Reklama
  • aga520102012-04-11 00:17:35

    W okolicach młyna w Chodakowie błąka się piesek ( były dwa teraz został jeden, po wyglądzie wnioskuje że było to rodzeństwo). Chciałam go przygarnąć ale nie mozna go złapać, nawet argumenty w postaci jedzenia nic nie dają , bardzo boi się ludzi. Co robić?

  • fundacjanero 2012-04-11 09:40:34

    Chodzi o tego pieska? od jakiegoś czasu też na niego polujemy. Niestety jak mówisz, nie działają na niego argumenty w postaci jedzenia bo pies ma go w nadmiarze. Ktoś wyrzucił wór chleba, ktoś go dokarmia suchą karmą - nie do złapania. Gdybyśmy miała kilka dni tylko do swojej dyspozycji - psiak byłby nasz. Ten drugi piesek był bardzo chory. Miał chorobę odkleszczową. Zabrałyśmy go w stanie niemal agonalnym. Kilka dni i nieprzespanych nocy z kroplówkami, lekami i psiak już jest zdrowy. Jest w siedzibie Fundacji. Chyba na razie nie nadaje się do adopcji bo bardzo się boi. Co prawda już nie broni się ząbkami, ale gdy go biorę na ręce - sika ze strachu. O smyczy nie ma na razie co marzyć. Jest jednak bardzo młody i na pewno się przełamie. 

  • fundacjanero 2012-04-11 09:42:04

  • fundacjanero 2012-04-11 09:45:48

    a to zdjęcie tego psiaka, który jest u nas. Oba psiaki są malutkie i nie jestem pewna czy ten, który jeszcze został w terenie nie jest suczką (i to w ciąży).Gdyby udało się ograniczyć ilość podawanego jedzenia - psina mogłaby być złapana. 

  • Reklama
  • jowi252 2012-04-11 11:22:30

    Ten, którego nie udaje się złapać to piesek.

  • aga52010 2012-04-11 16:59:14

    Tak to ten piesek!!!!

  • aga52010 2012-04-11 17:06:32

    Też mi się wydaje że to suczka.

  • fundacjanero 2012-04-11 22:34:59

    Aga, widziałaś go/ją? Dziś psina była rano na miejscu. Nie miała nic w miseczkach. Po południu zostawiłyśmy jej puszkę. Nie przyszła do jedzenia , gdzieś się włuczyła, albo leżała zamaskowana.Jest tak małym pieskiem, że ledwo wystaje z suszu. No i ten kolor taki maskujący.

  • Reklama
  • jowi252 2012-04-11 23:03:56

    Byłam godzinę temu zanieść mu jedzenie i był na miejscu, więc jest tam cały czas... Podchodzi coraz bliżej :)

  • jowi252 2012-04-11 23:04:48

    I to na 100% samiec.

  • fundacjanero 2012-04-11 23:52:05

    więc jeśli Ci się uda to go łap, bo szkoda by dziczał. 

  • aga52010 2012-04-12 12:44:47

    Dziś widziałam że psina jest w tym samym miejscu co zwykle! Jest jeszcze jeden bezdomny pies na Młynarskiej, przebywa zwykle w okolicach ulicy Działkowej. Udało mi się zaprosić go do siebie ale zjadł i poszedł w to samo miejsce , widzę go codziennie , radzi sobie dobrze więc chyba dam mu spokój.

  • Reklama
  • fundacjanero 2012-04-13 20:28:09

    dziś o 15 go nie było. Jest ważne żeby śledzić jego obecność bo ten który jest u mnie został ledwo odratowany. Kleszczy wokoło są niesamowite ilości. Dziś moja suka pobiegła za zającem, wróciła cała w wędrujących po niej kleszczach. Niby jest zabezpieczona ale...

  • fundacjanero 2012-04-14 21:11:18

    jowi, proszę przyjrzyj mu się, czy nie jest trochę osowiały? Boję się żeby nie trafiły go kleszcze. Jest taki malutki, że jak będzie słaby i położy sie w trawie to go nie znajdziemy, a wtedy... 

  • fundacjanero 2012-04-16 06:50:34

    widziałam go z bliska - niesamowicie ładny psiak. Jest taki malutki, że ledwo wystaje z trawy. Jeśli zielsko na tym terenie wyrośnie to już go nie znajdziemy. 

