Reklama
  • santserwis12009-09-27 09:44:45

    patrz posty pod artykułem - ja się zgadzam że to paranoja - zero odpowiedzialności ,sport w TV w 50% w gazetach 30% i na co dzień –żygac się chce wszystko musi mieć umiar nawet tak pożyteczny sport inaczej staje się natręctwem www.tvnwarszawa.pl/28415,1621107,0,1,niedzielny_maraton_sprawdz__ktoredy_nie_przejedziesz,wiadomosc.html

  • szakul 2009-09-27 22:29:44

    Jesli naprawde zgadzasz sie z tymi postami to chyba nie rozumiesz idei masowego uprawiania sportu jakim jest chocby bieganie. Zablokowanne miasto-żart, owszem sa utrudnienia w ruchu ale podobne spotykaja Warszawiacy codzienie ( raz w tygoniu protestuje jakas grupa społeczna robiaca sobie pochod ulicami miasta ) a tu masz doczynienia z niedzielnym pospolitym ruszeniem na sport-tylko chwalic frekwencje wsród biegnacych i widzow o ile Ci ostatni nie byli tylko przypadkowymi widzami spieszacymi sie na swoje niedzielne zakupy a ich frustracja dała o sobie znac w postach!!!

  • santserwis1 2009-09-28 12:35:03

    no widzisz i sam odpowiadasz na pytanie dlaczego w Polsce brak funduszy na różne przedsięwzięcia i dlaczego nam tak trudno żyć. Brak- ale to całkowity brak pomysłu organizacyjnego na imprezę która nie koliduje z dobrem większości –wciskanie kitu ze ludzie potrzebują masowego sportu na ulicach gdy i tak ciężko się nam porusza po miastach .Musze tu zaznaczyć stanowczo ze niewolo wychodzić z założenia ze wszyscy jadą na zakupy i się wkurzają-to bardzo płytkie ale nie dziwie się takim rozumowaniem –kogo ś kto popiera terroryzm mniejszości

  • santserwis1 2009-09-28 12:38:04

    A i jeszcze – narzekają ludzie na władze w mieście – ale na pewno nigdy przenigdy nie zgodziły by się one na tak zaplanowaną imprezę-

  • Reklama
  • szakul 2009-09-28 23:32:24

    Taaaa - terror mniejszosci ,prosze Cie nie zartuj i nie probuj mnie obrazac bo ja tego nie robie i nie bede tego czynił. Czytaj dokładnie bo ja nie wrzuciłem wszystkich przeciwnikow do jednego worka zarzucajac im niedzielne zakupy itp . Bronie ideei samego sportu nie samej organizacji imprezy bo nie wiem jaka była!!! Sama trasa biegu faktycznie wiodła samym centrum ale tu nie widze problemu ( było juz tyle imprez na ulicach W-wa nie tylko sportowych ) kilkadziesiat osob wypowiadajacych sie negatywnie nie moze powstrzymac masowej imprezy w ktorej bierze udzial kilka-kilkanascie tysiecy ludzi. Mam nadzieje ze rozumiesz jak wazne jest propagowanie sportu a bieganie jest jego najprostsza forma. Co do urzednikow, instytucji, infrastuktury to inny temat-rzeka, ktorego az sie boje poruszac!!! Pzdr

  • santserwis1 2009-09-29 08:56:54

    no tak -sorki- co do sportu to wszystko ok-ale mi chodzi o sam przebieg imprezy i jej organizacje - a nie miałem zamiaru obrazić nikogo Inaczej mówiąc Ci którzy interesowali się sportem i byli jego orędownikami to sa na dal ale impreza nie zrobiła nic żeby ci oponenci choć trochę dali się przekonać do sportu –wręcz przeciwnie
    chodzi mi o to ze zamiast walić kasę na psełdosportowców i kadry pierszoligowe pieniądze należy inwestować w młodą prowincje małe kluby sportowe i młodzież i może wtedy takie imprezy sie przydadzą w Polsce Na razie to pomysł na wyuczenie kasy w błoto .

  • szakul 2009-09-29 19:03:30

    Tour de Pologne wystartuje z Sochaczewa? zobacz-przeczytaj, fajna impreza jestem za w 100% ale jeden fragment artykułu wzbudził moje zdziwienie a nawet irytacje. Co do naszej dyskusji-oczywiscie jestem za propagowaniem sportu od najmłodszych lat, wszedzie nie zaleznie od wielkosci miejscowosci oraz od rodzaju sportu to jest podstawa ale sa potrszebne imprezy takiej rangi jak maraton Warszawski. Szczegolnie potrzebne sa imprezy rangi mistrzowskiej, ogolno dostepne dla kibiców i telewidzow. Działaja jak magnes, przykładów takich jak wiesz jest wiele swego czasu koszykówka a od wielu lat boom na siatkowke. Mamy doczynienia z moda na bieganie, co raz wiecej osob przekonuje sie ze pare kilometrow w tygodniu wplywa idealnie na ich samopoczunie, kondycje, zdrowie. Dlatego zawsze bede chwalil takie imprezy nawet mimo sprzeciwy paru malkontentów ktorzy postali troche w korku.!!!!

