Dziś sie dowiedziałem ,ze moja znajoma ma chodzić na rehabilitacje narządu ruchu w jednym z osrodków w Sochaczewie i nie mogłem uwierzyć jak mi przedstawiła jak to ma sie odbywać.Twierdzi,że nie ma ustalonego grafiku godzinowego na poszczególne zabiegi i nigdy dotąd tak nie było podobno,tylko ogólny czas od 8-15.Nie wyobrażam siebie w tej sytuacji,kiedy miał bym pogodzić pracę z regeneracją zdrowotną nie mając wyznaczonych konkretnych godzin zabiegów.Tak leczyć to mogą się emeryci,nie mający nic do roboty.Ciekawie musi wyglądać ta kolejka do laseru,czy wanny lub innego zabiegu.W ośrodkach konstancińskich,w których ja się leczyłem,mogłem pogodzić prace z leczeniem i mysle że i tutaj przydała by się zmiana organizacji leczenia,bo w ten sposób moja Ewa unika leczenia, bo nie może poswiecic 7 godzin na zabiegi,kiedy tez dziś sie walczy o przetrwanie w zakładzie pracy.Co wy myslicie na ten temat?Chyba,że zostałem zle poinformowany,to przepraszam.
Nie wiem gdzie maja odbyc sie zabiegi ale jesli chodzi o szpital to ja spedzalem tam ok.godziny.Zawsze bylem ok.9 wychodzilem ok.10.Moze dwa razy byly jakies opoznienia 30min.ale ogolnie oki.Mialem trzy zabiegi po 15 min.Personel jest oki.
Miałem kilka zabiegów rehabilitacyjnych i nie tylko w naszym szpitalu, personel faktycznie dość dobrze i miło wykonywał swoje obowiązki. Pacjęci głównie ci starsi którzy nie mają co robić w domu stwarzają niepotrzebnie kolejki i robi się mały bałagan. Podobało mi się to że personel szedł mi na rękę i od razu byłem proszony na zabieg bo wiedzieli że muszę jeszcze iść do pracy.
Problem pracy oddziału w takich a nie innych godzinach, to chyba temat na odrębny wątek. Moim zdaniem powinien być choć jeden dzień w tygodniu, kiedy ( nie tylko ten oddział) mógłby być czynny np do 20tej. Na pewno znalazły by się osoby, które by późniejsza godzina zabiegów interesowała. Jeśli chodzi o same zabiegi, to liczy się liczba odbytych zabiegów, więc wybór pacjenta czy przychodzi codziennie czy 2 razy w tygodniu na zabiegi. Nie muszę nikomu tłumaczyć, że wskazana jest systematyczność i ciągłość. Personel bardzo spokojnie i solidnie wykonuje swoje obowiązki, nie ma na co narzekać. Kolejki faktycznie są, a w nich starsze osoby przede wszystkim, które niestety mają cały dzień na przyjazd, a koniecznie wybierają godziny ranne, kiedy to młodym spieszącym się do pracy ludziom zależy na wcześniejszym przyjęciu na zabiegi. Mentalności ludzi nie zmienimy i trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać na swoją kolej. Życzę zdrowia i zabiegów, które poprawią dysfunkcje różnych narządów. Z doświadczenia wiem, że zabiegi działają :)
Dziś sie dowiedziałem ,ze moja znajoma ma chodzić na rehabilitacje narządu ruchu w jednym z osrodków w Sochaczewie i nie mogłem uwierzyć jak mi przedstawiła jak to ma sie odbywać.Twierdzi,że nie ma ustalonego grafiku godzinowego na poszczególne zabiegi i nigdy dotąd tak nie było podobno,tylko ogólny czas od 8-15.Nie wyobrażam siebie w tej sytuacji,kiedy miał bym pogodzić pracę z regeneracją zdrowotną nie mając wyznaczonych konkretnych godzin zabiegów.Tak leczyć to mogą się emeryci,nie mający nic do roboty.Ciekawie musi wyglądać ta kolejka do laseru,czy wanny lub innego zabiegu.W ośrodkach konstancińskich,w których ja się leczyłem,mogłem pogodzić prace z leczeniem i mysle że i tutaj przydała by się zmiana organizacji leczenia,bo w ten sposób moja Ewa unika leczenia, bo nie może poswiecic 7 godzin na zabiegi,kiedy tez dziś sie walczy o przetrwanie w zakładzie pracy.Co wy myslicie na ten temat?Chyba,że zostałem zle poinformowany,to przepraszam.
Nie wiem gdzie maja odbyc sie zabiegi ale jesli chodzi o szpital to ja spedzalem tam ok.godziny.Zawsze bylem ok.9 wychodzilem ok.10.Moze dwa razy byly jakies opoznienia 30min.ale ogolnie oki.Mialem trzy zabiegi po 15 min.Personel jest oki.
Miałem kilka zabiegów rehabilitacyjnych i nie tylko w naszym szpitalu, personel faktycznie dość dobrze i miło wykonywał swoje obowiązki. Pacjęci głównie ci starsi którzy nie mają co robić w domu stwarzają niepotrzebnie kolejki i robi się mały bałagan. Podobało mi się to że personel szedł mi na rękę i od razu byłem proszony na zabieg bo wiedzieli że muszę jeszcze iść do pracy.
Problem pracy oddziału w takich a nie innych godzinach, to chyba temat na odrębny wątek. Moim zdaniem powinien być choć jeden dzień w tygodniu, kiedy ( nie tylko ten oddział) mógłby być czynny np do 20tej. Na pewno znalazły by się osoby, które by późniejsza godzina zabiegów interesowała.
Jeśli chodzi o same zabiegi, to liczy się liczba odbytych zabiegów, więc wybór pacjenta czy przychodzi codziennie czy 2 razy w tygodniu na zabiegi. Nie muszę nikomu tłumaczyć, że wskazana jest systematyczność i ciągłość.
Personel bardzo spokojnie i solidnie wykonuje swoje obowiązki, nie ma na co narzekać.
Kolejki faktycznie są, a w nich starsze osoby przede wszystkim, które niestety mają cały dzień na przyjazd, a koniecznie wybierają godziny ranne, kiedy to młodym spieszącym się do pracy ludziom zależy na wcześniejszym przyjęciu na zabiegi. Mentalności ludzi nie zmienimy i trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać na swoją kolej.
Życzę zdrowia i zabiegów, które poprawią dysfunkcje różnych narządów. Z doświadczenia wiem, że zabiegi działają :)