  • jowi252 2012-04-16 11:05:46

    Wczoraj wieczorem raczej było wszystko ok. Ale martwię się, bo nadal nie daje się złapać, a zaczyna wychodzić już poza siatkę. Boję się, że w końcu wpadnie pod samochód...

  • fundacjanero 2012-04-16 11:57:26

    A my dziś rano dostaliśmy rewelacyjną wiadomość - piesek został złapany i jest do odbioru. Natychmiast pojechałyśmy nie zastanawiając się  dlaczego dał się złapać. No i okazało się, że to jednak nie "nasz" pies.Psina został zabrany do weta bo miał stłuczony brzuszek. Wydaje się, że ma przepuklinę. Szukamy właściciela pieska - starego lub nowego. Psiak zostanie przewieziony do schroniska miejskiego Azorek. Proszę o telefon - jeśli ktoś rozpoznaje tego psiaka. (tel.502 156 186  )

  • Reklama
  • dragon36 2012-04-16 12:30:34

    Podpowiedź z mojej  strony -dobrze by było powiesić w miejscu zabrania psa jakiś plakat z fotką i infem , może ktoś pozna bo nie każdy ma dostęp do neta .

  • aga52010 2012-04-16 15:54:41

    A co z naszym pieskiem?  Wczoraj i dziś go nie widziałam , a przechodziłam kilka razy więc miałam nadzieję że został złapany i już nie moknie i nie marznie. 

  • fundacjanero 2012-04-16 16:49:57

    wczoraj był, chodzimy teraz ze swoją sunią to nawet do niej podszedł. Dziś nie widziałam go ale jedzenie było zjedzone. Mam nadzieję, że to on zjada i że jest zdrowy

  • jowi252 2012-04-16 20:26:00

    Widział go ktoś dzisiaj? Jak byłam godzinę temu, to go nie zastałam mimo nawoływania, pierwszy raz nie przyszedł... Obawiam się, że coś mu się stało :(

  • fundacjanero 2012-04-16 21:58:39

    Jak na niego wołasz? Dziś byłyśmy około godz.10 - nie było go. Wczoraj uciekł, ale nie biegł zbyt szybko. Może zachorował? Jutro pojadę rano.

  • aga52010 2012-04-19 00:03:58

    I co z tym psiakiem , bo dawno go nie widziałam?

  • fundacjanero 2012-04-19 09:20:13

    chyba jednak nie zdążyliśmy mu pomóc.

  • Reklama
  • redakcja 2012-04-19 20:54:10

    Witam serdecznie.

    Pieska z pierwszego zdjęcia z wątku widuję od kilku dni w centrum miasta. Nocuje i błąka się na ul. Batorego za sklepem alkohole świata i salonem kosmetycznym. Jest bardzo płochliwy ( płochliwa ).

    Pozdraiwam

    Sklep Obuwniczy DANPOL ul. Batorego 9; Sochaczew

  • jowi252 2012-04-21 11:22:46

    To niestety nie jest ten piesek...

  • fundacjanero 2012-04-22 20:52:36

    jednak wszystko potwierdza, że ta niekształtna kupka sierści to nasz piesek. Gratulacje dla kierowcy - super wzrok, super refleks. Następnym razem może słup rozjedzie. 

  • fundacjanero 2012-04-25 07:40:06

    Mały spod młyna - nie żyje, to raczej pewne. A szkoda, bo piesek był niezwykłej urody i charakteru. Pozostał jego towarzysz, którego na czas zabrałyśmy. Był bardzo chory i miał niewielką szansę przeżyć - a jednak. Jego przykład świadczy o tym, że one bardzo chcą żyć.Miki - tak się teraz nazywa - jest bardzo małym pieskiem, jeszcze płochliwym ale z dnia na dzień przekonuje się, że nic złego go nie spotka od tych dużych. Niestety po rozstaniu z towarzyszem spod młyna, wybrał sobie nową opokę w postaci naszej suczki Misi. Gania wokoło niej jak elektron i tylko przy niej czuje się pewnie, wychodzi na dwór, i biega po podwórku. Miki bardzo dzielnie broni Misi przed innymi psami. Przygotowujemy Mikiego do adopcji.

  • fundacjanero 2012-04-25 07:41:42

    to jest Miki

  • redakcja 2012-04-25 15:15:18

    Na osiedlu przy Żeromskiego, przy blokach o numerach 37 - 39 od lutego błąka się mały długowłosy czarny piesek, osoby ze schroniska stwierdziły że nie mają miejsca dla tego pieska i skoro cały czas jest na osiedlu to pewno mieszkańcy dają mu jeść, może Fundacja Nero zainteresowałaby się pieskiem, nie jest on agresywny, bardzo ufny w stosunku do ludzi.

