APEL DO WŁAŚCICIELI PSÓW , KTÓRZY WYPUSZCZAJĄ DWA DUŻE PSY( MAŚCI JASNEJ I CIEMNEJ) W OKOLICACH KUZNOCIN DOLNY - ABY PUKNELI SIE W SWE PUSTE ŁBY I NIE WYPUSZCZALI ICH LUZEM !!!!
Na stacji PKP tez jest taki uporczywy pies, i co z tego że pójdziesz do właściciela, powie ze to nie jego. Policja też była wielokrotnie. Pies jak był tak jest.
Czy chodzi o dużego białego owczarka podhalańskiego w okolicach ulicy Lubiejewskiej?
Kiedy zwróciłem uwage właścicielce usłyszałem, że przecież nie może trzymać psa cały dzień na łańcuchu. No to ja mówię, że trzeba ogrodzenie naprawić, "Ogrodzenie jest całe ale podkopuje się dołem"... no i tak można by było długo. Rozmowa jak z głupim. Powiedziałem jej, że jeszcze raz ten pies zaatakuje mnie na ulicy to zadzwonie na policję... i tak zrobię, chociaż też wątpię aby to coś pomogło.
zgadzam sie. pies nic nie winien. specjalnie tego nie robi ale pogryzc przez to bym sie nie dal. tym bardziej ze taki gaz tylko odstrasza i nie robi krzywdy zwierzakowi.
a wlascicielowi za jego glupote i bezmyslnosc lzawiacym od razu po galach :)
Czy z powodu instynktu trzeba dać się pogryźć ?? Zrozum, że to tylko zwierze i różnie reaguje na nasze zachowanie, może Cię potraktować jako zagrożenie więc instynkt mówi mu aby się bronił, dlatego Właściciel w pełni odpowiada za takiego zwierzaka. Za brak kagańca, smyczy czy nie reagowanie psa na komendy, winą należy obciążyć właściciela, koniec kropka.
hansior masz rację, ale to nie zmienia faktu, że jeśli Cię takie zwierzę atakuje to czy to jest wina właściciela czy kogokolwiek masz prawo się bronić. Głupotą by było gdyby się nie bronił. Żebym nie wiem jak kochał zwierzęta a ci co mnie znają z forum i nie tylko wiedzą jak to zaatakowany przez jakiekolwiek zwierzę w poczuciu zagrożenia będę się bronił gazem, pałką czy cholera wie czym. Można kochać zwierzaki, ale siebie chyba trzeba kochać bardziej :) Gorzej jeśli ktoś będzie polował sam na tego psa tylko po to by mu pojechać po mordzie gazem bo sprawi to jełopowi przyjemność.
APEL DO WŁAŚCICIELI PSÓW , KTÓRZY WYPUSZCZAJĄ DWA DUŻE PSY( MAŚCI JASNEJ I CIEMNEJ) W OKOLICACH KUZNOCIN DOLNY - ABY PUKNELI SIE W SWE PUSTE ŁBY I NIE WYPUSZCZALI ICH LUZEM !!!!
Jak zauważysz podobną sytuację, zgłoś sprawę na policję zanim dojdzie do tragedii.
Po Trojanowie też codziennie biega pies mojego sąsiada-duży.
Po co zakładacie takie tematy, myślicie że pisząc o tym, temat sam się załatwi ???
Po prostu idż do właściciela, zwróć uwage, jak nie będzie efektu zadzwoń na policje.
Na stacji PKP tez jest taki uporczywy pies, i co z tego że pójdziesz do właściciela, powie ze to nie jego. Policja też była wielokrotnie. Pies jak był tak jest.
W sklepie myśliwskim koło cmentarza jest gaz pieprzowy za 15pln (innych nie polecam!!).
Starcza na 10-15 takich wyskakujących "okienek". Nigdy nie spotkałem się żeby drugi raz
wyskoczył bliżej niż do furtki. Gospodarz też. Na trasie gdzie wyjeżdzałem rowerem wszystkie
są nieaktywne.NIGDY POD WIATR NIE PSIUKAĆ.
Polecam i pozdrawiam.
Czy chodzi o dużego białego owczarka podhalańskiego w okolicach ulicy Lubiejewskiej?
Kiedy zwróciłem uwage właścicielce usłyszałem, że przecież nie może trzymać psa cały dzień na łańcuchu. No to ja mówię, że trzeba ogrodzenie naprawić, "Ogrodzenie jest całe ale podkopuje się dołem"... no i tak można by było długo. Rozmowa jak z głupim. Powiedziałem jej, że jeszcze raz ten pies zaatakuje mnie na ulicy to zadzwonie na policję... i tak zrobię, chociaż też wątpię aby to coś pomogło.
Po co zakładacie takie tematy, myślicie że pisząc o tym, temat sam się załatwi ???
Po prostu idż do właściciela, zwróć uwagę, jak nie będzie efektu zadzwoń na policje.
Rysiu, "swój swojego" obroni a ludzie piszą bo po to jest forum, może właściciel przeczyta i zareaguje.
Gazem to tylko właściciela należy potraktować bo pies to ...instynkt i już.
"Gazem to tylko właściciela należy potraktować bo pies to ...instynkt i już." - oczywiście, zgadzam się w zupełności, zwierze nie jest niczemu winne
Czy z powodu instynktu trzeba dać się pogryźć ??
zgadzam sie. pies nic nie winien. specjalnie tego nie robi ale pogryzc przez to bym sie nie dal. tym bardziej ze taki gaz tylko odstrasza i nie robi krzywdy zwierzakowi.
a wlascicielowi za jego glupote i bezmyslnosc lzawiacym od razu po galach :)
Czy z powodu instynktu trzeba dać się pogryźć ??
Zrozum, że to tylko zwierze i różnie reaguje na nasze zachowanie, może Cię potraktować jako zagrożenie więc instynkt mówi mu aby się bronił, dlatego Właściciel w pełni odpowiada za takiego zwierzaka.
Za brak kagańca, smyczy czy nie reagowanie psa na komendy, winą należy obciążyć właściciela, koniec kropka.
hansior masz rację, ale to nie zmienia faktu, że jeśli Cię takie zwierzę atakuje to czy to jest wina właściciela czy kogokolwiek masz prawo się bronić. Głupotą by było gdyby się nie bronił. Żebym nie wiem jak kochał zwierzęta a ci co mnie znają z forum i nie tylko wiedzą jak to zaatakowany przez jakiekolwiek zwierzę w poczuciu zagrożenia będę się bronił gazem, pałką czy cholera wie czym. Można kochać zwierzaki, ale siebie chyba trzeba kochać bardziej :) Gorzej jeśli ktoś będzie polował sam na tego psa tylko po to by mu pojechać po mordzie gazem bo sprawi to jełopowi przyjemność.