rodzaju żałobie.

  • karol997 2009-06-26 15:51:17

    Dla zmarłego napewno nie ale dla bliskich i fanów ma i to ogromne znacznie. Fani Fawcett byli przygotowani jeśli można wogóle być przygotowanym na śmierć. Dalsze Twoje tłumaczenia w tej sytuacji są zbędne.

  • maleństwo 2009-06-27 15:07:37

    Bardzo mądrze powiedziane santserwis1. Ten filmik pokazuje nam, że nie tylko Fawcett chorowała.

  • Reklama


Reklama
Reklama