  • Anna018 2012-04-25 17:11:21

    Witam.
    Od drugiej połowy 2011 roku na rogu ul. Młynarskiej i Działkowej błąka się mały piesek kundelek. Zwracam się z prośbą o pomoc dla tego pieska, bo przecież nie może tak dalej być żeby mieszkał na ulicy tyle czasu a nikt sobie z tego nie robił. Słyszałam, że na ul. Młynarskiej jest siedziba fundacji Nero może ktoś z tej fundacji przejmie się losem tego psa i znajdzie mu nowy dom.

  • fundacjanero 2012-04-25 18:43:09

    Witam.
    Od drugiej połowy 2011 roku na rogu ul. Młynarskiej i Działkowej błąka się mały piesek kundelek. Zwracam się z prośbą o pomoc dla tego pieska, bo przecież nie może tak dalej być żeby mieszkał na ulicy tyle czasu a nikt sobie z tego nie robił. Słyszałam, że na ul. Młynarskiej jest siedziba fundacji Nero może ktoś z tej fundacji przejmie się losem tego psa i znajdzie mu nowy dom.

     Tak, Fundacja przejmie się losem tego psa. Proszę napisać jak pies wygląda, gdzie go można złapać. 

  • dragon36 2012-04-25 19:32:31

    trzeba wziąć po uwagę że masa psów teraz biega po ulicach ze względu na suki na czas cieczek wiem bo i u nas na ulicy jest kilka nowych osobników ale to są wszystkie psy co mają domy i właścicieli  tylko siedzą i czekają na amory dlatego proponuje aby tak nie brać każdego psa biegającego jako bezdomnego i nie alarmować by łapać do fundacji czy schroniska.

  • Anna018 2012-04-25 20:17:59

    hmm ten piesek jak napisałam jest już tam od ubiegłego roku śpi na ziemi a ludzie z okolicznych domów go dokarmiają, dlatego nie uważam go za psa, który posiada właściciela, biega za ludźmi i szuka pożywienia. Znajduje się na ulicy działkowej róg młynarskiej śpi przy płocie. Jutro postaram się mu zrobić zdjęcie a w tedy będzie widać jego dokładny wygląd jeśli go zobaczę.

  • dragon36 2012-04-25 20:27:10

    no tak tu to jak piszesz to jest  przykład raczej bezdomnego psa,jak by dał się złapać to proponuje jak możesz zawieź do schroniska tam na pewno będzie mu dobrze i jeszcze znajda mu nowy dom.

  • Anna018 2012-04-25 20:55:49

    Niestety nie mam takiej możliwości by go odwieźć do schroniska a przygarnąć go też nie mogę.

  • dragon36 2012-04-25 21:07:32

    aha no tak ,to może zamknąć go do komórki czy piwnicy i zadzwonić to przyjadą zabiorą bo szkoda psa ,no teraz lato ale zima ,a tak to dostanie dach nad głowa i jeszcze nowy adopcyjny dom.

  • Anna018 2012-04-26 09:52:24

    Tak właśnie wygląda ten pies.

  • rymasort 2012-04-27 16:49:49

    Witam chciałam dodać że ilość nowych piesków na osiedlach znacznie się ostatnio podniosła,w rejonie ulicy Staszica błąka się kilka nowych piesków większych mniejszych,był piesek podobny do boksera,często grał w piłkę z dziećmi na boisku,drugi bardzo duży pies leżał kiedyś na terenie szkoły nr4 ponieważ strasznie lało chciał się schronić pod daszkiem zapewne panie wozne go przegoniły,moją uwagę jednak przykuła ruda suczka wielkości do kolan wydaje mi się że jest szczenna ma duży okrągły brzuszek,dawałam jej jedzenie ale chyba jest trochę płochliwa.

  • aga52010 2012-04-29 12:10:42

    O tym piesku pisałam wcześniej na forum . Mieszkam na Młynarskiej i w zimę udało mi się zabrać go do siebie, ale piesek zjadł i poszedł . Chciałam go przygarnąć ale on chyba nie chce.