  • bury 2009-09-30 14:49:01

    impreza super. sam nie biegam ale prawie na kazdym pol- i maratonie jestem. nie bardzo wiem gdzie byly te korki. przemieszczalem sie po miescie w okolicach trasy oraz na kilku dolotowkach i poza korkami dlugosci 200-300 metrow nic nie zauwazylem ( a i to nie wszedzie ).

  • Reklama
  • bury 2009-09-30 14:55:10

    zreszta, jaki terroryzm mniejszosci ??? ludzi ktorzy przyszli ogladac maraton bylo spokojnie duuuuuzo wiecej niz tych niezadowolonych ktorym zabraklo znajomosci miasta i nie mogli objechac wylaczonych ulic. to tak jak w sprwawie buspasa na lazienkowskiej. wg tvnwarszawa kierowcy strasznie sie awanturuja a tak naprawde to 67% pow jezdni zajmuje 20% uzytkownikow.

  • santserwis1 2009-09-30 19:19:22

    TEKST SPONTANICZNY I D ŁUGI –WIĘC TYLKO DLA ZAINTERESOWANYCH
    no i Oki - jak wsio uważają że jest w pożo to fajnie - ale super milion ludzi to mniej niż 3 tyś - a po za tym nie ma mody na bieganie nie ma mody na koszykówkę ani na siatkówkę - no chyba że ktoś bardzo siedzi w tym to mu tak się wydaje że ludzie zgłupieli – realia są inne- jest moda na : trudności w służbie zdrowia - złym stanie ulic itd. takie impry jak ostatnia w Wa-wie to przepraszam bardzo to wyciąganie pieniędzy z budżetu i to złodziejstwo -ale panowie się bardzo obrażają - za moich czasów jak ktoś trenował jakiś sport to musiał zadbać o sprzęt, organizował sobie przejazd itd.- dopiero gdy osiągnął pewien pułap mógł liczyć na coś ale niewiele. Na razie widać, że ludzie w dalszym ciągu wolą wyspy Brytyjskie, niż nasz usportowiony i katolicki kraj i taki jest smutny morał – boso ale w ostrogach, mówili o Rosji a o Polsce można rzec –w duchu sportu zdrowa, w życiu bardzo skażona zarozumiałością. Co do swoich możliwości – nie widzę najmniejszego sensu dyskutowania na temat – i tu odsyłam np.: do centrum onkologii co by sportsmeni sobie popatrzyli jak cierpią ludzie czekający na każdą dotację , przesyłam ich ducha sportu i buty do szpitali dziecięcych jak niewiele potrzeba by im pomóc i może nieco delikatnej – ile nas kosztuje organizacja psełdo promocji sportu i ile zyskałyby na tym np.: Sochaczewskie drogi gdyby tą kasę mogłyby przeląc władze na ten cel. Nie jestem człowiekiem przeciw propagacji sportu, ale jako obywatel, widzę znacznie ważniejsze potrzeby, a mydlenie oczu sportem i to w raczej w złej organizacji to obraza polskiego obywatela i kibica - to zdanie w przyszłości wykrzyczą masy, gdy ZUS nie wypłaci, szpitale splajtują, a kluby sportowe będą miały sponsorów i prezesi będą brali po 40 tys wypłaty, a za organizację takiej farsy jakiś cwaniak dostanie 50 tys premii za propagację sportu – nie wiem czy mam to przeliczać na życia w instytucie onkologii –panowie – mi nie wypada – może na mile trasy, straconej kasy w tym maratonie. Njlepiej sobie wyobrazić jak 3,5 mil zł wpływa na konto młodzików z jakiegoś warszawskiego klubu miast na ala blokadę miasta jak w tym wypadku

  • szakul 2009-09-30 23:34:02

    Masz jednak wiekszy problem niz mi sie wydawało!!! Raz popierasz idee propagowania sportu a z drugiej strony negujesz imprezy majace to robić- szczerze nie rozumiem Cie. A odwołanie sie do instytutu onkologii i sluzby zdrowia to cios ponizej pasa ( miałem w cudzysłowie przyjemnosc byc na Roentgena w W-wa, wiem co to znaczy ) to sa zupełnie inne sprawy!!! Idac za twoim tokiem rozumowania- nic nie robic !!! ( sportu , sztuki, muzyki ) bo zadnego z tego pozytku a szkoda pieniedze wyrzucac w błoto. W Polsce w ostatnich 20-30 latach sport schodził na dalszy plan, podobnie jak inne wazne a moze wazniejsze dziedziny zycia ale to nie znaczy ze tak musi byc, powiedz rodzica ktorzy biora na siebie wiekszosci koszt utrzymania sekcji klubowych w Socho( pływackiej ,judo itp ) ze ich wysiłek jest bez celowy bez sensu, marnuja swoj czas i swoich pociech. Robia to własnie dla nich, dla ich radosci, usmiechów po wygranych a glownie dla ich zdrowia by w przyszlosci nie byli czestymi goscmi m=naszej sluzby zdrowia. Co do koszykowki-97r mistrzostwa europy w Hiszpani-wierz mi byl prawdziwy bomm teraz troche oslab ale ma nadzieje ze po mistrzostwach w Polsce ten sport odzyje co do siatkowki to chyba sam wiesz ze jest dobrze . Ps myslałem ze znajdziemy wspolny jezyk ale po twoim ostatnim post-cie widze ze w sprawach sportu roznice miedzy nami sa ogromne, twoje podejsce to tematu jest dla mnie co najmniej dziwne ale to twoj punkt widzenia i go szanuje ale zdecydowanie go nie popieram a wrecz bede go zwlczal ( moze cie przekonam ) pozdrawiam