  • fundacjanero 2012-05-01 09:47:42

    Może kilka słów na temat Fundacji Nero. Fundacja działa od 2008 roku. Jest nas kilka osób, które dwoją się i troją by choć części zwierzakom udzielić pomocy. Zbieramy szczeniaki urodzone przez bezdomne suki w polu, w leśnych norach. Zdejmujemy ranne psy, potrącone przez samochody, zabieramy bezpańskie psy, które zarażone przez kleszcze nie maja szansy przeżyć w polu. Często w środku nocy wyjeżdżamy w teren po otrzymaniu sygnału, że jakieś zwierze potrzebuje pomocy. Telefon dzwoni 24 godz na dobę. Dzwonią ludzie z Gdańska, Poznania, Lubelszczyzny - proszą o pomoc. Szukam organizacji z tamtych terenów i próbuję przekazać problem.Mamy kilkadziesiąt psów na utrzymaniu. Część z nich jest w domach tymczasowych, część w płatnych hotelikach, część w naszych domach. Wszystkie te zwierzęta muszą zjeść, są często chore, albo stare. Są też takie psiaki i kociaki, których nie mamy gdzie zabrać i te karmimy, szczepimy, leczymy - w terenie. Zabieramy je gdy zwolni się jakieś miejsce.Jak myślicie, skąd mamy na to pieniądze? Przecież jedzenie, szczepionki, leki, prześwietlenia, nie dostajemy za darmo. Kto ma psa - wie ile to kosztuje. Często w lecznicy słyszę, że "już wydałam na leczenie swojego psa 100,-". Nasze psy to głównie psy chore, po przejściach, potrzebujące leczenia nie tylko ciała ale często ducha - jest ich ok 30. Nie mamy dotacji, nie prowadzimy działalności gospodarczej - wszystkie fundusze pochodzą z naszych własnych kieszeni i od darczyńców. Po co to piszę? Chcę byście wiedzieli, że przejmujemy się wszystkimi zwierzakami i tymi ze stacji benzynowej na trasie do Żyrardowa i tymi z Puszczy Kampinowskiej, i z pola w Andrzejowie Duranoskim i tym psiakiem z ul. Młynarskiej. Tylko, że są pewne granice, których nie da się przeskoczyć. Często słyszę kiedy odmawiam zabrania szczeniaków od ludzi, którym sunia "przypadkiem", "tak jakoś wyszło" , urodziła niechciane szczeniaki - "przecież wy jesteście od tego"...Wiecie, my jesteśmy tak jak Wy ludźmi, mamy rodziny, kłopoty, radości, a prócz tego chcemy pomagać zwierzakom. W moim domu nikt się nie zdziwił, gdy w Wigilię za miast zasiąść przy stole popędziliśmy z rannym psem do Warszawy.Fundację założyliśmy by być skuteczniejszymi w Urzędach i wobec Urzędów, a nie po to by zdejmować obowiązek opieki nad zwierzętami z innych ludzi.Proszę Was, spróbujcie pomóc zwierzakowi nim napiszecie uszczypliwe "   może ktoś z tej fundacji przejmie się losem tego psa". Psy z miasta maja szansę na miejsce w schronisku Azorek. Wystarczy zawiadomić schronisko. Psy z poza miasta muszą liczyć same na siebie i te dla fundacji stanowią priorytet. Gdybym mogła nie byłoby bezdomnych, głodnych, pokrzywdzonych zwierzaków.

  • jowi252 2012-05-02 14:24:35

    Bardzo dobrze napisane. Niestety ludziom nadal brakuje świadomości co do pewnych spraw...

  • fundacjanero 2012-05-03 07:54:46

    A tymczasem proszę wszystkich którzy lubią i nie lubią zwierząt - wystawcie miskę wody dla biedaków. Sprawdzajcie czy wasz pies zamknięty w kojcu ma świeżą wodę do picia i choć odrobinę cienia. UPAŁ ZABIJA.

  • redakcja 2012-05-08 20:49:53

    Na osiedlu przy Żeromskiego, przy blokach o numerach 37 - 39 od lutego błąka się mały długowłosy czarny piesek, osoby ze schroniska stwierdziły że nie mają miejsca dla tego pieska i skoro cały czas jest na osiedlu to pewno mieszkańcy dają mu jeść, może Fundacja Nero zainteresowałaby się pieskiem, nie jest on agresywny, bardzo ufny w stosunku do ludzi.





    WITAM WKLEJAM ZDJĘCIE PIESKA O KTÓRYM WYŻEJ PISAŁAM, PIESEK NADAL JEST W TEJ SAMEJ OKOLICY UDAŁO MI SIĘ ZROBIĆ MU ZDJĘCIE Z SAMOCHODU DZIŚ KOŁO BIBLIOTEKI

  • redakcja 2012-05-08 20:54:15

  • grzegorz36 2012-05-10 13:00:16

    Moi drodzy!

     

    Fundacja Nero robi bardzo dobra robote. Tu w Sochaczewie jest dla zwierzaków tym czym jest w USA Policja dla Zwierząt, czyli ASPCA:-))). Bardzo chciałbym współpracować z Fundacją NERO ponieważ kocham zwierzęta i też chciałbym im w jakiś sposób pomóc.

    Pozdrawiam

     

    Grzegorz36 

  • fundacjanero 2012-05-13 11:02:13

    Moi drodzy!

     

    Fundacja Nero robi bardzo dobra robote. Tu w Sochaczewie jest dla zwierzaków tym czym jest w USA Policja dla Zwierząt, czyli ASPCA:-))). Bardzo chciałbym współpracować z Fundacją NERO ponieważ kocham zwierzęta i też chciałbym im w jakiś sposób pomóc.

    Pozdrawiam

     

    Grzegorz36 

     Dziękuję za tak miłe słowa. Chciała bym mieć taką siłę i takie środki jak ASPCA .

  • fundacjanero 2012-11-07 12:56:15

    Bardzo proszę o pomoc w złapaniu psa.Od dość dawna podejmowane są akcje łapania psiaka. Niestety pies ucieka między domy. Zna doskonale okolice, dziury w płotach, miejsca gdzie może się schować. Ani nam - fundacji, ani pracownikom schroniska nie udało się go złapać.Dziś odebrałam bardzo agresywny telefon od mieszkanki ul. Młynarskiej z pretensją, że pies nie jest zabrany. Pani nie przyjmowała tłumaczeń. "gdybym się go nie bała, złapałabym go na ręce i wam zaniosła". Jak łatwo jest ubliżać komuś, gdy się wie, że ta druga osoba nie odpowie taką samą agresją - prawda?Bardzo proszę - jeśli ktoś karmi tego psa o kontakt z Fundacją 

     - 502 156 186

  • meggi-b 2012-11-07 18:33:07

    uwaga Sochaczewianie!
    na parkingu koło carrefoura biega mała suczka do kolana
    na nieszczęście jest w ciąży!!! :( czy ktoś jest chętny, lub zna kogoś kto chciałby się nią zaopiekować?? psinka jest nieufna, ale jeśli nie znajdzie domu to albo urodzi szczeniaki gdzieś w polu, albo w schronisku.

    bardzo proszę, przekazujcie dalej. pomogę we wszystkim jak tylko będę mogła.

    kontakt do mnie: 792 42 11 30

  • aga52010 2012-11-08 14:48:34

    Witam! Chcę wrócić do pieska z który od dawna przebywa na rogu Młynarskiej i Działkowej , mimo kilku podejść do oswojenia go i przygarnięcia nic z tego nie wyszło. Ostatnio kiedy wracałam z synem ze szkoły piesek złapał syna za nogę, nie wiem skąd się wzięła ta agresja bo wcześniej był bardzo przyjazny. Martwi mnie to że jeśli kogoś ugryzie żle się to dla niego skończy.

  • fundacjanero 2012-11-08 22:45:11

    Witam! Chcę wrócić do pieska z który od dawna przebywa na rogu Młynarskiej i Działkowej , mimo kilku podejść do oswojenia go i przygarnięcia nic z tego nie wyszło. Ostatnio kiedy wracałam z synem ze szkoły piesek złapał syna za nogę, nie wiem skąd się wzięła ta agresja bo wcześniej był bardzo przyjazny. Martwi mnie to że jeśli kogoś ugryzie żle się to dla niego skończy.


    Własnie tego psa usiłuję złapać. Pies zna każdą dziurę w płocie, zna uliczki, którymi wieje. Wiem, że wchodzi czasem na podwórka na których jest karmiony. Bardzo proszę, żeby jeśli znajdzie się na czyjejś posesji, zamknąć za nim furtkę i przetrzymać go chwilę. Mieszkam tuż obok, mogę dotrzeć w kilka minut i zabrać psa. Od dwóch dni go nie widziałam. Na pewno gdzieś jest ale nie mogłam na niego trafić. Proszę o odrobinę pomocy, wspólnie mu pomożemy.



Reklama
Reklama