  • santserwis1 2009-10-01 11:00:49

    pewnie każdy ma swoje zdanie-a argumentacje możesz przedstawić tym co mają rozmaite trudności w kraju nie błahe nie głupkowate - zejść na ziemie zrobić to co naprawdę istotne a potem możemy bawić sie do woli .Tak jak ja jestem za promo kultury to myśle że nie jest zle ale nie można stawiać sportu ,kultury ponad społeczne sprawy to chore dlatego nigdy nie można przetłumaczyć organizatorom ze musza się liczyć z innymi i dlatego w kraju jest żle!

  • Reklama
  • bury 2009-10-01 11:28:00

    Santa, rozumiem Twoje emocje ale mamy tu totalne pomiesznie pojec - nie orientuje sie dokladnie w jaki sposob ta impreza byla finansowana. wg mnie po czesci przez sponsorow ( marketing sportowy), czesc z wpisowego samych uczestnikow, czesc na pewno z budzetu ( i to racej masta Wwy, niz panstwa polskiego), czesc z dochodow samej fundacji. Nie licze kosztow zwiazanych z przestawieniem kursow ztmu czy dzialaniami policji. ale takie stawianie sprawy to przykladowe twierdzenie slon a sprawa polska. praktycznie kazda inicjatywae mozna storpedowac, bo powinno sie dac na szkoly, na szpitale itd. po drugie - absolutnie nie uwazam zeby impreza byla zle zorganizowana. moze przykladem wybitnie dobrej organizacji nie jest, ale organizowana jest dosc profesjonalnie. trasa, z tego co sie orientuje, dostala homologacje, pozytywne opnie firm zajmujacych sie problematyka i analiza ruchu miejskiego. pozostaje cieszyc sie moze konkurowac z maratonem berlinskim, nie wiem czy budapsztanskim ( ale pewnie tez ) i innymi znanymi. z takich imprez korzysci plyna latami, ale nie sa widoczne od razu. jesli masz ochote to sprobuj policzyc i zalozyc ze moze dzieki propagowaniu biegania za 10 lat odsetek ludzi z chorobami serca i ukladu krazenia zmlaeje np o 1,5%. czy mozesz policzyc ile to kasy wiecej w budzecie ??? trzecia sprawa - nie zgadzam sie z twoerdzeniem ze nie ma mody na bieganie. wychodze rano do pracy - ludzie biegaja. wracam z pracy - ludzie biegaja, ide ze smieciami - ludzie biegaja. z zona zartujemy ze w naszej dzielnicy najwiecej jest matek z dziecmi oraz biegaczy. to ze Ty ich nie widzisz to nie znaczy biegaczy nie ma .... pojedz rano do gawlowskiego - tam ich powinienes znalezc. czwarta sprawa - owszem, takie imprezy mozna korelowac z np zbiorka pieniedzy. przeciez to nie problem. pomijam kwestie prawne - na ktorych sie nie znam ( zgoda na zbiorke funduszy etc, itp ), ale to naprawde nic wielkiego aby zaroponowac np "Aktywnym" wspolprace podczas najblizszego maratonu - podczas imprezy bedzie prowadzona zbiorka funduszy majaca na celu np odnowienie jakiegos oddzialu w szpitalu. ale nie oczekuj ze zrobia to np "aktywni". i po ostatnie, piate - wraca jeszcze do samej miprezy warszawskiej. to duze miasto i kazdy ma prawo do wykorzystwania przestrzeni publicznej. pozostaje cieszyc sie ze organizatorzy maratonu podchodza do tematu profesjonalnie a nie np jak organizatorzy masy krytycznej. wydaje mi sie ze wylaczenie czesci miasta ( i tak czesciowe ) poprzedzone miesiacami analiz i konsultacji, ma sie nijak do partyzantki cyklistow ( ktorzy swoja droga mja przechlapane w Wwa - ale zorganizaowac jest sie im trudno). a swoja droga czy wylaczenia kwalka mista, raz na 3-4 mce, i na klika raptem godzin nie jest niewielka cena za postulowane przez mnie 1,5% osob z punktu 1.

  • redakcja 2010-05-04 23:25:45

    sandservis no to maś problem



Reklama
Reklama